zuziaM Posted June 14, 2007 Posted June 14, 2007 czarok napisał(a):To zdjęcie mnie położyło na "pysk" - mimo, że mam dość ambiwalentny stosunek do kotków :evil_lol: Na mnie juz takie " pozy " powoli przestaja robic takie wrazenie, bo .... po prostu sa na porzadku dziennym :lol: . To jest straszny zadziorek :evil_lol: .... wciaz podskakuje i kacze na nogi, zaczepia , podgryza i " straszy " nas tym " groznym wygladm " :evil_lol: :lol: .... hi hi hi ..... jest przeslodka przez to :loveu: . Natomiast mam smutniejsze nieco wiesci o Isiuni. W ubiegla sobote Isiunia nam zaniemogla :-( ..... Oslabla bardzo i tylne lapinki i caly zadek ..... odmawialy jej posluszenstwa...:shake: Isiunia sie slaniala i widac bylo, ze jest bardzo slabiutka. W tym dniu byl duzy upal i zbieralo sie na burze ( Isia jako jedyna z naszych dziewczyn, boi sie burzy - moze nie panicznie, ale widac u niej niepokoj, kiedy slyszy burze w oddali ). Widac ten stres w polaczeniu z upalem i spadajacym cisnieniem zadzialaly na jej organizm. Polozylam ja w cieniu, polewalam pysio zimna woda i dawalam co chwile wode do picia....... i po ok. pol godzinie ( tez krotkiej drzemki ) przeszlo. Ale wczoraj wieczorem znow sie to powtorzylo ( znacznie lagodniej co prawda, ale jednak ). Mysle, ze Isiunia zaczyna juz miec problemy z krazeniem. Narazie podaje jej codziennie Nootropil ( brala go rowniez mija Igunia, kiedy wyszlo na jaw, ze ma slabe serduszko i problemy krazeniowe ). No i obserwuje ja bacznie. Jesli to sie nasili.... bedziemy brac Fortecor .....:shake: . Quote
czarok Posted June 14, 2007 Posted June 14, 2007 zuziaM napisał(a):Mysle, ze Isiunia zaczyna juz miec problemy z krazeniem. Narazie podaje jej codziennie Nootropil ( brala go rowniez mija Igunia, kiedy wyszlo na jaw, ze ma slabe serduszko i problemy krazeniowe ). No i obserwuje ja bacznie. Jesli to sie nasili.... bedziemy brac Fortecor .....:shake: . ZuziuM, to może być również problem z kręgosłupem lub stawami biodrowymi :shake: . Myślę, że dobrze by było gdyby Isię obejrzał wet. A Nootropil nie poprawia krążenia obwodowego : ułatwia odnowę uszkodzonych komórek mózgowych, poprawia proces syntezy neuromediatorów, usprawnia metabolizm komórek mózgowych, zwiększa ich rezerwę energetyczną, pobudza przemianę związków wysokoenergetycznych w o.u.n. Poprawia czynność mózgu, krążenia i sprawność psychofizyczną organizmu. Dobrze przenika do płynu mózgowo-rdzeniowego. T0,5 wynosi 5-6 h. Wydala się przez nerki w stanie prawie całkowicie nie zmienionym. Wskazania: Udar mózgu i jego następstwa: zaburzenia świadomości, śpiączka, afazja. Zaburzenia świadomości, śpiączka różnego pochodzenia: po urazach, zatruciach, zapaleniach mózgu, operacjach neurochirurgicznych. Zawroty głowy, alkoholizm, zatrucia narkotykami i tlenkiem węgla. Zaburzenia ukrwienia mózgu, zespoły otępienne. Quote
Tiger Posted June 14, 2007 Author Posted June 14, 2007 ojej.........:-( Isiuniu , bardzo Cię proszę .......nie choruj....... Masz takie wspaniałe życie i cudowną rodzinę ...ludzką i zwierzątkową... Zuziu, pojedźcie z nią do weta ....niech ją zbada i zrobi morfologię ....z krwi można czasem bardzo dużo wyczytać ..... Trzymam kciuki za niunię i czekamy na wieści ...... Quote
