Jump to content
Dogomania

12 maluchów MA DOM! :) Nero,Czoko,Pusio,Gucio,Paszek+3,Jacuś i Agatka,Sonia i Tosia


Recommended Posts

Posted

Jaaga napisał(a):
Andziu, czekałam na wiadomość odnośnie rozliczeń od ewab. Sunie mogę w każdej chwili umówić. Koszt pewnie 214 zł, jesli nic się nie zmieniło. Czyli w poniedziałek umawiam.



Jaaga - Ewab rzadko zagląda na dogo,a ostatnimi czasy grypsko ją dopadło...a tu to pewnie nawet raz nie była, więc ja odpisałam;)

  • Replies 168
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nero już w swoim domku :multi:
Podróż zniósł bardzo dzielnie, nie wymiotował, ale strasznie obślinił kocyk ;) Jego pańcia dzwoniła już do mnie i obiecała, że wieczorem napisze na wątku.

Świetny domek się trafił naszemu maluszkowi :loveu:

Posted

Witaj Gosiu, miło że z nami jesteś! :loveu: Napisz jak maluszkowi podoba się w nowym domku, grzeczny jest? Nie płacze? Agatka troszkę popiskiwała za nim. Zabrałam ją dzisiaj na spacerek do lasu - w samochodzie super, na dworku za zimno, więc obserwowała otoczenie z torby ;) Myśleliście już nad imieniem dla psiaka?

Jesli chciałabyś wstawić fotki na forum, musisz je wrzucić przez serwer, np. http://imageshack.us/ (max. rozmiar to 640x480 - po przesłaniu trzeba kliknąć zamie obraz i skopiować kod obrazka "Forum"). Można też wrzucać fotki przez http://tinypic.com/ (kopiujesz drugi od góry kod do obrazka w formie

Posted

Ale cudna foteczka :loveu:




i ta też



żeby fotki wyświetlały się na forum, wystarczy skopiować adres obrazka i wpisać ... KOD OBRAZKA.. " class="ipsImage" alt="">


Jak maluszek się zachowuje, jak układają się relacje z kotkiem? :cool3: To jego pierwszy dzień w nowym domku.. Zżera mnie ciekawość jak mały sobie radzi w nowej sytuacji :p

Posted

Już opowiadam.
Gdy przyszliśmy po pieska w umówione miejsce, wiał zimny, przejmujący wiatr. Gdy pani Gosia, która przywiozła psiaka z Kielc, otworzyła transporter, Nero zaczął merdać ogonkiem. Owinęłam psiaka w szal, schowałam w kurtkę i mocno tuliłam. Piesek mocno się zdziwił, gdy w drodze na parking, mijaliśmy tramwaj. Aczkolwiek już od początku wspólnej drogi dawał mi buziaki. Podróż samochodem piesek zniósł dzielnie, bez przygód.
Gdy przyszliśmy do domu, Kicia (zwana dla kurażu Szelmą, gdyż to bardzo spolegliwe zwierzę ;) ) podeszła do nas od razu, gdy siedliśmy na łóżku. Piesek merdał ogonkiem i koniecznie chciał się przywitać. Koteczka z zainteresowaniem obwąchiwała nowego lokatora, nawet dotknęli się noskami. Ponieważ Neruś podszedł do kwestii witania dość zapalczywie, Szelma wystraszona uciekła do drugiego pokoju. Za dobrą monetę biorę fakt, że nie atakowała pieska ani nie syczała / warczała.
Piesek zwiedził mieszkanie i ochoczo władował mi się na kolana. Siedzieliśmy z mężem na podłodze, aby nie górować nad pieskiem. Było trochę zabawy; piłka tenisowa zarówno fascynowała jak i onieśmielała.
Pokonaliśmy pierwszą trudność- płytki na podłodze w kuchni. Piesek bał się wejść, ale małymi kroczkami udało się dotrzeć do misek. Wypytałam Agnieszkę, jaką karmę je piesek, dlatego bez problemu pochrupał trochę.
Bilans dnia dzisiejszego: Kicia w drugim pokoju (ale nasłuchuje), dywanik zsiusiany dwa razy (ale po troszkę i z wyraźnym niezadowoleniem ze strony pieska, że sprawił pańci przykrość), liczba wizyt na polu: 3 (za godzinkę planuję jeszcze jedną). Na podwórku nie udało się załatwić, za dużo było dźwięków i świateł (samochody, latarnie, ludzie)- wiadomo, pierwszy dzień i wszystko jest nowe. Piesek reaguje na komendę 'fuj'- wypluwa z pyszczka to, co akurat było interesujące do zjedzenia na polu. Ciekawym doświadczeniem był pierwszy spacer w szelkach, ale gdy je odpowiednio wyregulowałam, ładnie szedł nawet na smyczy.
Czas w domu spędził trochę na zabawie w obdarowywanie mnie buziakami, trochę na poszukiwaniach schowanego w wersalce kota, ale w większości na drzemaniu na moich kolanach. Godzinę temu zjadł kurczaka z ryżem z wyprawki, więc pewnie rano będzie nas czekać na dywanie niespodzianka. ;) Chociaż zobaczymy, czy coś się uda podczas ostatniego wyjścia na podwórko.
Nie wyprałam psich kocyków, żeby miał przez najbliższe kilka dni zapach swój i Agatki. Wysuszyłam je, bo podczas podróży z miasta do miasta piesek je uślinił (i chyba nie tylko uślinił).
Chcielibyśmy, aby piesek reagował na imię Urwis, aczkolwiek jeśli będzie oporny, Nero też jest ok.
Szczeniaczek popiskiwał jedynie, gdy obudził się z jednej z kolejnych drzemek. Także jest naprawdę bardzo dzielny.

