yewcia1 Posted September 8, 2007 Posted September 8, 2007 Fjolka ale mama i tata ma luz Chojrak się sam wygłaska:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Foty z głaskanka ławeczkowego są the best:loveu: Quote
zdrojka Posted September 13, 2007 Posted September 13, 2007 Ławeczka, okazuje się, też przydatny sprzęt :evil_lol: Quote
fjolka Posted September 15, 2007 Posted September 15, 2007 justynavege napisał(a):fjoleczko Chojri w schronisku zachowywał się jak wytrawny tropiciel dlatego w rozmowie z Twoją Mamą ( przed adopcją Chojraka ) wyrazilam swe obawy o los Szczurka , ale widać Chojruś zrozumial ze szczurka nie wolno ;) jak widzial Kota lub nawet poczul gotów był do poscigu cieczka......... hmmmmmmm Chojrak jak kazdy facet :evil_lol: z kotami jest problem do dzisiaj :roll::shake: na smyczy bacznie je obserwuje czasem tez wydaje sie ich nie zauwazac, ale jestem pewna, ze chetnie by je pogonil:cool1: zreszta mialam okazje sie o tym przekonac i nawet calkiem niechcacy ufocilam jego poscig za biednym kocurkiem:mad: jak bede miala chwile to wstawie te zdjecia i opowiem jak mnie chojrak prawie o zawal przyprawil:diabloti: natomiast jesli chodzi o szczurke to naprawde nikt sie nie spodziewal, ze oni sie tak zzyja, ja nawet nie slyszalam nigdy by dorosly pies o zapedach mysliwskich z taka troska i delikatnoscia obchodzil sie z gryzoniem, fajnie ze sie tak zakolegowali :p Quote
fjolka Posted September 15, 2007 Posted September 15, 2007 no i sie wydalo...laweczka najlepszym przyjacielem chojraka:cool3::evil_lol::evil_lol: Quote
justynavege Posted September 15, 2007 Author Posted September 15, 2007 fjoleczko czekam niecierpliwie na foty i z drżeniem serca przyznam na opowieść Quote
AnkaG Posted September 15, 2007 Posted September 15, 2007 Moje tez lubią pogonić kota ... Ale krzywdy nie robią ... To tylko tak dla zabawy. Ostanio nie wiem jakim cudem kotka sąsiadów znalazla sie na naszym terenie. Cała piatka latała za tujami a ja za nimi. Jak nakrzyczłam to odpuściły. Tylko bałam sie kotke wziąć na rece bo fukała. Ale ją przełożyłam przez płot i oddałam sasiadce. Nic jej nie zrobiły tylko miały zabawę - poganiac za kotkiem ... Quote
fjolka Posted September 21, 2007 Posted September 21, 2007 ania ja pewnosci nie mam, czy chojrak by tak kotu odpuscil :shake: a poza tym szlag mnie trafia jak psy gonia koty czy inne zwierzeta :angryy: takze u mnie nie ma pozwolenia na takie "zabawy", a jak sie czasami zdarzy ktoremus burknac czy skoczyc do kota, bo wiadomo nie wszystko mozna przewidziec :roll:, to rugi dostaje niemilosierne Quote
fjolka Posted September 21, 2007 Posted September 21, 2007 [quote name='justynavege']fjoleczko czekam niecierpliwie na foty i z drżeniem serca przyznam na opowieść justyna spokojnie, na fotach nie ma rozczlonkowanego kota, w zasadzie to w ogole nie ma kota:hmmmm: ;) i opowiastka tez nie jest jakos specjalnie straszna. teraz to jest nawet troche zabawna, tylko jak to sie dzialo to mi nie bylo do smiechu,serce walilo jak oszalale i generalnie bylam przerazona, bo po pierwsze odkrylam, ze nie ma chojraka, a przeciez byc powinnien:-o a jak go juz ujrzalam to z kolei odkrylam, ze to nie chojrak tylko jakis diabel wcielony, ktory pedzi za czyms wzdluz ogrodzenia z szalenstwem w oczach,piana na pysku, no i oczywiscie nie do odwolania byl :angryy: najgorsze, ze obral sobie kierunek ulicy, srednio ruchliwej, ale jak juz cos jedzie to szybko:cool1:,i tyle go widzialam, zniknal mi za rogiem:eek2: ja oczywiscie mialam juz katastroficzno-masakryczne wizje:smhair2: krwi,flakow i jakiejs czerwonej miazgi na drodze zamiast chojraka wiec jak juz sobie te moja chora wizualizacje zakonczylam to z palpitacja serca i plucami wypluwanymi na zewnatrz udalam sie w poscig za draniem, ktorego obiecalam sobie obedrzec ze skory jak tylko przezyje przeprawe przez jezdnie :angryy::mad: i tu musze moje drogie czytelniczki przerwac te fascynujaca opowiesc, by zwrocic uwage na maly, drobny, ale jakze istotny szczegol, ktory mi przeciez rowniez towarzyszyl :Dog_run: naprawde niewiele brakowalo by sezam dolaczyl do chojraka,ale okazalo sie ,ze w tak ekstremalnej sytuacji potrafilam jeszcze wykazac sie bystroscia umyslu:PROXY5:wydarlam jape na mlodego, musialam byc bardzo przekonywujaca, bo posluchal od razu, zapielam na smycz i rura za chojrakiem... CDN Quote
