gosia2313 Posted August 5, 2011 Posted August 5, 2011 Kocurek napisał(a):No to ciesze sie,ze sunieczki pochrupaly i ze im smakowalo.kurcze niedlugo na poczcie beda mnie podejrzewac,ze jakies zwloki wysylam czy cos:)taki smrod...haha Przyjdziesz z kolejną paczką a tam policja będzie na Ciebie czekała! :D Quote
aganela Posted August 6, 2011 Posted August 6, 2011 podnosimy Agrę na dziś!!! Ona dalej szuka domu tak? Szkoda ,że nikt nie chce takiej dobrej psiny... Quote
Gisic87 Posted August 7, 2011 Author Posted August 7, 2011 Tak Agra dalej szuka domu. Wybaczcie mam spore problemy rodzinne, bliska mi osoba umiera:-( Jest minus za poprzedni miesiąc, czy ktoś mógłby to poprowadzić zwołać inne ciotki? Podam nr konta, ja w tej chwili nie mam do tego głowy:-( Quote
maciaszek Posted August 8, 2011 Posted August 8, 2011 Gisic87 napisał(a):Wybaczcie mam spore problemy rodzinne, bliska mi osoba umiera:-(:glaszcze: trzymaj się... Quote
aganela Posted August 8, 2011 Posted August 8, 2011 To ja podniosę wątek Agry by nie spadła....gisic trzymaj się! Quote
Kocurek Posted August 8, 2011 Posted August 8, 2011 Gisic trzymaj sie,sciskam mocno i bardzo wspolczuje:( Quote
Gisic87 Posted August 14, 2011 Author Posted August 14, 2011 Maciaszku nie powiem jest ciężko:-( Codziennie kilka godzin spędzam w szpitalu, jednak jutro wypis ponieważ że tak to określę "odratowali" i teraz tylko hospicjum oni dalej trzymać nie mogą. Jednak hospicjum w grę nie wchodzi i od jutra mama zabiera babcię do domu. Będzie ciężko cholernie. Codziennie ryczę bo po prostu nie mogę, niby widzę jak je i stara się uśmiechać ale co z tego jak zaraz wszystko zwraca, chodzić nie może bo nie ma już w nogach krążenia. Ona wie że to koniec, ma zachcianki jak nigdy a to buraczki a to rosołek a to wczoraj leciałam jej po czerwoną oranżadę do sklepu bo chciała, chociaż nigdy jej nie pijała. Od jutra będę codziennie u nich w domu by pomagać chcę nadrobić stracony czas choć w części. Najgorsze jest że zrobił się zator który w każdej chwili może dojść do serca:-(. Dzisiaj babcia wspominała dziadka(którego nigdy nie poznałam) że on to po prostu upadł i zmarł a ona musi tak cierpieć, popłakała się, to było nie do zniesienia. Twarda potężna kobieta zawsze wiedząca lepiej a teraz bezbronna istota skazana na opiekę innych ważąca 34kg, koszmar:-(, a pamiętam jak jeszcze rok temu mimo operacji i sporej utraty wagi była pełna sił, jak zawoziłam do jej sąsiadów psa ze schroniska, zawsze przygotowana na przyjazd gości ze stertą pierogów krokietów i gołąbków. Przepraszam że tutaj ale nie mam z kim o tym porozmawiać:-( A co do psiaków ostatnio była sprzeczka jak byłam poza domem. Jak wróciłam znalazłam krew na szafce okazało się że zwędziły uszy z komody na której leżały. Najprawdopodobniej Agra a Milka widząc to kłapnęła zahaczając o ucho Agry i stąd ta krew. Na szczęście to tylko niewielka rana która szybko się zagoiła. Poza tym wszystko po staremu chociaż ostatnimi dniami spacerków mniej. Przypominam też że jest dług za lipiec a tu już połowa sierpnia a nie mamy nawet na ewentualny zakup karmy pod koniec miesiąca:shake: Niestety nie mam teraz jak nad tym czuwać więc może jest ktoś kto mógłby pościągać ciotki, zrobić bazarek? Quote
gosia2313 Posted August 14, 2011 Posted August 14, 2011 [quote name='Gisic87']Maciaszku nie powiem jest ciężko:-( Codziennie kilka godzin spędzam w szpitalu, jednak jutro wypis ponieważ że tak to określę "odratowali" i teraz tylko hospicjum oni dalej trzymać nie mogą. Jednak hospicjum w grę nie wchodzi i od jutra mama zabiera babcię do domu. Będzie ciężko cholernie. Codziennie ryczę bo po prostu nie mogę, niby widzę jak je i stara się uśmiechać ale co z tego jak zaraz wszystko zwraca, chodzić nie może bo nie ma już w nogach krążenia. Ona wie że to koniec, ma zachcianki jak nigdy a to buraczki a to rosołek a to wczoraj leciałam jej po czerwoną oranżadę do sklepu bo chciała, chociaż nigdy jej nie pijała. Od jutra będę codziennie u nich w domu by pomagać chcę nadrobić stracony czas choć w części. Najgorsze jest że zrobił się zator który w każdej chwili może dojść do serca:-(. Dzisiaj babcia wspominała dziadka(którego nigdy nie poznałam) że on to po prostu upadł i zmarł a ona musi tak cierpieć, popłakała się, to było nie do zniesienia. Twarda potężna kobieta zawsze wiedząca lepiej a teraz bezbronna istota skazana na opiekę innych ważąca 34kg, koszmar:-(, a pamiętam jak jeszcze rok temu mimo operacji i sporej utraty wagi była pełna sił, jak zawoziłam do jej sąsiadów psa ze schroniska, zawsze przygotowana na przyjazd gości