BasiaD Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 A co stoi na przeszkodzie żeby w zimie wogóle był zabrany do domu?? Quote
magda z. Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 Własciciel przychodzi codziennie i psa karmi, a budę ma, bo pomimo zgłoszęń, ze jej nie ma to ona stoi. Czy osoba zakładająca watek pokazała chociaż jedno foto, ze wierzycie bardziej jej niż osobom działającym na rzecz zwierząt? Jesli ktoś chce numer do Beaty to podam na pw, zeby nie było, że tworzymy grupę wsparcia Quote
ilon_n Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 magda z. napisał(a):ponownie rozmawiałam z Beatą - pies na pewno ma budę, Sławek dostał info, ze jej nie ma, ale jak pojechał na miejsce to buda stała... Była tam też policja jakies 2 tygodnie temu, na duże mrozy pies jest zabierany do domu. Prezes działek pozwolił na przebywanie psa na działkach - Sławek sam z nim rozmawiał. W takim razie przydałyby się zdjęcia na wątku. Swoją drogą szkoda, że prezes wydał tak idiotyczną zgodę. Rozumiem, że 17 stopni na minusie to jeszcze nie są dostatecznie duże mrozy, skoro pies nadal przebywa na działce a nie w domu?!?!?!?!?! Przecież to jest jakiś absurd!! Quote
magda z. Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 Przecież to decyzja właściciela, nie zmusisz go siłą do wzięcia psa do domu, a może to powodzianin (moje spekulacja) i nie ma warunków? Quote
BasiaD Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 Może i masz rację, ten brak zdjęć jest zastanawiający a na dogo bardzo łatwo komuś przykleić łatkę..Tylko wiesz ja nie zostawiła bym swojego psa na zimę na działce nawet gdyby codziennie do niego przychodziła..I chyba najbardziej o to chodzi Quote
majqa Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 [quote name='evelin2828'](...) Pies nie ma absolutnie żadnego schronienia ,stoi na śniegu, przed miską zamarzniętej wody... (...) [quote name='magda z.'](...) pies ma codziennie jedzenie, a buda jest wyściełana. (...) Czy aby na pewno mówimy/ piszemy o tym samym psie? Quote
ciekawa.swiata Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 Jeśli dla adorowanej przez Ciebie Pani Beaty i jej Męża to są NORMALNE warunki, to ja Wam gratuluje poczucia humoru. Budy nie było, ale jak pojawił się wątek o pomoc to nagle jest. I to wyściełana, pewnie jeszcze z ogrzewaniem w środku. magdo z. nie wiem skąd Twoja walka o podważenie każdego słowa założyciela wątku, ale dla mnie również trzymanie psa na działce, podczas -17 st. mrozów nie jest rzeczą normalną i KŁÓCI się z ustawą o ochronie zwierząt. Jeżeli inspektorzy TOZu nie widzą w tym nic dziwnego, to jest to przerażające i na Twoim miejscu zastanowiłabym się nad takim bezgranicznym zaufaniem. Sugerujesz, że osoba, która założyła wątek z prośbą o pomoc dla psa, który przebywa w tak fantastycznych warunkach miała w tym jakiś ukryty cel? Chyba nie ogarniam Twojego toku rozumowania. Skoro jesteś taka kul i masz TAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAKIE znajomości wszędzie, no i na dodatek wiesz lepiej jak działa Straż Miejska w Bogatyni niż jej rdzenni mieszkańcy, to może wyjaśnisz mi, dlaczego inspektorzy TOZu nie widzą w tej sytuacji nic dziwnego? Ja mam Alaskan Malamuta i w życiu bym go nie zostawiła samego na działce i to jeszcze na mrozie, a co dopiero kundelka? Nadal utrzymujesz, że wszystko jest fajnie? EDIT: Tak majka, piszą o tym samym psie. Tylko że jedni mają informację od kolegi koleżanki kolegi, a inni jeszcze dzisiaj rano widzieli tego psa jak skomlał bezradnie siedząc na mrozie. Wy naprawdę jesteście tutaj, żeby pomagać zwierzętom? Bo ja już się czuję zniechęcona. Quote
ilon_n Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 magda z. napisał(a):Przecież to decyzja właściciela, nie zmusisz go siłą do wzięcia psa do domu, a może to powodzianin (moje spekulacja) i nie ma warunków? Masz rację co do decyzji właściciela, należy wyłącznie do niego, ale takim właścicielom np u nas w Toruniu odbiera się zwierzęta i nakłada karę, a nie pozwala dalej biernie pastwić się nad żywą istotą, która musi 24h na dobę zmagać się z przeraźliwie niska temperaturą przy minimalnym zabezpieczeniu ze strony właściciela. Człowiek po krótkim spacerze na takim mrozie ma dość i szuka ciepła, bo wszystko drętwieje! Nie pojmuję jak można być tak ograniczonym, by sądzić, że pies może wytrzymać więcej!?! Quote
