Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

rytka napisał(a):

dzis przyszla budka !!!postawilismy tam gdzie krzeslo od oknem i poszlam teraz zobaczyc... spia w niej!!!

super!
koniecznie fotki! :)
fajnie, że oprócz Ciebie jeszcze ktoś trochę tym wiejskim kotom biednym pomaga

  • Replies 421
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

juz pisalam sporo osób dba jakos tam o koty... troche kotów na wsi jest i nie wyglada ,zaden tragicznie .dzis jakis podrosniety za Lulka latał bo mu sie jej dzwonek spodobal.zdrowy, nie chudy(kocur sprawdziłam- zboczona sie robie) a stare to juz wogóle wypasione wszystkie.te jakies wyjatkowo chorowite....

togaa wiem najlepiej było je odrazu zabrac wszystkie 5 i wyadoptowac ae nie spodziewalam sie,ze takie zdechlaki z nich.moj wyjazd na slask kosztowal malegoo oko potem wet.kazal czekac ,ze samo zgnije...jutro jade z nim z rana do Kasi moze zdarzymy do weta.

zdjęcia budki beda oczywiscie dzis nie miałam głowy (mam ze szpitala)ale ja flegma wszystko powoli ogarniam...jutro kociak do Kasi potem ,zdjecia kociaków w budce i lapanka kotki na sterylke ,zeby mi sie supergoga nie rozmysliła;)

Posted

rytka napisał(a):

i lapanka kotki na sterylke ,zeby mi sie supergoga nie rozmysliła;)

ona zawsze dotrzymuje słowa, to mi się w niej podoba
choć ogólnie to oczywiście jest okropna [muszę tak napisać, bo może czyta ten wątek :diabloti:]

Posted

Ajula napisał(a):
ona zawsze dotrzymuje słowa, to mi się w niej podoba
choć ogólnie to oczywiście jest okropna [muszę tak napisać, bo może czyta ten wątek :diabloti:]


słyszałam okropne rzeczy o niej faktycznie;)


tak sobie mysle jeszcze ,ze w kazdym budynku (a na wsi mieszkamy w kilku wielkorodzinnych budynkach) jest osoba co dba o koty...oczywiscie dbanie to dokarmienie (nie leczenie, czy sterylki) ale sa tez te dzike kotki co rodzą w krzakach czy gdzies gdzie nie ma czlowiek dostepu tych najwiecej bylo od kotki co ja pierwsza chcialam zaadoptowac matki CM.ta co ja teraz chce wysterylizowac nie jest tak dzika jak CM nie daje sie głaskac ale nie jest tak płochliwa wiec nie bedzie takiego problemu lapaniem.

Posted

Cicias Kacperek ( może być takie imię?) już u weta. Będzie miał dzisiaj robioną operację - chociaż nie planowaną ale wybłaganą przeze mnie. Nie mogłam przecież pozwolić ,żeby okruszek Kacperek tak cierpiał.
Więc cioteczki trzymajcie mocno kciuki za malucha , zeby wszystko było ok.
Jak bedę wiedziała coś więcej to napiszę.

Posted

mysle o nim cały dzien...

a rodzenstwo w poludnie patrze a w budce najwypasniejszy z starych kotów i najzdrowszy z rodzenstwa czarny...wiadomo czemu takie zdrowe i wypasione szybko kapuja co dobre dla nich. jak poszlam wieczorem wszystkie maluchy w budce pirat wyszedl sie przywiac reszta sie nie ruszyla nawet jak je podgladalam...Pirat tez ma uszkodzone oko tj.nie bedzie na nie dobrze widzial ma bilemo na czesci zrenicy ale dzis oczka czyste bez wyciekow.

Posted

obiecane zdjęcia budki z kociakami;) w dzien stary kot czasem wejdzie ale wieczorem zawsze widzie mlode tylko w budzie (a 3 dni juz sprawdzam 2 razy dziennie kto z kim i gdzie spi;))


Posted

Kacperek po operacji czuje się dobrze, apetyt dopisuje . Dzisiaj byłam na kontroli, waży 1,3 kg, maluch miał zmieniany sączek - jak wetka wyciagała brudny to trysnęła krew , aż się wystraszyłam ale wetka powiedziała że lepiej krew niż ropa.Kacperek jest bardzo dzielnym kociakiem - dał sobie wyczyścić ranę i założyć sączek , dostał też 4 zastrzyki: antybiotyk, p/zapalny, witaminy i p/krwotoczny. Bardzo lgnie do człowieka , a nasze wszystkie ciciasy obwąchały kolegę i nasyczały na niego, na razie "uciekają" od kumpla.

Posted

bardzo dzielna to jesteś przede wszystkim TY Kasiu
następny pacjent i mnóstwo pracy przy nim
chyba trzeba go wystawić do adopcji, bo on się nadaje do domu, prawda?

Posted

dokładnie KB masz przy nim sporo pracy i napewno trzeba mu domu szukac.kuwetkowy jest, łagodny,towarzyski ale nie natretny.
bardzo miziak jest szkoda,ze kociaki na niego sycza pewnie przez kolnierz..ze taki kosmita. Pitagoras zaczepial kotke i Lodka bezprzerwy Kacper jest taktowniejszy i Pit był tez mizak ale Kacper bije go na głowe.Pomyslec,ze był z czarnym najdzikszym z kociąt ....

Pirat wpadł dzis do nas zdzielil babcie Buline po pysku , najadl sie, porzadzil i poszedł...rosnie na cwaniaka i bic sie umie;)

Posted

Ajula napisał(a):
biedny maluch, ale widać, że ma ochotę na zabawę


to znaczy ,ze juz sie lepiej czuje u mnie miał tylko ochote na mizianie i mruczenie, zabawek nie znał jak mu pilki czy grzechotki rzucalam...te biedne koty moje tylko nauczone chowac sie, uciekac, walczyc o jedzenie ,schronienie.
dobre dwa tyg.musialam dawkowac jedzenie bo jadl by az do bolu w szoku byl,ze jedzenie jest zawsze kiedy sie chce...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...