Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wpuszcze je w bagno i same sie przemaluja :diabloti: Ale im budy na ogrodzie postawie :evil_lol:

To pozostaje Ci samej sie bawic ;) To sa w sumie 2-3, no gora 4 guziczki do regulacji :diabloti:

Posted

:: FiGa :: napisał(a):
To pozostaje Ci samej sie bawic ;) To sa w sumie 2-3, no gora 4 guziczki do regulacji :diabloti:


Jestem blondynką, nie wiem czy to nie za dużo jak na mnie :evil_lol:

Posted

wspaniałe portreciki <3
a co do manualnych opcji to pocwicz w domu najpierw samo ustawienie przysłony potem np samo ustawienie czasu naświetlania a potem.. kombinuj po swojemu :D ja jak chce krótki czas naświetlania i wysoką wartość przysłony, a fotografuję w ciemnym miejscu to wychodzą ciemne ale wyraźne zdjęcia, potem tylko podciągam (zazwyczaj korekta gamma) jasność i zdjęcia jakie wychodzą takie wychodzą :D

Posted

Ada_Mirra napisał(a):
wspaniałe portreciki <3
a co do manualnych opcji to pocwicz w domu najpierw samo ustawienie przysłony potem np samo ustawienie czasu naświetlania a potem.. kombinuj po swojemu :D ja jak chce krótki czas naświetlania i wysoką wartość przysłony, a fotografuję w ciemnym miejscu to wychodzą ciemne ale wyraźne zdjęcia, potem tylko podciągam (zazwyczaj korekta gamma) jasność i zdjęcia jakie wychodzą takie wychodzą :D


Dzięki :)

Mówcie do mnie po ludzku :D
A tak poważnie, to mam nadzieję, że w sierpniu przyleci mój brat, a on się zajmuje fotografią zawodowo, to mnie podszkoli ;)

Posted

:: FiGa :: napisał(a):
Ale na manualu ustawiasz sobie raz i focisz.. nic wiecej nie zmieniasz :siara: A na fotkach roznica bylaby ogromna :cool3: Oj nie naciskam ;) Ale gdybys chciala kiesys sprobowac i miala pytania - wal :razz:
też się bałam manuala ale w końcu spróbowałam i teraz tylko tego trybu używam. nie jest to skomplikowane a naprawdę warto.

Posted

http://i1169.photobucket.com/albums/r520/magdabroy/DSC_6240.jpg ale jej się śmiesznie uszy odbijają w wodzie :D

ahh jestem ciekawa jak Soń zachowywałaby się w wodzie, takiej wodzie... bo kałuże to ona omija łukiem, bo przecież łapki sobie pobrudzi :lol:

a tak ostatnio mnie naszło... masz Jakieś zdjęcia Hery? bo kiedyś chyba jakieś pokazywało, ale to było daaawo :D
i na co ona odeszła? bo długo walczyliście o nią...

Posted

Mam tylko 4 zdjęcia Hery ;) Ja już byłam tutaj, a mojej mamie nie w głowie było robienie zdjęć :D

To zaraz po przywiezieniu do domu :)





Tu już troszkę starsza :)



I już dorosła z piłką :loveu:



O jej zdrowie walczyliśmy od samego początku jak ją kupiłam, przez prawie 2 lata :( Na zdjęciu tego nie widać, ale Hera była chodzącym strupem :( Jej sierść cała była w ranach i strupach. Badań miała tyle, że się dziwię, że wogóle chciała chodzić dobrowolnie do weta. Żadne nic nie wykazało. Sterydów już brała takie dawki, że ciężko byłoby je odstawić :(
Za całe leczenie płaciłam ja, bo to ja ją kupiłam od pseudo i choć w papierach właścicielem była moja mama, to ten pies był mój :)
... A potem zachorowała moja mama

  • i pieniądze szły na leczenie mojej mamy. Wspólnie z wetem została podjęta decyzja, że Hera zostaje uśpiona, bo nie miał się kto zająć jej dalszym leczeniem, które i tak nie wiadomo czy by przyniosło poprawę :(

