Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='MagdaH']Dokładnie LadySwallow, zauważ że każdy atak asta, pita czy innego bulka jest nagłaśniany we wszystkich mediach. A pogryzienia, często poważne, przez kundelki, labcie czy beagle jako niemedialne są po prostu po cichutku wciskane w statystyki.
Bo ja wiem, czy tak po cichutku... :roll:
Parę newsów z krótkiego jeszcze niezmiernie 2011r.:
Syberian:
http://gorzow.gazeta.pl/gorzow/1,35211,9195304,Roczna_dziewczynka_pogryziona_przez_psa.html
Malamut i mieszańce
http://www.fakt.pl/Tragedia-Psy-zagryzly-5-latka,artykuly,96731,1.html
mieszaniec
http://tvp.info/informacje/polska/niemowle-pogryzione-przez-psa/3902137
coś bliżej nieokreślonego
http://olecko.wm.pl/39692,Biegajace-po-ulicach-psy-atakuja-dzieci.html
mieszaniec podobny do wilczura
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95190,9135042,Zagryzl_go_wlasny_pies__Policja_musiala_uzyc_broni.html

  • Replies 143
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ladySwallow napisał(a):
A ja i owszem, marzę o bullku z hodowli - z hodowli, bo tam właśnie mogę mieć pewność (po odpowiednim sprawdzeniu hodowli oczywiscie), że pies ma odpowiednie cechy charakteru. Problem ataków bullowatych i podobnych ras całkowicie zlikwidowany by został poprzez likwidację pseudohodowli.

:cool3:błagam...Jaka pewność?Papier da ci pewność ,ze pies będzie taki a nie inny?Genetyka,owszem,ma znaczenie ale nie daje Ci 100% pewności ,że będziesz maiła psa z takimi cechami jakie chcesz:roll:
I raczej nie posuwałabym się do tak daleko idących wniosków,że ataki ttb zostałyby zlikwidowane przez zamknięcie pseudo...trochę idealistyczne myślenie...Bo jeśli super,hiper piesek trafi na oszołoma, który bedzie go uczył agresywnych zachowań i tak i tak może stać się zabójcą...Dlatego też wg. mnie likwidowanie hodowli nie jest za dobrym pomysłem ale już robienie testów osobą które chcą nabyć pieska ktory ma predyspozycje do walki wydaje mnie się logiczniejsze.

Posted

Kto miałby weryfikować, czy ktoś jest psycholem czy nie? Niby to takie proste?
Oszołomów nie stac na psy po kilka tysięcy, lepiej za 'stówę' kupić na targu. To przez trzaskanie na lewo i prawo szczeniaków wypaczają się charaktery.

Posted

czywiście pseudo też trzeba by zakazać i to nie tylko ttb ale wszystkich psów.Również hodowle r=r które nie spełniały by określonych wymogów należałoby zlikwidować.A jesli ktoś by chciał ttb to trzeba by kaskę wydać i na szczeniaka i obowiązkowo na test który sprawdzał by m.in czy ktoś nad psem panuje.Wszelkie zmiany nie są proste ale konieczne.Bo zakazanie wogóle hodowli psów UZNAWANYCH za agresywne to bzdura totalna.

Posted

Balbina12 napisał(a):
A jesli ktoś by chciał ttb to trzeba by kaskę wydać i na szczeniaka i obowiązkowo na test który sprawdzał by m.in czy ktoś nad psem panuje.


Jak w praktyce miałby wyglądać taki test? Bo rozumiem, że miałby się odbyć przed zakupem psa... Sprawdzaliby, czy ktoś panuje nad szczeniakiem? ;) W teorii wszystko pięknie, ładnie, ale...

Cały ten zakaz hodowli to jakaś paranoja, w d*pach im się chyba z nudów poprzewracało. Ciąg dalszy udawania, że robi się coś, co ma poprowadzić nas ku lepszemu...

Posted

[quote name='zmiej']Ja kupowałem wiele psów i czy internet miałem czy nie, zawsze starałem się coś dowiedzieć o hodowli oraz o rasie. Wy tego zaniedbaliście, więc - nie rozgrzeszając hodowcy - swoją część winy też ponosicie. Zawsze kupując psa rasy olbrzymiej, a nawet mniejszej (np. ON-ka) trzeba się liczyć z tym, że dysplazja wystąpi. Mi, mimo ostrozności, też się taki pies trafił, kupiłem go za 1800 zł, a na leczenie wydałem znacznie powyżej 5 tysięcy. I oczywiście jest to pies niehodowlany (to taka informacja do Waszego przekonania, że każda hodowla to kura znosząca złote jaja, więc należy jej finansowo dowalić - ja w tej chwili utrzymuję tego psa z dysplazją, sukę zbyt starą na to by miała szczeniaki oraz mieszańca, którego wykupiłem bo właściciel chciał go uśpić - utrzymanie tych psów też kosztuje).
A Ty mam wrażenie, że niechęć - po części uzasadnioną - do jednego hodowcy przeniosłaś na ogół hodowców.
Nie bardzo rozumiem co masz na myśli z tym pisaniem "Waszego przekonania" i w ogóle odmieniania słów "Was, Wasze" przez wszystkie przypadki. Jak już pisałam, nie jestem członkiem żadnej fundacji, stowarzyszenia ani koalicji, nie zgadzam się też ze wszystkimi poglądami zamieszczonymi czy to na forum koalicji czy na innych. Pomagam bezdomnym zwierzętom na ile potrafię, w miarę możliwości daję tymczas, dokarmiam i leczę za własne pieniądze, dlatego nie rozumiem jakich "Was/Nas" masz na myśli. Co do hodowcy, masz racje, jak sie człowiek raz sparzy, to potem ognia unika, Basko był przekochaną kluchą, karmioną, leczoną, był członkiem rodziny...Oprócz niego mieliśmy kundle, znajdy, przybłędy i schroniskowe. One, po początkowym odkarmieniu i wyleczeniu, nie chorowały. Najstarszy, Lysiek, przeżył ponad 16 lat. Dlatego sądzę po własnym doświadczeniu: benek=rasowy, z hodowli ->chorowity, kundle=mieszańce -> zdrowe kobyły, dożywające sędziwego wieku. Jak juz pisałam, nie powielam plotek czy zasłyszanych pomówień, tylko opieram się na własnym przypadku.