ze stertą pierogów krokietów i gołąbków. Przepraszam że tutaj ale nie mam z kim o tym porozmawiać:-( A co do psiaków ostatnio była sprzeczka jak byłam poza domem. Jak wróciłam znalazłam krew na szafce okazało się że zwędziły uszy z komody na której leżały. Najprawdopodobniej Agra a Milka widząc to kłapnęła zahaczając o ucho Agry i stąd ta krew. Na szczęście to tylko niewielka rana która szybko się zagoiła. Poza tym wszystko po staremu chociaż ostatnimi dniami spacerków mniej. Przypominam też że jest dług za lipiec a tu już połowa sierpnia a nie mamy nawet na ewentualny zakup karmy pod koniec miesiąca:shake: Niestety nie mam teraz jak nad tym czuwać więc może jest ktoś kto mógłby pościągać ciotki, zrobić bazarek?[/QUOTE] Ja mogę porozsyłać wątek, bazarek zrobię jak tylko dowiem się jak jest z tym podatkiem durnym ;/ Trzymaj się ! Quote
Gisic87 Posted August 14, 2011 Author Posted August 14, 2011 Jakbyś mogła porozsyłać wątek byłabym wdzięczna, ja teraz nie mam do tego głowy. Co do bazarku mogłabym wystawić ale raz, nie mam czasu a dwa musiałabym kupić baterie bo akumulatorki ledwo 10 zdjęć zrobią mimo całkowitego naładowania Quote
gosia2313 Posted August 14, 2011 Posted August 14, 2011 [quote name='Gisic87']Jakbyś mogła porozsyłać wątek byłabym wdzięczna, ja teraz nie mam do tego głowy. Co do bazarku mogłabym wystawić ale raz, nie mam czasu a dwa musiałabym kupić baterie bo akumulatorki ledwo 10 zdjęć zrobią mimo całkowitego naładowania[/QUOTE] Już rozsyłam :) Mam nadzieję, że ktoś zajrzy ! Quote
majowa Posted August 14, 2011 Posted August 14, 2011 jestem na zaproszenie w kasie mam pustki :( ale podniosę Gisic trzymaj się, ja wiem co to znaczy, aż za dobrze :sad: Quote
gosia2313 Posted August 14, 2011 Posted August 14, 2011 Mamy dla Ciebie kilka groszy - zawsze to coś :) Nie wiem jeszcze ile, może 25, a może 50. Zobaczymy jaka sytuacja w schronisku. Madziorka91 uzbierała z zamówień z Oriflame ! :) Się jakoś umówimy, albo Ci przeleję - jak wolisz :) 25 albo 50 złotych oczywiście, bo tak to wyglądało jakby na prawdę groszy Quote
maciaszek Posted August 14, 2011 Posted August 14, 2011 Gisic, nie przepraszaj. Jeśli Ci to pomaga to pisz tutaj. Ile potrzebujesz. Nie wiem co Ci napisać... Po prostu przytulam wirtualnie... Quote
Maryna Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 Nie jestem w stanie pomóc.....bardzo mi przykro..... Quote
Norel Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 Podniosę...sama mam doga na tymczasie od marca plus swoje wiec kasowo maaarnie:( Niestety,choc trudno nam to pojąć ale najlepiej jest odejsc szybko a nie męczyc sie...coś o tym wiem jak ciezko jest gdy czlowiek w momencie zachorowania przestaje nagle móc zdecydowac o chwili w której chce odejść (zdrowy może) i można tylko czekac i cierpieć....A złe nie jest zakończenie a cierpienie... Dobrze ze jesteście z Babcią-to dla niej wiele na pewno znaczy. Trzymajcie się! Quote
Guest AnetaR Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 Też podniosę, niech w końcu ktoś wypatrzy taką fajną psinę Quote
gosia2313 Posted August 19, 2011 Posted August 19, 2011 Pani Basia Mikuła z jednej z fundacji zamówiła dla Agry 20kg kramy z Boscha !!! Przywiezie ją kurier z GLS, podałam Pani Basi telefon i adres Roksany :) !!! Quote
bela51 Posted August 20, 2011 Posted August 20, 2011 Trzymaj sie Gisic, jesteśmy z Tobą. Ja wpłaciłam w zeszłym tygodniu swoja skromna deklaracje dla Agry. W tym m-cu nie dam rady wiecej... Quote
Gisic87 Posted August 23, 2011 Author Posted August 23, 2011 Witajcie przepraszam za tą nieobecność ale po całym dniu nie mam już siły wchodzić na komputer. Dzisiaj wcześniej od mamy wyszłam więc zaglądam. Jutro nie idę do babci bo muszę chociaż jeden dzień odpocząć:shake: Zakupiłam baterie do aparatu więc postaram się dzisiaj jeszcze porobić zdjęcia i jutro wystawić bazarek dla Agry bo poza długiem jaki się zbiera na śmierć zapomniałam że pod koniec lipca skończyło się szczepienie przeciw wściekliźnie. Jutro też pod wieczór jak będzie chłodniej wybierzemy się na spacer by nowe zdjęcia porobić bo ten upał nawet psiakom daje w kość i nawet na spacer nie chcą wychodzić. W domu też wszystkie okna mam na południe więc cały dzień świeci mi słońce i teraz mam w domu 30 stopni:roll: Agra poszła się położyć do łazienki na płytkach bo tam najchłodniej. Zdecydowanie już chyba wolę zimę niż takie upały. Doszły pieniążki od: bela51 - 10zł abra64 - 10zł ślicznie dziękujemy Doszła też dzisiaj karma od pani Basi za co również ogromnie dziękujemy Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.