Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Magda, ale Ci brzuszek urósł :-) Fajnie wyglądasz :-) A Teoś na pewno się jeszcze obróci :-) Sporo czasu ma jeszcze na fikołka :-)

No i kot na sznurku :-) Jak u Kargula i Pawlaka ;-)

Posted

[quote name='bira']Magda, ale Ci brzuszek urósł :-) Fajnie wyglądasz :-) A Teoś na pewno się jeszcze obróci :-) Sporo czasu ma jeszcze na fikołka :-)

No i kot na sznurku :-) Jak u Kargula i Pawlaka ;-)

Nie jestem pewna, ale chyba już się obrócił ;) Nad ranem tak mi "coś" wpychał pod żebra, że mogły to być nogi ;) Choć równie dobrze mógł tam pchać rączki :roll:
W następnym tygodniu pani doktor znowu będzie sprawdzać, to się okaże ;)

Kupię sobie prosiaka i będę go na sznurku prowadzać :evil_lol:

[quote name='agaga21']smakowicie się tu zrobiło ;)

http://i1169.photobucket.com/albums/r520/magdabroy/DSC_6209.jpg
lumpek wygląda jakby brzuchem prawie po ziemi szorował ale chyba on nie jest w rzeczywistości gruby?

Lumpek jest troszkę za gruby, niestety :roll: Brzuch mu wisi, a jak spaceruje po ogrodzie i się czai, to wyciera brzuchem ziemię :D

[quote name='panbazyl']oj tam - czyścił sobie facet podwozie :)

Torę ma od tego :D

Posted

moja koleżanka w Hiszpanii w ostatnim tyg ciązy, lub w drugim od końca ciąży, juz teraz nie pamiętam - no to ona poszła na "czary-mary" aby się dziecko odkręcilo jak powinno do porodu. Bo było nogami w dół a nie głową (poszła od razu po USG). Czary polegały an tym, że no nie wiem jak to nazwać - baba, znachorka, uzdrowicielka???? w każdym razie ta osoba paliła jakieś świece nad jej brzuchem. No i dziecko się ustawiło jak powinno. Koleżanka zrobila usg i dziecko było jak trzeba. Gdybym to slyszała "na targu" to pewnie bym powiedziałą - głupoty. Ale zmam dobrze moją koleżankę i jej stosunek do takiej "magii" - i wiem że to prawda. Tyle tylko, ze i tak poród był przez cesarkę.... bo był problem z rozwarciem.

Posted

Po co Ci prosiak, Lumpek dobrze sie przeciez w tej roli spisuje :diabloti: Czemu on nadal taki gruby jest :mad: Przyglodz go troche :lol:

No Teos, okladaj mamuske po zebrach :loveu: ale NOZKAMI chlopie!!! :loveu:

Posted

:: FiGa :: napisał(a):
Po co Ci prosiak, Lumpek dobrze sie przeciez w tej roli spisuje :diabloti: Czemu on nadal taki gruby jest :mad: Przyglodz go troche :lol:

No Teos, okladaj mamuske po zebrach :loveu: ale NOZKAMI chlopie!!! :loveu:


Lumpek ma ograniczoną ilość jedzenia (z zalecenia weta) i w ciągu roku schudł aż 100gram, więc nie za dużo :D Na razie zostaje na takiej dawce jak do tej pory ;) Bez konsultacji z wetem, nie chcę sama zmniejszać dawki.

A ty myślisz, że to tak fajnie w środku nocy dostać po żebrach :crazyeye: Dobrze, że to już bliżej niż dalej do końca :evil_lol:

Posted

:: FiGa :: napisał(a):
W takim tempie to on do konca swego kociego zycia bedzie glodowal bo mu pancia ogranicza :( :evil_lol:

Nie denerwujesz sie? :mdleje: (pewnie niepotrzebnie pytam :lol:)


Dostaje karmy wystarczająco :eviltong: Są nawet dni, że nie zjada wszystkiego. Wtedy przed spaniem miskę zabieram i dostaje ją dopiero rano ;)

Czy się denerwuję?! Trochę ;) Ale bardziej tego, że akcja się zacznie jak będę sama w domu i będę musiał czekać, aż Bogdan dojedzie :roll: A tak ogólnie jestem spokojna ;) Pewnie zaczną się nerwy jak będą pierwsze skórcze (taki zapowiadające, że to już na dniach :))

Posted

I znów zaległości :mad: haha :)

Kocham zdjęcia psów z naskoków lub nabiegów na przeciw włascicielom dlatego świetne są te zdjęcia Tory <3 a i Lumpek w czerwonych szeleczkach ajj :loveu:

Brzuszek :multi: ja również trzymam kciuki za poród i czekam na relacje :razz:

