AgusiaP Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 Dziewczynki normalnie cała się trzęse... Jak poszałam po sunieczke do auta do Avili leżała u niej skulona na kolanach. Poleciałam po kocyk i w kocyku przyniosłam ją do domu. Moją sunie i kicie zamkłam z mężem w pokoju. Puściłam ją na mieszkanie a ona zaczęła latać jak szalona i szukać chyba możliwości ucieczki. Po chwili położyła się przy drzwiach wejściowych i leżała skulona w kłębuszek. Avilia doradziła mi, żeby na początek zrobić jej posłanko w jakimś ustronnym miejscu. Zrobiłam jej legowisko w łazience, ale ona uciekła pod wannę w najdalszy kąt i leży skulona. Siedziałam pod tą wanną mówiłam do niej, ale ona obraca się i nawet nie patrzy na mnie. Na razie dam jej spokj. Jedzenie i woda wogóle ją nie interesuje. Dziewczynki ona jest przerażona. Bardzo proszę o jakieś rady jak z nią postępować bo to mój pierwszy taki piesek na DT. Quote
Awit Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 O Jezu. Agusia ja wiem, że na pewno na dwór zakładaj jej i obrożę i szelki i zapinaj ciasno, tak by 1 palec wszedł, i dwie smycze oczywiście. I na wszelki wypadek przyczep adresówki. Ja bym na razie do niej spokojnie mówiła, ale nie cały czas. Boże jakże ona musi być przerażona tym co się z nią dzieje:-( Quote
gonia66 Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 [quote name='AgusiaP']Dziewczynki normalnie cała się trzęse... Jak poszałam po sunieczke do auta do Avili leżała u niej skulona na kolanach. Poleciałam po kocyk i w kocyku przyniosłam ją do domu. Moją sunie i kicie zamkłam z mężem w pokoju. Puściłam ją na mieszkanie a ona zaczęła latać jak szalona i szukać chyba możliwości ucieczki. Po chwili położyła się przy drzwiach wejściowych i leżała skulona w kłębuszek. Avilia doradziła mi, żeby na początek zrobić jej posłanko w jakimś ustronnym miejscu. Zrobiłam jej legowisko w łazience, ale ona uciekła pod wannę w najdalszy kąt i leży skulona. Siedziałam pod tą wanną mówiłam do niej, ale ona obraca się i nawet nie patrzy na mnie. Na razie dam jej spokj. Jedzenie i woda wogóle ją nie interesuje. Dziewczynki ona jest przerażona. Bardzo proszę o jakieś rady jak z nią postępować bo to mój pierwszy taki piesek na DT.[/QUOTE]Jakbym widziała moja Salmusie....juz dzwonie... Quote
Poker Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 daj jej tam poleżeć i zostaw drzwi uchylone ,żeby mogła wyjść kiedy zechce. Ona potrzebuje czasu, nie wie co sie dzieje. A ze swoim stadem zapoznawaj ją może pojedynczo. Ze smyczami i obrożami tak jak radzi Awit. I co z kasą dla Budrysek ? Dzwoniła właśnie przed chwilą ,że wyjeżdża z Opola, da znać jak będzie wyjeżdżać z Brzegu. Spotkanie w Wojkowicach. Quote
...robaczek Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 Agusia, ja dość niedawno miałam identyczną sytuację. Przyjechał do mnie Duduś, tez z Pszczyny, tylko był jeszcze w gorszej sytuacji, bo jechał większość dnia. Ja go wpuściłam do domu, to od razu pod drzwi i skulony w kłębek, nic nie chciał pić ani jeść, a cały dzień nie jadł. Zachęciłam go w końcu dając mu kurczaczka, jadła, jak szalony, ale dalej wbity w ścianę pod drzwiami, wzięłam go na ręce, położyłam na fotelu razem z kocykiem z którym przyjechał i tak został. Później obserwował. Wieczorny spacerem. W nocy się kręcił, ale na drugi dzień już był odważniejszy, więc cierpliwości, może jakaś maskotka, przysmak? ja w sumie jeszcze podstawiłam mu suczkę siostry, więc też zaczął się mniej bać ;) Tutaj pierwszego dnia.. [IMG]file:///C:/DOCUME%7E1/robaczus/USTAWI%7E1/Temp/moz-screenshot.png[/IMG][IMG]http://i51.tinypic.com/2wlt4z4.jpg[/IMG] Quote
...robaczek Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 ale się cieszę, że suczka bezpieczna :))))))))))))))))))))))))) Quote
Awit Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 Agusia i uważajcie przy otwieraniu drzwi wejściowych, by Wam nie czmychnęła między nogami. Quote
...robaczek Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 Trzeba dać jej czas, później dużo miziać i dawać pysznotki i piesek będzie kupiony :)))))) Quote
