mosii Posted September 9, 2006 Posted September 9, 2006 bardzo dziękuję loozerka w imieniu Dziadka:) Quote
loozerka Posted September 9, 2006 Posted September 9, 2006 jak fajnie to usłyszeć Mosii- tzn, ze tylko w imieniu Dziadka :) A niedawno to mowilam, oby reszta "przepowiedni" tez się sprawdzila. Quote
mosii Posted September 13, 2006 Posted September 13, 2006 a o Dziadku nikt juz nie pamieta???? :( Quote
mosii Posted September 13, 2006 Posted September 13, 2006 a tu Dziadek wyciera sie po kapieli:) Quote
GreenEvil Posted September 13, 2006 Posted September 13, 2006 [quote name='mosii']a tu Dziadek wyciera sie po kapieli:) No sliczny jestem :) pzdr GreenEvil Quote
przyjaciel_koni Posted September 13, 2006 Posted September 13, 2006 Całkiem inny Dziadek niż jakiś czas temu !!! Piękny portret Dziadka - gratulacje Mosii ! Masz jeszcze jakieś inne ukryte zdolności oprócz tych do fotografowania ? Quote
mosii Posted September 14, 2006 Posted September 14, 2006 no rzeczywiście bardzo sie poprawił, przytył, oczka wyleczone, gronkowiec leczony, wszystko jest na dobrej drodze..... teraz tylko znalezć dobry domek:) Quote
loozerka Posted September 14, 2006 Posted September 14, 2006 to prawda, wspaniały portret- jakby w tych przymnkniętych psich oczach miescila się cała mądrośc świata. Quote
Moriaaa Posted September 14, 2006 Posted September 14, 2006 Wiesz co by było gdyby Dziadek jeszcze ilka dni został u nas:( Cioteczko, uratowałaś mu życie...no i to tarzanko po kąpieli, ehhh,Dziadek-nie-dziadek;) Quote
mosii Posted September 14, 2006 Posted September 14, 2006 loozerka napisał(a): jakby w tych przymnkniętych psich oczach miescila się cała mądrośc świata. pieknie powiedziane................. Quote
loozerka Posted September 14, 2006 Posted September 14, 2006 bo model piękny i serce ogromne po stronie portretującego. Quote
GreenEvil Posted September 14, 2006 Posted September 14, 2006 Dziadzio no gore!!! pzdr GreenEvil Quote
loozerka Posted September 15, 2006 Posted September 15, 2006 no własnie, gdzie nam uciekasz Dziadunio? Quote
mosii Posted September 17, 2006 Posted September 17, 2006 zabieramy sie do rozlepiania Dziadka w necie, kto zaczyna???? Quote
mosii Posted September 19, 2006 Posted September 19, 2006 nooooooo widze las rąk..... kochani sa psy, które sama zabieram na tymczas-ok o zabranie Dziadka zostałam poproszona, zgodziłam sie bez problemu, miałam miejsce, ale co dalej???????? nawet nie ma osób które zaglądają do wątku, to nieuczciwe myslec ze skoro pies juz bezpieczny u mnie mozna olac sprawę, mozna dać ogłoszenia, do netu , gazety, zrobic plakaty i rozwiesić, czy ktoś sie tym zainteresował? Dziadek jest wyleczony, przytył, wygląda jak pies, poswiecam mu uwage i czas aby po tylu latach w schronie z głuchego i prawie slepego psa zrobic niekonfliktowego mieszkańca domu, ale sie nie rozdwoje, nie moge jednoczesnie siedziec przy komputerze i wystawiac ogłoszenia i byc z psami. POMÓŻCIE........................... Quote
loozerka Posted September 19, 2006 Posted September 19, 2006 :oops: :oops: :oops: no niestety mosii, masz trochę racji, że pojawienie się takiego dobrego domku "zdejmuje" z ludzi odpowiedzialnosc... ja nigdy nie wstawialam ogłoszen, ale mogłabym popróbować. Tylko może ktoś napisze tekst? NIe wiem, co chwyta za serce, co warto napisac- nigdy się tym nie zajmowałam, nigdy też takich ogłoszeń nie sledzilam. Moze zatem współpraca z kimś uzdolnionym literacko...? Juz sobie z jednego z wątków ściagnęłam linki do portali z ogłoszeniami, wiec kwestia wklejenia pozostaje...tekstu i zdjęc.. Quote