Posted

:: FiGa :: napisał(a):
Ja sie doczekac nie moge nooorrrmanie :loveu: Bo na pewno bedziesz nam to wszystko relacjonowac? :cool3: Bedziemy rodzic razem z Toba :multi: :evil_lol:


my będziemy lepiej poinformowane niż Bogdan :evil_lol::evil_lol:

haha a potem nakręcimy dokument o rodzeniu przez internet :evil_lol::evil_lol:

Posted

Cześć,
jestem tu po raz pierwszy, bo powiem szczerze - coś mi sie stało w mózg i rasy, których kiedys nie lubiałam, dziś mnie bardzo interesują.
I taka rasa jest m.in. ONek. :cool3: Nigdy się im nie przyglądałam, a teraz zaczęły mi się podobać.
Twoja Torka jest naprawdę świetna sunią. Piękna bestia! :loveu:


magdabroy napisał(a):


A ty myślisz, że to tak fajnie w środku nocy dostać po żebrach :crazyeye: Dobrze, że to już bliżej niż dalej do końca :evil_lol:


A założysz się, że nie dłużej niż parę miesięcy po porodzie będziesz tęskic za tym kopaniem? :cool3:
Mój syn pierworodny kończy 9 miesiecy ( życia poza macicą) 5 czerwca. Jej... i jak widze takie cudowne brzuszki jak Twój to mi tak tęskno...też bym taki znowu chciała mieć. :lol: I tak sobie chodzić latem radosnie z brzuszkiem, brzuszek sobie skakał i brykał... :loveu:

No ale teraz też źle nie jest. Brzuszek się urzeczywistnił i mam Pana Antosia, który jest Przytulmisiem. :loveu:

A porpdu nie masz co się bać. Grunt to pozytywne nastawienie. Nie ma tragedii, mówię z własnego doświadczenia. ;)
A już na pewno nie wygląda to tak jak na amerykańskich filmach. :eviltong:


A kiedy rozwiązanie?

Pozdrawiam ;)

Posted

dOgLoV napisał(a):
Teoś na pewno już jest w pozycji w jakiej powinien być :loveu:


Hej ;)

Mam taką nadzieję ;)

:: FiGa :: napisał(a):
Ja sie doczekac nie moge nooorrrmanie :loveu: Bo na pewno bedziesz nam to wszystko relacjonowac? :cool3: Bedziemy rodzic razem z Toba :multi: :evil_lol:


Może kupię kamerkę do laptopa i poproszę położną o łącze z internetem?! :evil_lol: To by dopiero był "poród rodzinny" :roflt:

Ada_Mirra napisał(a):
IKocham zdjęcia psów z naskoków lub nabiegów na przeciw włascicielom dlatego świetne są te zdjęcia Tory <3 a i Lumpek w czerwonych szeleczkach ajj :loveu:

Brzuszek :multi: ja również trzymam kciuki za poród i czekam na relacje :razz:


Dziękuję :)

kalyna napisał(a):
my będziemy lepiej poinformowane niż Bogdan :evil_lol:


Bogdan już jest nastawiony na poród, także chyba jednak tatuś będzie lepiej poinformowany co i jak ;) Ale jak nie dam rady napisać na dogo, że się zaczęło, to napiszę Agnieszce, a ona mam nadzieję, że napisze w mojej galeri info ;)

Patisa napisał(a):
Cześć,
jestem tu po raz pierwszy, bo powiem szczerze - coś mi sie stało w mózg i rasy, których kiedys nie lubiałam, dziś mnie bardzo interesują.
I taka rasa jest m.in. ONek. :cool3: Nigdy się im nie przyglądałam, a teraz zaczęły mi się podobać.
Twoja Torka jest naprawdę świetna sunią. Piękna bestia! :loveu:

A założysz się, że nie dłużej niż parę miesięcy po porodzie będziesz tęskic za tym kopaniem?
Mój syn pierworodny kończy 9 miesiecy ( życia poza macicą) 5 czerwca. Jej... i jak widze takie cudowne brzuszki jak Twój to mi tak tęskno...też bym taki znowu chciała mieć. :lol: I tak sobie chodzić latem radosnie z brzuszkiem, brzuszek sobie skakał i brykał... :loveu:

No ale teraz też źle nie jest. Brzuszek się urzeczywistnił i mam Pana Antosia, który jest Przytulmisiem. :loveu:
A kiedy rozwiązanie?


