Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

O, to super,że buniaaga się odezwała.Musiała być na stacji niewidzialna ręka, która dokarmiała psa i dbała, inaczej nie miałby szans tam tak długo przeżyć. Co do Soni, to skoro dziewczyna wie,że Sonia jest leczona, a więc nie będzie miała narazie wymaganych szczepień, aby wyjechać za granicę za 8 dni, nie mówiąc o psim paszporcie, to nie wiem, czy ona ma pojęcie, jak wygląda opieka nad psem, szczególnie problematycznym.....Ludzie mają fantazję, a dogomaniaczki później masę problemów....

  • Replies 2.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

buniaaga napisał(a):
Witam proszę o szczegóły jak się ma Garet, pracuję na stacji z której został zabrany.Chcę Wam wszystkim za to serdecznie podziękować.Ifka telefonicznie zapomniałam powiedzieć DZIĘKUJĘ!!!jak zbiorę jakieś pieniądze to dam znać.Kuna ucałuj ode mnie Gareta.To bardzo mądry pies.Na naszą stację dotarł resztką sił,nie jadł,nie biegał,zrobiliśmy co mogliśmy by "odżył".ale domu nie udało się znaleźć...pozdrawiam i wielki szacunek za Wasze działania!


czuje się coraz pewniej, zapoznaje się z psami - na poczatku kłapał na nie zębami, teraz jest juz miły :). Na razie jeszcze się z nimi nie bawi ze względu na świerzba, nie chcę ryzykować. Zalewanie uszek otosanem podoba mu sie średnio, ale jest dzielny, mam nadzieję, że szybko się mu to wszystko wygoi. Tak przy okazji... czy on jeszcze dostanie coś do tych uszu? pamiętam, że króliki leczy sie iwermectyną.
Pazurek juz się wygoił i krew sie nie leje. Chyba bardzo lubi swoja budę, bo poza momentami, gdy jestem u niego albo psy sa na wybiegu, cały czas w niej siedzi.
Jestem pewna, że jak juz przestanie sie boczyc na smycz, to bedzie najlepszym kompanem jakiego sobie można wymarzyc :)

Guest monia3a
Posted

kuna dostanie do uszu Surolan ale to po kilki dniach stosowania Otosalu ( tak apropo to możesz już mu czyścić pomału uszka ) powiedz mi czy świerzb mu już zaczyna się sypać czy jeszcze nie bardzo ?? Dostał on również advokata na kark, który działa też na świerzba więc za chwilę powinno być dobrze. W poniedziałek wysyłam Ci paczuszkę z lekami ( krople do oczu i Surolan :)

kaszanka wiedziałam, że Sonia będzie fajnym psiakiem i szybko złapie gdzie trzeba się załatwiać ale i tak jesteś dzielna i szybko nauczyłaś ją co i jak. Zastanawiam się nad sterylizacją Soni, teraz dostaje antybiotyk to może będzie możliwość ją ciachnąć ?? Zapytam w poniedziałek wetki przy okazji jak będę ze swoimi stworzeniami ;)

Posted

wy zbieracie jakies pieniazki na pieski, ja bym mogla wplacic chociaz narazie jednorazowo 50 zl na konto tych pieskow aby pomoc jakiemus chociaz troche pieskowi. Tylko nie znam numeru konta?

Posted

anecik60 napisał(a):
wy zbieracie jakies pieniazki na pieski, ja bym mogla wplacic chociaz narazie jednorazowo 50 zl na konto tych pieskow aby pomoc jakiemus chociaz troche pieskowi. Tylko nie znam numeru konta?

Zaraz poznasz:) Wysyłam Ci prywatną wiadomość PW. Na samej górze tej strony masz zakładkę powidomienia, otwierasz i czytasz:)

Posted

[quote name='monia3a']kuna dostanie do uszu Surolan ale to po kilki dniach stosowania Otosalu ( tak apropo to możesz już mu czyścić pomału uszka ) powiedz mi czy świerzb mu już zaczyna się sypać czy jeszcze nie bardzo ?? Dostał on również advokata na kark, który działa też na świerzba więc za chwilę powinno być dobrze. W poniedziałek wysyłam Ci paczuszkę z lekami ( krople do oczu i Surolan :)

OK w takim razie czekamy. Do uszu otosol zapuszczam mu od wczora, dzisiaj wydawało mi się, że juz coś poleciało, ale niewiele. Na razie nie czyszcze mu wacikami, bo uszy go bolą, zalewam, masuję i zostawiam i tak biedak piszczy:roll:. Na wybiegu bez smyczy łazi sobie, troszke jest onieśmielony, bo psy szczekają, ale ogólnie jest dobrze. Po zapięciu smyczy Garet traci nogi:razz:, musze się odkopać i pojechac kupić smakołyki. Swoja drogą miałaś Monika szczęście, bo teraz jestem zasypana i nie byłoby szans go dowieźć.
A tak wogóle to rozbisurmianił sie tam u Was na stacji na gotowanym jedzonku i u mnie na surwiznę spogląda bokiem:mad:
Będę meldować o [postępach ;)