[quote name='zmiej']To nie ma nic wspólnego z tym projektem ustawy, więc nawet Ci nie odpowiem. Szkoda, że nie potrafisz odnieść się do punktów, które wyżej wymieniłem. Np. do tego - skąd wiecie, że JAKAKOLWIEK rasa jest agresywna - macie statystyki pogryzień?
A może to tylko wynik histerii, rozpętanej - to może Cię zaciekawi - w znacznej mierze przez Grzegorza Lindenberga. Tak, tak, to on był tworcą i reaktorem naczelnym pierwszego w Polsce tabloidu SuperExpressu, który jako chyba pierwszy zaczął zamieszczać artykuły typu: Pies bestia pogryzł dziecko. Właśnie G. Lindenberg ma wielkie, o ile nie największe, zasługi w rozpętaniu tej anty-psiej histerii. Dobrze, że się nawrócił i teraz lubi psy, ale szkoda, że zachowuje się jak typowy neofita - jego działania wyróżnia oszołomski fanatyzm.
Zacytowałam niemiecką statystykę dotyczącą przypadków śmiertelnych pogryzień z forum molosów (akurat na czele listy owczarek niemiecki+mieszańce rasy), na miejscu 5 pitbule i inne rasy zwane niebezpiecznymi, nie wiem, czemu tak zwane, bo jako dziecko "wyniańczone" przez rottweilerkę, a obecnie opiekunka skundlonego Biszkopta (w typie asta) oraz miłośniczka bulowatych, mogę potwierdzić, że właściwie ułożone i socjalizowane psy tych ras nie są bardziej agresywne od dalmatyńczyków czy goldenów (znów piszę z własnego doświadczenia). To, że histerię rozpętały media, nie trzeba mnie przekonywać, nie będę dochodzić kto zaczął, a kto podchwycił i kontynuował, kto pracował w SuperEkspressie (w ogóle nie czytam, jestem ograniczona do Forum, Polityki, Przekroju i Wprost)... Teraz trwa zbieranie podpisów pod projektem, który w takim kształcie jest dla mnie nie do przyjęcia i podpisać nie zamierzam.

Posted

[quote name='MagdaH']Nie bardzo rozumiem co masz na myśli z tym pisaniem "Waszego przekonania" i w ogóle odmieniania słów "Was, Wasze" przez wszystkie przypadki. Jak już pisałam, nie jestem członkiem żadnej fundacji, stowarzyszenia ani koalicji, nie zgadzam się też ze wszystkimi poglądami zamieszczonymi czy to na forum koalicji czy na innych. Pomagam bezdomnym zwierzętom na ile potrafię, w miarę możliwości daję tymczas, dokarmiam i leczę za własne pieniądze, dlatego nie rozumiem jakich "Was/Nas" masz na myśli.
Popierasz bezkrytycznie ten projekt, a to WAS tyczy się własnie takich osób.

[quote name='MagdaH']Co do hodowcy, masz racje, jak sie człowiek raz sparzy, to potem ognia unika, Basko był przekochaną kluchą, karmioną, leczoną, był członkiem rodziny...Oprócz niego mieliśmy kundle, znajdy, przybłędy i schroniskowe. One, po początkowym odkarmieniu i wyleczeniu, nie chorowały. Najstarszy, Lysiek, przeżył ponad 16 lat. Dlatego sądzę po własnym doświadczeniu: benek=rasowy, z hodowli ->chorowity, kundle=mieszańce -> zdrowe kobyły, dożywające sędziwego wieku. Jak juz pisałam, nie powielam plotek czy zasłyszanych pomówień, tylko opieram się na własnym przypadku.
No właśnie, kupiłaś 15 lat temu szczeniaka benka, który okazał się chory, to teraz uważasz, że rodowodowy=chory... Mogę to nazwać jeno Twoją imaginacją. Teraz - co to jest dla Ciebie "kundel"? Chodzi Ci o 100% kundla, w którym rasy się nie doszukasz?
To po 1. Ile widziałaś takich kundli mających 50-100 kg? No sorki, ale psów 5, 10, czy 20 kg dysplazja nie dotyka (ale alergia już jak najbardziej, sam miałem takiego kundla, który po zjedzeniu kurczaka chciał się zadrapać).
Po 2. Nawet nie wiemy o czym rozmawiamy, bo nie sądzę, by ktoś prowadził statystyki problemów zdrowotnych wg ras.
Po 3. A czy ktoś Ci zabrania posiadania kundelka i nakazuje zakup rodowodowego? Chyba nie, to skąd ta nienawiść do hodowców?

A jeśli "kundel" to dla Ciebie pies w typie (czyli powiedzmy, rasowy bez rodowodu) to na pewno dysplazja dotyka więcej np. berneńczyków bez rodowodu, niż tych z rodowodem. A wiesz czemu? Z bardzo prostego powodu - związek dopuszcza do hodowli berneńczyki mające badania i wolne od dysplazji, a dziedziczenie to główna przyczyna tej choroby (główna nie znaczy jedyna). Podobnie w typie prędzej kupisz berneńczyka niezrównoważonego (zdaża im się nadmierna lękliwość lub agresywność), bo znowu związek wymaga badań psychiki - pies niezrównoważony tych badań nie przejdzie.

