Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam szukam suni yorka do adopcji może być wykastrowana to ma być piesek na kolanka. Mam w domu już jednego pieska do kolan oraz kotki.
Bardzo bym chciała mieć pieska dla siebie takiego na kolanka gdyż jestem bardzo zakochana w takich pieskach.
Bardzo prosze o wiadomość na PW.

Posted

Dziewczyny, jak już piszecie na wątku adopcyjnym, to przynajmniej nie piszcie bzdur. Znam mase małych psów, miniaturek albo nieco większych (sama mam psa 5kg), które nie są szczekliwe, nie sikają po kątach ani nic - i jest to kwestia WYCHOWANIA. Widać ktoś, kto sobie nie radzi z psem, musi znaleźć jakieś wytłumaczenie swoich niepowodzeń - ale, na litość boską, nie róbcie tego na wątku adopcyjnym, bo już dość na ulicach rozwrzeszczanych i robiących wszystko, co chcą, miniaturek lata :roll:

Posted (edited)

Juta napisał(a):
Niestety mnóstwo małych ras ma to do siebie, że leje po kątach na wszystko na co lać się da i ujada bez powodu dla samego ujadania.

I w życiu nie zgodzę się, że jest to kwestia wychowania.
A po cichu potwierdzi to większość posiadaczy miniatur, że małe rasy są szalenie absorbujące w większości przypadków. Z tym rozgraniczeniem, że jedni akceptują obsikiwanie i nie przeszkadza im, że mieszkają w zasikanym domu, drudzy "chowają" psy w klatkach albo w pieluchach a inni mają już tego dość.

co ty bredzisz...
Mam dwa yorki, wczesniej miałam tez yorczycę i mimo skłonności moje psy nie ujadają jak debile ani nie szczą po kątach...owszem u wszystkich te problemy w pewnym momencie się zaczęły pojawiać i trzeba było nad tym pracować.
A to, że większość właścicieli miniatur potwierdzi Twoje zdanie, świadczy jedynie o tym, że te psy trafiają zwykle do nieodpowiednich domów, które traktują je jak małe słodkie pieski - z miłością i pobłażliwością, tymmczasem akurat york to terier, który wymaga olbrzymiego nakładu pracy by był posłuszny i by opanować jego naturalne skłonności do nadpobudliwości i zaciętości. To, że pies będzie ważyc docelowo ok 2kg nie znaczy, że będzie łatwiejszy w ułożeniu, będzie mniej problemow wychowaczych sprawiał, czy będzie wymagał mniej czasu niż 35kg owczarek...niestety, trzeba sobie zdawać sprawe z tego na co się porywamy biorąc yorka, zktórej grupy psów on jest i jaką ma historie....geny robią swoje - york to nie grzywacz.
Skoro problem pojawił się od roku, czy zostały wykluczone jakiekolwiek problemy zdrowotne? Probowaliscie posiłkować się suplementami diety wpływającymi na wyciszenie i relaksacje psa? Wprowadzanie klatki jako sposobu na obsikiwanie mieszkania jest rozwiązaniem doraźnym (pies nie sika po wszystkim bo nie ma takiej fizycznej mozliwosci) maskuje jeden problem, pojawia się nowy (ujadanie). Trzeba poszukac źródła problemu a nie podsumowywac, ze miniatury takie są. Pisałas ze problemy sa od roku, wczesniej ich nie bylo wcale czy byly w mniejszym nasileniu, posiłkowałaś się jakimis behawiorystami?


