kizimizi Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 ja nie myslalam zeby zapisywac cokolwiek o szkoleniu w umowie bo przeciez nie bylo o tym mowy, ze panstwo MUSZA wiec to troche nie fair teraz, moim zdaniem. Jesli ci ludzie sa odpowiedzialni to na pewno beda chcieli posluchac rad i uwag Asi i moze dajmy -porzede wszytskim- IM troche czasu na zapoznanie sie z Bregiem i tym jak sie z nim obchodzic. Co do noclegu to ja nic nie wiem Kora. Quote
Cockermaniaczka Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 Jesli maja jakies pojecie o psach to sobie poradza,takie jest moje zdanie...A zmuszanie ich do wyboru TYLKO pozytywnej szkoly czy jakiej kolwiek szkoly to troche przesada. Quote
Asia & Ginger Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 Cockermaniaczka napisał(a):taaaaa... Na pewno to zadziala przy psie agresorze...Na bank;p Co za roznica czy ja wezme psa za furto czy zejdzie za smaka?Psa nie mozna przekupywac-a takie naklanianie,proszenie psa-zrob cos laskawie a dam ci smaka-jest przekupstwem w pewnym tego slowa znaczeniu... Pies to nie jajko... Nie mowie zeby psa bic ale jasne i stanowcze sygnaly sa latwiej zrozumiale tym bardziej ze brego znow zmieni dom i znow bedzie porbowal ustawic sobie ludzi.... Na pewno beda zeby nie raz i bedzie trzeba stanowczo mu pokazac ze tym nic nie wskora.Przekupstwem agresora umocncie w mysleniu ze tak sie nalezy zachowac i zaden problem nie bedzie rozwiazany a zabawa sie skonczy na pogryzieniu... Millan nie zastrasza psow,radzee poogladac dokladnie to co robi i jak... Dobrze uzyta komenda jest jasniejsza dla psa nic pozytywne przekupywanie czy jak tam to zwiecie sygnal braku nagrody-kocham to slowo haha;p Nie zgodzę się z Tobą. To ogromna różnica czy zmusisz psa siłą (biorąc za skórę czy obrożę) czy zachęcisz do zejścia samemu. Pies zmuszony siłą może się postawić, pokazać zęby, a nawet ugryźć, a zachęcony smakołykiem zrobi to z przyjemnością. Poza tym nie dotyka się psa, więc nie jest się narażonym na spotkanie z jego zębami. Czy uważasz, że powiedzenie psu "zejdź", wskazanie podłogi i pokazanie smakołyku nie jest jasnym i stanowczym sygnałem? Ja uważam, że jest jak najbardziej. I dlaczego niby smakołyki czy pochwały mają umocnić w nim agresywne zachowania? Przecież nikt nie będzie mu dawał smakołyków, głaskał, czy chwalił za pogryzienie, tylko gdy zrobi coś dobrze. Od kiedy to szkolenie pozytywne jest złe? Pierwszy raz słyszę. I mówię tu o szkoleniu, a nie o reakcji na agresywne zachowania, to zasadnicza różnica, ta Ty to wciąż mieszasz. Poza tym Brego na co dzień jest miłym psem, nie chodzi i nie warczy non stop na wszystko i na wszystkich, więc nie traktujemy go jak chodzącego agresora. Trzeba go traktować jak każdego innego psa, uczyć, wychowywać, ale też być czujnym i obserwować, wychwytywać sytuacje konfliktowe i takie w których mógłby ugryźć i wtedy odpowiednio zareagować. Kary owszem, wyprowadzenie do innego pokoju, założenie kagańca na parę minut, aż się uspokoi, stanowcze powiedzenie "nie wolno", ignorowanie, ale nie żadne siłowe szarpanie się z psem, bicie czy podduszanie na dławiku. Ja tego nie widzę. :shake: Ludzie nie są mega doświadczeni i na pewno nie będę im radziła oglądania Cezara, bo jeszcze zrobią krzywdę sobie i psu. Przez pewien czas (na szczęście krótki, zanim odkryłam, że istnieje jeszcze szkolenie pozytywne) też próbowałam z Gingerką metod polecanych przez zwolenników starej szkoły i teorii dominacji i