[quote name='MagdaH']Zacytowałam niemiecką statystykę dotyczącą przypadków śmiertelnych pogryzień z forum molosów (akurat na czele listy owczarek niemiecki+mieszańce rasy), na miejscu 5 pitbule i inne rasy zwane niebezpiecznymi, nie wiem, czemu tak zwane, bo jako dziecko "wyniańczone" przez rottweilerkę, a obecnie opiekunka skundlonego Biszkopta (w typie asta) oraz miłośniczka bulowatych, mogę potwierdzić, że właściwie ułożone i socjalizowane psy tych ras nie są bardziej agresywne od dalmatyńczyków czy goldenów (znów piszę z własnego doświadczenia).
Dobrze, że piszesz o Niemczech, to Ci zacytuję coś z kwartalnika PIES (nr 4 z 2010 r.) - w artykule mowa o wprowadzeniu od 1 lipca 2010 r. zakazu hodowli kilkunastu, rzekomo agresywnych, ras w Danii:
Duńscy hodowcy przedstawili wiele faktów, które świadczą o tym, że takie zakazy nie mają w ogóle sensu. (...) Powołują się na inne kraje, gdzie zniesiono wprowadzone wcześniej przepisy, ponieważ nie dawały one żadnego efektu. Tak było m.in. w Holandii, gdzie po 15 latach obowiązywania zakazu hodowli pittbuli w 2008 r. zniesiono ten przepis. W północnych Niemczech w 2009 r. po 9 latach usunięto również listę ras niebezpiecznych, podobnie postąpiono w Szkocji w bieżącym roku.

Dlatego uważam, że jeśli już, to powinny być wprowadzone ograniczenia dotyczące ras rzeczywiście niebezpiecznych, a do stwierdzenia, która rasa jest niebezpieczna trzeba mieć statystyki. Ja np. w życiu nie słyszałem o pogryzieniu kogokolwiek przez rodowodowego kaukaza, tosę, czy moskiewskiego stróżującego (za to słyszałem i to nie raz o pogryzieniu przez rodowodowe owczarki niemieckie, a przez jamnika to nawet sam zostalem ugryziony). Dlatego uważam zakaz czy choćby ograniczenie hodowli tych ras za wyjątkową bzdurę. Zwłaszcza, że takie psy nie trafiają w ręce dresiarzy.

Co do pittów, rotków, dobermanów się nie wypowiem, bo zwyczajnie te rasy nigdy mnie nie interesowały, więc nie śledziłem doniesień o pogryzieniach przez takie psy. Ale mieszaniec, którego zaposiadowywuję, jest pół pittem i łagodniejszego psa ze świecą szukać. Ale to jednostkowy przypadek i to nie psa czystej rasy. więc nie uogólniam.
W każdym razie nie sądzę, by jakakolwiek rasa była problemem ze względu na swoją agresywność. To raczej psy w typie i mieszańce, i to takie, u których rozbudzono agresję celowo lub przez nieumiejętne obchodzenie się z nimi.
Te statystyki śmiertelnych pogryzień z forum molosów są ciekawe i warto je tu przytoczyć.

Dla Niemiec (lata 1968-2000):
1. owczarek niemiecki - 25
2. rottweiler - 5
3. dog niemiecki - 5
4. kundle - 4
5. pittbul - 3
6. po jednym pogryzieniu - psy myśliwskie, husky, doberman, chart afgański, bokser, labrador, bernardyn.

No i nie widzę tu tosy, kaukaza, fili, czy doga argentyńskiego...

Dla USA (lata 1979-1994):
1. pittbul - 57
2. rottweiler - 19
3. owczarek niemiecki - 17
4. husky -12
5. malamut - 12

znowu brak ras, które wymieniłem wyżej... (może np. kaukazów w USA niewiele, ale za to Niemcy są jakby drugą ojczyzną tej rasy)
Z tego wynika, że zakaz hodowli powinien dotyczyć pittów i ON-ków, a ograniczenia hodowli rotków, dogów niemieckich, husky i malamutów...

[quote name='MagdaH']To, że histerię rozpętały media, nie trzeba mnie przekonywać, nie będę dochodzić kto zaczął, a kto podchwycił i kontynuował, kto pracował w SuperEkspressie (w ogóle nie czytam, jestem ograniczona do Forum, Polityki, Przekroju i Wprost)... Teraz trwa zbieranie podpisów pod projektem, który w takim kształcie jest dla mnie nie do przyjęcia i podpisać nie zamierzam.
Nie media, tylko ich specyficzna odmiana - tabloidy. A właśnie człowiek, który jakby firmuje ten projekt jest twórcą pierwszego w naszym kraju tabloidu.

ps.
Znacznie milej się rozmawia z Tobą tutaj, gdzie nie ma możliwości zbanowania osoby, której ten projekt się nie podoba :) Pozdrawiam

Posted

Mnie najbardziej rozbraja odpowiedź Pana Grzegorza o zakazie hodowania owych pewnych ras z 'powodów oczywistych'. To jest dla mnie nonsens i chociaż w projekcie jest kilka sensownych i potrzebnych założeń - podpisu nie złożę, również z powodów oczywistych.