PS. Na wieczornym spacerze było pierwsze siku! W nagrodę dostał wielką słowną pochwałę i chrupki.

Posted

Jak miło czytać takie wiadomości :) Urwis to świetne imię i bardzo do małego pasuje!
Gosiu nie wychodźcie jeszcze z psiakiem na pole! Mały dopiero tydzień temu miał pierwsze szczepienie - ma kwarantanne poszczepienną. To najgorszy okres, bo ne dość że nie ma wytworzonej odporności na choroby wirusowe, to dodatkowo jego odporność jest strasznie obniżona po szczepionce. Jeżeli zetknie się na dworzu z wirusem parwo albo z nosówką, to szanse na uratowanie psiaka będą bardzo nikłe - tym bardziej że w Polsce nie ma surowicy. Nie ryzykujcie, bo Nero może przepłacić to życiem! Jest zdecydowanie za wcześnie na spacery. Tym bardziej że mieszkacie w dużym mieście, w wieżowcu - bardzo dużo różnych psiaków tam chodzi, a wystarczy by mały powąchał zakażone siuśki albo qpkę i wirus go zaatakuje. Parwo i nosówka są bardzo zakaźne!
Nero nie potrafi się załatwiać na polu, bo jeszcze nie wychodził sam na spacery i nowe otoczenie go stresuje, poza tym jest za zimno - może się teraz łatwo przeziębić (ma obniżoną odporność).

Zróbcie tak jak wam mówiłam - rozłóżcie mu szmatkę lub podkład koło łazienki lub w łazience i zaraz jak mały się obudzi zanoście go w to miejsce. Trzeba trochę postać nad nim i jak się załatwi, to bardzo wychwalić i nagrodzić smakołykiem albo odrobinką paróweczki. U mnie w ciągu tygodnia nauczył się sikać w wyznaczonym miejscu i sam tam biegł zrobić siusiu, a w łazience koło kibelka zawsze robił kupkę, bo wiedział że dostanie nagrodę :cool3: Nauka czystości zajmie wam kilka dni, bo maluch jest bardzo pojętny i szybko się nauczy, tylko musi wiedzieć gdzie może się załatwiać. Na spacery jest za wcześnie. Chyba że macie jakąś działeczkę, to tam maluch może pobiegać. Ewentualnie w ciepłe dni możecie zabierać go w jakieś odludne miejsca, np. łąkę, do lasu, żeby się wybiegał. Możecie odwiedzić weta i dopytać kiedy można wyprowadzać małego na pole. Choć reguła jest taka, że trzeba odczekać 2 tyg. po drugim szczepieniu, by psiak nabył odporność.

Mizianko dla Urwisa na dobranoc! :loveu:

ps: jeśli będzie wam płakał w nocy, to zróbcie mu posłanie w waszej sypialni, koło łóżka - powinien grzecznie przespać noc, choć pewnie będzie próbował dostać się na łóżko. U mnie maluchy ładnie spały na swoim kocyku na podłodze, bo nie uczyłam ich spania w łóżku :p

