AgusiaP Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 Mogę się tylko domyślać :megagrin: Ciekawe jak tam sunieczka Poker i jak tam pieseczek. Mam nadzieję, że wszystko ok ;) Quote
gonia66 Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 [quote name='AgusiaP']Mogę się tylko domyślać :megagrin: Ciekawe jak tam sunieczka Poker i jak tam pieseczek. Mam nadzieję, że wszystko ok ;)[/QUOTE] Na pewno...Poker to juz doświadczona mama tymczasowa;):) Quote
Poker Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 sunia już u nas od 1,5 godziny. Jest przestraszona ,ale nie przerażona.Zdążyła opędzlować michę z gotowanym ,aż jej się uszy trzęsły. Jest chuda ,ale nie kościotrup, pewnie u Avilli już przytyła. Niestety myślę ,że ona jest w ciąży , bo ma dość duży i okrągły brzuszek jak na swoją tuszę. Więc setrylka jest teraz priorytetem. Weszła za mną po schodach i wlazła pod biurko, pewnie czuje się bezpieczniej. Na kotę w ogóle nie reaguje,natomiast na wejściu ostro warczała na Dolarka. Na razie biedny chłopak siedzi w sypialni, dopóki sunia się nie oswoi. Jutro będą zdjęcia. Dałam Budrysek 50 zł na paliwo. A chłopaczek pojechał z moją znajomą.Jest podobny do liska i chyba będzie się nazywał FOKS. Wszystkie psy w drodze były bardzo grzeczne i żaden nie wymiotował. Trzeba zacząć ogłaszać psy. Quote
AgusiaP Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 No proszę i Dolarek wylądował w sypialni czy mu to się podoba czy nie a Foksik jak się zachowywał? Quote
gonia66 Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 [quote name='Poker']sunia już u nas od 1,5 godziny. Jest przestraszona ,ale nie przerażona.Zdążyła opędzlować michę z gotowanym ,aż jej się uszy trzęsły. Jest chuda ,ale nie kościotrup, pewnie u Avilli już przytyła. Niestety myślę ,że ona jest w ciąży , bo ma dość duży i okrągły brzuszek jak na swoją tuszę. Więc setrylka jest teraz priorytetem. Weszła za mną po schodach i wlazła pod biurko, pewnie czuje się bezpieczniej. Na kotę w ogóle nie reaguje,natomiast na wejściu ostro warczała na Dolarka. Na razie biedny chłopak siedzi w sypialni, dopóki sunia się nie oswoi. Jutro będą zdjęcia. Dałam Budrysek 50 zł na paliwo. A chłopaczek pojechał z moją znajomą.Jest podobny do liska i chyba będzie się nazywał FOKS. Wszystkie psy w drodze były bardzo grzeczne i żaden nie wymiotował. Trzeba zacząć ogłaszać psy.[/QUOTE] No to super wieści:) Ciekawe jak chlopaczek...On zapewne wystraszony na maxa jak biszkoptunia...byl zabrany wprost z piekiełka...:( Quote
Poker Posted December 11, 2010 Posted December 11, 2010 Dolarek normalnie śpi z sypialni tylko zamknęłam drzwi, bo dziś śpi w niej też wnuczka i nie chcę by ją obudzili. A Foksik był spokojniutki i nawet przeszedł się parę metrów.Jutro się dowiem jak się sprawuje.Jest w dobrych rękach. Quote
Poker Posted December 11, 2010 Posted December 11, 2010 Sunia zaszyła sssię pod biurkiem i tu przespała całą noc.nie były siły ,żeby ją wyciągnąć. Nie chciałam jej stresować. Zaraz będę musiała jakoś ją wyprowadzić na sioo i na śniadanko. Warczała na koty , myślę że ona się boi, za dużo przeżyć w krótkim czasie. Psy nie podchodziły do niej więcej.Być może ona jest w ciąży i czuje się zagrożona jeszcze bardziej. Quote
...robaczek Posted December 11, 2010 Posted December 11, 2010 Pierwsze koty za płoty...Biedne te wszystkie psiaki...ale teraz będzie tylko lepiej W ogóle dziewczyny jesteście wspaniałe, tak szybko i sprawnie to wszystko wyszło, że jeszcze nie mogę wyjść z zachwytu, że 4 pieski w tak krótkim czasie zostały uratowane :))))))))))))))) Quote