Witam nową osobę w swojej galerii :) I do tego mamusię ;) Będę miała kogo zadręczać pytaniami :D
Wiem, że będę jeszcze tęsknić za kopniakami, już mi to bratowe przepowiedziały ;) Tylko teraz, jak Teoś ma coraz mniej miejsca w brzuchu, to czasem jest to bardzo nie wygodnie :/
A termin mam na 14.07 więc już całkiem blisko ;)

A tak swoją drogą, to jak mogły Ci się kiedyś nie podobać ONki?! :mad::eviltong:

Bernese napisał(a):
Wieczorkiem zapodaje..
Tora to żywe złoto! :D


Dziękuję :)

Posted

http://i1169.photobucket.com/albums/r520/magdabroy/DSC_6201.jpg Poranna toaleta ?:D
http://i1169.photobucket.com/albums/r520/magdabroy/DSC_6230.jpg :loveu:

Co do kalafiora...:evil_lol:
Zapiekanka z kalafiorem - trochę śmierdzi :D ale jest pyszna :)
Ja taką robię z brokułami bo wolę.
Tylko nie gotuj kalafiora (bo w większości piszą by gotować) ja wolę sparzyć by nie była taka paćka i był kruchy.
Ja gotuję makaron (al dente), kalafior lub brokuły zaparzam. Mięso mielone smażę na patelni z przyprawami. Smażę boczek/bekon. Odsączam go by nie był zbyt tłusty, mieszam ze śmietaną (przyprawy według smaku).
Potem układam:
makaron
mięso
polewam śmietaną
brokuły lub kalafior
posypuję serem żółtym
i znowu polewam resztą śmietany
Piekę w temperaturze 170-180 około 20-30 minut (tak by ser się fajnie przypiekł)

Oczywiście to już kwestia gustu i smaku ;)
Osobiście u mnie Wszyscy to uwielbiają :D
Przeważnie mój mąż to robi a ja się nie sprzeciwiam :evil_lol: Świetnie gotuje głównie dania meksykańskie, chińskie, grecki itd. Muszę się przyznać, że nauczył mnie dużo potraw i zrozumiałam w końcu po co cała szafka przypraw :D Wcześniej jarzynka, sól i pieprz plus gotowe mieszanki mi wystarczały :D Teraz nie wyobrażam sobie gotowania bez "Naszego domowego mini sklepiku z przyprawami" :D

Kalafior w sosie beszamelowym. Też pycha :D

Posted

porodem sie nie denerwuj!!!! Pisze to też z doświadczenia. Od odejścia wód czy od pierwszego skurczu do porodu moze upłynąc nawet i doba. Więc spokojnie nawet piechotą dojdziesz gdzie powinnaś :) Choc z malymi przerwami na skurcze i rzucanie dzikim słownictwem, ale to jak najbardziej normalne ;) Ja jeszcze w domu brałam sobie prysznic, spokojnie zbieralam wcześniej naszykowane rzeczy i wio do szpitala. A tam się czas dłuży i dluży. Przy drugim porodzie wzięłam sobie laptopa na salę porodową i w międzyczasie między skurczami sprawdzałam pocztę :) serio. Tyle tylko, że drugi poród to byl jakis expresowy, choc myślałam, ze pierwszego rekordowego pobić się nie da (faza rodzenia w pierwszym to 45 minut a w drugim 10 minut.... a całosc drugiego porodu to 1,5 godziny..... pierwszy był troszku dłuższy, trzeciego nie planuję, bo albo w domu musiał by być, albo na telefon czy jak :) )
A Lumpek podobny a brzucha do Piranii :) Na te gady nie ma mocnych - one tak mają i już. I sie należy do tego przyzwyczaić.

Posted

magdabroy napisał(a):
Wierzę w słowa położnej ;) Powiedziała, że tak poprowadzi mój poród, że będzie dobrze :)

i bardzo dobrze! One wiedzą najlepiej co kiedy i jak. Dobra polożna to już jakbyś poród miała za sobą :)

Posted

Tak czytam o tych porodach i przypominam sobie swoje.
Z mojego punktu widzenia to boli troszkę bardziej niż przy miesiączce. Pierwszy raz był troszkę nudny bo 12 godzin bóli łącznie z porodem :D a 2-gi tak jak panbazyl miałam 1,5 godziny i po wszystkim.
Jeszcze po 1-wszym porodzie dostałam opier.... lala od pielęgniarki bo po 3h wstałam i poszłam się wykąpać :D
A po drugim latałam po korytarzu z córcia na rękach bo chciałam Ją pokazać mamie i też mnie okrzyczeli :( :D

magdabroy napisał(a):
Wierzę w słowa położnej ;-) Powiedziała, że tak poprowadzi mój poród, że będzie dobrze :smile:

Musi być dobrze innej opcji nie ma :)
Pewnie już się nie możesz doczekać kiedy przytulisz Tego maleńkiego człowieczka :):loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...