Jump to content
Dogomania

BOGATYNIA PILNE!Na 17 stopniowym mrozie bez budy, wody i jedzenia. DT na cito!


Recommended Posts

Posted

[quote name='SławekB']Może facet nie ma przyjaciół tylko znajomych. Może trzyma pośrodku pokoju dwa tysiące osiemset pięćdziesiąt siedem sztabek czystego złota, tudzież obawia się, że obca osoba lustrując jego mieszkanie ujawni jego preferencje seksualne albo kontakty z kosmitami- nie wnikam. Ma takie prawo i cześć.

Witamy na dogo jak rozumiem 'legendarnego' już pana Sławka ;)

Co do zarządzania swoim dobrem materialnym i dostępem do niego zgadzam się w pełni - "Ma takie prawo i cześć."
Ale nie ma prawa do znęcania się nad żywą istotą w postaci własnego psa i każdy inspektor toz doskonale o tym powinien wiedzieć.

Jeśli zdecydował się kiedykolwiek na opiekę nad zwierzęciem, to musi wykazać się dojrzałością i odpowiedzialnością.
Wyjazdy służbowe nie mogą być usprawiedliwieniem dla takiego traktowania psa.
Są różne wyjścia, gdy przyjaciół i osób zaufanych brak, owszem płatne, ale skoro to wyjazdy służbowe, więc mniemam, że właściciela stać na opłatę opieki nad psem i zapewnienie przyzwoitych warunków bytowania zamiast fundować Mu cierpienie na działce w trzaskające mrozy!!

W tym miejscu oczekuję wyjaśnień z niejako pierwszej ręki oraz fotografii z miejsca przetrzymywania psa, by rozwiać wszelkie wątpliwości co do warunków w jakich ten pies przebywa.
W końcu inspektorzy z interwencji wracają ze stosowną dokumentacją pisemną i zdjęciową.

  • Replies 192
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Sławku B , nie kpij sobie , bo dobrze wiesz o co chodzi.Chcesz pomóc psu czy tylko przyszedłeś pokpić sobie z osób przejętych psem.

Dobrze ,że evelin działa dla dobra psa, bo o to tylko tu chodzi.

ilon_n , dobrze to ujęłaś.

Posted

BasiaD napisał(a):
To po co mu pies?? Żeby go w zimę zamrozić na działce??



Tak to już bywa, że niektórzy ludzie trzymają swoje zwierzątka w domu, a inni przy budach. Jaka jest różnica pomiędzy psiakiem na działce, a psiakiem w kojcu przy domu???? Zasadniczo chyba żadna. Podkreślam- pies ma budę i jest codziennie karmiony przez znajomych właściciela, dzisiaj po 19 zostaje zabrany z powrotem do domu. A to, że szczeka i wyje? No cóż, psy tak mają. Gdyby umiał miauczeć to by miauczał, a gdyby był baranem robił by o tak: beeeeeeeeeeeeeee:)
Proponuję zamknąc ten frapujący wątek i traconą tu cenną energię wykorzystac tam gdzie faktycznie jest ona potrzebna.

Posted

SławekB napisał(a):
Tak to już bywa, że niektórzy ludzie trzymają swoje zwierzątka w domu, a inni przy budach. Jaka jest różnica pomiędzy psiakiem na działce, a psiakiem w kojcu przy domu???? Zasadniczo chyba żadna. Podkreślam- pies ma budę i jest codziennie karmiony przez znajomych właściciela, dzisiaj po 19 zostaje zabrany z powrotem do domu. A to, że szczeka i wyje? No cóż, psy tak mają. Gdyby umiał miauczeć to by miauczał, a gdyby był baranem robił by o tak: beeeeeeeeeeeeeee:)
Proponuję zamknąc ten frapujący wątek i traconą tu cenną energię wykorzystac tam gdzie faktycznie jest ona potrzebna.


Niestety taktem i kulturą się nie popisałeś ,ale to świadczy tylko o Tobie, a nie o osobach z wątku. Życzę Ci powodzenia w ratowaniu , skutecznym , psów zgodnie z sumieniem odpowiedzialnego człowieka.

Posted

http://www.toz.pl/akty_prawne/ustawa_o_ochronie_zwierzat.pdf


ze strony TOZu

Rozdział 2
Zwierzęta domowe
[SIZE="7"]Art. 9.
1. Kto utrzymuje zwierzę domowe, ma obowiązek zapewnić mu pomieszczenie
chroniące je przed zimnem, upałami i opadami atmosferycznymi, z dostępem do
światła dziennego, umożliwiające swobodną zmianę pozycji ciała, odpowiednią
karmę i stały dostęp do wody.
2. Uwięź, na której jest trzymane zwierzę, nie może powodować u niego urazów
ani cierpień oraz musi mu zapewnić możliwość niezbędnego ruchu.

