yoko100 Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 aha czyli dla jednej z nich domek jakis sie zglosil, a druga bedzie u Poker? Quote
Poker Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 Trzymajcie kciuki przede wszystkim za Budrysek, bo to ona będzie wiozła z 6 psów, ileś kotów, będzie je rozwozić w taką pogodę.Podziwiam ją. Quote
Avilia Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 [quote name='yoko100']aha czyli dla jednej z nich domek jakis sie zglosil, a druga bedzie u Poker?[/QUOTE] Yoko,obydwie sunie jadą na tymczas do Wrocka DZISIAJ.Jedna do Poker,druga do Marty (córy Goni66). Owszem był jeden telefon,ale domek jest niesprawdzony.Trzeba poszukać kogoś do przeprowadzenia wizyty.I dopiero wtedy kombinować nad transportem do Płocka. Wolałabym aby psy nie były wydawane "w ciemno".Jest zbyt dużo w ostatnim czasie zwrotów z adopcji.Nie daj boże Pani weźmie sunię i po tygodniu się rozmyśli?Co wtedy?Nie będzie gdzie jej dać.Dom musi zostać sprawdzony. Quote
Poker Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 Avilla, oczywiście wizyty przedadopcyjne są pomocne ,ale szczerze mówiąc ja swoje tymczasy wydaję w 80% bez nich, tylko na podstawie rozmowy telefonicznej i oczywiście po zobaczeniu przyszłych właścicieli , gdy przyjeżdżają po psa.Jeszcze nie miałam zwrotu.A wydałam dopiero z 20 psów. Natomiast niestety sa zwroty z domów, gdzie te wizyty się odbyły. nie zawsze wszystko się wyłapie, ludzie umieją się maskować.Ponieważ mam taki zawód i pracę ,że stale muszę być w pewnym sensie śledczym, to rozmowa z przyszłym DS. dużo mi daje już po kilku zdaniach. Quote
gonia66 Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 [quote name='Avilia']Yoko,obydwie sunie jadą na tymczas do Wrocka DZISIAJ.Jedna do Poker,druga do Marty (córy Goni66). Owszem był jeden telefon,ale domek jest niesprawdzony.Trzeba poszukać kogoś do przeprowadzenia wizyty.I dopiero wtedy kombinować nad transportem do Płocka. Wolałabym aby psy nie były wydawane "w ciemno".Jest zbyt dużo w ostatnim czasie zwrotów z adopcji.Nie daj boże Pani weźmie sunię i po tygodniu się rozmyśli?Co wtedy?Nie będzie gdzie jej dać.Dom musi zostać sprawdzony.[/QUOTE]Zgadzam się z tym jak najbardziej. Zwłaszcza, ze sunie maja gdzie jechac i spokojnie oczekiwac na domek:) Niech to bedzie w takim razie domek wymarzony i sparwdzony:):) Quote
gonia66 Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 [quote name='Poker']Avilla, oczywiście wizyty przedadopcyjne są pomocne ,ale szczerze mówiąc ja swoje tymczasy wydaję w 80% bez nich, tylko na podstawie rozmowy telefonicznej i oczywiście po zobaczeniu przyszłych właścicieli , gdy przyjeżdżają po psa.Jeszcze nie miałam zwrotu.A wydałam dopiero z 20 psów. Natomiast niestety sa zwroty z domów, gdzie te wizyty się odbyły. nie zawsze wszystko się wyłapie, ludzie umieją się maskować.Ponieważ mam taki zawód i pracę ,że stale muszę być w pewnym sensie śledczym, to rozmowa z przyszłym DS. dużo mi daje już po kilku zdaniach.[/QUOTE] Hahaa...czyli widzisz Pokerku...jak ma się zmysł "śledczy", to trochę na pewno łatwiej:) Nie sądze jedak, zeby Pani chciala jechac z Plocka po sunie..zreszta nawet jesli, to czy mialaby jechac do Pszczyny, czy do Wrocka po sunie, to podobna zapewne odległość:) NO i z pewnością jakis wyznacznik- jesli DS sie fatyguje kilkaset km aby zabrac nierasowego psa "w ciemno"...:):) Quote