AgusiaP Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 Dziewczynki pięknie dziękuje za rady i kochanej goni za telefon. Tylko ja boję się na razie zostawić drzwi otwarte do łazienki. Moja sunieczka jest jeszcze mniejsza od niej. Nie chciałambym, zeby doszło do spięcia między nimi przy moim mężu. Jurto jak będziemy same spróbuje. Mam tylko dwie obróżki i jedną smyczkę. Jutro rano pójdę do sklepu i kupie szeleczki i adresatke. Quote
Awit Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 To ja Ci coś doradzę. Jak nie masz adresatek dla swoich psów, tymczasowo nalep plaster z telefonem na obroży czy szelkach. Albo korektorem napisz. I kup sobie tyle adresatek by mieć na każdą obrożę i szelki, w każdym razie tak, żeby mieć jakieś dwie w zapasie. Jedna dla Twojego psa, gdyby się zepsuła ta co nosi, a druga zawsze może się przydać, np komuś dasz kto weźmie psa a nie będzie miał adresatki. Są różne sytuacje. Na allegro są najtańsze po 7zł. Quote
AgusiaP Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 Właśnie poszłam do kuchni patrze a tu siusie ja nie wiem kiedy ona to zrobiła... Quote
AgusiaP Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 [quote name='Awit']To ja Ci coś doradzę. Jak nie masz adresatek dla swoich psów, tymczasowo nalep plaster z telefonem na obroży czy szelkach. Albo korektorem napisz. I kup sobie tyle adresatek by mieć na każdą obrożę i szelki, w każdym razie tak, żeby mieć jakieś dwie w zapasie. Jedna dla Twojego psa, gdyby się zepsuła ta co nosi, a druga zawsze może się przydać, np komuś dasz kto weźmie psa a nie będzie miał adresatki. Są różne sytuacje. Na allegro są najtańsze po 7zł.[/QUOTE] Ok dzięki :lol: Quote
Awit Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 Czyli wyszła cichcem i w skrytości zrobiła siku i wróciła do łazienki:-) Znaczy, że się porusza:-) Czysta sunia, zrobiła na zewnątrz:-) Quote
gonia66 Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 [quote name='AgusiaP']Właśnie poszłam do kuchni patrze a tu siusie ja nie wiem kiedy ona to zrobiła...[/QUOTE]Heheheh:) Czyli jakos w kuchni musiala byc..??:o Moze jak tak uciekala i ze stresu sie posiusiala.... Jak ja sie ciesze ze dziewczynka juz bezpieczna u Ciebie kochana....kamien z serca....:) Terz czekamy na wieści z Wrocławia..pewnie niebawem bede miala telefonik od Martuchy:) Quote
AgusiaP Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 Nie musiała to zrobić jak ją puścilam na początku. Ona cały czas siedzi pod wanną... Quote
gonia66 Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 Dziewczyny!!!!!!!!!!! Livia juz u Marty na raczkach!!!!:):) Jest podobno piękna i kochana...i wcale juz nie taka dzika, tylko troszke wystraszona:):) Juz jada do domku:):)!!!!!!!!!!!!!!!:loveu::loveu::loveu::loveu::multi::multi::multi::multi::multi::multi: Quote
...robaczek Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 [quote name='gonia66']Dziewczyny!!!!!!!!!!! Livia juz u Marty na raczkach!!!!:):) Jest podobno piękna i kochana...i wcale juz nie taka dzika, tylko troszke wystraszona:):) Juz jada do domku:):)!!!!!!!!!!!!!!!:loveu::loveu::loveu::loveu::multi::multi::multi::multi::multi::multi:[/QUOTE] Superrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr, coś czuję, że dziś co niektórzy będą mieli nieprzespaną nockę z wrażenia :)))))))))) Quote
Awit Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 Agusia trzymajcie się. Czas pracuje na jej korzyść. Została wyrwana z piekła, człowieka zapewne zna jako krzywdziciela. Nie wiemy co się działo u tej baby, możemy się domyślać. Nie wiadomo co ona przeszła zanim tam trafiła. Aha, jeszcze coś mi się przypomniało. Jak będziesz z nią na dworze, wg mnie dobrze gdybyś sama z nią chodziła, to w razie gdyby ona się bała, gdyby się wystraszyła czegoś, gdyby się cofała, gdyby nie chciała iść do przodu, tylko robiła cofkę do tyłu, to nie ciągnij jej, wtedy psy się łatwo i szybko wypinają z szelek czy obroży. Wtedy zawsze lepiej ją na ręce chwycić, póki się nie uspokoi. Quote
