Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 431
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

no rzeczywiście bardzo sie poprawił, przytył, oczka wyleczone, gronkowiec leczony, wszystko jest na dobrej drodze.....
teraz tylko znalezć dobry domek:)

Posted

nooooooo widze las rąk.....

kochani sa psy, które sama zabieram na tymczas-ok
o zabranie Dziadka zostałam poproszona, zgodziłam sie bez problemu, miałam miejsce, ale co dalej????????

nawet nie ma osób które zaglądają do wątku, to nieuczciwe myslec ze skoro pies juz bezpieczny u mnie mozna olac sprawę, mozna dać ogłoszenia, do netu , gazety, zrobic plakaty i rozwiesić, czy ktoś sie tym zainteresował?

Dziadek jest wyleczony, przytył, wygląda jak pies, poswiecam mu uwage i czas aby po tylu latach w schronie z głuchego i prawie slepego psa zrobic niekonfliktowego mieszkańca domu, ale sie nie rozdwoje, nie moge jednoczesnie siedziec przy komputerze i wystawiac ogłoszenia i byc z psami.

POMÓŻCIE...........................

Posted

:oops: :oops: :oops: no niestety mosii, masz trochę racji, że pojawienie się takiego dobrego domku "zdejmuje" z ludzi odpowiedzialnosc...
ja nigdy nie wstawialam ogłoszen, ale mogłabym popróbować. Tylko może ktoś napisze tekst? NIe wiem, co chwyta za serce, co warto napisac- nigdy się tym nie zajmowałam, nigdy też takich ogłoszeń nie sledzilam. Moze zatem współpraca z kimś uzdolnionym literacko...? Juz sobie z jednego z wątków ściagnęłam linki do portali z ogłoszeniami, wiec kwestia wklejenia pozostaje...tekstu i zdjęc..

Posted

Ja dałam kilka ogłoszen,ale na razie bez odzewu..wiem ze to co napisałas było własciwie do mnie bo to ja poprosiłam Cię o pomoc ,poczekajmy jeszcze troche może ktos się zglosi,chyba ze nie mozesz dłuzej sie nim zajmowac ...

Posted

netti- daj link do jakiegoś ogloszenia, juz nie pamietam, czy były tu wklejane, wezmę tekst, jakies dane kontaktowe...
A myśle, ze Mosii chyba nie tylko do Ciebie- faktycznie, gdy tylko dziadek do niej trafił był hura optymizm i wszyscy tu skakali ze szczęscia, a potem pomału wszystko ucichlo.
Ale obiecujemy!!! Poprawimy się, Mosii :)

Posted

netti1 napisał(a):
Ja dałam kilka ogłoszen,ale na razie bez odzewu..wiem ze to co napisałas było własciwie do mnie bo to ja poprosiłam Cię o pomoc ,poczekajmy jeszcze troche może ktos się zglosi,chyba ze nie mozesz dłuzej sie nim zajmowac ...


nigdy, przenigdy nie wyciagnełabym psa ze schronu zeby nie móc sie potem nim zajmowac.... akurat Dziadek jest najmniej kłopotliwy ze wszystkich psów ale chyba zle mnie zrozumiałaś.
liczę na współprace, jeden robi to czego drugi nie moze i odwrotnie, idzie wtedy szybciej i bardzo sprawnie, Dziadek mieszka w kojcu, ma cały do swojej dyspozycji ale to tylko kojec, Dziadus jest stary a tu zima sie zbliza i nie widze go inaczej jak na swojej kanapie.
i dlatego musimy sie sprężyc
:)

Posted

nie zrozumiałam zle,tylko tez czuje sie odpowiedzialna za dalsze losy Dziadusia,a wiem ze adopcja nie będzie łatwa..i wiem ze tez zdajesz sobie z tego sprawę.mam nadzieje ze ktos go pokocha tak mocno jak ja chociaz ja nie moglam go zabrac do siebie,moze znajdzie sie ktos kto nie będzie patrzył na to ze Dziadzius nie jest piękny ani mlody ,ani rasowy i da mu kącik w swoim domu i sercu.pytam znajomych ale nikt go nie chce,byłam juz w osiedlu domków jednorodzinnych i tez nic.bogaci ludzie owszem wezmą ale albo rasowego i młodego albo yorka lub nagusa...wiec to nie jest tak ze jak sie nie pisze w wątku to znaczy ze sie nie interesuje..
poprosiłam męza zeby zrobił plakat dziadkowi ale na razie nie ma czasu,wiec moze ktos z was ??
i musze Wam powiedziec ,ze jestem tym wszystkim troche rozgoryczona,bo rózni ludzie sie zgłaszają którzy chcą psa i każdy od razu pyta czy jest moze york?a labrador?i to jeszcze by chcieli szczeniaka najlepiej...
to ponarzekałam sobie i juz mi lepiej,wymiziaj Dziadzia ode mnie mocno .pozdrawiam

Posted

netti,glowa do gory!Jest allegro,sa ogloszenia w prasie,w sytuacji podbramkowej sa adopcje zagraniczne.

jest ciezko,wiem.Ale dacie rade.Nie ma innej mozliwosci."Nasz" Chojrak siedzial w goscinnym kojcu okolo 3,5 miesiaca,brzydal straszny.Fajnie sie zresocjalizowal,odezwali sie tylko jedni ludzie,ale to byli wlasnie CI.
Ich motywacja byla chec pomocy najbiedniejszemu.Tylko,ze Chojrak juz nie byl biedny-zarosly blizny,przytyl,merdal ogonkiem i wydawal sie szczesliwy.Mimo wszystko wzieli go i pies ma teraz RAJ na ziemi.

Uda sie,pros ludzi z dogo (imiennie,na PW) o pomoc.Tez tak robilam i robie.Zawsze pomagaja.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...