pies mi się stawiał, warczał, potrafił dziabnąć, nie mocno, ale tak ostrzegawczo, między innymi przy próbie zrzucenia go na siłę z łóżka. Teraz nie muszę tego robić, wskazuję tylko palcem i mówię zejdź i pies bez problemu wykonuje polecenie. Nie muszę z nim cały czas walczyć, nauczył się, że warto słuchać, bo spotka go coś przyjemnego (smakołyk albo pogłaskanie za uszkiem). Nie jestem absolutnie za tylko i wyłącznie wychowywaniem pozytywnym i brakiem jakichkolwiek kar. Jednak uważam, że siłą daleko się nie zajdzie. Tym bardziej, że Brego problemów wychowawczych raczej nie stwarza, jego problemem jest gryzienie w nieoczekiwanych sytuacjach, dlatego trzeba go przede wszystkim obserwować i wychwytywać niepokojące sygnały, żeby zdążyć zareagować odpowiednio wcześnie. Cockermaniaczka napisał(a):Jesli maja jakies pojecie o psach to sobie poradza,takie jest moje zdanie...A zmuszanie ich do wyboru TYLKO pozytywnej szkoly czy jakiej kolwiek szkoly to troche przesada. Do niczego ich zmuszać nie będę, a już na pewno nie do TYLKO pozytywnej szkoły, bo sama nie tylko taką stosuję (ale myślę, że powinnaś już to wiedzieć, bo powtarzam to niejeden raz). Zresztą nie będę z nimi mieszkała, więc ja mogę im mówić swoje, a oni i tak zrobią co zechcą. Mogę ich jeszcze skontaktować z hodowczynią spanieli z Góry, ale nie wiem, czy ona ma jakieś doświadczenie z psami wykazującymi agresję, bo jej psy agresywne na pewno nie są. Quote
kizimizi Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 xmartix napisał(a):zapisuję się, nie było mnie tu? hmm nie tu jeszcze nie Quote
Cockermaniaczka Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 Asia & Ginger napisał(a):Nie zgodzę się z Tobą. To ogromna różnica czy zmusisz psa siłą (biorąc za skórę czy obrożę) czy zachęcisz do zejścia samemu. Pies zmuszony siłą może się postawić, pokazać zęby, a nawet ugryźć, a zachęcony smakołykiem zrobi to z przyjemnością. Poza tym nie dotyka się psa, więc nie jest się narażonym na spotkanie z jego zębami. Czy uważasz, że powiedzenie psu "zejdź", wskazanie podłogi i pokazanie smakołyku nie jest jasnym i stanowczym sygnałem? Ja uważam, że jest jak najbardziej. I dlaczego niby smakołyki czy pochwały mają umocnić w nim agresywne zachowania? Przecież nikt nie będzie mu dawał smakołyków, głaskał, czy chwalił za pogryzienie, tylko gdy zrobi coś dobrze. Od kiedy to szkolenie pozytywne jest złe? Pierwszy raz słyszę. I mówię tu o szkoleniu, a nie o reakcji na agresywne zachowania, to zasadnicza różnica, ta Ty to wciąż mieszasz. Poza tym Brego na co dzień jest miłym psem, nie chodzi i nie warczy non stop na wszystko i na wszystkich, więc nie traktujemy go jak chodzącego agresora. Trzeba go traktować jak każdego innego psa, uczyć, wychowywać, ale też być czujnym i obserwować, wychwytywać sytuacje konfliktowe i takie w których mógłby ugryźć i wtedy odpowiednio zareagować. Kary owszem, wyprowadzenie do innego pokoju, założenie kagańca na parę minut, aż się uspokoi, stanowcze powiedzenie "nie wolno", ignorowanie, ale nie żadne siłowe szarpanie się z psem, bicie czy podduszanie na dławiku. Ja tego nie widzę. :shake: Ludzie nie są mega doświadczeni i na pewno nie będę im radziła oglądania Cezara, bo jeszcze zrobią krzywdę sobie i psu. Przez pewien czas (na szczęście krótki, zanim odkryłam, że istnieje jeszcze szkolenie pozytywne) też próbowałam z Gingerką metod polecanych przez zwolenników starej szkoły i teorii dominacji i pies mi się stawiał, warczał, potrafił