Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Noc miałam bezsenną, a że już od dawna marzyłam, żeby wybrać się jeszcze przed świtem na poligon za miastem (były poligon wojskowy, spore obszary, częściowo pola przenicy i rzepaku, częściowo nieuzytki porosniete stepowa roslinnoscią i krzewami, z paroma malymi jeziorkami, gdzieniegdzie zagajnikami, ogolem piekna okolica). Wiec jak chcialam, tak zrobilam, wzielam psa pod pache i poszlam. Byla godzina ok. 4.00, slonce jeszcze nie wzeszlo, ale bylo juz szaro. No i wchodze na ten poligon, skrecam w jedna sciezke, i tu nagle jakies kilkaset (trudno powiedziec ile, sto, dwiescie, trzysta, wiecej raczej nie) metrow przede mna dwa duze zwierzaki. Sarny, pomyslalam sobie, bo na poligonie sarny to codziennosc, biegaja stadami i prawie sie nie boja. Ale tak przygladam sie blizej, dwa zwierzaki przystanely na doslownie pare sekund, moj Arthas je zweszyl i zrobil "stojke", one nagle myk-czmychnely. I to w calkiem inny sposob niz sarna (sarny podskakuja, a to cos zrobilo taki myk cos jak moj pies) no i ja tak przystanelam, zamurowalo mnie troche, musze przyznac, no ale mysle sobie, no mialam przywidzenia i tyle. ide te pareset metrow w ta strone, patrze w ziemie-a tu w miejscu, gdzie mniej wiecej chodzily zwierzaki, na piaszczysto-blotnistej powierzchni drogi taaaaakie slady. Identyczne jak slady lap mojego psa, tylko o wiele wiecej. Cos kolo 10cm dlugosci lekko, przynajmniej "na oko". W kazdym razie porownujac do sladow mojego psa (a husky, chociaz nienajwieksze, to kruszynkami tez nie sa) zwierzaki musialy byc pokaznych rozmiarow, albo przynajmniej mialy wielkie lapy...
Jako, ze spacer byl dosc dlugi (do ok. 7.00) to schodzilam jeszcze troche, i w calkiem innym miejscu, na innej drodze widzialam takie same ogromne slady, tym razem pojedynczego zwierzenia, bardzo wyrazne, sznurujace. W pewnym momencie slad sie urywal, bo droga zrobila sie kamienista. W dokladnie tym samym miejscu 2 lata temu widzialam identyczne tropy na sniegu, w przeciagu 3 lat tez od czasu do czasu widywalam wielka lape odcisnieta w kaluzy. I nie przesadzam, odcisk naprawde byl spory. Zakladajac, ze to zdziczale psy, to musza byc to naprawde wielkie brytany. A jesli nie psy?...
W niedalekich lasach sztumskich podobno utrzymuje sie niewielka, ale stala populacja wilkow. A sa to przeciez drapiezniki koczujace, a pokonanie kilkunastu km (bo tyle dzieli Sztum od Malborka) nie stanowi dla nich wielkiego problemu. Jesli jest opcja, ze wyruszyly na poszukiwanie nowych terenow-a poligon, chociaz nie do konca dziki, jest jednak naprawde duza przestrzenia, w dodatku obfitujaca wrecz w sarny i ewentualne odpady z wysypisk smieci) to byc moze dwa szare cienie, ktore mignely mi na pare sekund dzis o swicie przede mna, byly wilkami? Nie wiem, co o tym myslec. Wiem, ze moge sobie robic zludne nadzieje, bo przeciez nigdy wczesniej w Malborku obecnosci wilkow nie stwierdzona, chociaz krazyly pogloski ze kilka lat temu grasowal przynajmniej jeden wilk w okolicy miasta, ale to mogly byc tylko pogloski... ale nawet, jesli dzis widzialam dzikie psy, to musza byc to ogromne no i rzeczywiscie dzikie bestie (normalne, nawet zdziczale psy nie uciekalyby przede mna z tak duzej odleglosci) i grasuja tu juz od ladnych paru lat, jesli wierzyc sladom... Coz-dzis jeszcze lub jutro chyba wybiore sie z linijka, zeby dokladnie zmierzyc dlugosc i szerokosc tropow, no i zaczne czesciej wpadac tam zanim zacznie switac-moze upoluje jakiegos burego wilka... ;)

Ale wiec jesli-czy to jest mozliwe?

Link to post
Share on other sites
  • Replies 71
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

wow:crazyeye: ......
Najlepiej to zagadać jakiegoś leśnika....napewno będzie wiedział co to za bestie:) Jeśli są to wilki, to na bank leśnictwo o tym wie....daj znać jak się czegoś dowiesz!!!

Link to post
Share on other sites

A możesz oprócz linijki wziąć jeszcze aparat?
Wilki wolno bo wolno, ale jednak chyba zwiększają liczebność, no i migrują.

Koleżanka spod Białegostoku zeszłej zimy na spacerze znalazła szczątki psa, sama głowa i łapki zostały. Komentarz jej babci był taki, że kiedyś zimą wilki podchodziły pod wieś. Oczywiście to, czy ten piesek padł ofiarą wilków, pozostanie tajemnicą.