fjolka Posted September 21, 2007 Posted September 21, 2007 qrde to ja tu sie staram jakies napiecie zbudowac, a tu jak zwykle nikt nie zaglada :shake::puppydog: no coz :roll: lecimy z historyjka dalej ...no wiec pedzimy z rudym co sil przez laki i pola w kierunku ogrodzenia, aparat wbija mi sie w zebra, jezyny natomiast w lydki:evil_lol: a moj kofany szorsteczek dzielnie ciagnie mnie w kierunku uciekiniera, gdy jestesmy w koncu przy feralnym plocie w miejscu, gdzie przed sekunda zniknal chojrak, wylania sie wielki lysy chlop :cool1: yessoo odrazu pomyslalam, ze jak lysy i napakowany to pewnie dres, a jak dres na lace to pewnie gdzies tam z nim jest amstafocostam lub inny morderca:evil_lol: moja zlosc przerodzila sie w strach o tego glupola, ze do drogi to on nawet nie dobiegnie, bo jakiez bedzie mial szanse z rozwscieczonym astem czy innym bullowatopodobnym(niestety w tej okolicy to najpopularniejsze psy) no wiec dalej biegne z rudym ale juz ze lzami w oczach, ze zaraz bede go z ziemi zbierac :-( dobiegamy do faceta i nagle dociera do mnie, ze ani on napakowany, ani dres,ze za cicho cos jak na krawa jatke dwoch samcow i w ogole, ze cos jest bardzo nie tak:-o, gdy nagle zza rogu wylania sie glowny sprawca zamieszania, i okazuje sie,ze ani on rozjechany, ani rozszarpany tylko taki jakis oszolomiony lekko i dziwnie radosny...bo jak mi doniosl domniemany dres ;) okazalo sie, ze chojrak sobie kotka pogonil:mad: myslalam, ze zatuke, ale z drugiej strony to tez mi ulzylo, ze nic mu nie jest, wiec go tylko opierdzielilam, zapielam na smycz i poszlam sprawdzic, czy kotek jeszcze w jednym kawalku:roll::cool1: mruczus natomiast calkiem wyluzowany najzwyczajniej w swiecie lizal sobie futerko po drugiej stronie ogrodzenia:p domyslam sie, ze go chojrak namierzylj ak sobie na norniczki polowal,ale koteczek spryciarz przeskoczyl plot i latal wzdluz ogrodzenia, ze niby to sie strasznie boi i bedzie uciekal:razz: ot cala historia...ach sporo nerwow mnie to kosztowalo :shake::shake::shake: Quote
zdrojka Posted September 21, 2007 Posted September 21, 2007 No to miałaś przeżycia... Jakbym moją Małą widziała, ostatnio sobie identyczną pogoń za zającem urządziła. Wizje te same, my chyba już tak mamy... Quote
justynavege Posted September 21, 2007 Author Posted September 21, 2007 fjolka napięcie to Ty umiesz budować :evil_lol: szczescie moje ze dopiero teraz usiadlam do netu bo jakbym zaczela czytac pierwsza czesc w poludnie to bym zeszła na zawał ;) zanim bys drugą dopisała :loveu: osz Chojrak jeden dalej ma ciagoty kotkowe :mad: fjoleczko wybacz ofa Uciechów prosi o głosy 1 komputer = 1 głos głosy na wagę karmy Prosimy og łos na uciechowskie schronisko Schronisko - "Ośrodek dla Zwierząt Porzuconych i Niechcianych" powstało w maju w 2006r. Do chwili obecnej nie posiada żadnych źródeł finansowania, utrzymuje się tylko ze zbiórek, darów i dzięki pomocy miłośników zwierząt z Forum Dogomanii Boksy odremontowane Boksy - tutaj zostało otynkować i założyć kraty jako zamkniecie, może uda się skończyć za parę tygodni. pracy jest jeszcze dużo.... teraz zbliża się okres zimowy.... wygrana karma w konkursie to zapas na całą zimę. --------------------------------------------- 1.Aby zagłosować należy kliknąć link http://www.krakvet.pl/forum/?osCsid=...68eb014b33a77f 2.następnie na samej górze klikasz REJESTRACJA 3.wybierasz opcje Zgadzam Się na te warunki i mam powyżej 13 lat lub Zgadzam Się na te warunki i mam poniżej 13 lat 4.wypełniasz formularz 5.odbierasz link aktywacyjny na poczcie e-mailowj 6. postępujesz zgodnie z instrukcja obsługi zawartą w mailu 7.klikasz w link http://www.krakvet.pl/forum/viewforum.php?f=4 8. zaznaczasz schronisko w uciechowie i GOTOWE ---------------------- zajmuje to zaledwie kilka minut a dzieki Tobie mamy szanse na zapas karmy na całą zimę!!! czas tylko do 30 września __________________ Quote