A tak już offtopowo - fajny jest też podpunkt o zakazie używania kolczatek, dławików i OE. Ale w sumie, skoro nie będzie już złych psów to i sprzęt dla okiełznania bestii będzie niepotrzebny. Jak najbardziej pozytywne. :razz:

Posted

[quote name='zmiej']Popierasz bezkrytycznie ten projekt, a to WAS tyczy się własnie takich osób.
To insynuacja. Poproszę cytat posta w którym bezkrytycznie poparłam projekt. Proszę przeczytać moje wcześniejsze posty na tym wątku. Na forum koalicji napisałam, że w tej postaci projektu nie poprę. Zadałam pytania p. GL, do dnia dzisiejszego nie otrzymałam odpowiedzi.

[quote name='zmiej']Po 3. A czy ktoś Ci zabrania posiadania kundelka i nakazuje zakup rodowodowego? Chyba nie, to skąd ta nienawiść do hodowców?
Kolejna insynuacja. Nigdzie nie napisałam, że kogokolwiek nienawidzę, napisałam że na pewno nie kupię psa od hodowcy, mam do wyboru do koloru schroniskowych bezdomniaków.

[quote name='zmiej']Dobrze, że piszesz o Niemczech, to Ci zacytuję coś z kwartalnika PIES (nr 4 z 2010 r.) - w artykule mowa o wprowadzeniu od 1 lipca 2010 r. zakazu hodowli kilkunastu, rzekomo agresywnych, ras w Danii:
Duńscy hodowcy przedstawili wiele faktów, które świadczą o tym, że takie zakazy nie mają w ogóle sensu. (...) Powołują się na inne kraje, gdzie zniesiono wprowadzone wcześniej przepisy, ponieważ nie dawały one żadnego efektu. Tak było m.in. w Holandii, gdzie po 15 latach obowiązywania zakazu hodowli pittbuli w 2008 r. zniesiono ten przepis. W północnych Niemczech w 2009 r. po 9 latach usunięto również listę ras niebezpiecznych, podobnie postąpiono w Szkocji w bieżącym roku.

Dlatego uważam, że jeśli już, to powinny być wprowadzone ograniczenia dotyczące ras rzeczywiście niebezpiecznych, a do stwierdzenia, która rasa jest niebezpieczna trzeba mieć statystyki. Ja np. w życiu nie słyszałem o pogryzieniu kogokolwiek przez rodowodowego kaukaza, tosę, czy moskiewskiego stróżującego (za to słyszałem i to nie raz o pogryzieniu przez rodowodowe owczarki niemieckie, a przez jamnika to nawet sam zostalem ugryziony). Dlatego uważam zakaz czy choćby ograniczenie hodowli tych ras za wyjątkową bzdurę. Zwłaszcza, że takie psy nie trafiają w ręce dresiarzy.

Co do pittów, rotków, dobermanów się nie wypowiem, bo zwyczajnie te rasy nigdy mnie nie interesowały, więc nie śledziłem doniesień o pogryzieniach przez takie psy. Ale mieszaniec, którego zaposiadowywuję, jest pół pittem i łagodniejszego psa ze świecą szukać. Ale to jednostkowy przypadek i to nie psa czystej rasy. więc nie uogólniam.
W każdym razie nie sądzę, by jakakolwiek rasa była problemem ze względu na swoją agresywność. To raczej psy w typie i mieszańce, i to takie, u których rozbudzono agresję celowo lub przez nieumiejętne obchodzenie się z nimi.
Te statystyki śmiertelnych pogryzień z forum molosów są ciekawe i warto je tu przytoczyć.

Dla Niemiec (lata 1968-2000):
1. owczarek niemiecki - 25
2. rottweiler - 5
3. dog niemiecki - 5
4. kundle - 4
5. pittbul - 3
6. po jednym pogryzieniu - psy myśliwskie, husky, doberman, chart afgański, bokser, labrador, bernardyn.

No i nie widzę tu tosy, kaukaza, fili, czy doga argentyńskiego...

Dla USA (lata 1979-1994):
1. pittbul - 57
2. rottweiler - 19
3. owczarek niemiecki - 17
4. husky -12
5. malamut - 12

znowu brak ras, które wymieniłem wyżej... (może np. kaukazów w USA niewiele, ale za to Niemcy są jakby drugą ojczyzną tej rasy)
Z tego wynika, że zakaz hodowli powinien dotyczyć pittów i ON-ków, a ograniczenia hodowli rotków, dogów niemieckich, husky i malamutów...
To co napisałeś generalnie jest potwierdzeniem tego o czym pisałam wcześniej. Ja też nie rozumiem, skąd wytrzaśnięto hasło "rasy agresywne" czy "rasy niebezpieczne", bo każdego psa można skrzywić. I nie wiem kto miałby być na tyle kompetentny, żeby tworzyć listę takich ras??? Bo to jest w projekcie i ja się z tym nie zgadzam!


[quote name='zmiej']Nie media, tylko ich specyficzna odmiana - tabloidy. A właśnie człowiek, który jakby firmuje ten projekt jest twórcą pierwszego w naszym kraju tabloidu.
Z braku czasu, a także chęci, nie czytuję...Nie popieram projektu, uważam że kolejna ustawa nie zmieni niczego, kto chce znajdzie luki i je wykorzysta, taka cecha ludzka...Po wielokroć napisałam co sądzę o projekcie, nie będę się powtarzać i udowadniać że nie jestem wielbłądem...
[quote name='zmiej']ps.
Znacznie milej się rozmawia z Tobą tutaj, gdzie nie ma możliwości zbanowania osoby, której ten projekt się nie podoba :) Pozdrawiam Mnie się trochę trudno konwersuje z osobą przypisującą mi coś, czego nie napisałam i przekonania których nie wyznaję. Ale też pozdrawiam!:p

Posted

MagdaH napisał(a):
To insynuacja. Poproszę cytat posta w którym bezkrytycznie poparłam projekt. Proszę przeczytać moje wcześniejsze posty na tym wątku. Na forum koalicji napisałam, że w tej postaci projektu nie poprę. Zadałam pytania p. GL, do dnia dzisiejszego nie otrzymałam odpowiedzi.