AgusiaP Posted December 11, 2010 Posted December 11, 2010 U mnie dalej bez zmian. Sunieczka przez całą noc nie ruszyła się z pod wanny. Miseczki pełne teraz zaniosłam jej nowe smakołyczki zobaczymy czy je zje. Ja nie mogę narazie zostawić łazienki otwartej tym bardziej na noc bo moja kica cały czas pcha się do łazienki i chce wejść pod wanne a ja nie wiem jak sunia zachowa się w stosunku do niej. Szkoda, ze nie mam takiej klatatki jak miała Avilia bo wtedy łatwiej by mi było zobaczyć jaki jest jej stosunek do moich gadzin. Mogłaby sobie obserwować wszystko co dzieje się w domku. Ja dzisiaj jade na urodziny do teściowej jak wrócę muszą ją chyba jakoś wyciągnąć z pod tej wanny i spróbować wyjść z nią na dwór. W sumie to dobrze, że załatwiła się wczoraj w tej kuchni. Byłam w sklepie adresatka kupiona dziewczyna dała mi dwa rozmiary szelek nie musiałam nic płacić. Jak sprawdzę, które są na nią dobre te drugie oddam w poniedziałek po pracy. Quote
Poker Posted December 11, 2010 Posted December 11, 2010 A ja sunię wyjęłam spod biurka , zaniosłam do kuchni i wrąbała michę gotowanego ,a potem garść twarogu. Na ogródku niczego nie zrobiła, w domu też nie. Mąż ją przekupował żółtym serem a, teraz wyniósł ją znowu na ogródek. Poza ogrósek będą ją wyprowadzać na 2 obrożach i szelkach. Quote
AgusiaP Posted December 11, 2010 Posted December 11, 2010 Teraz to jestem na 100% pewna, że w nocy nie ruszała się z pod tej wanny. Zaniosłam jej jedzonko postawiłam jej przy samym pyszczku wchodzę, żeby sprawdzić czy coś ruszyła a tu miseczka puściutka :multi::multi::multi: więc postawiałam jej to jedzonko co dałam jej wczoraj za momencik weszłam miseczka pusta :multi::multi::multi: wode jej tam tez przestawiłam. Wcześniej jedzonko stało koło jej legowiska gdyby wychodziła napewno by zjadła. Tylko skubana cały czas na mnie warczy :shake: Quote
AgusiaP Posted December 11, 2010 Posted December 11, 2010 Pokerku Ty to masz fajnie bo mieszkasz w domku a ja w bloku i to w dość ruchliwym miejscu :placz: Tak sie cieszę, że zaczęła jeść :lol: Quote
...robaczek Posted December 11, 2010 Posted December 11, 2010 Wszystko będzie dobrze, tylko panienka potrzebuje czasu, bo się boi. A w ogóle to trzeba jej nadać imię ;) a czy będą jakieś foteczki?:)) Quote
gonia66 Posted December 11, 2010 Posted December 11, 2010 A ja Wam powiem, ze Martusia przyjechala do mnie z Livisia:) Ja juz nie moglam wytrzymac a i Oni chcieli wiedzieć, jak dziewczynka się będzie zachowywała.. Jest cudowna!!! Spała z Marta podobno cała noc, ale najpierw troszkę sie kręciła- szukała siostry na pewno... U mnie w domku jest szafa z dużym lustrem...co ona wyprawia...jak sie przygląda...(moze ma nadzieje, ze siostrzyczka tam stoi):) jest przeurocza. Nie jest łakoma, podchodzi sobie do miseczki, jak ma ochotę. Zje kilka chrupek, popije, na inne jedzonko.spoglada bez pożadania, tak, "normalnie". Bylo dzis i siku i koopeczka na smyczy oczywiscie. Chodzi bardzo ładnie...dla mnie to jakis fenomen;) Zauwazyła Marta ze zdecydowanie woli dziewczyny. Na moejgo TZta dzis naszczekała:);) Ale chwileczke tylko. Za marta chodzi krok w krok, jest wesolutka i widac, ze szzcesliwa:) Teraz pijemy kawusie a Livia rozwalona obok Marty śpi w najlepsze na boczku, tylko czasem strzyze uszkami i nasłuchuje:) Za to moja Salmusia ma focha ;)...po domku Livia owszem, moze chodzic...nawet pozwala jej jesc ze swojej miski..ale wywalila sie w sypialni i nie pozwala tam Livii nawet zajrzec.Jak