Poker Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 od nas psy pojechały na podstawie zdjęć i opisu charakteru przez nas.Ludzie przyjeżdżali po psa i 300km, a nie było żadnego rasowego. Tak jak napisałam, wizyty są ważne, ale nie muszą być wyłącznym kryterium. Z Płocka do Wrocławia jest 280 km. Quote
gonia66 Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 [quote name='Poker']od nas psy pojechały na podstawie zdjęć i opisu charakteru przez nas.Ludzie przyjeżdżali po psa i 300km, a nie było żadnego rasowego. Tak jak napisałam, wizyty są ważne, ale nie muszą być wyłącznym kryterium. Z Płocka do Wrocławia jest 280 km.[/QUOTE] Tak, ja "swojego"pierwszego psa tez wyadopotowałam zupełnie w ciemno- na pdst maili i smsow oraz rozmowy telef...pojechal 400 km..(ale wiozły go dziewczyny ze schronu, pani dokładała się do paliwa), wiec od razu zrobiły wizytę... Barus do dzis jest szczesliwy, mam kontakt z Panią i naparwde to byla (jest) udana adopcja... Masz racje Poker, ze nie ma reguły...bo i ze zwizytowanych domkow psy wracaja niestety... NO,a le jak mamy okazję, domek sparwdzimy a potem poprosimy, zeby przyjechal po Livię;):):) Quote
wtatara Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 [INDENT]dziewczyny prosze pomóżcie-moze znacie kogos z tamtych okolic . Pomózcie tez poogłaszac wątek [URL="http://www.dogomania.pl/threads/197837-Kotliny-koło-Kurowic-(łodzkie)piękny-kudłacz-koczuje-w-sniegu-PROSZĘ-POMÓŻMY-MU"][COLOR=#4444ff]http://www.dogomania.pl/threads/1978...�-POMÓŻMY-MU[/COLOR][/URL] [/INDENT] Quote
Avilia Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 Kupiłam dziewczynom smyczki (14,50 i 12zł). Nałaziłam się za szelkami,nigdzie nie mogłam dostać rozmiaru jakiego potrzebowałam. W zamian wzięłam obróżkę dla Livii,bo chodziła w takiej starej,znoszonej (wygrzebałam z szafy jak przyjechały) za 5zł. Mam cenówkę jednej ze smyczek i paragon za drugą (kupowałam je w dwóch innych miejscach,w przydomowych bazarkowych sklepikach,w jednym z nich kasy fiskalnej nie było,dlatego nie mam paragonu).Cenówki za obróżkę nie mogę znaleźć więc traktuję to jako prezent dla Livii. EDIT. Właśnie zauważyłam,że dostałam post #2.Tam będzie rozliczenie. Quote
Poker Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 a kiedy dziewczynki wyjeżdżają od Ciebie? Quote
Avilia Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 [quote name='Poker']a kiedy dziewczynki wyjeżdżają od Ciebie?[/QUOTE] Myślę,że po 18 bliżej 19. Budrysek już w trasie,ale warunki na drodze koszmarne więc jedzie 20km/h Quote
Poker Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 czyli jak dobrze pójdzie odbierzemy psiaki nie wcześniej niż o 22. Budrysek ma do mnie dzwonić, gdy będzie wyjeżdżać od LILUtosi Quote
Selenga Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 [quote name='Poker']od nas psy pojechały na podstawie zdjęć i opisu charakteru przez nas.Ludzie przyjeżdżali po psa i 300km, a nie było żadnego rasowego. Tak jak napisałam, wizyty są ważne, ale nie muszą być wyłącznym kryterium. Z Płocka do Wrocławia jest 280 km.[/QUOTE] Samochodem to jest 320 km, przeważnie drogami drugiej kolejności odśnieżania... Jak ktoś nie ma samochodu, to jest 7 godzin jazdy w jedną stronę przy założeniu (bardzo ostatnio ryzykownym), że nie będzie opóźnień... Quote