Mnie się trochę trudno konwersuje z osobą przypisującą mi coś, czego nie napisałam i przekonania których nie wyznaję

To przepraszam za pomyłkę. Jak widzisz osoba potrafi się przyznać do błędu :)
Że nie dostajesz odpowiedzi od G. Lindenberga... czemu mnie to nie dziwi? On tylko - pytany o fakty - jak mantrę powtarza swoje slogany o pseudohodowcach chcących zarabiać...

Wiesz czego nie rozumiem? Tego, że Koalicja, a przynajmniej G. Lindenberg, traktuje hodowców jak wrogów. Czy im się wydaje, że hodowca nic innego nie robi, tylko liczy kasę oraz dzień i noc myśli jak podręczyć swoje zwierzęta? Zamiast szukać wśród hodowców sprzymierzeńców, Koalicja szuka wrogów. Jaka jest reakcja? Prosta - skoro animalsi uważają wszystkich hodowców za wrogów, to hodowcy wszystkich animalsów za oszołomów. I jakiekolwiek porozumienie staje się niemożliwe.

G. Lindenberg to, niestety, jest jakiś nawiedzony fanatyk, mam wrażenie, że dla niego każdy hodowca to pseudohodowca. Do tego ciągłe jego wstawki, jakby wyciągnięte z pism klasyków marksizmu-leninizmu, pt. Bo chcesz zarabiać na psach. Ten sam zarzut zarabiania na zwierzętach można postawić właścicielom i pracownikom sklepów zoologicznych, producentom karmy, kagańców, czy żwirku do kuwet, weterynarzom, wreszcie etatowym pracownikom schronisk i organizacji prozwierzęcych.

Nie da się zarobić kokosów na małej domowej hodowli. Można, gdy się ma np. kilkanaście psów. Tylko że jak się ma kilkanaście psów, to się nie da pracować na etat, bo cały czas poświęca się psom. To co w tym złego, że tacy hodowcy chcą z czegoś żyć?

Ja wiem, że nie wszyscy hodowcy są OK, a związek reaguje anemicznie, ale wrzucanie wszystkich hodowców do jednego wora i chęć dokopania nam na pewno nie pomaga tego problemu rozwiązać. I warto jeszcze zwrócić uwagę na jedno - nawet jeśli psy w hodowli nie mają super warunków, to przynajmniej nie są bite, głodzone i zaniedbywane higienicznie, bo z tymi psami trzeba się pokazać na wystawie.

Posted

jak juz podajecie dane niemickie to przekaze jak u nas jest w NRW

psy z pierwszej listy nalezace do psow "niebezpiecznych" tzn staffort itd i mieszance musza wszystkie byc kastrowane,nie ma importu ,przylapane na granicy psy lub na terenie Niemiec na utostradzie grozi przewozacego kara do 5000euro.Psy nie wolno rozmnazac .Jednym miejscem ortzymania tej rasy psa sa schroniska i inne organizacje bazujace na DT .
jezeli ktos ma takiego psa to musi go zameldowac zaplacic podatek na rok wynosi 600 euro,zaplacic obowiazkowe ubezpieczenie,musi przy meldowaniu okazac zaswiadczenie o przebytym egzamine u wet,oraz zaswiadczenie o przebytej szkole dla psow i atest od szkoleniowca o stanie socjalizacji psa.te wszystkie zaswiadczenia mozna otrzymac zabierajac psa ze schroniska ,oprocz egsaminu u wet.
psy i ich opiekunowie podlegaja kontroli np.podczas spacerow,czy w domu(jak ludzie doniosa)wtedy jezeli opiekun nie ma tych wszystkich zaswiadczen i oplat,,albo pies jest glodzony zle traktowany ,nie ma zezwolenia wlascicela domu w ktorym pies mieszaka ,jest on zabierany do schroniska ,a opiekun otrzymuje kare pieniezna i zakaz posiadania tej rasy psa.jezeli ktos z Polski przewiezie np.psa rasy niebezpiecznej albo mieszanca ,to psa natychmiast opiekun dostaje ultimatum i musi w ciagu 2 tygodni zawiezc psa do Polski i ma zakaz posiadania tej rasy.

Posted

[quote name='Martens']I działa? Jak to wpłynęło na statystyki pogryzień?[/QUOTE]
ja tych przepisow nie ustalalam ,te przepisy obowiazuja juz okolo 10 lat.zaostrzenia zaczely sie w Holandi.Niestety ludzie tam mieszkajacy czesto omijali przepisy wiec podjeli holendrzy bardzo radykalne ciecie ,usypiajac wszystkie psy z pierwszej lisyt i ich mieszance.Osoby ktore zarzadzily usypianie musialy odpowiadc przed sadem.
W NRW ostatnio to rotek pogryzl i 2 dobermyny (to wyczytalam)
Tak dla informacji moj brat mial 3 biale bullterriery .jeden z nich podkopal sie pod plotem i pogryzl dziewczynce twarz.dziewczynce wracajacej ze szkoly.
Pozniej sasiad rzucil trutke i jeden zmarl w cierpieniach.Tak zal mnie tych psow ,ciagle przesladowanych ,meczonych ,katowanych ,zakowanych lancuchami do bud ,siedzacych w malutkich kojcach .
Jest to rasa najbardziej znienawidzona przez ludzi.Dlatego uwazam ,ze lepiej ,zeby ta rasa smiercia naturalna wymarla dla ich dobra, bez mordowania ,usypiana,podczas walk,bita ,poniewierana ,w schroniskach psy siedzoce w pojedynke w klatkch do konca swej psiej smierci.
Martens-poniwaz tych psow jest jak na lekarstwo ,przepisy sa takie jak powyzej dlatego jest taka statystyka ,a nie inna.
Poprostu tych psow nikt nie chce,jeszcze w bylych DDR sa ,ale u nas prawie nie widac na ulicach tak samo nikt nie chce rotkow,dobermanow jest bardzo malo ,kaukazow tak samo.