tylko dziewczynka się zbliża, to Salma jak lwica broni terytorium. Nie wyszła z sypialni nawet na jedzonko (zawsze jest przy stole, jak jemy cokolwiek i jak tylko uslyszy otwieranie lodówki).Nawet na dwór dzis musiala byc wyniesiona na rękach. Taki syndrom jedynactwa....;) Ogólnie to Livia w ogole nie wyglada na psa z przeszłoscia...chyba jest najmłodsza i ma najmniej skrzywien... Dziewczyny...a jak z ta ciązą..?? LIvcia mi przynajmniej na ciężarna nie wyglada:) POkerku co robimy ze sterylka?? Chyba trzeba jak najszybciej zrobic... Quote
Avilia Posted December 11, 2010 Posted December 11, 2010 Bardzo się cieszę,że Livia od razu poczuła się u Marty jak w domku;) Ona taka przylepa jest.Tylko do kochania;) Ale na początku też na mnie powarkiwała.Ale szybko zrozumiała,że krzywda jej się u nas nie stanie.I wygląda na to,że jednak uwierzyła w ludzi skoro tak pięknie zachowuje się u Marty;) Co do Vesty-ona od początku była bardziej nieśmiała,do tego zdominowana i terroryzowana była przez Livię.Ale myślę,że u Poker szybko się przystosuje.Co do załatwiania się-u mnie zrobiła pierwsze siusiu dopiero po 24h od przyjazdu. Aguniu-świetnie,że maleńka w końcu coś zjadła.To dobry znak.Powarkiwaniem się mocno nie przejmuj,myślę że jej przejdzie tak jak i Livii.Ona musi zrozumieć,że człowiek nie równa się bicie i zastraszanie.A tak tam niestety miały wszystkie biedaczki;( Widziałyście same na zdjęciu jak ta sunia była przez "właścicielkę" trzymana do zrobienia zdjęcia.Zgroza! Aguś wiem,że na pewno przez głowę przelatują Ci myśli jak Ty sobie poradzisz.Zawsze tak jest.Ale zobaczysz,że z dnia na dzień będzie coraz lepiej.Potrzeba tylko dużo cierpliwości.Tak jak mi kiedyś Malawaszka powiedziała-psa trzeba oswajać tak boczkiem,boczkiem,pomalutku;) Quote
Poker Posted December 11, 2010 Posted December 11, 2010 U mnie tez dobre nowiny. Sunia przybiegła do męża i poprowadziła do drzwi wyjściowych , więc ja wypuścił i była wielka kooo i porządne sioo. :multi: Z jedzeniem , jak pisałam nie ma problemu.Na razie nie warczy. Chodzi za mną krok w krok. Nawet wyłożyła się brzusiem do góry i machała ogonkiem. Dzwoniłam już do weta, umówimy się na sterylkę na przyszły tydzień, nie ma co czekać. Aha, przechrzciliśmy ją na ARBA, a na drugie VESTA zostanie.Mam nadzieję,że Monika083 nam wybaczy :roll: Quote
AgusiaP Posted December 11, 2010 Posted December 11, 2010 [quote name='Avilia']Bardzo się cieszę,że Livia od razu poczuła się u Marty jak w domku;) Ona taka przylepa jest.Tylko do kochania;) Ale na początku też na mnie powarkiwała.Ale szybko zrozumiała,że krzywda jej się u nas nie stanie.I wygląda na to,że jednak uwierzyła w ludzi skoro tak pięknie zachowuje się u Marty;) Co do Vesty-ona od początku była bardziej nieśmiała,do tego zdominowana i terroryzowana była przez Livię.Ale myślę,że u Poker szybko się przystosuje.Co do załatwiania się-u mnie zrobiła pierwsze siusiu dopiero po 24h od przyjazdu. Aguniu-świetnie,że maleńka w końcu coś zjadła.To dobry znak.Powarkiwaniem się mocno nie przejmuj,myślę że jej przejdzie tak jak i Livii.Ona musi zrozumieć,że człowiek nie równa się bicie i zastraszanie.A tak tam niestety miały wszystkie biedaczki;( Widziałyście same na zdjęciu jak ta sunia była przez "właścicielkę" trzymana do zrobienia zdjęcia.Zgroza! Aguś wiem,że na pewno przez głowę przelatują Ci myśli jak Ty sobie poradzisz.Zawsze tak jest.Ale zobaczysz,że z dnia na dzień będzie coraz lepiej.Potrzeba tylko dużo cierpliwości.Tak jak mi kiedyś Malawaszka powiedziała-psa trzeba oswajać tak boczkiem,boczkiem,pomalutku;)[/QUOTE] Oleńko myśle, że dam rade tzn. muszę. Ona warczy na mnie chyba dlatego, że jest w nowym miejscu i nie wie, ze tu jej nikt krzywdy nie zrobi. Poprostu pod wanną czuje się w miarę bezpieczna Quote