dziabnąć, nie mocno, ale tak ostrzegawczo, między innymi przy próbie zrzucenia go na siłę z łóżka. Teraz nie muszę tego robić, wskazuję tylko palcem i mówię zejdź i pies bez problemu wykonuje polecenie. Nie muszę z nim cały czas walczyć, nauczył się, że warto słuchać, bo spotka go coś przyjemnego (smakołyk albo pogłaskanie za uszkiem). Nie jestem absolutnie za tylko i wyłącznie wychowywaniem pozytywnym i brakiem jakichkolwiek kar. Jednak uważam, że siłą daleko się nie zajdzie. Tym bardziej, że Brego problemów wychowawczych raczej nie stwarza, jego problemem jest gryzienie w nieoczekiwanych sytuacjach, dlatego trzeba go przede wszystkim obserwować i wychwytywać niepokojące sygnały, żeby zdążyć zareagować odpowiednio wcześnie. Do niczego ich zmuszać nie będę, a już na pewno nie do TYLKO pozytywnej szkoły, bo sama nie tylko taką stosuję (ale myślę, że powinnaś już to wiedzieć, bo powtarzam to niejeden raz). Zresztą nie będę z nimi mieszkała, więc ja mogę im mówić swoje, a oni i tak zrobią co zechcą. Mogę ich jeszcze skontaktować z hodowczynią spanieli z Góry, ale nie wiem, czy ona ma jakieś doświadczenie z psami wykazującymi agresję, bo jej psy agresywne na pewno nie są. -uwazam ze przekupywanie psa smakami jest zle i nie prowadzi do niczego...A co zrobisz jesli pies nie zejdzie i smaka oleje:cool3::diabloti: Pies musi wiedziec ze zejdz znaczy zejdz i nie ma od tego odwolania... Dla mnie wziecie psa za obroze to nie metoda silowa tylko egzekwowanie tego co ja mowie.... Pies to nie mimoza jak to ktos juz napisal... Dlaczego smaki maja umocnic zle zachowanie?ano dlatego ze to pies decyduje kiedy mu wygodniej sluchac...I bawi sie z czlowiekiem bo przeciez tak JEMU jest wygodniej ... A sprobuj tylko cos pozniej wyegzekwowac bez przekupstwa:diabloti: Gwarantuje ze wlasnie wtedy ta "uspiona" agresja sie obudzi i wlasnie wtedy pies pokaze zeby... Dlaczego sadzisz ze szkolenie inne niz"pozytywne" to od razu lanie sa,dlawiki,i inne cuda?Myslisz ze tylko tak sie szkoli psy:shake: Uwierz mi ze nie trzeba psa bic,ba nie trzeba nawet psa dotykac zeby pokazac mu ze nie wygra z czlowiekiem:p A to stawianie sie psa to wlasnie pokazywanie ze robisz to co JEMU sie nie podoba... Quote
kizimizi Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 a to mnie zaciekawilas cocermaniaczko. Powiedz mi jak egzekwuje sie pewne zachownie u psa bez smakolyku (metoda pozytywna) i bez 'dotykania go nawet'? KOmenda glosowa? no i juz niech bedzie ten przeklad schodzenia z lozka Quote
Cockermaniaczka Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 Nie mowie o schodzeniu z lozka ,bo w tej syt jesli pies nie slucha to co,mam go na kolanach prosic az laskawca zejdzie?:shake::diabloti::diabloti: Oczywiscie ze nie... Quote
kizimizi Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 no dobrze to co robisz jesli wymagasz od swojego psa pewnego zachowania (hipotetycznie pytam nie chodzi o to zejscie z lozka) i on ewidentnie nie zamierza tego zrobic. Skoro nie na smakolyka, skoro komende glosowa zlewa, skoro nie dotykasz nawet to jak? Quote
Cockermaniaczka Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 Postawa ciala,glosem i ogolnymi wymaganiami...Na to jak pies sie zachowuje sklada sie caloksztalt traktowania psa i ustalenie tak bardzo nie lubianej przez pozytywnych hierarhii:) Nie mowie ze zawsze sie da nie dotykac psa,czasem trzeba sprowadzic go na ziemie czy skarcic....(ale nie mowie o biciu psa czy dlawienia itd) Szczegolnie przy psie majacym zapedy na rzadzenie czy o twardszej psychice. I konsekwencja...Jesli raz sie mowi nie to nie ma byc zawsze w tej sytuacji... Nigdy nie mozna ulec i stwierdzic-dzisiaj to olewam i powiem tak.... Psy bardzo szybko rozumieja jasne sygnaly i sa szczesliwe kiedy w koncu wiedza co i jak ma byc:) Quote