PS. Dodam tylko, że zarówno moje dwa aktualne yorki, jak i poprzednia sunia yorczyca były wykastrowane/wysterylizowane. Ze wszystkimi intensywnie pracowałam/pracuje, bo bez tego to po prostu małe, złośliwe dziamgające potworki;-)

Edited by sacred PIRANHA
Posted

[quote name='Juta']

Ze szczekaniem nie byłoby dramatu gdyby to było dziamkanie po kilka razy dziennie lub tylko w ogrodzie np.
Natomiast ten piesek w okresie cieczek zamyka się tylko żeby zwilżyć gardło wodą :( Dosłownie. Dramat - świętego szlag by trafił. Ma już kilka lat i tak naprawdę zrobił się taki od roku : zaczął lać na potęgę po meblach, po poduszkach - po wszystkim nie tylko na podłodze ale i na fotelach, na wypoczynku. Śpiąc w łóżku jeśli nie sikał po mnie to gdzieś w sypialni :(
Mimo wszelkich uczuć do tego psa i wszelkich emocji na jego korzyść - podjęłam nieodwołalną decyzję i zdanie nie zmienię. Nie mogę być kłębkiem nerwów na jego zachowanie, bo nawet przy maksimum tolerancji nie można być zdrowym na umyśle tolerując to w nieskończoność.

Z czasem został więc przyzwyczajany do klatki i tam spędzał i spędza z konieczności pewną część doby. Klatka jest na tyle duża, że ma w niej swoją kanapę, miejsce na siusianie, jedzenie, picie, etc. No więc na początku było ok a z czasem zacząć w tej klatce ujadać. Poza klatką - anioł tylko sikający po wszystkim.

Pies jest dopiero tydzień po kastracji, gdyż do tego czasu była nadzieja, że może to chwilowe i pies z tego wyjdzie.
Dlatego jest za wcześnie aby mówić o jakichkolwiek efektach.
Z tą myślą został "wycięty", że może jak hormony się wyciszą - wyciszy się i on.

Ciężko będzie się rozstać i będzie się to wiązało z dużymi emocjami dla obydwu stron ale też ciężko jest nabawiać się nerwicy, bo nie o to tutaj chodzi. Dlatego decyzja jest nieodwołalna i jeżeli piesek za kilka miesięcy się nie wyciszy będzie bezdyskusyjnie do oddania.

Niestety, kastracja nie zawsze przynosi jakiekolwiek efekty, niemniej każdy przypadek ma prawo być inny dlatego mamy nadzieję i dlatego pies został najpierw wykastrowany aby wyczerpać wszelkie możliwe opcji "naprostowania go" skoro inne metody zawiodły.




Jak sunia bedzie do oddania to ja chetnie ja wezme :) Jest to pies wiec ma szczekac ;p
A z siusianiem sobie poradzimy :)

Posted

nawet dobre wychowywanie może natrafić na specyficzny egzemplarz, nie ma przebacz, więc bardzo być może, że taki ezgemplarz się jucie trafił.

kastracja może bardzo dużo pomóc, ale poziom hormonów nie zmienia się hop siup po kastracji, to może trwać nawet 3-4 miesiące (rózne opinie słyszałam). B. często też pomaga na sikanie.
Jeśli jesteście emocjonalnie b.silnie związani proponuję dać sobie (nie tylko psu) jeszcze tę jedną szansę i odczekać, równolegle stosując jakieś leki wyciszające, być może nawet silne? trochę medykamentów to lepiej, niż oddanie psa, którego się oddać nie chce, mimo cholery, która człowiekiem trzaska przez szczekanie - niezależnie, czy się popełniło błędy, czy nie, duże, czy małe.
Dobry wet z doświadczeniem będzie umiał poprowadzić taką kurację wyciszającą, ona zresztą może być tymczasowa.
jeśli chodzi o warszawę wiedziałabym, kogo polecić.

Posted

A może wystarczyłoby psa raz dziennie porządnie przewietrzyć? Dłuższy, taki 1-2 godzinny intensywny spacer i york by się zmęczył. To jest terier i nie należy o tym zapominać. Musi otrzymać odpowiednią dawkę zmęczenia a nie przesiadywać w klatce albo być wypuszczanym tylko do ogródka.