Lidan Posted December 11, 2010 Posted December 11, 2010 Widzą, że AgusiaP. ma tu najcięższy orzech do zgryzienia. Podziwiam, że odważyłaś się wziąć takiego dzikuska. Wiem, że była taka potrzeba lecz chyba nie do końca zdawałaś sobie sprawę z tego na co się porywasz, prawda? Nie miałam nigdy do czynienia z tak wystraszonym psem. Nie wyobrażam sobie nawet spaceru z takim dzikuskiem w mieście :niewiem: Pewnie na początku starałabym się nie zwracać uwagi na psa, niech robi co che w domu. Tylko to tak sobie można jak się mieszka samemu. Imiona jakie przyszły mi do głowy to: Szelma, Pasja, Lady, Rea. Jednak byłabym za tym, żeby suni założyć osobny wątek...Zresztą ten też powinien ktoś inny przejąć lub każdemu pieskowi założyć osobny bo wygląda na to, że suczki znajdą nowy domek stały, a tytuł nadal będzie ten sam... Quote
BUDRYSEK Posted December 11, 2010 Posted December 11, 2010 Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us chłopaczek Uploaded with ImageShack.us wszystkie Gadziory w samochodzie zachowywały się super :) nie było problemów nikt nawet nie pisnął :) kazdy dostał hamburgera i by spokój ;) dostałam 50 zł od Poker na paliwo...bardzo dziękuję :) Quote
Avilia Posted December 11, 2010 Posted December 11, 2010 A ja zaproszę do mojej kociej tymczaski (od Budryska) która jest u mnie od wczoraj: http://www.dogomania.pl/threads/186821-Skrzatka-ze-%C5%9Bmietnika-stan-TRAGICZNY!ZABURZENIA-NEUROLOGICZNE!-POMOCY!!!!-%C5%BBywiec/page6 Quote
AgusiaP Posted December 11, 2010 Posted December 11, 2010 [quote name='Lidan']Widzą, że AgusiaP. ma tu najcięższy orzech do zgryzienia. Podziwiam, że odważyłaś się wziąć takiego dzikuska. Wiem, że była taka potrzeba lecz chyba nie do końca zdawałaś sobie sprawę z tego na co się porywasz, prawda? Nie miałam nigdy do czynienia z tak wystraszonym psem. Nie wyobrażam sobie nawet spaceru z takim dzikuskiem w mieście :niewiem: Pewnie na początku starałabym się nie zwracać uwagi na psa, niech robi co che w domu. Tylko to tak sobie można jak się mieszka samemu. Imiona jakie przyszły mi do głowy to: Szelma, Pasja, Lady, Rea. Jednak byłabym za tym, żeby suni założyć osobny wątek...Zresztą ten też powinien ktoś inny przejąć lub każdemu pieskowi założyć osobny bo wygląda na to, że suczki znajdą nowy domek stały, a tytuł nadal będzie ten sam...[/QUOTE] Trafiałś w dziesiątke. Nie podejrzewałam, że będzie aż taka przerażona i wystraszona. Tak strasznie było mi jej wczoraj szkoda jak w koncu położyła się pod tymi drzwiami od mieszkania wiedziała, że nimi weszłyśmy do domu i zwinęła się w kłębuszek. Główka przy samej ziemi, ale pozwoliła mi się wziąć na ręce i połozyłam ją na legowisku w łazience a ona odrazu smyr i pod wannę. Bardzo się cieszę, że reszta psiaków tak doskonale zachowuje się w nowych domkach. Avilia to dzięki Tobie. Mam nadzieję, że mnie też się to uda bardzo bym tego chciała Quote
Lidan Posted December 11, 2010 Posted December 11, 2010 Na pewno z czasem będzie lepiej, z każdym dniem powinno się poprawiać ale jak wyjść z takim psem na spacer? Poza tym jeśli drzwi od łazienki będą cały czas zamknięte to jak ma poznać mieszkanie i pozostałych mieszkańców? Tak to może w nocy odważyłaby się na mały rekonesans. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.