Posted

[quote name='ilon_n']Witamy na dogo jak rozumiem 'legendarnego' już pana Sławka ;)

Co do zarządzania swoim dobrem materialnym i dostępem do niego zgadzam się w pełni - "Ma takie prawo i cześć."
Ale nie ma prawa do znęcania się nad żywą istotą w postaci własnego psa i każdy inspektor toz doskonale o tym powinien wiedzieć.

Jeśli zdecydował się kiedykolwiek na opiekę nad zwierzęciem, to musi wykazać się dojrzałością i odpowiedzialnością.
Wyjazdy służbowe nie mogą być usprawiedliwieniem dla takiego traktowania psa.
Są różne wyjścia, gdy przyjaciół i osób zaufanych brak, owszem płatne, ale skoro to wyjazdy służbowe, więc mniemam, że właściciela stać na opłatę opieki nad psem i zapewnienie przyzwoitych warunków bytowania zamiast fundować Mu cierpienie na działce w trzaskające mrozy!!

W tym miejscu oczekuję wyjaśnień z niejako pierwszej ręki oraz fotografii z miejsca przetrzymywania psa, by rozwiać wszelkie wątpliwości co do warunków w jakich ten pies przebywa.
W końcu inspektorzy z interwencji wracają ze stosowną dokumentacją pisemną i zdjęciową.


Znęca się w jaki sposób?

Posted

Pokerku Pan Sławek już chyba uświadomił wszystkim jak odpowiedzielnie i skutecznie ratuje..Tylko jeszcze nie wiadomo co za tym stoi..Bogatynia to mała miejscowość...

Posted

[quote name='magda z.']Przecież to decyzja właściciela, nie zmusisz go siłą do wzięcia psa do domu, a może to powodzianin (moje spekulacja) i nie ma warunków?

że co?? to nie do uwierzenia co tu się wypisuje..
Przecież w takie mrozy nawet jeśli ma budę nie powinien siedzieć na polu zwłaszcza jeśli powodem jest to że niby właściciel wyjeżdża i wtedy go tylko zostawia... Lepiej niech go odda do schroniska, tam przynajmniej będzie miał ciepełko....

[quote name='ilon_n']Masz rację co do decyzji właściciela, należy wyłącznie do niego, ale takim właścicielom np u nas w Toruniu odbiera się zwierzęta i nakłada karę, a nie pozwala dalej biernie pastwić się nad żywą istotą, która musi 24h na dobę zmagać się z przeraźliwie niska temperaturą przy minimalnym zabezpieczeniu ze strony właściciela.


MASZ 100% RACJI!!!!!

Posted

SławekB napisał(a):
(...) Podkreślam- pies ma budę i jest codziennie karmiony przez znajomych właściciela, dzisiaj po 19 zostaje zabrany z powrotem do domu. A to, że szczeka i wyje? No cóż, psy tak mają. (...).

Jeśli istotnie sytuacja tak właśnie wygląda - jest buda, jest karmienie, regularne, przez znajomych pana, to nikt i nic z tym nie zrobi, nawet policja.

Mała dygresja...
Na moim terenie jest mix onka, w nieocieplanej, za małej budzie, na łańcuchu, nie spuszczana, nie karmiona przez właścicieli. Pani 70 lat (dalsza sąsiadka) dała jej jakąś ze szmat wyściółkę. Codziennie zaiwania pięta palec do suni, karmi ją, spuszcza. Właściciele nie chcą suni oddać, nie chcą i sprzedać. 2 organizacje prozwierzęce wiedzą o suni - widziały zdjęcia, filmik. 3cia organizacja, TOZ, z którym aktualnie jestem w kontakcie, uraczyła mnie (słusznie zresztą) przepisami, kiedy można odebrać zwierzę interwencyjnie. I co? I dooopa, podstaw brak.
Na interwencję mogą pojechać i skończy się ona nie odbiorem, a nakazem poprawy warunków (piorun wie wtedy, co zrobią właściciele, równie dobrze sunia może zniknąć).
Buda jest? Jest. Co z tego, że za mała?
Szmaty są? Są.
Sunia jest odżywiona przez panią dochodzącą? Jest.
Nie spuszczania z łańcucha nie udowodnię, nie karmienia przez właścicieli nie udowodnię. Starsza pani raczej nie będzie zeznawać, jeśli się odważy jej własnym psom może się "coś przytrafić" w odwecie, a z tym należy się liczyć.
Sytuacja patowa? Póki co, tak.