zuziaM Posted June 14, 2007 Posted June 14, 2007 Dzieki dziewczyny za rady. Jolu, daje jej ten nootropil, bo pamietam, ze moj lekarz dobrze sie o nim wyrazal i proponowal wlasnie dla starszych psiakow ( mojej sasiadki sunia - pudelka staruszka tez dostala od niego )..... i moja babcia mi mowila, ze tez brala swego czasu... przepisal jej lekarz ... nie weterynarz ...:evil_lol: . Gosiu, z Isiula oczywiscie pojedziemy do doktora. Przebadamy krewke glownie.... juz sie boje, bo to straszna panikara jest :-o ... jak on jej ta krew pobierze :shake: ? I obrazi sie na nas na dluzszy czas, bo to u Isiuni normalne :evil_lol: .... wtedy nawet nie reaguje na przymilne nawolywania....:evil_lol:. Gosiu, czy wybierasz sie moze na urlop w nasze strony ? Wciaz zapraszamy. Quote
czarok Posted June 14, 2007 Posted June 14, 2007 zuziaM napisał(a):Jolu, daje jej ten nootropil, bo pamietam, ze moj lekarz dobrze sie o nim wyrazal i proponowal wlasnie dla starszych psiakow ( mojej sasiadki sunia - pudelka staruszka tez dostala od niego )..... i moja babcia mi mowila, ze tez brala swego czasu... przepisal jej lekarz ... nie weterynarz ...:evil_lol: . Gosiu, ja nie neguję samego podawania Nootropilu ( zwłaszcza u starszych osobników), ale nie ma on kompletnie wpływu na działanie układu krążenia obwodowego, a więc serce i naczynia. Jeśli problemy Isi byłyby spowodowane schorzeniem serca, to Nootropil nie pomoże ( i nie zaszkodzi). Quote
zuziaM Posted June 15, 2007 Posted June 15, 2007 czarok napisał(a):Gosiu, ja nie neguję samego podawania Nootropilu ( zwłaszcza u starszych osobników), ale nie ma on kompletnie wpływu na działanie układu krążenia obwodowego, a więc serce i naczynia. Jeśli problemy Isi byłyby spowodowane schorzeniem serca, to Nootropil nie pomoże ( i nie zaszkodzi). no wiem, ale ..... wszystkiego trzeba probowac.... a nie zaszkodzi. Wczoraj bylo juz super. Na ponad godzine schowalam Isie w wiatrolapie, bo tam najchlodniej. Spala sobie dziewczynka, a jak sie juz ochlodzilo na dworze, to znowu poleciala w pola ....:razz: . Wiec tak ogolnie to naprawde nie jest to nic strasznego .... niedyspozycje zdarzaja sie jedynie w strasznie upalne i duszne dni i podczas naglych zmian cisnienia .... a to jak u jej panci ... czyli u mnie :lol: . Z pewnoscia nie sa to stawy. Isia jest strasznie energiczna i nie ustepuje juz Inusi w gonitwach po lakach ! Quote
zuziaM Posted June 20, 2007 Posted June 20, 2007 Z Isiunia lepiej. Wlasciwie to kiedy jest chlodno, a Isia nie ekscytuje sie niczym, to jest wszystko w porzadku. Wczoraj po raz pierwszy zlapala na dworze resztki pluszowej biedronki i chodzila z nia sobie dumna , jak paw :lol: ! Kiedy ja zaczepilam, to zaczela mnie zachecac do zabawy.... no i ta ekscytacja .... znowu poczula sie slaba .....:roll: , slaniajac sie potuptala do chlodnego garazu , napila sie wody i polezala 5 minut.... i przeszlo cale oslabienie. Ale i tak zrobimy wyniki i .... mysle, ze bez Fortecoru20 sie nie obejdzie :shake: . To juz serducho u Isi sie buntuje. Nie dziwie sie zreszta wcale, bo Isia mimo, ze wyglada na podworkoweo Burka.... jest niesamowicie wrazliwa i delikatna ! ! ! ! :crazyeye: Kazda drobniutka krzywda - od razu jest przez Isiunie odbierana bardzo emocjonalnie..... zali sie, placze, a