Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

[quote name='Ajula']myślę, że Gosia nie będzie miała pretensji, jak zaszczepisz Pirata na fundację

oj nie wiadomo;)

Pirat jest moim 'utrzymankiem' dość ,ze sprzedałam Kacpra do fundacji nie bedem naduzywac chojnosci;)

pijany ciagle jeszcze wiem,ze powinien siedziec w klatce ,zeby nie spadł ale tak sie darł ,ze musialam go wypuscic teraz sie obala na Lodzia zdegustowanego...

Edited by rytka
  • Replies 421
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

pirat ma szwy na pozostałościach jajek nie sa raczej ropuszczalne chyba trza wyjac...

Czarny dobre geny brat Pirata i Kacpra robi podchody ...rano czeka zawsze na Pirata , az go wypuszcze potem chodza razem bawia sie ale Pirat nie chce juz chodzic na 'stare smieci' kolo domu sie trzyma i czarny tak spoziera (podchodzi nie da sie pogłaskac) ale widac interesuje go czemu Pirat dal sie tak ludziom obłaskawic ....

Posted

Mam prośbę do forumowiczów miau, o głosy w wewnętrznej ankiecie do konkursu KrakVetu: forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=138598&start=0 na Trzy karmicielki z Pomorza Zachodniego: kinia098, iza71koty, Cudak1

Posted (edited)

Pirat sam sobie wyjał szwy fachowo bo rana zagoiona prawie ;)
jaki to niegrzeczny kot i wszedzie go pełno otwieram szafe- Pirat otwieram pralke- Piat rozkładam tapczan kto w srodku w skrzynce na posciel _Pirat,kto wisi w przedpokoju na mojej kurtce- Pirat itd. itp. biega jak oszalały wiele razy bym sie przez niego wyłozyła gonie go ze szmata bo zezarł sniadanie moje a on mysli,ze to dobra zabawa .zeby to sie na dworze wyszalał to nie siedzi i wgapia sie w dzwi kiedy bede wolac do domu on na dwor to nie lubi nawet przez okno popatrzec...





Edited by rytka
  • 2 weeks later...
Posted

chcialabym go zatrzymac zzyl sie z Lulka (dzieki niemu Lulka polubila troche koty inne;))ale nie moge musze trzymac sie zasady 1+1(jeden kot plus jeden pies na wlasnosc) bo inaczej sie nie da:(

wiec zmusilam go w koncu do pozowania wczoraj a dzis bez zartow pisze tekst i zamawiam ogloszenia...

Posted

wyjezdzam niebawem na troche wiec ostatni dzwonek zalapc kotke na sterylke ...samej mi ciezko zaganiaczy potrzeba,znajome obiecały pomóc jutro ale pod warunkiem.... musze isc dzis z nimi na silownie...zaraz wychodze bede cwiczyc(ostatni raz jakies 30 tal temu w SP potem zawsze zwolnienie z WF) ile to sie czlowiek musi posciecic dla dobra zwierzat;)

Posted

sarenka_87 napisał(a):
Oj biedaku jak Ty się poświęcasz dla zwierzaków :* Ale cel szczytny :)


ciesze sie ,ze ktos docenia skale poświecenia mojego:) bo ja tak z natury unikam wysiłku wiec bardzo musialam sie przelamać....

Ajula napisał(a):
nie wiedziałam, że w Marcinkowie macie siłownię :)


w Marcinkowie nie ale 2 km.dalej w Gasawie przy hali sportowej;) mamy tez saune itp. karnet na siłownie na miesiac 30zl.w Poznaniu pewnie tyle za godzine dalej oczywiscie jedziemy autem nie pieszo czy rowerem ,zeby pobiegac na biezni lub pojezdzic na rowerku...ot logika.

ps. najwieksze zasługi w odchudzaniu mial Orion przez miesiac schudlam przy nim ok.4-5 kg.i to bylo widac i czuc (po spodniach)rano 6.00 spacer 3km. po południu jeszcze dalej wieczorem tylko do parku i spowrotem.a do tego z Lodkiem osobno,ktoreg tez wówczas musiałam wiecej spacerowac ...Ori wroc do mnie ....

Posted

rytka napisał(a):
chcialabym go zatrzymac zzyl sie z Lulka (dzieki niemu Lulka polubila troche koty inne;))ale nie moge musze trzymac sie zasady 1+1(jeden kot plus jeden pies na wlasnosc) bo inaczej sie nie da:(

wiec zmusilam go w koncu do pozowania wczoraj a dzis bez zartow pisze tekst i zamawiam ogloszenia...