Rumi. Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 Wg mnie ściąganie z łóżka Brego wg Cockermaniaczki(branie za obrożę) to głupota, sorki ale Brego zareaguje zębami na 80%, to pies który ugryzie gdy mu się coś nie podoba i nie jest po jego myśli, ta metoda tylko skłoni go do gryzienia, smaczki są o wiele lepsze w takim przypadku. Nie mówię tu jako zielona, bo sama pracuję z takim spanielkiem i naprawdę metoda pochwał działa, jak chciał mnie użreć(postraszył zębami) to zaczęłam nie zwracać na niego uwagi i powiedziała stanowczo nie, po tym pies już nigdy nie próbował mnie użreć i tu się liczy także systematyczność.(kilka z Was zna Maksia więc wie o czym mówię) Quote
kizimizi Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 no tak, jesli pozycja w 'stadzie' jest juz ustalona to mozna psa zmusic do zrobienia zcegos czego nie chce za pomoca np. postawy ciala i jasnych komend. nie musimy nagradzac przeciez wielmoznego, ze laskwie zszedl z naszego lozka. Problem jest wtedy kiegy dopiero ta pozycje budujemy i nasz czworonog nie wie jak ma reagowac na nasze koemndy. I co wtedy? Skoro nie dotykamy i nie przekupiamy? nie mowimy o sytuacji gdy nasz pies nas zna i wie gdzie jego miejsce i tylko zcasem zdaza mu sie 'wyskoczyc'. Mowimy o sytuyacji gdzie relacje z psem trzeba zbudowac na nowo - a moze po raz pierwszy, a wiemy do tego, ze pies jest odrobine nadpobudliwy. Quote
Asia & Ginger Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 greatmadwomen napisał(a):Wg mnie ściąganie z łóżka Brego wg Cockermaniaczki(branie za obrożę) to głupota, sorki ale Brego zareaguje zębami na 80%, to pies który ugryzie gdy mu się coś nie podoba i nie jest po jego myśli, ta metoda tylko skłoni go do gryzienia, smaczki są o wiele lepsze w takim przypadku. Nie mówię tu jako zielona, bo sama pracuję z takim spanielkiem i naprawdę metoda pochwał działa, jak chciał mnie użreć(postraszył zębami) to zaczęłam nie zwracać na niego uwagi i powiedziała stanowczo nie, po tym pies już nigdy nie próbował mnie użreć i tu się liczy także systematyczność.(kilka z Was zna Maksia więc wie o czym mówię) Popieram, miałam już do czynienia z 2 takimi spanielami gryzącymi, jeden był u mnie 2 miesiące, drugi 3 tygodnie na tymczasie. I żaden nie ugryzł w tym czasie. Pierwszy był kilka razy oddawany z powodu pogryzienia do schronu, drugiego właścicielka oddała, bo przestała sobie radzić, pies warczał i robił co chciał. Obrałam metodę nie wchodzena w konflikt z psem, warczenie ignorowałam, odwracałam się od psa lub wychodziłam w pokoju, czasem zdarzało się, że wyprowadzałam psa za drzwi. Poza tym egzekwowanie poleceń jak najbardziej w pozytywny sposób. Przecież nie będę agresywnego psa brała za fraki i ściągała siłą np. z łóżka, bo tylko narażę się na spotkanie z zębami. Dla mnie to logiczne. Dodam, że oba psy spały ze mną w łóżku, szczególnie tymczasowicz to lubił, spał mi prawie na głowie. :evil_lol: Świetny psiak, ale totalnie niewychowany. :loveu: Quote
kizimizi Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 kurcze a ktos wie juz cos o noclegu we Wrocku? Ja szukam i pytam a to juz jutro edit; napisalam jeszcze na innych watkach i wyslalam pm do poker Quote