czasem obraza, kiedy ja strofuje za przewinienie...... to bardzo madra i inteligentna dziewczynka . A pomyslcie, ile krzywd doznala w ciagu lat przesiedzianych w schronisku ..... ile strachu, a nawet wrecz przerazenia.... to pozostawilo slady.... I musze Wam powiedziec, ze Isia jest ulubienica mojej calej rodziny ! Nie Ina - wariatka, wesola i sliczna.... Nie Polcia, ktora nas rozbawia swoimi minkami i akrobacjami w koszyczku... Nie Kasia, tez smieszniutka, a przede wszystkim bardzo karna.... ..... ale wlasnie Isia ! Przylepka, wesola, mila, grzeczna..... Wszyscy pokochali wlasnie Isiunie :loveu: ! Quote
Tiger Posted June 20, 2007 Author Posted June 20, 2007 Kochana Isiunia :loveu: Bardzo często o niej teraz myślę i trzymam kciuki !!!!!!! Myślę , że trzeba jej zrobić EKG , jeśli podejrzenie pada głównie na serce .... Bardzo mocno Was przytulam i przesyłam wirtualne głaski i 1000 całusów dla kochanej psicy .... Quote
anielica Posted June 23, 2007 Posted June 23, 2007 I ja myślę mocno! Żeby zdróko nie szwankowało, przecież Isia to jeszcze mloda kobita! A że jej się nie da nie kochać - to wie każdy, kto znał ją chociaż 1 dzień :loveu: Quote
zuziaM Posted June 25, 2007 Posted June 25, 2007 Witajcie kochane cioteczki. No wiec, bylismy u pana doktora. Isia zostala baaaardzo dokladnie osluchana i pan doktor powiedzial, ze to na razie wystarczy. Isia jak na swoje lata jest w doskonalej formie. Jedyne ( ale to i z wiekiem i po .... niestety przykrych przejsciach jest czeste ) to juz slyszalna .... niedomykalnosc drugiej komory serduszka. Pan doktor nie zaleca jeszcze stosowania lekow. Nalezy jedynie oszczedzac Isi stresow i hamowac jej wybuchy radosci , aby sie nie napedzala podczas nich. Jej trzeba tylko spokoju, a jak sie skoncza upaly, to nie bedzie miala tych stanow utraty sily. Generalnie zdarzylo sie to nam 3 razy .... i to w ogromne upaly..... raz kiedy grzmialo w oddali, bylo parno i strasznie oraco...... drugi raz byl podczas dzikich harcow, jakie Isia uskuteczniala z pluszakiem, a trzeci - kiedy Isia pobiegla z Ina hen daleko .... w pola i kiedy wracala, to byla bardzo zmeczona .... slaniala sie i szla droga, jak pijana szurajac lapkami. Za kazdym razem jednak lyk zimnej wody i 10 munut drzemki stawialy Isie na nogi i ..... zaczynala od poczatku. Tak wiec pan doktor kazal nam sie zjawiac z Isia co pol roku na kontrolne badania, a kiedys..... bedzie brala Vetmedin. Isia jest bardzo madra psina i sama wie, ze nie ma juz sily na takie ganianie i nawet juz sie nie wypuszcza pedem za Ina i Kasia, kiedy te ruszaja w pogon za sarna...... pobiegnie kawalek, jakies 30 m i wraca pod dom. Czeka wtedy na Ine i ..... zapomnialam Wam napisac, ze Isia zawsze, kiedy Inusia sie oddala od domu, dostaje od niej straszna bure :evil_lol: ! Isia po prostu zaczaja sie na Ine ( doslownie - kladzie sie plasko na ziemi gotowa do ataku ) i kiedy Ina sie zbliza .... rzuca sie na nia z wrzaskiem !:evil_lol: To juz od dawna z mezem zauwazylismy ! Albo nawet, kiedy Isia pierwsza zauwazy cos, za czym Ina z pewnoscia sie rzuci w pogon ..... to Isia biegnie natychmiast pierwsza, zastawiajac droge Inie i nie pozwalajac jej na dalszy bieg :evil_lol: . Zabawnie to wyglada :lol: Quote