Posted

ja po przykładzie moje samca mogę powiedzieć, że wystarczy kilka dni bez intensywnych spacerów i robi się po prostu upierdliwy;-) nakręcony jak furiat i tylko łazi i szuka zaczepki i owszem ma wtedy chęci do ciągłego piłowania ryja;-)
Codziennie musi zaliczyć jeden dłuższy spacer, w trakcie którego pobiega sobie porządnie (aportowanie piłki itp) i popracuje trochę nad posłuszeństwem (wykonywanie roznych komend w rozproszeniach/na odległość itp) jak mu taki wysiłek umysłowy i/lub fizyczny zabrać kilka dni pod rząd, to jest zupełnie inny pies:-D

Posted

[quote name='Juta']Witam serdecznie
Domu poszukuje uroczy rodowodowy kilkuletni piesek york.
Pies jest przymilny, bardzo kochany, wesoły, asbolutnie zdrowy ale warunkiem jest aby pies mieszkał sam, bez innych psów i absolutnie nie może być zamykany w klatce. W przeciwnym razie strasznie się pobudza, jest zaczepny, znaczy niemalże wszystko i non stop szczeka. Z racji troski o pieska - tylko do domu bez małych dzieci i w bardzo odpowiedzialne ręce do kochających go ludzi. Z nowym właścicielem zostanie spisana umowa adopcyjna z zaznaczeniem, że pies będzie odebrany w sytuacji złego traktowania go lub złych warunków życia.
Żeby nie było nieporozumień z potencjalnymi chętnymi i ewentualnymi pseudo dla ścisłości dodam, że piesek jest świeżo po kastracji ;)
Kontakt - 691 754 866
LUBLIN[/QUOTE]

Bardzo chętnie adoptuję tego pieska. Mam juz jednego yorka, ale myślę, że nie będzie to problem. Nie mam żadnej klatki, dlatego pies absolutnie nie byłby zamykany w klatce. Mieszkam w dość dużym domu z ogrodem. Mój pies jest regularnie wyprowadzany na spacery, codziennie ma (oczywiście w formie zabawy i z nagrodami) przypomnienie komend, które umie, zabawe ulubionymi zabawkami, dostaje regularnie posiłki, jest pod kontrolą weterynarza. Zapewnię to także drugiemu yorczkowi. i gwarantuję cały ogrom miłości jakim moja rodzina obdarzy pieska.

Posted

[quote name='Juta']
[CENTER] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/13/cacyk137c.jpg/"][IMG]http://img13.imageshack.us/img13/8137/cacyk137c.jpg[/IMG][/URL]
[/CENTER]
[/QUOTE]

Piękny jest ! Widać, że z rodowodem, kurde, jaki Champion ( ja się nie znam na wzorcu yorków, ale jest przepiękny ).

Posted

[quote name='sleepingbyday']hej!
słuchajcie, jak szukać psa na waszym wątku, które są aktualne, a które nie?
najpewniej będę miała dom dla jorka, takiego, który akceptuje inne psy. moja koleżanka z pracy straciła w przeciągu roku dwa psy (z chorób i starości jednocześnie), ONka i yorka i taki zestaw chce powtórzyć teraz. szuka psów dorosłych, ale w miarę młodych. Wszystkie jej psy zawsze miały super opiekę, leczone przez specjalistów, co bardzo przedłużało im życie. Mieszka w domu z ogrodem w warszawie. ręczę za ten dom. zawsze miała samce, jednak suczki tez oglądamy.
teraz jesteśmy na etapie szukania ONka, ale zaraz będziemy się skupiać na yorkach, dlatego chciałam wiedzieć, jak czytać wasz wątek, jaki jest do niego klucz ;-).[/QUOTE]


Dołączam się do pytania. Jest dom chętny zaadoptować yorka, chłopaka. Chcieli kupić yorka miniaturę, ale zaczęłam dziewczynie opowiadać o bezdomności zwierząt i pseudohodowlach i stwierdziła, że chętnie zaadoptuje yorka. Jest aktualnie jakiś chłopak do adopcji?

