Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dziękuję Ci bardzo za ogłoszenia.
Może sunia bała się błysków? a Pokerek śpi wtedy jak zabity i ma wszsytko w nosie.Jak był czas ,że słyszał, to też się nie bał.

  • Replies 299
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

dorota k. napisał(a):
Tutaj Cioteczka Głównodowodząca się musi wypowiedzieć:)

Na jaki temat?
Banerki super.
Ale zrobił się niemały problem. Byłam u ortopedy ze zdjęciami łapki Koksy. To jest stare złamanie , którego nie da się naprawić operacyjnie.U ludzi potrzebna by była endoproteza. Jedyne co można teraz zrobić , to wykonać punkcję stawu diagnostyczną i podać dostawowo steryd z kwasem hialuronowym , a następnie na jakiś czas założyć opatrunek usztywniający ,żeby staw odciążyć, ale nie gips.1.zastrzyk to 150 zł , powinny być co najmniej 2 w odstępie 10 dni .
I co Wy na to? Sunię boli łapeczka, często ją podnosi, wyraźnie utyka, aż serce pęka.
Martwię się też, że ta przypadłość może być w jakimś stopniu problemem przy szukaniu DS, bo trzeba sie liczyć z tym ,że sunia będzie wymagała od czasu do czasu kuracji no i podawania leków na stawy.

Posted

Kurcze, biedna mała :sad: Nie można pozwolić, żeby cierpiała. Myślę, że pieniądze na zastrzyki jakoś uzbieramy. Ta punkcja to pod jakimś znieczuleniem lub narkozą będzie? Masz zaufanie do tego weterynarza? Chodzi mi o to, żeby nie narażać Koksuni na niepotrzebne cierpienie gdyby okazało się, że to jej nie pomoże. A endoproteza ile kosztuje, wie ktoś? Tak tylko pytam bo pewnie i takie rzeczy u nas się już robi. Na dalsze życie Koksy, tzn. po adopcji nie będziemy mieć dużego wpływu chyba...Można ewentualnych chętnych uprzedzić, a nawet jest to konieczne, że taka sytuacja może się powtarzać i szukać domku, którego będzie stać na leczenie. No bo co możemy jeszcze zrobić :niewiem:

Posted

cioteczki śpią.Umówiłam się na jutro na pierwszy zastrzyk.
Mam zaufanie do tego weta. U psów nie ma takich endoprotez.
Jak ona musiała cierpieć po złamaniu :-(
Ew.przyszły DS musi wiedzieć o tym ,ale to już w rozmowie opowiem. W ogłoszeniu lepiej nie pisać.

Posted

będę krzyczeć. Mam nadzieję,że będę miała 141 zł z bazarku , który zrobiłam na 2 kolejne psy i zanim bazarek się skończył oba znalazły DS , więc kasa jest do zagospodarowania.Muszę tylko kupujące spytać.Będzie więc brakowało 9 zł i na następny zastrzyk 150 zł. Ale też zrobię bazarek.

Posted

Poker napisał(a):
będę krzyczeć. Mam nadzieję,że będę miała 141 zł z bazarku , który zrobiłam na 2 kolejne psy i zanim bazarek się skończył oba znalazły DS , więc kasa jest do zagospodarowania.Muszę tylko kupujące spytać.Będzie więc brakowało 9 zł i na następny zastrzyk 150 zł. Ale też zrobię bazarek.


Świetnie.
Szkoda tylko,że większość BDT musi sobie radzić sama z rachunkami,długami;( Jest niewielkie grono pomagających BDT.
A BDT powinno się traktować jak skarb i go pielęgnować!
Coś mam dzisiaj dzień zażaleń...

Posted

[quote name='ona03']Koksuniu :loveu: trzymam kciuki, już Poker :loveu: wyprowadzi Cię na prostą.

Mało tego, że wyprowadzi na prostą, to jeszcze znajdzie domek najlepszy z najlepszych...Kto jak kto, ale Poker to potrafi :multi::multi::multi:

Posted

Nie kadźcie mi dziewczyny.Tym razem obawiam się ,że to nie będzie takie proste.
A poza tym mam dziś wielki dół.Raz z powodów rodzinnych , a po drugie sunia Tami , którą wyadoptowaliśmy w lutym 2010 22 grudnia uciekła :placz: ,a Ds powiadomił mnie o tym dopiero dziś. :angryy: Szukają intensywnie i ludzie widzieli ją 3 dni temu ,ale co z tego.

Posted

No i jak po wizycie u weta? Zastrzyk zrobiony? Kiedy to usztywnienie będzie zakładane?
Trzymaj się Poker dzielnie i nie poddawaj. Wszystko się na pewno pomału poukłada.
Strasznie nieodpowiedzialni są niektórzy właściciele psów. Prosi się ich i uczula, że pies może zwiać, blaga, żeby natychmiast informowali jeśli taka rzecz ma miejsce a ci uparci wszystko trzymają w tajemnicy zmniejszając tym samym szanse na odnalezienie psa. Ech...

Posted

Przykre z tą ucieczką . Trzeba mieć jednak nadzieję, że Sunieczka się znajdzie. Najgorsze to ,że mrozy.
A jak Koksunia po pierwszym zastrzyku? Ja ten drugi postaram się trochę wspomóc finansowo, ale nie mogę dużo obiecać.
Doła proszę zakopać.

Posted

Koksunia po zastrzyku.Łapcię ma usztywnioną, zdjęcie po 3 tygodniach. Dziś ocena sytuacji brzmiała bardziej optymistycznie.Punkcja na szczęście wykazała ,że nie ma stanu zapalnego , w związku z czym nie trzeba było podawać kwasu hialuronowego i jest szansa ,że nie trzeba będzie podawać zastrzyku przez dłuższy czas.Dziś zapłaciłam za zastrzyk i lek w tabletkach na stawy 150 zł. więc dzięki bazarkowi mam tę sumę.

Doszliśmy do wniosku z wetem ,że suni potrzebny jest DS ze spokojnymi , starszymi już ludźmi ,żeby ona nie miała zbyt długich i intensywnych spacerów, nie biegała po schodach.Żeby się wylegiwała na kolankach i łóżeczku. I takiego więc domku szukamy.
Jutro zrobię jej zdjęcia.

Posted

Na razie leży sobie w swoim łóżeczku.Królewna będzie noszona po schodach , szczególnie na dół. Troszkę zjadła , bo od rana pości.Ona jest taka spokojna, że aż żal serce ściska.Boi się ludzi ,ale dziś nawet wyszła do obcych i nie szczekała i nie uciekała w panice.

Posted

Kochana Niunia Ona czuje, że jej pomagacie.
Niech się domek cieszy, że Niunia tylko 7 kg waży. Wiem co to jest noszenie 30 kg psiaka po schodach w bloku. Mój jest po 5 operacjach we Wrocku (miał zwichniętą rzepkę) nosiliśmy go kupę czasu - w latach można policzyć.
Już nie marudzę - idę śpiochać - rano do Was zajrzę. Trzymajcie się cieplutko:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...