mshume Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 Jutro idziemy z Abrakadabrą na wizytę przedadopcyjną :) sprawdzimy nawet nr buta pradziadka ;)Jagna78 napisał(a)::) podziękowania to dla Jogusia....on uwielbia gotowane warzywa i hepatikiem też nie gardzi....a jak bardzo zaczyna wybrzydzać to płatki kukurydziane dostaje z odrobiną jogurtu i też mu smakuje :D Quote
Jagna78 Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 mshume napisał(a):Jutro idziemy z Abrakadabrą na wizytę przedadopcyjną :) sprawdzimy nawet nr buta pradziadka ;) i pod podłogę zajrzycie ;) bo to musi być na 1500% sprawdzony domek...... nie puszczę Jogusia innego :D Quote
Abrakadabra Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 [quote name='Selenga']Dziewczyny skontaktujcie się z p. Barbarą koniecznie - pani jest na prawdę zdeterminowana :) Napiszę jej o operacji Jogiego w czwartek Rozmawiałam wczoraj z tą Panią, brzmi bardzo sensownie. Jest ze Śląska, zgadza się na sprawdzenie warunków i podpisanie umowy. Poszukajcie proszę kogoś z Katowic (tam Pani mieszka) do przeprowadzenia wizyty, bo ja spadam do pracy. Quote
Jagna78 Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 Abrakadabra napisał(a):Rozmawiałam wczoraj z tą Panią, brzmi bardzo sensownie. Jest ze Śląska, zgadza się na sprawdzenie warunków i podpisanie umowy. Poszukajcie proszę kogoś z Katowic (tam Pani mieszka) do przeprowadzenia wizyty, bo ja spadam do pracy. szukam .... latam po dogo i atakuje ludzi ze śląska :D Quote
Jagna78 Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 Soboz4(z Katowic) obiecała pomóc znaleźć kogoś tylko potrzebuje adresu do wizyty Quote
mshume Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 Dziewczyny, które 'zbierały kontakty' na potencjalny domek dla Jogusia: Poszukuję na prośbę koleżanki domów dla 3 suń yorczek, to sunie domowe ale po przejsciach, 2 z nich (2 lata i 7 lat) boją się małych dzieci (starsze dzieci ok) a jedna (2,5 roku) jest specjalnej troski, bo ma uraz kręgosłupa (nieoperacyjny) i krzywo się porusza, nie może chodzić w obroży, więc tylko dom z ogrodem. Szczegóły na pw. Może jakiś domek da się wyłuskać? Quote
AGA35 Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 Do dnia dzisiejszego na konto fundacji wpłyneło 475 zł.Pełną kwotę odebrała dziś Abrakadabra :-) Quote
mshume Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 Aga, dzięki Wam za użyczenie subkonta. :)AGA35 napisał(a):Do dnia dzisiejszego na konto fundacji wpłyneło 475 zł.Pełną kwotę odebrała dziś Abrakadabra :-) Quote
Selenga Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 Jagna, pytałaś mnie o adres tej Pani ze Śląska - nie mam jej adresu, nie kupowała cegiełek, więc mam tylko to co wam przekazałam - mail i telefon Quote
Jagna78 Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 Selenga napisał(a):Jagna, pytałaś mnie o adres tej Pani ze Śląska - nie mam jej adresu, nie kupowała cegiełek, więc mam tylko to co wam przekazałam - mail i telefon Już wiem wszystko :) Abra ma do niej dzwonić i pytać się o adres do wizyty Quote
Selenga Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 Rozliczenie allegro (całości) Kupujący zadeklarowali chęć kupienia 73 cegiełek Na moje konto przez "Płacę z allegro" zostało zapłacone za 48 cegiełek W sumie do mnie wpłynęło z aukcji Jogiego 260 zł 7 osób zapłaciło za zdjęcia papierowe (dopłata 3 zł), w tym jedna zapłaciła za polecony 4 zł -> razem odliczam od wplat 22 zł wystawienie aukcji kosztowało 22,35 zł prowizja allegro wyniosła 14,40 zł czyli: 260 - 22 - 22,35 - 14,40 = 201,25 zł przelałam na konto Jagny78 110 zł -> http://dogo.egonet.pl/allegro/jogi/przelew_jogi.pdf do przelania zostało 91, 25 zł Jagna78 podała mi numer konta weta u którego Jogi ma dług, więc tam mam przelać 60 zł. Gdzie mam przelać pozostałe 31,25 zł? :) Quote
mshume Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 Jagno, czy możesz rozpisać na co poszło te 110 zł od Selengi, zebyśmy wiedziały ile kaski mamy jeszcze do rozdysponowania. A i najważniejsze: wizyta w potencjalnym domku w Wwie wypadła świetnie, jestem za tym,zeby Joguś tam zamieszkał :) Quote