Posted

[quote name='sleepingbyday']nawet dobre wychowywanie może natrafić na specyficzny egzemplarz, nie ma przebacz, więc bardzo być może, że taki ezgemplarz się jucie trafił.

kastracja może bardzo dużo pomóc, ale poziom hormonów nie zmienia się hop siup po kastracji, to może trwać nawet 3-4 miesiące (rózne opinie słyszałam). B. często też pomaga na sikanie.
Jeśli jesteście emocjonalnie b.silnie związani proponuję dać sobie (nie tylko psu) jeszcze tę jedną szansę i odczekać, równolegle stosując jakieś leki wyciszające, być może nawet silne? trochę medykamentów to lepiej, niż oddanie psa, którego się oddać nie chce, mimo cholery, która człowiekiem trzaska przez szczekanie - niezależnie, czy się popełniło błędy, czy nie, duże, czy małe.
Dobry wet z doświadczeniem będzie umiał poprowadzić taką kurację wyciszającą, ona zresztą może być tymczasowa.
jeśli chodzi o warszawę wiedziałabym, kogo polecić.[/QUOTE]



Bardzo dziękuję za jedyną sensowną odpowiedź na poziomie :)
Serdecznie pozdrawiam

Posted

[quote name='Salwa']Piękny jest ! Widać, że z rodowodem, kurde, jaki Champion ( ja się nie znam na wzorcu yorków, ale jest przepiękny ).[/QUOTE]

Tak, jest piękny, z rodowodem i w dodatku ma na koncie kilka championatów co nie zmienia faktu, że jego charakter jest do doopy

Posted (edited)

[quote name='Juta'][INDENT]Witam serdecznie
Domu poszukuje uroczy rodowodowy kilkuletni piesek york.
Pies jest przymilny, bardzo kochany, wesoły, asbolutnie zdrowy ale warunkiem jest aby pies mieszkał sam, bez innych psów i absolutnie nie może być zamykany w klatce. W przeciwnym razie strasznie się pobudza, jest zaczepny, znaczy niemalże wszystko i non stop szczeka. Z racji troski o pieska - tylko do domu bez małych dzieci i w bardzo odpowiedzialne ręce do kochających go ludzi. Z nowym właścicielem zostanie spisana umowa adopcyjna z zaznaczeniem, że pies będzie odebrany w sytuacji złego traktowania go lub złych warunków życia.
Żeby nie było nieporozumień z potencjalnymi chętnymi i ewentualnymi pseudo dla ścisłości dodam, że piesek jest świeżo po kastracji [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG]
Kontakt - 691 754 866
LUBLIN [/INDENT]

[/QUOTE]



[B]Szanowni Państwo z uwagi na fakt, że po pieska zgłasza się sporo osób, które kompletnie nie zrozumiały sensu mojej wypowiedzi i faktycznego celu oddania pieska lecz widziały w tym chęć skorzystania z okazji informuję, że [COLOR=#b22222]OGŁOSZENIE JEST NIEAKTUALNE[/COLOR].

Dlatego bardzo proszę nie dzwonić w tej sprawie, gdyż jeżeli zdecyduję się oddać psa to nie przez ten portal.

Nie napędzam machiny pseuduchów i jeśli wogóle do tego dojdzie to piesek zostanie wydany bez rodowodu, po spisaniu rygorystycznej umowy odbioru a w Zarządzie Głównym ZKwP zostaną złożone przeze mnie stosowne informacje.

Włos mi się na głowie jeży i chcąc oddać w dobrej wierze psa nawet przez sekundę nie pomyślałam, jaką gratkę może stanowić dla pseuduchów wykastrowany Multi Champion jeśli zostanie wydany wraz z rodowodem..... DRAMAT!
[/B]

Edited by Juta
Posted

[quote name='Juta'][B]Szanowni Państwo z uwagi na fakt, że po pieska zgłasza się sporo osób, które kompletnie nie zrozumiały sensu mojej wypowiedzi i faktycznego celu oddania pieska lecz widziały w tym chęć skorzystania z okazji informuję, że [COLOR=#b22222]OGŁOSZENIE JEST NIEAKTUALNE[/COLOR].

