Jump to content
Dogomania

12 maluchów MA DOM! :) Nero,Czoko,Pusio,Gucio,Paszek+3,Jacuś i Agatka,Sonia i Tosia


Recommended Posts

Posted

Szukamy kochających i odpowiedzialnych opiekunów dla 8 cudownych szczeniaków mix jamnika. Maluszki przebywają w domach tymczasowych w Kielcach i w Katowicach.



8 janisiowatych szczeniaczków już w swoich, kochających domkach! :loveu:
Jacuś i Agatka, Sonia i Viva mają super domki! :)



Pusio wreszcie ma swój dom! :)



cała gromadka :)



mama maluchów - szuka domu!




Czoko - już w swoim domu! :)



Moje tymczasy:

Majka już w swoim domu!
Na jej miejsce przyszła Agatka :)

Nero znalazł wspaniały dom w Krakowie !! :loveu:


Jacuś również znalazł dom!

Agatka
ma cudowny dom w Warszawie! :multi:


Sonia i Viva - w swoich domkach! :)


4 szczeniaczki od Jaagi znalazły domki!! :loveu:







DZIĘKUJEMY ZA POMOC!!!

  • Replies 168
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Agnieszko, moze dopisz, ze jest jeszcze jamnikowata mamusia ze szczeniakami. jesli nie wróci do swojego domu, to tez czeka na adopcję.
Rudy chłopczyk zarezerwowany, czarny chyba również(czekam na ostateczną decyzje, bo zdjęcia nie doszły). Jeszcze jeden jest zamówiony, ale chcemy z Erką wysłac na jego miejsce inną, podrosniętą suczkę. czyli na 100% suczka jest wolna. Nasze maluchy muszą kilka dni poczekac ze względu na chorobę. Na pewno Paszek zostanie dłużej, bo wczoraj był w bardzo złym stanie. Ich mama już też nie wymiotuje.
Te maluchy maja niesamowite zainteresowanie. Pewnie tak, jak w przypadku szczeniaczków z budowy, które były u mnie, o te będą pytania przez najbliższe pół roku.

Posted

Agnieszka te Twoje "aniołki" też śliczne.:loveu: Im juz chyba nie trzeba robic ogłoszeń, bo sa dwa pakiety zrobione a jeszcze Zuzka2 im tam dorabiała,więc obawiam sie,że psiaków Wam braknie,żeby zadowolic chętnych...:razz:
Dobrze ,ze ta ich choroba to nie jakies udzielające dziadostwo. Chyba troche odetchnęłyście...;):roll:

Posted

zaczekam aż się sytuacja wyklaruje i wtedy pozmieniam info o twoich maluszkach :) Jeżeli będa dzwonic fajni ludzie, to nie widzę przeszkód, by nasze maluszki z Kielc przeprowadziły się na śląsk ;) Jak wydasz swoje szkraby, to proponuj nasze. Trzeba by było zaznaczyć, że odbiór w Kielcach lub za zwrot kosztów paliwa. Jakbyś miała kilka fajnych domków na zbyciu, to pamiętaj o nas :p

Posted

śliczne są wszystkie:loveu: Erka do mnie dzwoniła, ze ta biegunka jest zastanawiająca...sama nie wiem, co o tym mysleć...maluchy były w schronie kilka godzin i w sumie to mało kto je odwiedzał, bo było jedno wielkie zamieszanie...sugerowała bakterie jakieś...ale jak to sprawdzić? pomieszczenie, w którym były było kilka razy umyte z dodatkiem domestosu...jeśli krąży po schronie jakaś bakteria - bo wirusówek nie ma - to w jaki sposób jej uniknąć? piachu się nie zdezynfekuje domestosem, a przecież opiekunowie wchodzą wszędzie...nie mam pomysłu co z tym zrobić...

Posted

[quote name='Tengusia']alez Majka jest rozkoszna :loveu:

Majeczka jest najcudowniejszym szczeniaczkiem na świecie! :lol: Jestem w niej szczerze zakochana! :loveu: Żaden z poprzednich tymczasów nie skradł mi serca tak, jak ona!! (poza Aronkiem, który zostałby u mnie na stałe, gdyby domek w Krakowie nie wypalił.) Wpadłam jak śliwka w kompot :oops: Majka jest cudowna i rozkoszna - maleńka przytulanka, która najchętniej nie schodziłaby z kolan. Ciągle wspina się na moje krzesło, prosząc by ją przytulić - wtedy szczęśliwa zasypia. A do tego ma cudowne, hipnotyzujące oczka :loveu: Przyszły domek będzie musiał udowodnić, że zasługuje na tą małą księżniczkę.

Posted

Niestety, bakterie sie roznoszą. Małe zaraziły juz Lunę od Viris, moje dwa młode psy i dwa szczeniaki u mojej mamy. na pierwszy antybiotyk nie bardzo chwyciły, dopiero na drugi. Najgorzej ma moja suczka. Luna miała jechać do domu, ale teraz musi być leczona.
Szkoda, że nikt mnie nie poinformował, że matka juz od początku wymiotowała. Teraz choruje tyle psów. te, które trafiły do mnie były dobę dłużej na zakażonym mleku, więc maja się gorzej, niż króre zostały w Kielcach. Suka tez jest na antybiotyku, ale już nie wymiotuje.
Dalej szaleje z tęsknoty, nie je i cały czas wyje.

Posted

Jaga suczka wymiotowała w samochodzie, to pewnie ludzie pomysleli,ze to reakcja na jazde ...:roll: Szkoda,że to sie tak rozwija....:shake:Mam nadzieje,ze sie wkrótce unormuje...:razz:

Posted

Moje szczeniaczki wogóle nie wymiotowały! Tylko Majka miała jednodniową biegunkę, ale po zastrzyku p/biegunkowym wszystko się unormowało. Antybiotyk nie był potrzebny. Teraz żadne z nich nie ma problemów jelitowych.