Posted

[quote name='filodendron']Bo ja wiem, czy tak po cichutku... :roll:
Parę newsów z krótkiego jeszcze niezmiernie 2011r.:
Syberian:
http://gorzow.gazeta.pl/gorzow/1,35211,9195304,Roczna_dziewczynka_pogryziona_przez_psa.html


Piszesz że to syberian, jesteś na 100 % pewna że to był ''husky'' ? Jeśli nie jest psem z papierami to moim zdaniem powinno się pisać ''w typie''. U mnie na osiedlu wielu ludzi uważa że husky jest psem agresywnym bo jak tłumaczą znają sytuacje gdy pies tej rasy pogryzł innego psa lub człowieka. Problem polega na tym że zazwyczaj były to psy bez papierów, których rodzic czy dziadek mógł należeć do zupełnie innej rasy i te geny mogły się ujawnić. No ale ''wyglądał'' jak husky i w ten sposób rasie daje się łatkę agresywnego. Oczywiście to dotyczy też innych ras.

Posted

[quote name='Merrick']Piszesz że to syberian, jesteś na 100 % pewna że to był ''husky'' ? Jeśli nie jest psem z papierami to moim zdaniem powinno się pisać ''w typie''. [/QUOTE]
Dziwne pytanie - oczywiście, że nie jestem niczego pewna, dlaczego miałabym być? Mnie tam w ogóle nie było - podałam link do newsu na internetowym portalu.
To nieistotne, czy syberian, czy z papierami, czy bez, czy burek spode płota - spójrz na kontekst. Linki podałam jako alternatywę wobec stwierdzenia, jakoby pogryzienia inne niż przez ttb były przez media zamiatane pod dywan. Moim zdaniem tak już nie jest. (Może jakiś czas temu tak było - wtedy nie byłoby wzmianki o rasie, a ten news zostałby okraszony ni przypiął, ni przyłatał agencyjną fotką pitbulla z Ameryki)

Posted

Nie jest żadną nowością, że 'bohaterami' owych medialnych pogryzień są zazwyczaj psy w typie - nieważne jakiej rasy. Nie jest też nowością, że im większa moda na daną rasę tym więcej pogryzień przez przedstawicieli tej rasy i jednocześnie większa nagonka społeczeństwa na nią. Przerabialiśmy to już z rottkami, spanielami, dalmatyńczykami, bullowatymi teraz coraz częściej z północniakami.

Spójrzcie jaką fotkę umieścili przy artykule:
http://www.fakt.pl/Husky-pogryzl-dzieci-,artykuly,89644,1.html Mieliśmy bestię amstaffa, to teraz czas na wykreowanie wizerunku syberiana z piekła rodem. I niestety, coraz częściej ludzie wyrażają się niepochlebnie o północniakach. Mam znajomą, starszą już kobietę, właścicielkę suczki husky - kumpelki mojej Lulki. Kobieta opowiadała mi z jakimi komentarzami n.t. od ludzi się spotyka, jak zabierają w popłochu swoje psy, jak próbują ją uświadamiać, co za potwora trzyma w domu. Kiedy pierwszy raz się spotkałyśmy była wielce zdziwiona, że bez oporów pozwoliłam mojej małej na przywitanie się z jej psem :).

Nie wiem, co na celu miałby zakaz hodowli psów bojowych. Zniknie jedna rasa, pod ostrzał pójdzie druga. Kompletnie do mnie nie przemawia argument xxxx52 że asty/pity powinny wymrzeć 'śmiercią naturalną' bo jest ich pełno w schroniskach, po cierpią w samotności, bo nikt ich nie chce. Nieprawda, jest wielu pasjonatów rasy, hodowców z prawdziwego zdarzenia, którzy wkładają mnóstwo trudu w to, aby utrzymać w rasie to, co w niej najpiękniejsze. Dalej, jest wielu ludzi, którzy kupują ttb z pełną świadomością tego, co biorą pod swój dach. W schroniskach psy z papierami też się zdarzają, ale jest to niewielki odsetek. W schroniskach mamy również psy w typie innych ras - do wyboru, do koloru - ale nikt nie krzyczy, by te rasy zlikwidować.

Nie mam nic przeciwko żeby dobrać się pseudohodowcom do tyłka, ale nie za cenę eliminacji całych ras.

Posted

[quote name='corrida']Nie jest żadną nowością, że 'bohaterami' owych medialnych pogryzień są zazwyczaj psy w typie - nieważne jakiej rasy. Nie jest też nowością, że im większa moda na daną rasę tym więcej pogryzień przez przedstawicieli tej rasy i jednocześnie większa nagonka społeczeństwa na nią. Przerabialiśmy to już z rottkami, spanielami, dalmatyńczykami, bullowatymi teraz coraz częściej z północniakami.