Dlatego bardzo proszę nie dzwonić w tej sprawie, gdyż jeżeli zdecyduję się oddać psa to nie przez ten portal.

Nie napędzam machiny pseuduchów i jeśli wogóle do tego dojdzie to piesek zostanie wydany bez rodowodu, po spisaniu rygorystycznej umowy odbioru a w Zarządzie Głównym ZKwP zostaną złożone przeze mnie stosowne informacje.

Włos mi się na głowie jeży i chcąc oddać w dobrej wierze psa nawet przez sekundę nie pomyślałam, jaką gratkę może stanowić dla pseuduchów wykastrowany Multi Champion jeśli zostanie wydany wraz z rodowodem..... DRAMAT!
[/B][/QUOTE]
Zgadzam się z Juta ten psiak potrzebuje pomocy, przed wydaniem naprawdę dokładnie trzeba sprawdzić ewentualnego opiekuna, to nie jest zabawka !

Posted

[quote name='Rumi.']serio tyle ludzi(pseudo) się kontaktowało? to w jakim celu im taki pies? pytam z ciekawości, z nauką na przyszłość[/QUOTE]
Pewnie po to, żeby mówić, że ich suki mają po nim małe :/
Czego to kombinatorzy nie wymyślą :roll:

Posted

[quote name='Juta'][B]Włos mi się na głowie jeży i chcąc oddać w dobrej wierze psa nawet przez sekundę nie pomyślałam, jaką gratkę może stanowić dla pseuduchów wykastrowany Multi Champion jeśli zostanie wydany wraz z rodowodem..... DRAMAT!
[/B][/QUOTE]
on wydany nawet i bez papierów moze byc "pomocny"
wystarczy go miec sobie w domu i mowic potencjalnym klientom ze jest tatusiem...wklejac jego fotki w ogloszeniach, miec gow domu jak przyjada po szczeniaka...
nie siedzac w psich adopcjach nei zdajemy sobie sprawy co potrafia wymyslic pseudohodowcy...

Posted

[INDENT][QUOTE] serio tyle ludzi(pseudo) się kontaktowało? [/QUOTE]

Myślę, że koło 20 osób. I wszystkie takie "wycacane" słownie, że na początku w życiu nie pomyślałam i nic nie podejrzewałam.... Ale po którymś telefonie od "miłośnika yorków", który ma już yorki, w tym suczki /wszystko nie cięte/ zaczęłam analizować o co chodzi, przecież to jest coś nie tak??? Przecież w ogłoszeniu wyraźnie napisałam, że powinien być w domu bez piesków. W głowie mi się to nie mieściło, że ktoś może chcieć tego psa na jakiś rozród, przecież jest po kastracji!
Ostatecznie otrzeźwiło mnie, gdy wczoraj kolejna osoba stąd (!!!) rzuciła się na mnie słownie jak jej powiedziałam, że spiszemy szczegółową umowę, w której prawnie zastrzegam sobie prawo do odebrania psa gdybym zrobiła niezapowiedzianą wizytę i gdyby się okazało, że pies ma źle oraz że pies zostanie wydany bez rodowodu i wszystko to zostanie zawarte w umowie a umowa następnie zostanie przesłana do ZG i do wszystkich oddziałów. Myslałam, że baba pożre mnie żywcem jak to powiedziałam.
To jest jakiś ku...a koszmar!!!!

[QUOTE] to w jakim celu im taki pies? pytam z ciekawości, z nauką na przyszłość [/QUOTE]

Ja również myślałam, że po nic skoro pies jest wykastrowany ale widać za mało się obracam w kręgu kombinatorów.... Człowiek jest głupi przez całe życie :([/INDENT][INDENT][CENTER][QUOTE] Pewnie po to, żeby mówić, że ich suki mają po nim małe :/
Czego to kombinatorzy nie wymyślą :roll: [/QUOTE]

No ja właśnie myślałam, że jak wykastrowany to nikt czegoś takiego już nie powie. Zwłaszcza jak nie wydam rodowodu i spiszę umowę. Bo i po co?

