jogolcia@pdx Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 [quote name='IVV']rzucaj wszystko i w cieple stronu szybciutko tutaj -23 (najcieplej ???) ma byc dzis, a w wietrze -35, wiec odrobina wygrzania starych kosci jest strasznie mi potrzebna a mizianie moje drogie Panie to pieskom zostawcie pamiętam te calgaryjskie wind chills...brrrrrrrrrrrrrrrr...jedź i wygrzewaj co możesz Quote
jogolcia@pdx Posted January 15, 2011 Posted January 15, 2011 [quote name='IVV']bede ,bede tylko jak ja bez dogo wytrzymam łe tam - a komputrów wew Florydzkim nie majum? Quote
IVV Posted January 15, 2011 Posted January 15, 2011 nie bede miec czasu - bede sie przemieszczac -Miami ,Key Largo ,Islamorada ,Naples... Quote
jogolcia@pdx Posted January 15, 2011 Posted January 15, 2011 [quote name='IVV']nie bede miec czasu - bede sie przemieszczac -Miami ,Key Largo ,Islamorada ,Naples... a laptopka nie ma? to siem podłaczy - teraz prawie w każdym hotelu mają darmowy net Quote
IVV Posted January 15, 2011 Posted January 15, 2011 wiem ,ale lapa nie biore ...Buba na ramieniu w podrozy mi wystarczy ;) bede musiala troche potesknic ,chyba ze cos gdzies dorwe Quote
jogolcia@pdx Posted January 15, 2011 Posted January 15, 2011 [quote name='IVV']wiem ,ale lapa nie biore ...Buba na ramieniu w podrozy mi wystarczy ;) bede musiala troche potesknic ,chyba ze cos gdzies dorwe Ty IVV uważaj z tym coś gdzieś dorywaniem Quote
IVV Posted January 15, 2011 Posted January 15, 2011 spoko ;) a Zoranek juz bedzie dzis w domku ??? Quote
jogolcia@pdx Posted January 15, 2011 Posted January 15, 2011 Chyba miał być...może Sylwiaso cos napisze o odklejnoconym cudzie.... Quote
sylwiaso Posted January 15, 2011 Posted January 15, 2011 już piszęrachunek Zoranka i witaminki,ale brzydkie zdjęcia! Quote
sylwiaso Posted January 15, 2011 Posted January 15, 2011 cioteczki jak pojechałam po Zoranka radości nie było końca on wiedział że jedziemy do domu aż mnie w policzek polizał ja nawet nie wiem jak to opisać!a w drodze do domu leżał na moich kolanach a jak otworzyłam bramę i koleżanki wybiegły na powitanie to musiałam go już przed bramą puścić bo tak się cieszył!!!!:multi::multi: Quote
sylwiaso Posted January 15, 2011 Posted January 15, 2011 A teraz sprawa Zoranka cioteczki Zoranek ma niedobory potasu,fosforu i wapnia nie są duże ,ale są już mu kupiłam witaminki zaraz u p.doktor i już dostał są to wielkie tablety i twarde ale w dobrej kaszance to nawet nie poczuł!Nosi kołnierzyk Niuni. Quote
majqa Posted January 15, 2011 Author Posted January 15, 2011 Sylwunia, zapłaciłaś według rachunku 292zł. Ja Ci uprzednio przelałam za badanie (31zł, bo 35zł już było u Ciebie) ale... widzę, że to badanie to kwota nie 66zł, a 67zł, czyli muszę dopłacić jeszcze 1zł (a propos badań). Całościowo więc do przelania Ci mam 292zł - 66zł = 226zł + 1zł = 227zł. Mam nadzieję, że się zgadza, zerknij proszę. Niedobory? Jak pani doktor widzi to dalej? :-( Aha, a gdzie kwota za witaminki Sylwio? Nie widzę jej w wykazie? Ile jest do zapłaty za nie? Quote
sylwiaso Posted January 15, 2011 Posted January 15, 2011 Wszystko się zgadza!a witaminki są dla Zoranka od cioci;) Quote
sylwiaso Posted January 15, 2011 Posted January 15, 2011 P.doktor kazała podawać te witaminki i za tydzień jak pojadę z nim na zdjęcie szwów to p.doktor powiedziała,że powinien mieć zastrzyk na robaki bo wg.niej to powinien być jeszcze raz odrobaczony! Quote