magda z. Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 BasiaD napisał(a):Może i masz rację, ten brak zdjęć jest zastanawiający a na dogo bardzo łatwo komuś przykleić łatkę..Tylko wiesz ja nie zostawiła bym swojego psa na zimę na działce nawet gdyby codziennie do niego przychodziła..I chyba najbardziej o to chodzi ja też bym swojego nie zostawiła, ale są różne sytuacje i nie można od razu oceniać ich negatywnie. Znam tez Sławka i Beatę i naprawdę pomagali i pomagają ogromnej ilości zwierząt - nie przechodzą obojętnie, część psów, która zamiast siedzieć teraz w Dłużynie jest w hotelach czy dt, które oni utrzymują ze swoich pieniędzy. Quote
evelin2828 Posted December 18, 2010 Author Posted December 18, 2010 Znam p. Sławka i wiem, że gdyby mógł to by coś zrobił. Ale nie bądźmy śmieszni. Pies na duże mrozy jest zabierany? Sprecyzujmy więc "duże mrozy". ZAZNACZAM, ŻE MIESZKAM TU NA STAŁE I CHODZĘ TAM NA CODZIENNE SPACERY Z PSAMI. Czy to zatem tylko złudzenie optyczne, że pies stoi tam i wyje przy - 17?? A akurat o policjancie, który tam był mogę powiedzieć znacznie więcej. ON NAWET TEGO PSA NIE MÓGŁ ODNALEŹĆ, a widać go i słychać ze ścieżki rowerowej obok. Byłam tam przed i po wizycie policjanta. Pies jak wył tak wył... Quote
BasiaD Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 Też tak uważam..Może ten właściciel sam by zanocował teraz na działce i przekonał się jak tam fajnie?? Quote
ilon_n Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 [quote name='evelin2828']Znam p. Sławka i wiem, że gdyby mógł to by coś zrobił. Ale nie bądźmy śmieszni. Pies na duże mrozy jest zabierany? Sprecyzujmy więc "duże mrozy". ZAZNACZAM, ŻE MIESZKAM TU NA STAŁE I CHODZĘ TAM NA CODZIENNE SPACERY Z PSAMI. Czy to zatem tylko złudzenie optyczne, że pies stoi tam i wyje przy - 17?? A akurat o policjancie, który tam był mogę powiedzieć znacznie więcej. ON NAWET TEGO PSA NIE MÓGŁ ODNALEŹĆ, a widać go i słychać ze ścieżki rowerowej obok. Byłam tam przed i po wizycie policjanta. Pies jak wył tak wył... Dlaczego policjant nie mógł psa odnaleźć, skoro Go widać i słychać?? Quote
magda z. Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 to dlaczego załozycielka watku nie dzwoni teraz na straż miejską i nie jedzie na te działki odebrać psa? To normalny ruch - macie tymczasową przechowalnię dla psów, które jadą do schroniska, jeśli boicie się, ze zamarznie to na co czekacie tyle czasu? Dzwoni się też do lokalnej gazety czy portalu i w razie potrzeby pokazuje nieudolność instytucji do tego powołanych. A Sławka i Beaty będę bronić, bo im ufam i znam, a Was nie. Nie pokazaliście do tej pory dowodu, że ten pies nie ma budy... I pewnie że jestem cool, nigdy o tym nie wątpiłam:diabloti: Quote
BasiaD Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 Uważam że właściciel powiniebn dostać od TOZu ultimatum : albo zabiera psa do domu na zimę albo TOZ odbiera mu psa ... Quote
BasiaD Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 A w tej całej polemice przypominam że chodzi o dobro psa a nie oto kto jest cool a kto nie i czyje będzie na wierzchu Quote
ilon_n Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 [quote name='magda z.']to dlaczego załozycielka watku nie dzwoni teraz na straż miejską i nie jedzie na te działki odebrać psa? To normalny ruch - macie tymczasową przechowalnię dla psów, które jadą do schroniska, jeśli boicie się, ze zamarznie to na co czekacie tyle czasu? Dzwoni się też do lokalnej gazety czy portalu i w razie potrzeby pokazuje nieudolność instytucji do tego powołanych. A Sławka i Beaty będę bronić, bo im ufam i znam, a Was nie. Nie pokazaliście do tej pory dowodu, że ten pies nie ma budy... I pewnie że jestem cool, nigdy o tym nie wątpiłam:diabloti: Atak zawsze jest najlepszą obroną. Nie rozumiem dlaczego nagle wystąpiła tu liczba mnoga. Założycielce wątku jak rozumiem zależy na poprawie bytu tego psa a nie umieszczeniu Go w przechowalni i docelowo w schronisku .. dlatego prosi o pomoc w znalezieniu DT. Tu głównymi bohaterami nie są osoby o imieniu Sławek i Beata, lecz pies, który nie powinien znajdować się na działce w takich warunkach pogodowych. Nie interesują mnie ludzie i ich dokonania, tylko los tego wołającego o pomoc psa. Więc wróćmy do tematu. Quote