yewcia1 Posted September 21, 2007 Posted September 21, 2007 Dwa dni temu mamcia zostawiła nasze suczydło pod sklepem patrzy przez okn witryny a jakiś małolat odwiązuje saszkę , mama w te pedy a ten odwiązał smycz - pal ciort smycz ale mama biedna tyle się stresu najadła , a saszka nic sobie z tego nie zrobiła:cool3: Quote
zdrojka Posted September 21, 2007 Posted September 21, 2007 Jak to, chciał ją ukraść tak w biały dzień??? :crazyeye: Quote
justynavege Posted September 22, 2007 Author Posted September 22, 2007 raczej gnom jeden chyba potrzebowal smyczy:mad: ale za ile taki ^%%$* moze ja sprzedać , przeciez za grosze Quote
AnkaG Posted September 22, 2007 Posted September 22, 2007 Fjolka ja też nie pozwalam ganiać kotów - zresztą moje psy chodzą na smyczach. Ale kotka sąsiadów weszła na nasz teren. A sznaucery to grupa psów stróżujących - pilnują staaaszliwe. :roll: Justynko - oczywiście już zagłosowałam ... :lol: Quote
fjolka Posted September 24, 2007 Posted September 24, 2007 AnkaG napisał(a):Fjolka ja też nie pozwalam ganiać kotów - zresztą moje psy chodzą na smyczach. aniu z mojej strony to nie bylo nic osobistego;) ewcia nie zazdroszcze mamie takich przezyc:shake: musze sie z wami podzielic moimi wczorajszymi doznaniami duchowymi ;) wyobrazcie sobie wracamy z tz i szorstkim ze szkolenia, czekamy na metro do centrum, leniwe niedzielne poludnie,dla zabicia czasu, jak zwykle zreszta, obserwuje sobie ludzi, gdy nagle spostrzegam goscia niesamowicie podobnego do munka :crazyeye: podchodze wiec coby dyskretnie wybadac czy to on :roll: i co sie okazuje to faktycznie muniek staszczyk i majcher z t.love no czegos takiego to sie w zyciu nie spodziewalam:rolleyes::ylsuper: przegadalismy cala droge, chlopaki pojechali napic sie piwa na oktoberfescie, a ja do dzisiaj nie wierze, ze ich spotkalam:roll:;) Quote
zdrojka Posted September 24, 2007 Posted September 24, 2007 Eh, ja bym się chyba nie zdecydowała na zagadanie, podziwiam :p Quote
fjolka Posted September 24, 2007 Posted September 24, 2007 obiecane foty z pogoni za kotem :evil_lol: niswiadoma nadchodzacego "niebezpieczenstwa" zachwycam sie polnymi kwiatkami zblizamy sie do malego strumyczka, gdzie psiaki zawsze lecialy napic sie wody...chojrak jeszcze w zasiegu wzroku:evil_lol: odwoluje sezama by go troche obfocic no i to jest wlasnie ta fota, na ktorej widac uciekiniera, zauwazylam to dopiero po przerzuceniu fot na komputer...a sama ciagle myslalam, ze on za tymi krzaczko-kwiatkami siedzi...o naiwna:evil_lol: Quote
justynavege Posted September 24, 2007 Author Posted September 24, 2007 fjoleczko faktycznie fota "dowodowa" :evil_lol: Quote
fjolka Posted September 24, 2007 Posted September 24, 2007 zdrojka napisał(a):Eh, ja bym się chyba nie zdecydowała na zagadanie, podziwiam :p oj tam :oops: powiem szczerze, ze za zbytnio sie nie zastanawialam, lubie ich muze i chyba bym sobie nie wybaczyla, gdybym nie podeszla :lol: bardzo fajni goscie jak sie okazalo:fadein: tylko pech chcial ani my, ani wspolpasazerowie nie miieli nic do pisania i nici z autografow, ale za to dostalam zaproszenie na koncert we wroclawiu i nr telefonu cobym sie po koncercie nie musiala przez tlumy fanow do zespolu przepychac:p Quote
zdrojka Posted September 24, 2007 Posted September 24, 2007 No proszę, prywatne numery rozdają, ale Cię zaszczyt spotkał :evil_lol: Quote
fjolka Posted September 24, 2007 Posted September 24, 2007 a gdzie tam prywatne,zaledwie do managera:evil_lol: pewnie jak by sie postarac to ten numer w necie mozna znalezc;) Quote
fjolka Posted September 25, 2007 Posted September 25, 2007 zanudze was troszke chojrakowymi( i nie tylko ;) ) fotami, bo tak sie jakos szczesliwie zlozylo, ze wreszcie zakonczylam ich obrabianie :cool1::multi: chojrus domowy spioch:loveu: prawda, ze slodko wygina lapki :loveu: balkonowa sjesta no dawac ta kolacje ile mamy czekac :evil_lol: Quote
AnkaG Posted September 25, 2007 Posted September 25, 2007 A ja rok temu spotkałam sie na jednej imprezie z aktorem Piotrem Skargą - no i zgadnijcie o czym gadaliśmy przez dwie godziny .... No oczywiście o psach. :evil_lol: Fajnie Chojraczek posypia ... :razz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.