  • Posted

    Jest tu na dogo watek amstafki Fioneczki, ktora rowniez miala strupki i nikt nie wiedzial co to... Uspili ja, tak bardzo cierpiala :( A szukali odpowiedzi wszedzie, nawet za granice wymazy szly i nic... :(

    Posted

    Z zdjęć była piękna :(
    ale gdybyś się nie nacięła na psa z pseudo to nie miałabyś Tory, swojej wyczekanej Tory :loveu:

    właśnie pamiętałam, że na coś była chora, ale myślałam, że to z brzuszkiem było coś nie tak... choć jak już pies chory to lepiej wiedzieć na co i dawać nawet drogie leki, niż patrzeć jak się męczy i jak nic nie pomaga :( choć ta decyzja pewnie była bardzo trudna, to podjęliście ją dla jej dobra.. choć nie ukrywam, to myślałam, że masz więcej jej fotek :mad:

    hmmm a 4 ONek to jaki był? bo pamiętam jeszcze, że miałam Tiamant, ale 4 niet....

    Posted

    :: FiGa :: napisał(a):
    Jest tu na dogo watek amstafki Fioneczki, ktora rowniez miala strupki i nikt nie wiedzial co to... Uspili ja, tak bardzo cierpiala :( A szukali odpowiedzi wszedzie, nawet za granice wymazy szly i nic... :(


    Od Hery też szły kiedyś próbki do Niemiec, ale nic nie wykazały :shake: Oprócz mojej wetki, były też konsultacje w klinice i też lipa :( A jak zaczęłam szukać Tory i rozmawiałam z panią wet, żeby mi poleciła jakś hodowlę, w której nie będzie czegoś takiego jak Hera, to się dowiedziałam, że po Herze, z tej samej "hodowli" uśpiła/umarło jeszcze kilka szczeniąt. Dowodów nie było, ale moja pani wet podejrzewała, że było zbyt bliskie pokrewieństwo rodziców szczeniąt :/

    Posted

    kalyna napisał(a):
    Z zdjęć była piękna :(
    ale gdybyś się nie nacięła na psa z pseudo to nie miałabyś Tory, swojej wyczekanej Tory :loveu:

    właśnie pamiętałam, że na coś była chora, ale myślałam, że to z brzuszkiem było coś nie tak... choć jak już pies chory to lepiej wiedzieć na co i dawać nawet drogie leki, niż patrzeć jak się męczy i jak nic nie pomaga :( choć ta decyzja pewnie była bardzo trudna, to podjęliście ją dla jej dobra.. choć nie ukrywam, to myślałam, że masz więcej jej fotek :mad:

    hmmm a 4 ONek to jaki był? bo pamiętam jeszcze, że miałam Tiamant, ale 4 niet....


    Fakt, gdyby nie "przygoda" z pseudo, to pewnie nigdy bym się nie zdecydowała na psa z papierami :D A tak mam Toruśkę :loveu:

    Była Tiamat, Hera, Tora... A jak byłam mała (2-3 latka) to mieliśmy w domu ONka o imieniu Szarik (etap "Czterech pancernych i psa" :D). Pamiętam go słabo, ale był :)

    Posted

    magdabroy napisał(a):
    Mi też :(
    Hara była bardzo śliczna i mądra (jak to ONek) :)

    Od razu przypomniała mi się moja Lunka
  • . Tylko, że ona w ogóle nie chorowała, okaz zdrowia i nawet nie myślałam, że mogłoby coś jej się stać...
    Też była bardzo śliczna i mądra, ONki tak już mają w genach chyba :)

  • Posted

    panbazyl napisał(a):
    śliczna Hera była :) jak onek ze "starych czasów".


    Dziękuję :)
    To było 6 lat temu, więc ONki od tamtej pory ewoluowały w kierunku jeżdżenia dooopą po ziemi :D no i ona była z pseudo, więc...

    Ptysiak napisał(a):
    Od razu przypomniała mi się moja Lunka
  • . Tylko, że ona w ogóle nie chorowała, okaz zdrowia i nawet nie myślałam, że mogłoby coś jej się stać...
    Też była bardzo śliczna i mądra, ONki tak już mają w genach chyba :)


  • Nie bez powodu są używane w wielu dziedzinach ;)

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

    ×
    ×
    • Create New...