Spójrzcie jaką fotkę umieścili przy artykule:
http://www.fakt.pl/Husky-pogryzl-dzieci-,artykuly,89644,1.html Mieliśmy bestię amstaffa, to teraz czas na wykreowanie wizerunku syberiana z piekła rodem. I niestety, coraz częściej ludzie wyrażają się niepochlebnie o północniakach. Mam znajomą, starszą już kobietę, właścicielkę suczki husky - kumpelki mojej Lulki. Kobieta opowiadała mi z jakimi komentarzami n.t. od ludzi się spotyka, jak zabierają w popłochu swoje psy, jak próbują ją uświadamiać, co za potwora trzyma w domu. Kiedy pierwszy raz się spotkałyśmy była wielce zdziwiona, że bez oporów pozwoliłam mojej małej na przywitanie się z jej psem :).

Nie wiem, co na celu miałby zakaz hodowli psów bojowych. Zniknie jedna rasa, pod ostrzał pójdzie druga. Kompletnie do mnie nie przemawia argument xxxx52 że asty/pity powinny wymrzeć 'śmiercią naturalną' bo jest ich pełno w schroniskach, po cierpią w samotności, bo nikt ich nie chce. Nieprawda, jest wielu pasjonatów rasy, hodowców z prawdziwego zdarzenia, którzy wkładają mnóstwo trudu w to, aby utrzymać w rasie to, co w niej najpiękniejsze. Dalej, jest wielu ludzi, którzy kupują ttb z pełną świadomością tego, co biorą pod swój dach. W schroniskach psy z papierami też się zdarzają, ale jest to niewielki odsetek. W schroniskach mamy również psy w typie innych ras - do wyboru, do koloru - ale nikt nie krzyczy, by te rasy zlikwidować.

Nie mam nic przeciwko żeby dobrać się pseudohodowcom do tyłka, ale nie za cenę eliminacji całych ras.
tak uwarzasz ,to idz do pierwszego lepszego schroniska np.w Swarzedzkim na 75 psow jest 30 przedstwicieli rasy tzw.niebezpiecznych
jezdz do Przyborowka to sie przekonasz .w kazdym schronisku jest ich pelno ,jedne wydaja byle jak byle komu inne nie wydaja bo nie wiedza komu dac ,albo psy sa niesocjalne ,albo nie wiedza czy sa niesocjalne,gdyz nie ma nikogo kompetentnego co psy sprawdzi,wypuszczajac z klatek.

Co do psy rasy husky ,to nigdy nie slyszalam zeby polarne psy byly agresywne,ale jezeli jest popyt na te psy to zeby zarobic plodza te psy i rozmnazaja na morgi ,pokrywja z byle jakim psami ,njwazniejsze ,zeby wygladaly na husky, bo snoby tanio kupia.W tej masowce hodowlanej nie elimunuje sie osobnikow agresywnych tj.jest u zoltych spanieli co genetycznie sa zwichrowane,i duzo juz przyplacilo zycie dostajac smiercionosny zastrzyk.

Posted

[quote name='xxxx52']tak uwarzasz ,to idz do pierwszego lepszego schroniska np.w Swarzedzkim na 75 psow jest 30 przedstwicieli rasy tzw.niebezpiecznych
jezdz do Przyborowka to sie przekonasz .w kazdym schronisku jest ich pelno ,jedne wydaja byle jak byle komu inne nie wydaja bo nie wiedza komu dac ,albo psy sa niesocjalne ,albo nie wiedza czy sa niesocjalne,gdyz nie ma nikogo kompetentnego co psy sprawdzi,wypuszczajac z klatek.

O tym, że ttb i ich mixów jest sporo w schroniskach doskonale wiem. Wiem też, że są organizacje i osoby prywatne mocno zaangażowane w pomoc tym psom, że część z nich dostaje kolejną szansę. Sama mam u siebie takiego schroniskowca. Nie wiem, jak jest w Swarzędzu i Przyborówku - nie moje rejony. Przesadyzmem jest natomiast stwierdzenie, że ttb stanowią większość psów w schroniskach. Chcemy zmniejszyć ich liczbę? Zajmijmy się pseudohodowlami, a nie niszczeniem rasy, bo psów z papierami w schroniskach jak na lekarstwo.

[quote name='xxxx52']Co do psy rasy husky ,to nigdy nie slyszalam zeby polarne psy byly agresywne,ale jezeli jest popyt na te psy to zeby zarobic plodza te psy i rozmnazaja na morgi ,pokrywja z byle jakim psami ,njwazniejsze ,zeby wygladaly na husky, bo snoby tanio kupia.W tej masowce hodowlanej nie elimunuje sie osobnikow agresywnych tj.jest u zoltych spanieli co genetycznie sa zwichrowane,i duzo juz przyplacilo zycie dostajac smiercionosny zastrzyk.
Skoro nigdy wcześniej nie słyszałaś o przypadkach agresji wśród północniaków, to możesz o tym poczytać chociażby w artykułach zamieszczonych pod linkami z tego wątku. Resztę Twojej wypowiedzi można odnieść do każdej rasy - również do ttb. Co więcej, patrząc na historię, nie wiem czy w hodowli którejś z ras tak rygorystycznie przestrzegano eliminacji (dosłownej!) osobników wykazujących agresję do ludzi, tak jak w przypadku hodowli APBT.

Posted

xxxx52, agresja nie zależy od rasy. Agresja zależy od wychowania - częściej niż "agresywny" TTB spotykam agresywne kundelki czy ONki, nad którymi nikt nie panuje.