zuziaM Posted June 25, 2007 Posted June 25, 2007 A Wy, dziewczyny ..... Tiger i anielica ..... nie wyglupiajcie sie :-( ... tylko wracajcie nam szybciutko.... kto, jak nie Wy bedzie pomagal tym biednym psiakom......:placz: .... przeciez Lublin szczegolnie potrzebuje pomocy ! Tam jest strasznie !:placz: Quote
Jowita Poznań Posted June 25, 2007 Posted June 25, 2007 Wszystkie panienki sa sliczne i jakie kochaniutkie :loveu: Quote
zuziaM Posted June 28, 2007 Posted June 28, 2007 Czy potraficie sobie wyobrazic, jak to wygladalo w rzeczywistosci ? ? ? Cala, ogromna tecza ! A obok - druga ! ! ! Niesamowity widok ! ! ! A ja krotko przed wystapieniem tego cudnego zjawiska, przesiedzialam pol godziny w garazu z dziewczynami .... bo byla burza :lol: . Isie glaskalam, chociaz nie zauwazylam tym razem strachu....:roll: Kiedy byla na dworze i uslyszala w oddali burze, postawila uszki ( ile mogla oczywiscie - nie na sztywno :roll: - bo sie nie da :evil_lol: ) i zawrocila pedem do garazu. A tu juz sie polozyla i byla spokojna az do konca burzy. Quote
zuziaM Posted July 2, 2007 Posted July 2, 2007 Zobaczcie ! METAMORFOZY w formie slajdow ! ! ! http://pl.youtube.com/watch?v=QSONsHUuAlM http://pl.youtube.com/watch?v=XsJjTj8IdGc REWELACJA ! ! ! :placz: :placz: :placz: I sa tam moje dwie psice ! ! ! Ina i Isia ! Quote
Agata69 Posted July 2, 2007 Posted July 2, 2007 Naprawdę rewelacja, powinno się takie filmy wprowadzić jako lekturę obowiązkową do szkół i zakładów pracy. Quote
zuziaM Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 Skonczyly sie upaly i Isia , jak roczny dzieciak sie zachowuje :lol: ! Jest radosna i straszna z niej wierciocha ! Wszedzie jej pelno ! Ma niezly apetycik :evil_lol: i wybradna sie zrobila :evil_lol: ! A ja musze sie pochwalic Kasiulka :loveu: - juz po zabiegu ! Tu, dla przypomnienia, jak wygladaly Kasi oczka przed zabiegiem (zdjecie jeszcze zaraz po amputacji lapki ) . Te wloski widoczne na zdjeciu byly wciaz mokre i zrobily sie na tyle dlugie, ze prawie wszystkie "lezaly" w oku Po zabiegu : Na prawym oczku widac jeszcze malenkie zarozowienie spojowki oka ( widac na zdjeciu ) i jest ona taka lekko naciagnieta ( jak u basseta troche :roll: ) , ale w tym oczku wlasnie skorzak byl dosc duzy i gruby. Ale skorka jest mloda i elastyczna i szybciutko wroci do normy. Caly czas oczka dostaja masc, ktora ma zapobiec powstaniu stanu zapalnego. Ale juz wlasciwie wczoraj po poludniu nie bylo na oczkach nawet sladu lez czy jakichs innych wyciekow. Oczka sa suchutkie, lsniace i szeroko otwarte ! I naprawde PIEKNE ! :loveu: Quote
Jola_K Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 Piekne, bardziej wyraziste sie zrobily usciski dla calej gromadki! Quote
Jo37 Posted July 6, 2007 Posted July 6, 2007 Dobrze ,że ma zabieg już za sobą . Metamorfozy super . Isia teraz jest dużo ładniejsza . Zdjęcie " poschroniskowe " to przecież pierwsze chwile u Czarok i Medara. Quote
medar Posted July 6, 2007 Posted July 6, 2007 Jo37 napisał(a):Dobrze ,że ma zabieg już za sobą . Metamorfozy super . Isia teraz jest dużo ładniejsza . Zdjęcie " poschroniskowe " to przecież pierwsze chwile u Czarok i Medara. Dokładnie z dnia kiedy ją do nas przywiozłaś :-). Quote