Posted

[quote name='ciekawa.swiata']http://www.toz.pl/akty_prawne/ustawa_o_ochronie_zwierzat.pdf


ze strony TOZu

Rozdział 2
Zwierzęta domowe
[SIZE="7"]Art. 9.
1. Kto utrzymuje zwierzę domowe, ma obowiązek zapewnić mu pomieszczenie
chroniące je przed zimnem, upałami i opadami atmosferycznymi, z dostępem do
światła dziennego, umożliwiające swobodną zmianę pozycji ciała, odpowiednią
karmę i stały dostęp do wody.
2. Uwięź, na której jest trzymane zwierzę, nie może powodować u niego urazów
ani cierpień oraz musi mu zapewnić możliwość niezbędnego ruchu.




Rozumiem, że w tym konkretnym przypadku: buda nie daje schronienia i pies jest skrępowany, pozbawiony dostępu do wody, karmy i światła dziennego oraz możliwości swobodnej zmiany pozycji ciała, uwięź powoduje u niego urazy i cierpienia i nie zapewnia możliwości niezbędnego ruchu:)

Posted

Asior napisał(a):
(...) Przecież w takie mrozy nawet jeśli ma budę nie powinien siedzieć na polu zwłaszcza jeśli powodem jest to że niby właściciel wyjeżdża i wtedy go tylko zostawia... Lepiej niech go odda do schroniska, tam przynajmniej będzie miał ciepełko.... (...)

Asiu, dla pewności podkreślę sformułowanie "o ile", więc o ile jest, jak Sławek pisze doskonale wiesz, że nikt drogą oficjalną nic z tym nie zrobi.

Jeśli jesteś innego zdania zapraszam Cię na interwencję na swój teren, pomóż mi odebrać skutecznie wspomnianą tu na wątku mix onkę, a potem się przejedziemy i pokażę Ci w swojej obecnej miejscowości co posesja podobne sytuacje, jak tu przedstawiona. Będziesz miała pole do popisu i chętnie Ci w tym pomogę. Nie mogę się doczekać tylko rezultatu tych działań, a liczę na jak najlepszy.

Na wątku mamy dwie stojące wobec siebie relacje. Nie trzymam żadnej ze stron, stąd uczepiłam się owego "jeśli"...

Posted

Asior napisał(a):
że co?? to nie do uwierzenia co tu się wypisuje..
Przecież w takie mrozy nawet jeśli ma budę nie powinien siedzieć na polu zwłaszcza jeśli powodem jest to że niby właściciel wyjeżdża i wtedy go tylko zostawia... Lepiej niech go odda do schroniska, tam przynajmniej będzie miał ciepełko....



MASZ 100% RACJI!!!!!



Nie na polu tylko przy budzie, która znajduje się przy altance działkowej. Dodatkowo facet umieścił ją pomiędzy deskami i belkami co daje dodatkową ochronę przed wiatrem.
Ludzie....opanujcie się w końcu:)

Posted

[quote name='SławekB']Znęca się w jaki sposób?


Jak zrozumiałam ten pies nie jest na stałe trzymany na działce, zatem nie przywykł do działkowych warunków, nie jest 'zahartowany' jak inne zwierzęta żyjące na wolnej przestrzeni przez okrągły rok, więc wpada okresowo w skrajne warunki egzystencji, z którymi sobie nie radzi. I to jest znęcanie się.

Na razie mamy na wątku dwie sprzeczne informacje o warunkach bytowych psa, obie niczym nie poparte.
Prosiłam o materiał zdjęciowy bezpośrednio z rąk osób, które były oddelegowane do miejsca pobytu psa na interwencję (czyt. p.Sławek).
Nadal go oczekuję, bo słowa nie są w tej sytuacji przekonujące.

Posted

[quote name='majqa']Jeśli istotnie sytuacja tak właśnie wygląda - jest buda, jest karmienie, regularne, przez znajomych pana, to nikt i nic z tym nie zrobi, nawet policja.

2 organizacje prozwierzęce wiedzą o suni - widziały zdjęcia, filmik. 3cia organizacja, TOZ, z którym aktualnie jestem w kontakcie, uraczyła mnie (słusznie zresztą) przepisami, kiedy można odebrać zwierzę interwencyjnie. I co? I dooopa, podstaw brak.


http://www.toz.pl/akty_prawne/ustawa_o_ochronie_zwierzat.pdf


Art. 7
3. W przypadkach niecierpiących zwłoki, gdy dalsze pozostawanie zwierzęcia u
dotychczasowego właściciela lub opiekuna zagraża jego życiu, policjant, a także
upoważniony przedstawiciel organizacji społecznej, której statutowym celem
działania jest ochrona zwierząt, może odebrać mu zwierzę, zawiadamiając o tym
niezwłocznie wójta (burmistrza, prezydenta miasta), celem podjęcia przez ten
organ decyzji w przedmiocie odebrania zwierzęcia.

