agnieszka24 Posted February 19, 2011 Author Posted February 19, 2011 Oto Viva straszna łobuzica, o niezwykłej urodzie :loveu: Wygląda jak mix wyżła. Ma 3 miesiące. Jest bardzo charakterna i dominująca. Ustawia Agatkę - oazę spokoju i łagodności. Często muszę interweniować, bo często ich zabawy przeradzają się w walkę o pozycję w domu. słodkie diablątko :p Uploaded with ImageShack.us czy niewinny aniołeczek??? sunia docelowo będzie sporo, myślę, że pod kolano spokojnie wyrośnie umiem stroić słodkie minki :loveu: w całej okazałości :) Viva ma ok. 3 miesięcy jest odrobaczona. Sunia przecudnej urody - błyszczy się tak jakby była wypastowana ;) Do psów bardzo odważna - skacze Hienie po głowie i nic się nie boi :evil_lol: Czasami zostaje za to skarcona. Strasznie ukierunkowana na człowieka! Jak wracam z pracy odstawia szalony taniec radości. Viva jest bardzo żywiołowa i energiczna - żywe sreberko. Szukamy dla niej domu bez małych dzieci, bo skacze po człowieku bez opamiętania. Dziecko byłoby całe podrapane i pogryzione. Na kolanach zmienia się w aniołka - uwielbia gdy się ją głaszcze i przytula. Łobuzica jest wysoka i bez problemu wskakuje na łóżko. Ostatnio budzę się mając się przy boku ;) Uczy się załatwiać potrzeby w wyznaczonym miejscu. Całkiem nieźle jej to idzie. Quote
andzia69 Posted February 19, 2011 Posted February 19, 2011 czyli z 8 maluszków od Muki tylko 2 u Erki nie mają domków? Super! to teraz potrzebujemy umów adopcyjnych coby STOZ mógł rozliczyć psiaki:razz: Quote
Jaaga Posted February 20, 2011 Posted February 20, 2011 Ja wyslę jutro, tylko od ostatniego malucha pan sam dośle do ŚTOZU, bo na zostawionej u mojej mamy umowie przeoczył podpisać się i musimy mu umowę dosłać, a on ją podpisze i odeśle do Kielc. Quote
agnieszka24 Posted February 20, 2011 Author Posted February 20, 2011 Swoje umowy podrzucę do schroniska. Umowa Jacusia jest u DuDziaczek. Czekam jeszcze na umowę adopcyjną Nera :p - wysłałam pw do Melofuny. Tutaj jeszcze się nie chwaliłam, że wczoraj wieczorem, całkiem niespodziewanie Viva pojechała do swojego domu :) A na Agatkę czeka super domek w Warszawie! Szukam dla niej transportu. Quote
Melofuna Posted February 20, 2011 Posted February 20, 2011 @Agnieszka24: Dziękuję za wiadomość. Nie mogę Ci odpisać, bo dostaję informację, że masz przepełnioną skrzynkę. Quote
agnieszka24 Posted February 20, 2011 Author Posted February 20, 2011 Skrzynka oczyszczona :) Dzięki za info. Quote
Melofuna Posted February 20, 2011 Posted February 20, 2011 Czyli z rodzeństwa Nerkowca mojego, zostali już tylko Czoko i Pusio? A czarnuszek? Quote
erka Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 Czarnuszek Gucio juz jest w domku w Zabrzu:). Quote
andzia69 Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 Potrzebuję wizyty przedadopcyjnej w Katowicach dzielnica Brynów ul. Kombajnistów dla Lali od Słodkokwaśnej:) Quote
Jaaga Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 Niestety, nie pomogę. Andrzej jest wściekły, bo pokonał 320 km wożąc sobie Agata tam i z powrotem, bo ludzie nie wiedzieli, ze mają konfliktowego pinczerka. Brynów to dobra dzielnica. Andziu, napisz na wątku katowickiego schroniska. Pewnie ktos pomoże. Quote
agnieszka24 Posted February 22, 2011 Author Posted February 22, 2011 Agatka już szaleje w swoim wymarzonym domku w Warszawie! :loveu: Rodzina jest nią zachwycona! Maleńka w ogóle nie tęskni, za to nie odstępuje swojej nowej pani na krok. Podróż zniosła bardzo dobrze. Po dotarciu na miejsce od razu wyszła z kontenerka i poszła zwiedzać mieszkanie. Czoko, która u pańci Agatki czekała na przyjazd swojej nowej pani, nie była tak odważna. Przez 10 minut zachęcano ją do wyjścia z kontenerka. Jedzonko już na nie czekało. Potem dziewczyny się rozszalały i pięknie się razem bawiły :) Czoko od razu znalazła miejsce przygotowane na toaletę, Agatka uznała że najlepiej zrobić siusiu w przedpokoju na gumoleum. Mądra dziewczynka - nauczyła się u mnie sikać w tym właśnie miejscu :p Agatka będzie miała na imię Salsa. Rozkochała już w sobie wszystkich domowników! Trafiła