Guest monia3a
Posted

Patrząc na wymiociny to jadał całkiem nieźle, makaron, parówki, kawałki suchej karmy, mokrej z puszek i dlatego taki upasiony :D
Dobrze, że już będzie jadał tylko jedno jedzonko bo poprzednia dieta nie była chyba dość dobra ;)

Posted

No to jestem i tak dużo można o Soni napisać, że nie wiem od czego zacząć :)

To że kupka wczoraj po cąłym dniu na podwórku to już pisałam, dzisiaj siki z rana też na podwórku i jak zauważyłam, ze jak skończy to biegnie prosto na mnie i ogonem merda bo wie że pieszczoty dłuższe będą :) Jeszcze wczoraj wieczorkiem nawet po tych pieszczotach to na karku "popływała" (jeśli rozumiecie co mam na myśli)

Wczoraj Sonia była na naprawdę długim spacerze - bo poszliśmy do rodziców piechotką i to przez miasto. Była na poczatku troszke spięta nowym otoczeniem i zdaje mi sie hałasem od samochodów oraz tym, że obok mnie oprócz niej też ktoś inny kroczył :) Ale szybko sie przełamała i na 4 piętro weszła bez szemrania samodzielnie. Jak wychodziliśmy to również ze wszystkich schodów zeszła SAMA :) i teraz nawet u siebie nie mam problemu ze znoszeniem Soni. ZUCH dziewczyna i tyle.

Acha i dzisiaja o 13 mam spotkanie z Państwem z Holandii.

Posted

Ciesze się że Garet jest leczony,aż lżej na sercu.Jeżeli chodzi o tą niewidzialną rękę to ja nie byłam jedyna większość pracowników stacji dbała o niego.Dostawaliśmy też dużo karmy i datki pieniężne od przypadkowych,często przejezdnych ludzi z całej polski.Garet jest bardzo towarzyski zawsze chciał leżeć przed stacją żeby mieć nas na widoku.Trochę mniej wesoło było jak nas bronił bo obszczekiwał niektórych klientów zwłaszcza tych z oddechem alkoholowym.Bardzo boi się też burzy,strzelania np petard.i nie lubi Tirów gania i szczeka.Ale głos ma piękny ;).Mądry piesek potrafił przenosić w zębach miskę z jedzeniem bo nie postawiliśmy w jego ulubione miejsce.Ostatnio nie chciał jeść suchej karmy.zostało nam trochę może się Wam przyda???

Posted

Sonia jakiś tam czas temu podeszła do mnie i zapiszczała, wyszłyśmy na dwór i zrobiła kupę. Sama jestem pod wrażeniem jak szybko sie nauczyła o co chodzi z tym wychodzeniem

Posted

buniaaga napisał(a):
Ostatnio nie chciał jeść suchej karmy.zostało nam trochę może się Wam przyda???


Garet to fajny psiak, rozczuliła mnie zwłaszcza ta miska:) Pewnie, że karma się przyda. Myślę, że tam na miejsu najlepiej będzie wiedziała ifka, jak ją rozdyspnować, ona zna różne inne biedy, np. te trzy sunie, o których pisze magda7k.

Posted

Spotkanie w sprawie Soni przełożone na jutro na 13-ą , ale cos czuję, że i tak nie oddamy dla nich Soni, bo dzisiaj jechaliśmy z nia samochodem i ona ma stracha przed jazdą - chyba boi sie, że się ja wywiezie z ciepełka jakiego zaznała. Wiec tak jak wczesniej pisaliście - nie po to ratujemy psiaka, aby zaraz stresowac go (niedaj Bóg lotem) lub tysiackilometrową jazda samochodem, może wypachnionym sztucznymi choinkami (które niejednokrotnie człowieka doprowadza o zawrót głowy) i może jak Sonia będzi piszczeć im po drodze lub ślinić się to wyrzucą przy drodze i cześć bo "przecież nie przyjdą nas sprawdzić czy go mamy". Jak uważacie?

Posted

kaszanka napisał(a):
Spotkanie w sprawie Soni przełożone na jutro na 13-ą , ale cos czuję, że i tak nie oddamy dla nich Soni, bo dzisiaj jechaliśmy z nia samochodem i ona ma stracha przed jazdą - chyba boi sie, że się ja wywiezie z ciepełka jakiego zaznała. Wiec tak jak wczesniej pisaliście - nie po to ratujemy psiaka, aby zaraz stresowac go (niedaj Bóg lotem) lub tysiackilometrową jazda samochodem, może wypachnionym sztucznymi choinkami (które niejednokrotnie człowieka doprowadza o zawrót głowy) i może jak Sonia będzi piszczeć im po drodze lub ślinić się to wyrzucą przy drodze i cześć bo "przecież nie przyjdą nas sprawdzić czy go mamy". Jak uważacie?


tez jestem za tym zebys nie oddawala im Soni, ja mam jakies dziwne zle przeczucie co do tych ludzi co chca wywiesc Sonie za granice. a ona biedulka i tak sie nacierpiala. Lepiej znalesc jej domek gdzies blizej.