Posted

[quote name='SławekB']Nie na polu tylko przy budzie, która znajduje się przy altance działkowej. Dodatkowo facet umieścił ją pomiędzy deskami i belkami co daje dodatkową ochronę przed wiatrem.

Ależ z niego łaskawca :)

Posted

BasiaD napisał(a):
I z przepisami chyba też nie jest za pan brat..chyba trzeba się będzie podokształcać ... co Panie Sławku??


Proponuję zaprzestać wypisywania herezji, zakasać rękawy, wziąć się do konstruktywnej pracy. Nie wystarczy raz na tydzień pogłaskać na ulicy pieska czy kotka, w międzyczasie wkleić kilka bezsensownych postów uważając siebie za obrończynię zwierząt. To po raz.
Po dwa- nie rozumiem po czym pani wnioskuje, że " i z przepisami chyba też nie jest za pan brat....." Pani trzeźwa?

Posted

[quote name='ciekawa.swiata']http://www.toz.pl/akty_prawne/ustawa_o_ochronie_zwierzat.pdf


Art. 7
3. W przypadkach niecierpiących zwłoki, gdy dalsze pozostawanie zwierzęcia u
dotychczasowego właściciela lub opiekuna zagraża jego życiu, policjant, a także
upoważniony przedstawiciel organizacji społecznej, której statutowym celem
działania jest ochrona zwierząt, może odebrać mu zwierzę, zawiadamiając o tym
niezwłocznie wójta (burmistrza, prezydenta miasta), celem podjęcia przez ten
organ decyzji w przedmiocie odebrania zwierzęcia.


W tym konkretnym przypadku nie ma żadnego zagrożenia dla życia zwierzęcia:):):)
Proponuję przepisać całą treść ustawy, będzie zabawniej:)

Posted

[quote name='ciekawa.swiata'](...) Art. 7
3. W przypadkach niecierpiących zwłoki, gdy dalsze pozostawanie zwierzęcia u
dotychczasowego właściciela lub opiekuna zagraża jego życiu
, policjant, a także
upoważniony przedstawiciel organizacji społecznej, której statutowym celem
działania jest ochrona zwierząt, może odebrać mu zwierzę, zawiadamiając o tym
niezwłocznie wójta (burmistrza, prezydenta miasta), celem podjęcia przez ten
organ decyzji w przedmiocie odebrania zwierzęcia.
Znam ten art. Szczerze życzę, by w tym przypadku udało się Evelin wykazać to, co pogrubiłam. Nie jest to takie proste, co znam z przykładu, jaki tu pokrótce przedstawiłam.

I dodam coś jeszcze... Idąc takim tropem do pociągnięcia do odpowiedzialności jest jeśli nie większość to wiele schronów, gdzie krótkowłose psy stoją na łańcuchach przy marnych budach, a do jedzenia dostają syf, że włos się jeży. Czy tak się jednak dzieje? Ano nie... :-(

Posted

[quote name='SławekB'](...) Po dwa- nie rozumiem po czym pani wnioskuje, że " i z przepisami chyba też nie jest za pan brat....." Pani trzeźwa?
No i niestety śmiem twierdzić, że Sławek pisze, co pisze, bo właśnie za pan brat jest z przepisami Basiu.... Asior również i jak przemyśli sprawę, to co napisałam, a co skierowałam bezpośrednio do niej, to zdziwię się, jeśli podejmie ze mną polemikę (tak, czy owak Asiu szczerze zapraszam Cię do siemmm i... go... pchamy sprawy).

Posted

Poker napisał(a):
Niestety taktem i kulturą się nie popisałeś ,ale to świadczy tylko o Tobie, a nie o osobach z wątku. Życzę Ci powodzenia w ratowaniu , skutecznym , psów zgodnie z sumieniem odpowiedzialnego człowieka.



Takt i kultura nie tak????? W którym momencie???:)

Posted

majqa napisał(a):
Znam ten art. Szczerze życzę, by w tym przypadku udało się Evelin wykazać to, co pogrubiłam. Nie jest to takie proste, co znam z przykładu, jaki tu pokrótce przedstawiłam.

I dodam coś jeszcze... Idąc takim tropem do pociągnięcia do odpowiedzialności jest jeśli nie większość to wiele schronów, gdzie krótkowłose psy stoją na łańcuchach przy marnych budach, a do jedzenia dostają syf, że włos się jeży. Czy tak się jednak dzieje? Ano nie... :-(


ale to nie jest powód do tego majqo, żeby na to patrzeć z uznaniem.
Co do schronów to już jest inna para kaloszy... ale nie można przestać z tym walczyć tylko dlatego, że jest tak w wielu przypadkach. Tym bardziej trzeba zacząć zwracać na to uwagę ludzi, my naprawdę nie żyjemy w dzikim kraju i niektórym ludziom należy to uświadomić.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...