zuziaM Posted July 9, 2007 Posted July 9, 2007 medar napisał(a):Dokładnie z dnia kiedy ją do nas przywiozłaś :-). A ja bym chciala wiedziec, co to za ksiezniczka znowu w twoim avatarku ? ? ? ? ? Szukalam w Twoich wszystkich postach na dogo, ale ..... nie natrafilam na watek z ta slicznotka ( tym sliczniakiem ? ). Quote
medar Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 zuziaM napisał(a):A ja bym chciala wiedziec, co to za ksiezniczka znowu w twoim avatarku ? ? ? ? ? Szukalam w Twoich wszystkich postach na dogo, ale ..... nie natrafilam na watek z ta slicznotka ( tym sliczniakiem ? ). :evil_lol: Nie było wątku, to i nie znalazłaś.:eviltong: . Ta slicznotka to Sisi, to bardzo wzruszająca historia. Sunia ta została złapana przez hycla i dostarczona do Fundacji Emir. Przebywała tam kilka miesięcy i w końcu trafiła do nas, niestety lub stety :-) nie na długo.. Okazało się że uciekła właścicielom ( okolice Grodziska Maz. ) i ci ciągle jej szukali. Tak skutecznie że w końcu dotarli do hycla , a co za tym idzie do fundacji, a dalej do nas :-). I tak po kilku miesiącach, pańcia wsiadła w pociąg i przyjechała do nas, przywitanie było niesamowite. Suma sumarum w drogę powrotną pańcia pojechała z Azą ( bo tak naprawdę wabiły się te słodkości). Jesteśmy w kontakcie, dostajemy aktualne wieści o jej dalszym życiu. Jak widać, nigdy nie nalezy tracić nadziei :multi: . A tu przywitanie z pancią :-) Sorki za zaśmiecanie wątku Isiuni, ale sama chciałaś :evil_lol: . Quote
zuziaM Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 medar napisał(a):Ta slicznotka to Sisi Sorki za zaśmiecanie wątku Isiuni, ale sama chciałaś :evil_lol: . No wiesz ? ? ? ! Jakie zasmiecanie ? ? ?! Ale ma cudny brazowy nochal ! ! ! :loveu: I od razu mi na sliczna panienke wygladala. Rzeczywiscie wspaniala historia ! Wiesz, tak sie kiedys sama zastanawialam, jak by to bylo, gdyba nagle sie odezwali opiekunowie ktorejs z naszych dziewczynek :roll: ..... i , jak na razie, jestem przekonana, ze nie oddalabym zadnej :shake: ! Juz za dlugo jestesmy razem ...... Quote
Jola_K Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 ale historia! piekne zakonczenie, a tymczasowe imie - Sisi -dostala takie, jak ma koteczka, ktora obecnie mamy pod opieka i tez jest bialutka z malymi dodatkami rudego :) Quote
zuziaM Posted July 13, 2007 Posted July 13, 2007 Jola_K napisał(a):ale historia! piekne zakonczenie, a tymczasowe imie - Sisi -dostala takie, jak ma koteczka, ktora obecnie mamy pod opieka i tez jest bialutka z malymi dodatkami rudego :) I tez jest slodziutka :loveu: ! Quote
zuziaM Posted July 16, 2007 Posted July 16, 2007 Nasz Isiulek stracil wczoraj .... kilogram futra z grzbietu. Dopadlam psa podczas drzemki i .... wygolilam :evil_lol: ! Teraz, kiedy siersciucha krociutka, powietrze latwo dochodzi do skorki i mysle, ze to z wielka korzyscia dla samopoczucia Isi. Kiedy miala dluga siersc, to nawet nie moglam jej porzadnie wyczesac. przy skorze siersc byla skosmacona i sidtzaialo tam strasznie duzo kuzu, piasku, nasionek roznych i ... inneo smiecia pelno.... Nowa Isia Tu sie troszke wykapalysmy ..... A tak moj termometr pokazywal wczoraj - ok. 17-tej ( lewy wskaznik - wewnatrz / prawy - na zewnatrz - w sloncu ) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.