majqa Posted January 15, 2011 Author Posted January 15, 2011 sylwiaso napisał(a):Wszystko się zgadza!a witaminki są dla Zoranka od cioci;) Oj, Sylwia... :roll: OK, zaraz robię przelew. Odrobaczenie? Jeśli pani doktor widzi taką potrzebę to jasne, że tak, dogrywaj. Quote
sylwiaso Posted January 15, 2011 Posted January 15, 2011 P.doktor myślała o zastrzyku na robaki i tasiemca i krople na glisty!To zrobimy to jak pojadę na zdjęcie szwów! Quote
majqa Posted January 15, 2011 Author Posted January 15, 2011 sylwiaso napisał(a):P.doktor myślała o zastrzyku na robaki i tasiemca i krople na glisty!To zrobimy to jak pojadę na zdjęcie szwów! Oczywiście, załapałam. Niech tak będzie. :-) Quote
jogolcia@pdx Posted January 16, 2011 Posted January 16, 2011 Witaj Zoranku przy niedzielnym poranku (u mnie) Quote
majqa Posted January 16, 2011 Author Posted January 16, 2011 Dzień dooobry wieczorową porą. :-) Quote
IVV Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 naturalna metoda na robale i tasiemce jest podawanie pestek z dyni... Quote
sylwiaso Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 Majciu pieniążki za kastracje doszły!tylko kołnierz jest już prawie zjedzony!p.doktor po kastracji nie zakładała mu kołnierza bo widziała,że nic tam nie robił a ja założyłąm i takie miał nerwy jak zakładałam, już pierwszego dnia zdejmował!zobaczymy jutro myslę,że z kołnierza nic nie będzie! Quote
majqa Posted January 17, 2011 Author Posted January 17, 2011 No i co teraz? Martwię się. :-( Wiem, można dokupić, i Boże broń nie protestuję, ale jeśli cwaniaczek będzie załatwiał 1 kołnierz na dobę... Oops... Co dokładnie zrobił, że go zdjął? Jeśli coś ocalało z kołnierza to musisz go ciaśniej zapiąć (bez duszenia Zorana oczywiście). Dobrze założonego nie da się zdjąć, zsunąć, chyba, że... np. pies wali kołnierzem i ten pęka lub pod wpływem uderzeń rozepnie się. Quote
irenaka Posted January 18, 2011 Posted January 18, 2011 majqa napisał(a):No i co teraz? Martwię się. :-( Wiem, można dokupić, i Boże broń nie protestuję, ale jeśli cwaniaczek będzie załatwiał 1 kołnierz na dobę... Oops... Co dokładnie zrobił, że go zdjął? Jeśli coś ocalało z kołnierza to musisz go ciaśniej zapiąć (bez duszenia Zorana oczywiście). Dobrze założonego nie da się zdjąć, zsunąć, chyba, że... np. pies wali kołnierzem i ten pęka lub pod wpływem uderzeń rozepnie się. Izuś, ja bym zaryzykowała zakup drugiego, ale najpierw poobserwowała jak się zachowuje bez kołnierza. Może na tyle mu przeszkadza, że go niszczy a brzuchem się nie interesuje? Tylko czy Sylwia jest w stanie czasowo pilnować i poobserwować Zorana? Quote
majqa Posted January 18, 2011 Author Posted January 18, 2011 irenaka napisał(a):Izuś, ja bym zaryzykowała zakup drugiego, ale najpierw poobserwowała jak się zachowuje bez kołnierza. Może na tyle mu przeszkadza, że go niszczy a brzuchem się nie interesuje? Tylko czy Sylwia jest w stanie czasowo pilnować i poobserwować Zorana? Nie mam nic przeciw zakupowi drugiego. Chciałam tylko wiedzieć, w czym jest robiony błąd, że go ściąga i zjada i w jakim stanie, czy już zupełnie nieużywalny, jest pierwotny. Sylwia nie ma szansy non-stop czuwać nad Zoranem bez kołnierza. Wiem, że ja bym w takich okolicznościach nie ryzykowała i nie uspokoiłby mnie fakt, że doraźnie widzę sytuację OK, czyli, że Zoran nie pracuje nad szwami. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.