Jak naskrobiesz tekst - wstaw, to go na stronę Fundacji wpakuję i mogę na fundacyjna Tablicę. Sporo tam zwierzakow wypatrzonych zostało i dom znalazlo.

I pytanie o Hopi mam - ciiii

Posted

wykupilam niedawno Pitratowi ogloszenia ale ogloszen nigdy dosc wiec jesli mozna to podaje tekst na strone fundacyjna;
tekst to dzielo sztuki ,skarbnica bledow ...ale chyba zrozumialy;)

Pirat kocur wieku 8 miesięcy odrobaczony, odpchlony, wykastrowany, korzysta z kuwety może być domowy lub wychodzący.
Charakter; wesoły skory do zabawy lubi być brany na ręce szuka kontaktu sam przychodzi położyć się tak, żeby dotykać człowieka i pooglądać wspólnie telewizje, posiedzieć przy komputerze. Lubi wszelkie zabiegi pielęgnacyjne szczotkowanie, kompanie itp. W tej chwili mieszka razem z innym kotem i psami i świetnie się dogaduje z nimi.

Warunkiem adopcji jest zgoda na wizytę przed-adopcyjną i podpisanie umowy adopcyjnej.

Miejsce pobytu kociaka ok.Gniezna.

Kontakt w spr.adopcji;
tel.696033879 [CENTER]
[/CENTER]
ps.łapania dzis nie było jutro znow jade od rana do lekarza ale po poludniu kurcze mi nie umknie gnida jedna.

Posted

Ajula napisał(a):
.....ale się Ryteczko postarałaś - i przecinki są, i kropki, nawet polskie znaki :eviltong:


szkoda tylko,ze nie w tych miejscach gdzie trzeba ale intencje sie liczą ...

po drodze przez męke,zeby dostac sie do stomatologa z bólem zęba odwiedziłam 8 gabinetów stamatoloicznych zanim ,któryś zdecydował sie przyjac brata musialam taszczyc go na wózku nie robi wrazenia ,ze inwalida ,ze spuchniety,ze nie moge czekac spokojnie do 15.00 az bedzie dyzur i beda rejestrowac z bólem i 2 pierwsze osoby zostana przyjete...kur*a nie moge na spokojnie prosze pani w domu została mama sama ja tu jak na szpilkach czy cos sie jej nie stanie a ona mi na spokojnie...ale mnie szlag rafił....
w koncu udało sie lekarz przepisał antybiotyk i kazal przyjsc za kilka dni ....

i chyba mi spokoju zabrakło wlasnie pózniej do lapania kotki 2 godz.podchodów bo ona to z tych chce ale boje sie nie ucieka odemnie dalej niz na dwa kroczki ja za nia ona dwa kroczki ja ja wołam ona podejdzie nawet reke mi obwachała ale jak pprobowałam dotkanc nic z tego...no to zaganiam do pomieszczenia najpierw do sieni gdzie przed tym domem jest dokarmiana weszlam schowałam sie za dzwiami i czekam ona na prog i jeden krok i koniec.opcja druga na znana karmicielke ide do kolezanki ona kicjia ja do siebie a kotka wchodzi..ja smyk zamykam jest kotka w sieni.ja wchodze a kotka sruu przeskoczyła przezemnie..i tyle ja widziano.znaczy widzialam przed chwila ide ze sklepu ułamalam kawałek kiełbasy wzieła z reki..wiecie jak to jest miec ja tak blisko a nie moc zlapac nie wiem juz co zrobic ona w zamknieciu dostaje szału ....bya raz złapana do worka i potrzasana,zeby miała nauczke i gołebi nie gonila...

Posted

zlapana! ale szaleje w klatce i wrzeszczy ogromny stres ...niech sie przeglodzi i rano o 9.00 na zabieg tylko chyba z klatka ja do auta wsadze bo jak ja ją do transporterka przeloze...podalabym sedalin bo mam ale ona nie chce jesc nawet miesa teraz w tym stresie...Czarna Malpa byla spokojniejsza tj, zamierala ze strachu w kacie a ta Mala walczy jak na dzika kotke przystalo;)no zal mi straszmnie i jeszcze po sterylce kilka dni ale co zrobic...

Posted

[quote name='Ajula']no racja, zapomniałam :D
pomyliło mi się z kotką

sie zdarza mylic;)

staram sie jakos w 1 poscie mniej wiecej ogarnac o co kaman ...kto wysterylizowany kto kastrowany co i jak

faktycznie Pirat wypiękniał mówilam,ze jak z nim skoncze to bedzie jak ta lala;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...