Posted

magda7k napisał(a):
ja bym nie dawała psa komuś kto wyjeżdża za granicę, sama podróż dla psa jest stresujaca, to jest ponad 1000km, a samolotem to już w ogóle jest stres, bo pies na prochach siedzi w klatce w jakim luku bagażowym czy coś takiego, koszmar dla psa. Ale najważniejsze to nie ma jak sprawdzić czy i gdzie jest pies, a skoro już uratowana sunia wyrwana z bezdomności to szukajmy jej domu gdzieś bliżej


Popieram zdanie Magdy.Nie można oddawać psu komuś zupelnie niesprawdzonemu i to jeszcze zagranicę.Sunia i jak dość trudne miala życie a gdyby tam trafila ,to nie wiadomo jak tam by jej dalsze życie wygladalo.Może i dziewczyna jest uczciwa i ma dobre chęci,ale nie wiadomo ,czy ma tam zawsze pracę oraz stabilne warunki mieszkaniowe? A co będzie z psem ,jesli z Holandii będzie musiala/chciala jechać do innego kraju a nie wszedzie będzie można albo i zechce psa zabrać ? Pies zostanie na ulicy ? Slyszalam,że w Danii i Holandii nie martwią się bezdomnymi psami i zle traktują psy ogolnie.I nie tylko w tych krajach europejskich,innych kilku także. Jesli dziewczyna chce,niech wezmie psa w Holandii ze schronu.Ja bym b.ostroznie do tej adopcji podchodzila.Co innego ,jesli psa adoptuje jakaś rodzina i przyjezdza po psa ,albo sprawdzona zaufana fundacja w tym posredniczy-tam na miejscu sprawdza warunki i tych ludzi.Tak w ciemno nie oddalbym psa i to jeszcze zagranicę. A Sonia to b.ladna ,kudlata sunieczka i znajdzie prędzej ,czy pozniej dobry dom ,sprawdzony.

Posted

Do mnie kilka razy dzwoniła dziewczyna, że do Holandi jeździ i chce wziąć kociaki, a jak mam na zbyciu jakieś małe pieski, to też chętnie weźmie. Mówiła, że na razie jest u rodziców, ale za miesiąc jedzie i jak nie bedzie mogla zostawić tu z rodzicami, to nie ma problemu, zabierze ze soba. Dzwonila do mnie jakies trzy, moze cztery tygodnie temu. Nie wiem czy to ta sama, ale dziwna była. Głos młody, w buzi chyba guma do zucia i taki ton, nie wiesz czasem. . . . ."hamerykanka".
A ha, ma dom z ogrodem.
Ja też bym Soni nie dała. Swoich nie dałam, nawet nie umawiałam się na spotkanie. Mam nadzieję, że to tylko przypadek z tą Holandią i to nie ta sama kobieta.

Posted

Wiecie chce przyjecahać zobaczyć Sonie to niech pryjeżdza. Wypytam ją jeszcze o kilka spraw chociaż nie wiem czy to ma sens, bo nawet jakby nikt inny sie nie zjawił to i tak tam Soni nie poślę bo będę miała wyrzuty sumienia.

Posted

No to ładnie, może właśnie odkryliśmy taką handlarę:angryy:
Podgadaj ją, że masz jeszcze inne pieski lub kotki do adopcji, ciekawe, co ona na to...

Posted

[quote name='anecik60']wy zbieracie jakies pieniazki na pieski, ja bym mogla wplacic chociaz narazie jednorazowo 50 zl na konto tych pieskow aby pomoc jakiemus chociaz troche pieskowi. Tylko nie znam numeru konta?
Dostałam kasę:)

Kaszanka, wrzuć mi na PW nr telefonu i mail, to razem z nowymi informacjami na allegro wstawię kontakt bezpośrednio do Ciebie:).

Posted

Kaszanka, absolutnie nie wydawaj tej kobiecie Soni! Jej lakoniczne opowieści świadczą o tym, że ona w ogóle nie ma na uwadze dobra i losu psa! Albo zostawi albo zabierze ze sobą do Holandii, często jeździ....Od razu czuć nosem,że sunia pójdzie na handel! W ten sposób sobie dorabia albo zarabia.Taki szmat drogi, sunia męczyłaby się tyle godzin!!! A ona przecież dopiero co zabrana z natury, z działek, oswaja się, otwiera, zaczyna ufać człowiekowi. Nie wyleczona, nie zaszczepiona, nie wysterylizowana! O czym Wy rozprawiacie, ciotki????.....Sunia będzie wymiotować po drodze, piszczeć, sprawiać kłopot, to jeszcze ją wywalą po drodze do lasu.....Myślę kaszanko, że niepotrzebnie się umawiałaś w ogóle z tą kobietą, nie można brać pod uwagę takiej propozycji!

Posted

Może po prostu odwołaj spotkanie, powiedz, że nie ma sensu nasze spotkanie, bo psa za granicę nie wydasz i już.

Posted

Aby nie prowokować nasladowców takich ludzi,o których pisalam dziś tu wczesniej,usunęlam tego posta.Dostępność neta ma dobre i zle strony .Jesli ktoś jest zainteresowany wspomnianym artykulem,mogę wyslac na pw.Nie jest żadna chluba dla nas,niestety.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...