[QUOTE] on wydany nawet i bez papierów moze byc "pomocny"
wystarczy go miec sobie w domu i mowic potencjalnym klientom ze jest tatusiem...wklejac jego fotki w ogloszeniach, miec gow domu jak przyjada po szczeniaka...
nie siedzac w psich adopcjach nei zdajemy sobie sprawy co potrafia wymyslic pseudohodowcy... [/QUOTE]

To jest po prostu masakra to, co piszesz!!!!!
Przez sekundę przemknął mi widok, że mógłby wylądować gdzieś w kojcu, na psich kupach, oblepiony, obsyfiony, pogryziony, a może i wogóle zostałby zlikwidowny, itp..... U mnie może i siedzi w nocy czy w ciągu dnia odrobinę w klatce ale generalnie jest pieskiem kanapowym, bez większych ograniczeń i takiego domu dla niego szukałam.
Boże, jakżesz człowiek może się mylić i jak łatwo nieświadomie skazać psa "za zagładę" :(.

---------------------------------


Także ostatecznie piesek nie zmieni domu choćbym miała sobie w łeb strzelić!
Podczas cieczek "będzie jechał na uspokajaczach" jeśli będzie się darł i tyle :(

[URL=http://imageshack.us/photo/my-images/404/doniek6.jpg/][IMG]http://img404.imageshack.us/img404/3306/doniek6.jpg[/IMG][/URL]


Temat niedoszłej adopcji mojego psa uważam za zamknięty i nieaktualny

Pozdrawiam serdecznie[IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/misc/progress.gif[/IMG][/CENTER]
[/INDENT]

Posted

Juta poczekaj spokojnie na efekt kastracji (kilka trygodni) i pogadaj z wetem swoim o takim czyms jak Neuroxivet. To mozna dawac bez zadnych skutkow ubocznych dluzszy czas a nawet i na stałe. Poszukaj też w swojej okolicy jakiegos behawiorysty ale koniecznie musi to byc ktos sprawdzony i polecony przez grono osob, bo teraz behawiorystow jak grzybów po deszczu, tylko ze wiekszosc z nich to tak jak ci ludzie z telefonów...coś gadają, ale jak sie nad tym zastanowic to wszystki pic na wode fotomontaż.

Posted

po sterylizacji powinien się uspokoić, ja moje suczki wysterylizowałam bo po pierwsze nie chcę szczeniaków , po drugie dla zdrowotnosci po trzecie zeby ze sobą nie walczyły i po czwarte dla wygody , tak jak to są kanapowo-fotelowo-wersalkowce kropki na meblach są uciążliwe a chodzenie w gatkach niewygodne, po około pół roku większa agresorka się ustabilizowała ico dziwne nic nie przytyła do dnia dzisiaejszego

Posted

Ja wysłałam PW, ale nie doczytałam, że piesek znaczy.
Dużo cierpliwości kosztowało mnie oduczenie tego mojej Kulki, więc nie chcę tego zaprzepaścić.

  • 2 weeks later...
Posted

Tez szukamy Yoreczka(albo w typie) bez zadnych rodowodów, ale jak najmniejszego-najlepiej szczeniaczka.Dobrze by było wiedzieć które psiaki sa jeszcze dostępne bo ciężko sie przebić przez te wszystkie strony :)

Posted

Nuta le Bób napisał(a):
Tez szukamy Yoreczka(albo w typie) bez zadnych rodowodów, ale jak najmniejszego-najlepiej szczeniaczka.Dobrze by było wiedzieć które psiaki sa jeszcze dostępne bo ciężko sie przebić przez te wszystkie strony :)



Poszukuję chętnych do zaopiekowania się sunią w typie yorka, łagodną, spokojną, koczuje na stacji cpn w małej miejscowosci w woj swiętokrzyskim... Najprawdopodobniej została wyrzucona z samochodu.... http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/...46fae5663.html
Na moje oko około 2 letnia, ale nie jestem pewna.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...