gonia66 Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 [quote name='Selenga']Samochodem to jest 320 km, przeważnie drogami drugiej kolejności odśnieżania... Jak ktoś nie ma samochodu, to jest 7 godzin jazdy w jedną stronę przy założeniu (bardzo ostatnio ryzykownym), że nie będzie opóźnień...[/QUOTE] O żesz.....no to nieźle...to moze sie nawet przedlużyc do 24...:( Oby tylko szczesliwie zajechali..niech więc jada powolutku:) Quote
Poker Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 Budrysek dzwoniła do mnie po wyjeździe z Bielska, jechała 40km/ godzinę. Mówiła ,że będzie ok 21.30 .Chce zjechać we Wrocławiu wschodnim i przekazać nam psy i dopiero potem jechać do LILUtosi ,żeby psów nie wozić i ma rację. Da znać jak będzie na wysokości brzegu.Umówiłyśmy sie wstępnie na stacji benzynowej w Wojkowicach , kierunek Strzelin, jadąc od Wrocławia po lewej stronie. DT dla chłopaczka jest bezpłatny , chyba że wyskoczą jakieś duże koszty leczenia. Quote
Poker Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 czy zwrócić Budrysek za koszty przejazdu i ile ze wspólnej kasy suczek ? Quote
AgusiaP Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 Jestem i ja. Czekam na Avilie i sunieczke mam nadzieje, że już niedługo przyjadą. Kurcze warunki na drogach fatalne nie wiem czy przyjazd do Wrocławie się nie opóźni. Najważniejsze, żeby Budrysek dojechała bezpiecznie. Quote
Awit Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 O matko, niech los nad Budryskiem czuwa. Kto bierze jasną biszkoptową sunię?? Budrysek jedzie do Wrocławia a skąd? Cudownie, że Poker znalazłaś dom psiakowi, normalnie dni cudów!!! A Budrysek jeszcze jakieś psiaki rozwozi? Matko jedyna.... Quote
...robaczek Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 No właśnie ja tez nie ogarniam, ile psiaków pojechało:) Jedną sunię bierze Poker, drugą Córka Gonii, a trzecią AgusiaP:) a samczyka ktoś ze znajomych Poker:)) Jasną biszkoptową z tego, co kojarzę Agusia;) Quote
AgusiaP Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 [quote name='Awit']O matko, niech los nad Budryskiem czuwa. Kto bierze jasną biszkoptową sunię?? Budrysek jedzie do Wrocławia a skąd? Cudownie, że Poker znalazłaś dom psiakowi, normalnie dni cudów!!! A Budrysek jeszcze jakieś psiaki rozwozi? Matko jedyna....[/QUOTE] Do mnie jedzie biszkoptowa sunieczka. Avilia dzwoniła, że niedługo już będą. Jak wyjdę do dziewczynek to się dowiem. Wiem, że Avilia wiezie ze sobę Leksi i jej maluszka bo słyszałam jak szczekała. Quote
...robaczek Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 [quote name='AgusiaP']Do mnie jedzie biszkoptowa sunieczka. Avilia dzwoniła, że niedługo już będą. Jak wyjdę do dziewczynek to się dowiem. Wiem, że Avilia wiezie ze sobę Leksi i jej maluszka bo słyszałam jak szczekała.[/QUOTE] A Leksi z maluszkiem gdzie jadą, do kogo? Quote
AgusiaP Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 Avilia załatwiła jakiś DT na trzy dni . Idę dostałam sms Quote
...robaczek Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 Trzymam kciuki za pomyślne zapoznanie z suczką;))) Quote
Awit Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 Agusia trzymam kciuki!! Moja biszkoptowa łamaczka serca będzie dziś spała w prawdziwym domku!!!:-( I znowu się popłakałam. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.