netti1 Posted September 19, 2006 Author Posted September 19, 2006 Ja dałam kilka ogłoszen,ale na razie bez odzewu..wiem ze to co napisałas było własciwie do mnie bo to ja poprosiłam Cię o pomoc ,poczekajmy jeszcze troche może ktos się zglosi,chyba ze nie mozesz dłuzej sie nim zajmowac ... Quote
loozerka Posted September 19, 2006 Posted September 19, 2006 netti- daj link do jakiegoś ogloszenia, juz nie pamietam, czy były tu wklejane, wezmę tekst, jakies dane kontaktowe... A myśle, ze Mosii chyba nie tylko do Ciebie- faktycznie, gdy tylko dziadek do niej trafił był hura optymizm i wszyscy tu skakali ze szczęscia, a potem pomału wszystko ucichlo. Ale obiecujemy!!! Poprawimy się, Mosii :) Quote
mosii Posted September 19, 2006 Posted September 19, 2006 netti1 napisał(a):Ja dałam kilka ogłoszen,ale na razie bez odzewu..wiem ze to co napisałas było własciwie do mnie bo to ja poprosiłam Cię o pomoc ,poczekajmy jeszcze troche może ktos się zglosi,chyba ze nie mozesz dłuzej sie nim zajmowac ... nigdy, przenigdy nie wyciagnełabym psa ze schronu zeby nie móc sie potem nim zajmowac.... akurat Dziadek jest najmniej kłopotliwy ze wszystkich psów ale chyba zle mnie zrozumiałaś. liczę na współprace, jeden robi to czego drugi nie moze i odwrotnie, idzie wtedy szybciej i bardzo sprawnie, Dziadek mieszka w kojcu, ma cały do swojej dyspozycji ale to tylko kojec, Dziadus jest stary a tu zima sie zbliza i nie widze go inaczej jak na swojej kanapie. i dlatego musimy sie sprężyc :) Quote
netti1 Posted September 19, 2006 Author Posted September 19, 2006 nie zrozumiałam zle,tylko tez czuje sie odpowiedzialna za dalsze losy Dziadusia,a wiem ze adopcja nie będzie łatwa..i wiem ze tez zdajesz sobie z tego sprawę.mam nadzieje ze ktos go pokocha tak mocno jak ja chociaz ja nie moglam go zabrac do siebie,moze znajdzie sie ktos kto nie będzie patrzył na to ze Dziadzius nie jest piękny ani mlody ,ani rasowy i da mu kącik w swoim domu i sercu.pytam znajomych ale nikt go nie chce,byłam juz w osiedlu domków jednorodzinnych i tez nic.bogaci ludzie owszem wezmą ale albo rasowego i młodego albo yorka lub nagusa...wiec to nie jest tak ze jak sie nie pisze w wątku to znaczy ze sie nie interesuje.. poprosiłam męza zeby zrobił plakat dziadkowi ale na razie nie ma czasu,wiec moze ktos z was ?? i musze Wam powiedziec ,ze jestem tym wszystkim troche rozgoryczona,bo rózni ludzie sie zgłaszają którzy chcą psa i każdy od razu pyta czy jest moze york?a labrador?i to jeszcze by chcieli szczeniaka najlepiej... to ponarzekałam sobie i juz mi lepiej,wymiziaj Dziadzia ode mnie mocno .pozdrawiam Quote
brazowa1 Posted September 19, 2006 Posted September 19, 2006 netti,glowa do gory!Jest allegro,sa ogloszenia w prasie,w sytuacji podbramkowej sa adopcje zagraniczne. jest ciezko,wiem.Ale dacie rade.Nie ma innej mozliwosci."Nasz" Chojrak siedzial w goscinnym kojcu okolo 3,5 miesiaca,brzydal straszny.Fajnie sie zresocjalizowal,odezwali sie tylko jedni ludzie,ale to byli wlasnie CI. Ich motywacja byla chec pomocy najbiedniejszemu.Tylko,ze Chojrak juz nie byl biedny-zarosly blizny,przytyl,merdal ogonkiem i wydawal sie szczesliwy.Mimo wszystko wzieli go i pies ma teraz RAJ na ziemi. Uda sie,pros ludzi z dogo (imiennie,na PW) o pomoc.Tez tak robilam i robie.Zawsze pomagaja. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.