do naprawdę cudownej rodziny :loveu: Pani Agnieszko! Taki piesek to lepsze niż wygrać los na loterii. Jest słodka! Właśnie siedzi ze mną przy komputerze. No właściwie nie siedzi tylko leży i śpi.Już kładzie się zawsze tam gdzie jestem. Ma apetyt i tylko z siusianiem jeszcze nie może trafić we właściwe miejsce. Wszyscy jesteśmy nią zachwyceni. Ma już nawet jednego wujka - to kolega syna, z którym razem będą wychodzić na spacery z Agatką.Mała ma wspaniały temperament. Chyba nazwiemy ją Salsa. Dziękujemy serdecznie za opiekę nad psiakiem i jeszcze raz zapraszamy gdy będzie Pani w Warszawie. Pozdrawiamy - Agnieszka z rodzinką Quote
erka Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 Przeklejam ze szczeniakowego. Najważniejsza wiadomość dnia, przynajmniej dla mnie, Czoko pojechała do domu do Warszawy!!!:multi::multi::multi: Nie cieszyłam się tym razem wcześniej, bo znowu mogło się w ostatniej chwili coś wydarzyć:cool3:. Niesamowita cisza w domu, az dzwoni w uszach, Pusio smutny, szukał Czoko, jak przyjechałam bez niej. Chyba jeden szczeniak w domu to zupełnie do wytrzymania:eviltong:. A Czoko tak biedna rozpaczała, jak ja wsadzałam do kontenerka. Szkoda mi było bidulki, taka sie zrobiła przylepna ostatnio, dzisiaj w nocy spała na poduszce obok mojej głowy przytulona, a ja rano bach ją do klatki:-(. Jeszcze nie kontaktowałam sie z panią Czoko, zadzwonie jutro. Cos podobnego, taki ancymonek, a w nowym miejscu cała odwaga prysła:evil_lol:. Czyli tylko jeszcze Pusio został z całej gromadki:). Quote
Melofuna Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 Wspaniałe wieści. :) W pierwszym wątku wkradł się mały błąd; w tytule trzeba napisać, że domu szuka PUSIO a nie Gucio. ;) Quote
Linssi Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 hihi Erka, jeszcze bedziesz tesknic za zniszczonymi ladowarkami :eviltong: Quote
erka Posted February 25, 2011 Posted February 25, 2011 Dzisiaj wyekspediowałam Pusiaczka do Myślenic:-(:-(. Rudzia-Bianca, Pusio teraz będzie Twoim krajanem:lol:. Z jednej strony sie cieszę, bo domek bardzo fajny, ale mi smutno:-(, no i Pusiaczek taki był przestraszony okrutnie. Bidulek nawet sie posiusiał, jak trzymalam go na rekach i ci państwo weszli do domu.Rodzinka bardzo fajna, rok temu odszedł im ukochany sznaucerek.Po Pusia przyjechało rodzeństwo dwudziestolatkowie, bardzo sympatyczni:lol:. Na razie w nowym domu jeszcze przestraszony, teraz śpi, ale pewnie za 2-3 dni sie rozkręci. Czoko tez juz zaaklimatyzowała sie w nowym domu, pani nic nie pisała,zeby zbytnio rozrabiała, więc jest ok.:lol: Linssi,masz rację, będę tęsknić, Pusio na pamiątkę zeżarł mi najlepsze okulary:eviltong:. Czyli już wszystkie szczeniorki z tego wątku w domkach, mozna przenieśc do działu szczęśliwców:). Quote
Melofuna Posted February 27, 2011 Posted February 27, 2011 Nero zwany Urwisem był wczoraj na 2. szczepieniu. Temperatura jest w normie, piesek waży 4,8 kg. W ubiegłym tygodniu poczułam nareszcie, że mam szczeniaka- zniszczył coś po raz pierwszy. :D Ofiarą ataku jest moja wełniana czapka, więc prawdopodobnie uda mi się naprawić pogmatwane nitki szydełkiem. Quote
savahna Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 A czemu Nero takim głodnym wzrokiem patrzy na kota...?:evil_lol: Quote
Melofuna Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 Halo halo, udało mi się odnaleźć wątek. Patrzę na tego mojego sięgającego mi ponad kolano Urwisa (zwanego kiedyś Nero) i uwierzyć nie mogę, że to była taka maleńka kulka futra. :) Psiak kocha cały świat, jest lekko bojaźliwy, zna komendy typu 'siad', 'leżeć', 'łapa', 'zostań', 'noga'. Komitywa z kotką rezydentką zacieśnia się; nie śpią plecki w plecki, ale dość często można ich spotkać na tym samym łóżku. Aktualne zdjęcia umieszczam pod tym adresem: http://blip.pl/tags/pokaurwisa . Chętnie dowiedziałabym się, co słychać u rodzeństwa Urwisa. Pozdrawiam! Quote
andzia69 Posted September 15, 2011 Posted September 15, 2011 Melofuna - dziękujemy za wieści:) Śliczny ten twój piesio!:):) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.