Erko, czy twoja dwójka wymiotuje, albo ma biegunkę???

Jeśli nie, to by znaczyło, że mogły złapać bakterię w samochodzie. Bo 4 malce, które zostały w Kielcach były zabrane 2-3 godziny wcześniej niż sunia z małymi, która jechała do Jaagi do Katowic..

Posted

Myslę,że gorszy stan szczeniorków u Jaagi to efekt dłuższego przebywania z mamą i ssania jej mleka.
U mnie Czoko na razie w porządku, za to Pusio/Agnieszko, nie Gucio:eviltong:, on był jedyny:), choc Pusio równiez kochany/ nie ma wogóle apetytu, ledwo mu wcisnę troszeńke Startera, ryżu z kurczakiem nie chce ruszyć. Ale biegunki juz nie ma.

Jeszcze sie o nich martwię, jak przestają szaleć i leżą, to od razu wydaje mi sie ,że chore:cool3:.

Posted

Małe u mamy dwa dobrze się czują, dwa nie. Te dwa lepsze dzis wydajemy, bo za kilka dni urodzą się maluszki i nie może być takiego źródła bakterii. najwyżej niech nowe domy kontynuują antybiotyk, gdyby kupa się pogorszyła. Z resztą psów gorzej, bo są bardziej wrazliwe. nawet Lunka wygląda jak badyl. Antybiotyki różnie trafiają. Jedne reagują na Betamox, inne na Linko, a jeszcze inne na Biotyl, który ponoć podawała Angnieszka swoim małym.
Muka jest chuda, ale zaczęła jeść. Diety nie tknie. Zjadła z ręki kocią puszkę. Była na domowych resztkach, więc RC nawet się nie tknie. kupiłam jej zwykły Chappi, to może będzie jeść, bo taką karmą zazwyczaj ludzie karmią psy. jak nie, to dodam zupy (jadła u siebie) i stopniowo bedę przyzwyczajać do psiej karmy.
Dalej wyje i tęskni. czy ktos ją będzie oglaszał? Zrobię jej dziś zdjęcia.

Posted

U mnie na razie wszystkie. Rodzinie z Tarnowskich Gór nie zdecydowalysmy się dac malucha. Jeszcze na godz. 16 jest jedna pani umówiona, reszta nie odezwała się.

Posted

Pusio, jak to zwykle chłopak, mniej inteligentny od siostrzyczki, bo ona od razu załapała , że należy siusiać w przeznaczonym do tego miejscu, na gazetkach, a Pusio siusia gdzie popadnie, najczęściej na dywanie, albo w kojcu Gabusi:diabloti:.
Oooo przepraszam, przed chwilką poszedł na gazetkę, może sie chłopak w końcu nauczy:eviltong:.
Ale i tak jest słodki:lol:.
Również mimo tego,ze przed chwilą straciłam ładowarkę do komórki, nie wiem jakim cudem ją ściągnęli:angryy:.
Pusio dalej mało je, kurczaka z ryżem ani samego nie ruszy, bardzo chętnie tylko jogurcik i serek biały . Royala startera tez nie za bardzo, za to Czoko jadła by bez przerwy, nie wybrzydza.

O szczeniaczki kieleckie nikt nie zadzwonił. O te u Jaagi dzwonili ludzie ze Śląska, ale nie wiem, czy chociaz jeden dom z tego bedzie.
W większości ludzie nieodpowiedni, albo wybrzydzają,ze pieski za duże:cool3:.

Bardzo prosze jeszcze o ogłoszenia dla nich. Tylko bardzo proszę nie ogłaszajcie jako mix jamnika i pinczera, bo ja sie potem musze tłumaczyc ,że moga wyrosnąc na większe psiaki, a jednak mieszanka tych ras, jakos tam determinuje ich wielkość i wygląd.
Te u Jaagi można ogłaszać, jako mix jamnika, wtedy mozna mówic,ze moga byc wieksze, bo matka duzy jamnik, a ojciec nieznany. Te kieleckie, oprócz Pusia, jako mix pinczera.

Posted

Pani, która chciała najmniejszego pojechała do domu z największym rudaskiem, bo rodzina jego wybrała. Maja juz umówionego lekarza. Zamieszkał w Sosnowcu. Poza tym cisza. już nie ma chętnych.
Moje jak najbardziej są jamnikowate. Najwyżej jutro zrobię im allegro. Z nowymi zdjęciami nikt nie pozna, że maja już inną aukcję. Do domu moze jechac duzy czarny chłopak, a sunia i Paszek muszą jeszcze poczekać.

Posted

O kieleckie szczeniaki nie było żadnego tel., oprócz jednego dzisiaj. Dzwoniła kobieta z Kielc, chciała sunię,niby wszystko ok, na wszystko się zgadzała, sterylka ok itd, ale słyszę jakis męski głos coś tam dopowiadający, coś słysze o labradorze, poprosiłam tego pana do telefonu, bo powiedziałam,że wszyscy domownicy muszą byc zgodni, co do adopcji kundelka. Pani acz niechętnie, ale podała panu tel. , no i tak , jak podejrzewałam pan trzeźwy nie był:diabloti:. I całe szczęście,ze się odzywał, bo wszystko jasne:mad:.

Posted

Ponieważ kupka u moich szczeniorów była juz ok, to wczoraj je odrobaczyłam, no i dzisiaj u Czoko znowu bieguna, woda, smrodliwa okrutnie.
Ale nie czuje się źle, bo szaleją. Pusio dalej nie tknie ryżu z kurczakiem, za to naleśnik z serem bardzo mu smakował, wegetarianin jakiś:evil_lol:.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...