Abrakadabra Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 No,,,, domek fajny, mnie też się podoba :) Jutro, bezpośrednio po zabiegu będziemy znać dalsze, najbardziej prawdopodobne rokowania co dalszych działań operacyjnych. Okaże się, czy jedna operacja wystarczy, czy konieczne będzie jej powtórzenie. Maluch zostanie w klinice najprawdopodobniej min 3dni , a pewna dobra wrózka zapewniła mu niemal osobistą opiekę. Jagna, szykuj się na 7.15 :) Selenga - może to, co zostało, czyli 31,25zł przelej na konto Fundacji? Quote
dorcia44 Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 mocne kciuki za operację malucha i czekam niecierpliwie na wiadomosci jak poszło. Quote
Jagna78 Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 mshume napisał(a):Jagno, czy możesz rozpisać na co poszło te 110 zł od Selengi, zebyśmy wiedziały ile kaski mamy jeszcze do rozdysponowania. A i najważniejsze: wizyta w potencjalnym domku w Wwie wypadła świetnie, jestem za tym,zeby Joguś tam zamieszkał :) 25 zł poszło na weta, 34,75zł na antybiotyk, 8,99 zł na hepatil, i ostatnio 22 zł na 2 puszki hepatica czyli 25+34,75+8,99+22= 90,74zł czyli zostało mi 19,26zł kupowałam mu jeszcze wit A+E....ale to już ode mnie ma :) Quote
Jagna78 Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 siedze teraz i zastanawiam się nad malutkim....jak mu tam jest....co teraz mu robią.... żołądek mam zaciśnęty ze stresu.... Quote
dorcia44 Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 ja też ciągle myślę ,jak operowałam Maltusię to zawsze z nią byłam ,siedziałam tam po wiele godzin i zabierałam do domku ,oby tylko się udało . Quote
Jagna78 Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 właśnie dzwonili z kliniki Jogunio już po operacji...na szczęście wszystko przeszło bezproblemowo...miał tylko jeden przeciek od żyły wątrobowo-śledzionowej...czy jakoś tak... ze stresu zapomniałam bardzo chciałabym go teraz przytulić on taki malutki biedulka i sam teraz siedzi ... co prawda pod kontrolą ale samiutki :( Quote
dorcia44 Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 spłakałam się z radości tak bardzo się cieszę że dostał swoją szansę i w całości ją wykorzystał ,tak bardzo się cieszę ze mogła bym teraz taniec indiański odtańczyć :) Quote
Selenga Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 Przelałam wszystkie pieniądze zgodnie z rozliczeniem :) http://dogo.egonet.pl/allegro/jogi/przelew_jogi_wet.pdf http://dogo.egonet.pl/allegro/jogi/przelew_jogi_fundacja.pdf Quote
mshume Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 Ale się cieszę, teraz już będzie dobrze. Jagna, ten domek będzie dla niego super, bardzo tam dbają i kochają zwierzaki, pomagają też aktywnie bezdomnym psiakom.Jagna78 napisał(a):właśnie dzwonili z kliniki Jogunio już po operacji...na szczęście wszystko przeszło bezproblemowo...miał tylko jeden przeciek od żyły wątrobowo-śledzionowej...czy jakoś tak... ze stresu zapomniałam bardzo chciałabym go teraz przytulić on taki malutki biedulka i sam teraz siedzi ... co prawda pod kontrolą ale samiutki :( Quote
BarbaraMaria Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 [quote name='mshume']Dziewczyny, które 'zbierały kontakty' na potencjalny domek dla Jogusia: Poszukuję na prośbę koleżanki domów dla 3 suń yorczek, to sunie domowe ale po przejsciach, 2 z nich (2 lata i 7 lat) boją się małych dzieci (starsze dzieci ok) a jedna (2,5 roku) jest specjalnej troski, bo ma uraz kręgosłupa (nieoperacyjny) i krzywo się porusza, nie może chodzić w obroży, więc tylko dom z ogrodem. Szczegóły na pw. Może jakiś domek da się wyłuskać? 9 lutego musiała uśpić swoją ukochaną sunię, tutaj jest opis tragedii Poziomki i jej opiekunów: http://radoslawsalaga.blog.onet.pl/ Muszę sprawdzić czy jest już gotowa na przyjęcie nowego członka rodziny. Quote
mshume Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 Jedyne co mnie martwi, czemu ta sunia miała taką dużą nadwagę? Quote
sacred PIRANHA Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 dorcia44 napisał(a):spłakałam się z radości tak bardzo się cieszę że dostał swoją szansę i w całości ją wykorzystał ,tak bardzo się cieszę ze mogła bym teraz taniec indiański odtańczyć :) no to wszyscy tańczymy i pijemy:-) Quote
Jagna78 Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 ja to na smutno tańczyć i pić będę.... bo za tym okruszkiem tęsknie już....:( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.