xmartix Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 a do kiedy i do której ten nocleg?? i gdzie jest ds? Quote
kora78 Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 ds w Gorze, kolo rawicza. ja jestem chyba juz dzis bez neta do konca dnia, musicie sobie radzic. nr do panstwa ma asia, mam tez i podam w tel jakby co. marta wraca chyba dzis, ale watpie,by weszla na dogo. do otmka dzwonila inie odbieral wczorahj, wyslala mu sms matrix prosze zadzwon do tomka i sie dogadaj na odbior, dokladny adres i godzine. ja z tomkiem nie gadam. to powinnamarta zalatwic. zreszta matrix masz nr, mozesz sama? niepotrzebna poczta pantoflowa robi tylko zamieszanie przepraszam za oschlosc wypwiedzi, ale sie spiesze aha, ocleg tylko na niedziel w pon moze go asiaginger odebrac juz popoludniu Quote
xmartix Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 dobra, wymyśliłam z Tżtem i Edi Żmigród że Brego śpi u mnie, a potem mój Tż (pracujący w okolicach Żmigrodu) zawiezie go o 6 rano do Zmigrodu, tam będzie z Arkadiuszem u Edi i stamtą mozna będzie go odebrać, to rzut beretem do Rawicza (na piechote.. :lol: żartuję) no ale blisko pasuje? ja już muszę wyjść z domu, jak coś to dzwońcie, 726714598, 668980123 Quote
kizimizi Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 kurcze ale by bylo. Teraz tylko MArta zeby Tomek twoj tel. odebral i zebyscie sie jakos umowili Quote
lenka8990 Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 greatmadwomen napisał(a):Wg mnie ściąganie z łóżka Brego wg Cockermaniaczki(branie za obrożę) to głupota, sorki ale Brego zareaguje zębami na 80%, to pies który ugryzie gdy mu się coś nie podoba i nie jest po jego myśli, ta metoda tylko skłoni go do gryzienia, smaczki są o wiele lepsze w takim przypadku. Nie mówię tu jako zielona, bo sama pracuję z takim spanielkiem i naprawdę metoda pochwał działa, jak chciał mnie użreć(postraszył zębami) to zaczęłam nie zwracać na niego uwagi i powiedziała stanowczo nie, po tym pies już nigdy nie próbował mnie użreć i tu się liczy także systematyczność.(kilka z Was zna Maksia więc wie o czym mówię) Każdy pies którego się chwyta za obrożę może ugryźć, nawet od szczeniaka układany przez jedną osobę, zakładając, że odbrze go ułożyła. Pies się wtedy broni, to jest dla niego "wrażliwy" punkt. Quote
Rumi. Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 lenka8990 napisał(a):Każdy pies którego się chwyta za obrożę może ugryźć, nawet od szczeniaka układany przez jedną osobę, zakładając, że odbrze go ułożyła. Pies się wtedy broni, to jest dla niego "wrażliwy" punkt. zgadzam się, niepotrzebny konflikt to, a przy takiej metodzie dodatkowo Brego by miał kolejną okazję do użycia zębów Quote
marta0731 Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 kizimizi napisał(a):kurcze ale by bylo. Teraz tylko MArta zeby Tomek twoj tel. odebral i zebyscie sie jakos umowili No właśnie, żeby odebrał... Napisał mi koło 15ej sms, że zadzwoni do Xmartix po treningu, nie wiem czy dzwonił. Napisałam mu, że to ważne!!! Quote
marta0731 Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 Dzwonił do mnie Tomek :) Są już umówieni z Matrix jutro popołudniową porą :D Quote
kora78 Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 na ostatnia chwile. oby wszystko wypalilo jeszcze matrix i asia musza sie dogadac na nocleg i poniedzialek Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.