Posted

[quote name='ladySwallow']xxxx52, agresja nie zależy od rasy. Agresja zależy od wychowania - częściej niż "agresywny" TTB spotykam agresywne kundelki czy ONki, nad którymi nikt nie panuje.[/QUOTE]
A od genów to nic a nic? (abstrahując od rasy)

Posted

[quote name='ladySwallow']xxxx52, agresja nie zależy od rasy. Agresja zależy od wychowania - częściej niż "agresywny" TTB spotykam agresywne kundelki czy ONki, nad którymi nikt nie panuje.[/QUOTE]
Nigdy nie pisalam ,ze agresja zalezy od rasy,ale rasy sa tworzone z braniem pod uwage nie tylko wygladu ,ale typowego charakteru dla danej rasy.Tworza rase mieszajac rozne wybrane

Posted

[quote name='xxxx52']Nigdy nie pisalam ,ze agresja zalezy od rasy,ale rasy sa tworzone z braniem pod uwage nie tylko wygladu ,ale typowego charakteru dla danej rasy.Tworza rase mieszajac rozne wybrane[/QUOTE]

No to raz jeszcze - typową cechą dla bojowców jest brak agresji w stosunku do ludzi. W porządnych hodowlach nadal przykłada się do tego dużą wagę. TTB nie są genetycznie ukierunkowane na atakowanie ludzi. To jest właśnie typowe dla tych ras. Zachowania sprzeczne z tym to odstępstwa od normy (które absolutnie nie powinny być tolerowane i takie osobniki nie powinny być dalej rozmnażane) albo błędy w wychowaniu.

Posted

[quote name='xxxx52']ja tych przepisow nie ustalalam ,te przepisy obowiazuja juz okolo 10 lat.zaostrzenia zaczely sie w Holandi.Niestety ludzie tam mieszkajacy czesto omijali przepisy wiec podjeli holendrzy bardzo radykalne ciecie ,usypiajac wszystkie psy z pierwszej lisyt i ich mieszance.Osoby ktore zarzadzily usypianie musialy odpowiadc przed sadem.
W NRW ostatnio to rotek pogryzl i 2 dobermyny (to wyczytalam)
Tak dla informacji moj brat mial 3 biale bullterriery .jeden z nich podkopal sie pod plotem i pogryzl dziewczynce twarz.dziewczynce wracajacej ze szkoly.
Pozniej sasiad rzucil trutke i jeden zmarl w cierpieniach.Tak zal mnie tych psow ,ciagle przesladowanych ,meczonych ,katowanych ,zakowanych lancuchami do bud ,siedzacych w malutkich kojcach .
Jest to rasa najbardziej znienawidzona przez ludzi.Dlatego uwazam ,ze lepiej ,zeby ta rasa smiercia naturalna wymarla dla ich dobra, bez mordowania ,usypiana,podczas walk,bita ,poniewierana ,w schroniskach psy siedzoce w pojedynke w klatkch do konca swej psiej smierci.
Martens-poniwaz tych psow jest jak na lekarstwo ,przepisy sa takie jak powyzej dlatego jest taka statystyka ,a nie inna.
Poprostu tych psow nikt nie chce,jeszcze w bylych DDR sa ,ale u nas prawie nie widac na ulicach tak samo nikt nie chce rotkow,dobermanow jest bardzo malo ,kaukazow tak samo.[/QUOTE]

Nie ustalałaś, ale popierasz i mnie to przeraża.
Czemu w ogóle mają służyć argumenty w Twoim poście? Rottweiler pogryzł, bullterrier pogryzł. U mnie masa owczarków pogryzła, pogryzł jamnik, po małym kundelku mój znajomy ma blizny po kilkunastu latach. Wyeliminować owczarki, kundelki, jamniki?
Skoro nikt tych psów nie chce, to skąd protesty? Bo nie wierzę, że protestują tylko bandyci i mafiozi.
U mnie na osiedlu pewnie połowa mieszkańców nie chce żadnych psów w blokach - i co, zarządzić, żeby psy w ogóle wyginęły?

xxxx52, przy Twojej wręcz obsesyjnej trosce o dobro psów w ogóle, taka postawa i brak wiedzy są po prostu... smutne.

Posted

[FONT=Arial]Zakaz hodowli ras i ich mieszanek psów uznanych za agresywne uważam za sensowny i konieczny i to nie dla dobra ludzi, a dla dobra tych zwierząt.[/FONT]
[FONT=Arial]Mało widuję takich psów z opiekunami odpowiedzialnymi. Najczęściej ciągnie takiego niewysoki, zakompleksiony koleś, któremu pies, uznawany powszechnie za agresywnego, ma dodać pewności siebie i wartości w grupie kumpli. To, że do prowadzenia takiego psa zupełnie się nie nadaje, nie umie (i nie chce mu się) poprawnie z nim pracować lub nawet stawia go do nielegalnych (bo legalnych nie ma, przecież) walk nie jest przeszkodą w nabyciu psa.[/FONT]
[FONT=Arial]Pit bulle, amstafy i ich mieszańce robią furorę wśród takich poparańców. Niestety, traktowane są przez nich okrutnie, bo to pies nie trzymany dla towarzystwa ale do podniesienia ego. W Polsce (ale i w wielu innych krajach, np USA) pit bulle, amstafy i mieszańce z tymi rasami są psami, które dotknęła swoista moda, a które spotyka najwięcej okrucieństwa ze strony „opiekunów”. [/FONT]
[FONT=Arial]Okrucieństwa wobec zwierząt jest w naszym kraju ogrom, ale to właśnie te biedaki padają jego ofiarami w domowych zaciszach najczęściej, bowiem „opiekunowie” sami przeświadczeni o ich agresji, na wszelki wypadek pokazują im kto rządzi, uciekając się do wyszukanych metod wymuszania posłuchu. [/FONT]
[FONT=Arial]Prawdziwi miłośnicy tych ras powinni sami orędować za takim zakazem, właśnie kierując się miłością i współczuciem dla tych psów.[/FONT]
[FONT=Arial][/FONT]
[FONT=Arial]Co z tego, że będą koncesjonowane hodowle, jeśli kupić psa może każdy, nawet psychol?[/FONT]

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...