evelin2828 Posted December 18, 2010 Author Posted December 18, 2010 Ja wiem kto jest właścicielem. Mieszka na osiedlu i NIE JEST POWODZIANINEM. Pana Sławka rozumiem. Z różnych względów musi działać w zgodzie z prawem. Ja nie musiałam. Wzięłabym za to pełną odpowiedzialność. Nie zależy mi na ludzkich opiniach, tylko na życiu tego rudego biedaka. A p. Sławka też znam i uważam, że robi dużo dobrego. Skoro sama Mu zgłosiłam sprawę to chyba również Mu ufam. W tym momencie kończę tę nierówną walkę. A magda z. może powinna najpierw zobaczyć tego psa, bo przed komputerem każdy potrafi dobrze radzić.Kończę wątek, bo powyższa pani więcej zrobiła zamieszania, niż pomogła. Ale sprawie będę się nadal przyglądać. Czasem TVN jest najlepszym przyjacielem... Dziękuję za odzew i wsparcie! Quote
ciekawa.swiata Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 [quote name='evelin2828'] W tym momencie kończę tę nierówną walkę. A magda z. może powinna najpierw zobaczyć tego psa, bo przed komputerem każdy potrafi dobrze radzić.Kończę wątek, bo powyższa pani więcej zrobiła zamieszania, niż pomogła. Ale sprawie będę się nadal przyglądać. Czasem TVN jest najlepszym przyjacielem... Dziękuję za odzew i wsparcie! Z tego miejsca pozdrawiam cię magdo z. i dziękuję za pomoc... masz co chciałaś. Quote
BasiaD Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 evelin nie zniechęcaj się, spróbuj skontaktować się z POKER ,ona chyba miała jakiś pomysł..SZkoda tego pieska żeby tak został na zimę..A zima tak naprawdę się jeszcze nie zaczęła..I może bardziej działaj przez pw niż na wątku?? Bo jak widać uWas niektórzy mienią się przyjaciólmi psów ale chyba tylko z nazwy...Smutne to a najorsze, że ten biedak nie ma się jak obronić.. Quote
ciekawa.swiata Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 ilon_n, BasiaD, dzięki, że chociaż Wy reprezentujecie tutaj jakiś poziom. Bo czasami naprawdę tracę wiarę w ludzi. Mam nadzieję, że evelin się nie zraziła i jeszcze podejmie, kolejne już, próby pomocy temu psu. Przykro, że tak ją nagradzają za chęć pomocy. Naprawdę przykro. Quote
ilon_n Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 Również mam nadzieję, że evelin nie porzuci wątku i doprowadzi sprawę pomocy do końca. Ostatnio ratowaliśmy psa z hipotermii, który przez 3 dni zamarzał w podobnych warunkach pogodowych. Miał szczęście i przeżył, teraz walczy z defektami jakie hipotermia odcisnęła na jego organizmie. To po prostu jest nieakceptowalne traktowanie zwierząt. Trzeba z tym walczyć wszelkimi siłami i ratować ofiary ludzkiej idiocji. Quote
Poker Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 coś się tutaj pomerdało,a najważniejszy jest pies. Czy ktoś na PW może napisać mi gdzie są te działki? Bo jeżeli ludzie zdecydują się dać psu DT i narażą sie na przykrości ze strony właściciela. to będzie niefajnie. eveli2828, nie obrażaj się na psa. Trzeba mu pomóc i wymusić na durnym właścicielu , by go zabrał do domu. Przy takich mrozach mały pies nawe mając budę może nie przetrwać. Wołaj policję i już i zaprowadź ich do celu ,żeby nie mówili ,że go nie znaleźli.Chociaż jutro może być już cicho.Zamarznięte psy nie wyją.:-( Quote
Ninti Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 Evelin... ale miałaś możliwość dać Mu chociaż jeść :-(? Dużo i ciepłe? A na później suche, to nie zamarza. Quote
BasiaD Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 evelin no teraz to już musisz działać..I to jak najszybciej.. Quote
giselle4 Posted December 19, 2010 Posted December 19, 2010 Poker napisał(a):coś się tutaj pomerdało,a najważniejszy jest pies. Czy ktoś na PW może napisać mi gdzie są te działki? Bo jeżeli ludzie zdecydują się dać psu DT i narażą sie na przykrości ze strony właściciela. to będzie niefajnie. eveli2828, nie obrażaj się na psa. Trzeba mu pomóc i wymusić na durnym właścicielu , by go zabrał do domu. Przy takich mrozach mały pies nawe mając budę może nie przetrwać. Wołaj policję i już i zaprowadź ich do celu ,żeby nie mówili ,że go nie znaleźli.Chociaż jutro może być już cicho.Zamarznięte psy nie wyją.:-( Masz racje..ale ludzie skoro pies tam jest to czy ciezko jest podejsc i dac cieplej wody z olejem i cos ciepłego do jedzenia? połozyc karton na ziemi i wezwac na sile policje,,,ja bym tak zrobila. jak nie to biore psa na smycz i prowadze do biura policyjnego i tam zostawiam.... bo biadolic i czekac to pies odejdzie.... sorry jezeli kogos urazilam Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.