Avilia Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 Agusiu ja parę takich piesków miałam (Megi,ma wątek na Dogo,już w DS,podeślę Ci wątek poczytasz jak sobie ze wszystkim radziłam). Dzisiaj na pewno trzeba dać jej troszkę spokoju.Ona jest bardzo przerażona,nie wie co się dzieje. Niech się dzisiaj wyśpi i odpocznie.Trzeba dać jej troszkę czasu a na pewno stanie się wspaniałym psiakiem.Tak jak Livia i Vesta które po tygodniu u mnie chciały wyjść przez szybę w aucie Leonardy byle się tylko do mnie dostać jak wysiadłam do Budryska;) Aguniu jeżeli będziesz potrzebowała jakiejś rady lub pomocy "na żywo" to dzwoń lub pisz.Mam do Ciebie bardzo bliziutko,podlecę i pogadamy.Wszystko jedno o której będziesz dzwonić. Quote
gonia66 Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 [quote name='Avilia']Agusiu ja parę takich piesków miałam (Megi,ma wątek na Dogo,już w DS,podeślę Ci wątek poczytasz jak sobie ze wszystkim radziłam). Dzisiaj na pewno trzeba dać jej troszkę spokoju.Ona jest bardzo przerażona,nie wie co się dzieje. Niech się dzisiaj wyśpi i odpocznie.Trzeba dać jej troszkę czasu a na pewno stanie się wspaniałym psiakiem.Tak jak Livia i Vesta które po tygodniu u mnie chciały wyjść przez szybę w aucie Leonardy byle się tylko do mnie dostać jak wysiadłam do Budryska;) Aguniu jeżeli będziesz potrzebowała jakiejś rady lub pomocy "na żywo" to dzwoń lub pisz.Mam do Ciebie bardzo bliziutko,podlecę i pogadamy.Wszystko jedno o której będziesz dzwonić.[/QUOTE] Tak, tak, potwierdzam:) Marta była przygotowana na dzikuska pokroju Salmusi a tu podobno kochana dziewczynka, pachnąca, mięciutka, przytulasna, w ślicznej, czerwonej obróżce:)...choć troszke wystraszona..bo i podróz tyle godzin i nowy człowiek do tego:) Marta z wrazenia nawet nie zapytala, czy Livcia nie miala choroby lokomocyjnej:) ale chyba zadzwonię sobie jutro do Budryska i zapytam:) Dla nich to ważne, bo przeciez to będzie mały podróżnik;) Bardzo sie ciesze, że psiaki bezpieczne...Poker tez juz pewnie w domku..chociaz nie...Ona pewnie jeszcze zawozila chlopaka do tego DT...więc jeszcze to trochę potrwa, zanim tu wejdzie:) Quote
AgusiaP Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 Bardzo Wam dziękuje naprawdę za wszystkie rady ;) Napweno z nich skorzystam. Chyba dzisiaj muszę jej dać już spokój. Siedziałam z nią pół godziny w łazience i gadałam do niej. Ona zresztą do mnie też cały czas na mnie warczy :roll: Quote
AgusiaP Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 [quote name='Avilia']Agusiu ja parę takich piesków miałam (Megi,ma wątek na Dogo,już w DS,podeślę Ci wątek poczytasz jak sobie ze wszystkim radziłam). Dzisiaj na pewno trzeba dać jej troszkę spokoju.Ona jest bardzo przerażona,nie wie co się dzieje. Niech się dzisiaj wyśpi i odpocznie.Trzeba dać jej troszkę czasu a na pewno stanie się wspaniałym psiakiem.Tak jak Livia i Vesta które po tygodniu u mnie chciały wyjść przez szybę w aucie Leonardy byle się tylko do mnie dostać jak wysiadłam do Budryska;) Aguniu jeżeli będziesz potrzebowała jakiejś rady lub pomocy "na żywo" to dzwoń lub pisz.Mam do Ciebie bardzo bliziutko,podlecę i pogadamy.Wszystko jedno o której będziesz dzwonić.[/QUOTE] Oleńko wiem, że mogę na Ciebie liczyć i bardzo z tego powodu się cieszę, że jesteś bliziutko :loveu::loveu::loveu: jak będę potrzebowała pomocy napewno zadzwonię ;) Quote
gonia66 Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 A tymczasem w Livii juz cały domek sie zakochał:) Chlopaki na przywitanie jej zaśpiewali- ale Livię to jakoś dziwnie obeszło- nie wiem dlaczego, ja byłabym zachwycona na bank:p Sunia obleciala wszystkie pokoje, powachała, zjadła (nie chciala pić)i juz siedzi na kanapie i merda ogonkiem do wszystkich:) Czuje sie w kazdym razie , jak u siebie w domku...wyglada więc, ze jest kontaktowa i bardzo przyjazna...dzięki Avilli na pewno- zrobiła kawał dobrej roboty...widzieliśmy dziewczynki na fotkach.... Agusia...Avilla pracowala tydzien z dziewczynkami....zobaczysz za kilka dni odmianę...jestem pewna:):) Powodzenia życzę...i pamietaj, ze jesteśmy z Wami:) Quote
AgusiaP Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 ja też myślę, że będzie dobrze ;) cieszę się goniu, że sunieczka podbiła serducha wszystkim domownikom :loveu: Quote
gonia66 Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 [quote name='AgusiaP']ja też myślę, że będzie dobrze ;) [B]cieszę się goniu, że sunieczka podbiła serducha wszystkim domownikom :loveu:[/QUOTE][/B]A ja to tak średnio sie ciesze z tego;);) Chyba wiesz dlaczego:D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.