Posted

Dzięki za rady, oczywiście się zastosuję. Musiałyśmy się źle zrozumieć, ale na całe szczęście wyjaśniło się to tak szybko. Głaski przekazane. :) Noc przebiegła lepiej, niż podejrzewałam. Piesek zasnął na swoim kocyku, który położyłam pod ławą (w tym samym pokoju, gdzie śpimy). Około 2 w nocy obudził mnie buziakiem. Poskuczał, przytuliłam, przełożyłam kocyk koło łóżka i piesek dał się na nim ułożyć. Co jakiś czas stawał na dwóch łapkach, sprawdzał, czy nie poszliśmy sobie nigdzie i wracał do spania. Także źle nie było.
Okazuje się także, że w sytuacji, gdy Neruś jest jedynym psiakiem w domu (i ja jestem obok), nawet wizyta innych dwunogów nie taka straszna. Nasza sąsiadka dostała pierwszego buziaczka po... 20 sekundach od wejścia. :D

Posted

Jak fajnie sie czyta takie wiadomości!:p Mam nadzieję,ze Gosia będzie pisać od czasu do czasu...wspaniale bedzie patrzeć jak psiak szczęśliwie rosnie sobie w kochajacym domu.

Posted

A ja byłam dzisiaj z moimi potworkami w lesie, dobrze,że są wielkości mojego Ferusia, a on ma 3 ubranka, to pożyczył i maluszkom nie było zimno, choć i tak pogoda była piękna i w słoneczku całkiem ciepło.
To był ich pierwszy dłuższy spacer, bo wczesniej były tylko na chwilke koło bloku. Myślałam,że jak sie tak wyszaleją, to będzie w domu trochę spokoju, ale złudne nadzieje, odpoczywały tylko z dwie godz.:diabloti:.

O Czoko pytała dziewczyna z Kielc, miała jeszcze rozmawiać z mamą i zadzwonić, ale juz nie zadzwoniła.

Posted

Widać, że maluch cudownie się u was czuje! :) Nie wiem czy nie lepiej mu Was nie u mnie ;) Skoro tak pięknie reaguje na nowo poznane osoby i inne psiaki, to faktycznie bardzo mu służy bycie jedynym psiakiem w domu! Możliwe, że moja suka zbyt mocno go stresowała. Cieszę się, że pierwsza noc minęła wam spokojnie. Mały Urwis nie mógł lepiej trafić :loveu:

http://farm6.static.flickr.com/5179/5440916329_07d21dc9f5_z.jpg to zdjęcie jest rozkoszne :loveu:

Ja nie mogłam się zbyt długo tak z małym tulić, bo zaraz moja Hieną się szczerzyła :diabloti: i w ogóle nie pozwalała mu wchodzić na łóżko.

Posted

U mamy Jaagi jest jeszcze jeden czarny szczeniorek, Jaaga ma zrobić nowe fotki.

Agnieszko już pytałam na szczeniakowym, czy Agatka się nie czuje samotna po wyjeździe Nerusia i nie chciałaby koleżanki:razz:?

Posted

Pojawił się pierwszy problem. Otóż o ile Nero vel Urwis reaguje świetnie na panie, boi się mężczyzn. Tyczy się to zarówno mojego męża (którego podziwiam za anielską cierpliwość), jak i mojego Teścia. Są to naprawdę prozwierzęcy ludzie, którzy nie zrobią zwierzakowi krzywdy. Gdy do pomieszczenia wchodzi mój mąż, pies chowa się za mnie. O ironio- to On wypatrzył i zdecydował o adopcji Nerusia.

Posted

Bo mężczyźni są duuuuzi i mają niski,gruby głos;-)Sam głos straszy na tyle,że ja do moich psów krzyknę i się nie wystraszą,a faceci coś powiedzą i respekcik;-)Z tych samych powodów małe dzieci boją się mężczyzn;-)

Posted

Alez to żaden problem:). Neruś po prostu był w domu z kobietą i normalne ,że na poczatku boi się mężczyzn troszkę , trzeba mu dać kilka dni na zapoznanie:).

Posted

Nero na poczatku był również nieufny do mojego faceta. Potem sam przybiegał na głaskanko :) Musisz sprawić, by mężczyźni wydali się małemu wyjątkowo atrakcyjni - niech dają mu najpyszniejsze smakołyki, pachnącą kiełbaskę czy paróweczki. Trzeba sprawić by mężczyźni pozytywnie mu się kojarzyli. Troszkę pracy i maluch pokocha Twojego TZ tak jak Ciebie :)

Nero już szczęśliwy w swoim domku, a pod mój dach trafiły kolejne dwie bidusie :( Sunieczki:





Uploaded with ImageShack.us




na domek nadal czeka moja Agatka


więcej fotek Agatki wrzucę jutro.

cała moja ferajna ;)


Uploaded with ImageShack.us

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
  • Create New...