Ja się za miesiąc na miesiąc wybieram na Roztocze, gdzie mieszka jedna wataha. Może uda mi się usłyszeć wycie lub zobaczyć Ślad :)
[COLOR=LightBlue].[/COLOR]

Link to post
Share on other sites

Leśników u nas nie ma... tereny są bardziej stepowe niż leśne... a aparat wezmę-porobie zdjecia tym sladom :) jutro lub pojutrze wybiore sie na cykanie fot, potem zdam sprawozdanie... kto wie, moze to rzeczywiscie wilki... ;)

Apsa-na pewno coś zobaczysz lub usłyszysz-jedno jest pewne, miej oczy dookola glowa i uszy wyczulone na kazdy szmer ;)

Link to post
Share on other sites
  • 1 month later...
  • 4 weeks later...

[quote name='Canis_lupus_husky']
Apsa-na pewno coś zobaczysz lub usłyszysz-jedno jest pewne, miej oczy dookola glowa i uszy wyczulone na kazdy szmer ;)[/quote]
No i zobaczyłam i usłyszałam niejedno. Masa zwierzyny: sarny, dziki, jelenie, lisy, nocne głosy ptaków, krzyki jenotów, odchody różnych drapieżników
oraz
[B]odchody wilka.[/B] Akurat jakiś czas wcześniej gospodarz mówił, że odchody wilka łatwo rozpoznać po tym, że są aż przesycone futrem ofiar. Na spacerze, około 20 m od granic gospodarstwa psy coś wypatrzyły. Nie zwróciłabym na to uwagi, ale spojrzałam - ciemna masa wielkości kupy średniodużego psa, z dużą ilością sierści.
[B]ślady wilka[/B]. Z tymi śladami nie jestem pewna - dwie rzeczy mi się zgadzają, a dwie nie. Ślady ogromne, długości 12 cm, żadem pies nie ma takich łap, barrdziej mi się kojarzyły z niedźwiedziem. Ale kształt zbliżony do psiego, tylko wyraźnie wydłużony. Za to nie sznurowały i szły po drodze podczas gdy ślady większości dzikich zwierząt raczej tylko przecinają ludzkie szlaki. Tutaj dwa zwierzęta z ogromnymi wilczymi łapami szły sobie drogą kilka kilometrów od najbliższych siedzib ludzkich.
Wycia niestety nie słyszałam, ale sama świadomość, że poruszam się po terenie na którym żyją wilki była niesamowita :)
[COLOR=PaleTurquoise].[/COLOR]

Link to post
Share on other sites
  • 2 months later...

ja mieszkam dość blisko lasu, ale w tym starachowickim lesie wilków raczej nie ma:(. za to są zające;) w tamtym roku(a może to już w tym roku) kiedy były takie ogromne mrozy, to nawet zaczęły z lasu wychodzić i można je bylo spotkać tuż ptrzed blokiem!

Link to post
Share on other sites
  • 2 weeks later...
Guest aneta_w

Ja mieszkam w Warszawie koło lasu Kabackiego :eviltong:
Wiele razy widziałam sarny i zające.
Zające to akurat często, bo niedaleko mieszka taki rolnik który nie chce nikomu sprzedać ziemi, bo sadzi na niej kapustę, której i tak nie zbiera xD
A jak nie zbiera to zające wychodzą z lasu i mu podjadają :lol:

Link to post
Share on other sites

Niedawno...tak z ciekawości zapytałam znajomych leśniczych,czy są w moich okolicach wilki:evil_lol: ....Powiedzieli: "kupujemy zające,bażanty,sarny i dziki do lasów,więc dlaczego nie wilki:lol: "...myślałam,że to żart... wiem,że kupują oni zwierzęta,by podczymać ich populację....,ale nie wiedziałam,że są u nas wilki!!...:diabloti: ...powiedzieli,że kupili parę lat temu parę wilków..i,że zyją one teraz ze swoimi szczeniakami w naszych lasach!!!.....Kiedyś,gdy byłam na jagodach(:evil_lol: )..w pobliskim lesie widziałam wieelkie ślady łap....z dużymi pazurami..może właśnie były to ślady naszych wilczków:loveu: ...

Link to post
Share on other sites
  • 1 year later...

[quote name='Canis_lupus_husky']jutro lub pojutrze wybiore sie na cykanie fot, potem zdam sprawozdanie... kto wie, moze to rzeczywiscie wilki... ;)
[/quote]

No i nie zdała nam sprawozdania...
Wybrała się na poszukiwania wilków i od tej pory już się nie pojawiła na wątku...:eek2:

hmmm...
Wilki, nie wilki-jedno jest pewne: dziewczyna przepadła jak kamień w wodę ;)
:shithappens:

Link to post
Share on other sites

cóż [B]Canis_lupus_husky [/B] miała być polującą, a została upolowana ;D czy jakos taak .. ale powiem wam ze tez sie kiedys zastanawialam nad wilkami w lesie w poblizu naszej dzialki, tzn. tylko teoretycznie, bo nigdy sie w to nie zaglebialam, typu slady etc.:razz:

Link to post
Share on other sites

ja kiedys z moja siostra jak napadal snieg to robilysmy taka zmyle- odbijalysmy wlasnorecznie zrobione "ślady" łap:evil_lol: (wilków, niedźwiedzi) i myslalysmy sobie -ale lesnikow i ludzi nabierzemy:eviltong:
A u mnie w pobliskim lesie widzialm kiedys lisa :p

Link to post
Share on other sites

Jakiś czas temu odsłuchałam rozmowę moich profesorów na temat rzekomo odnotowanej populacji wilków w trójmiejskich lasach...Zaintrygowało mnie to-nie powiem:lol:Tak samo jak notka na wikipedii i doniesienie znajomej, która napotkała w naszym lesie uwaga, uwaga: łosia:crazyeye: Jestem zszokowana, że tak niszowe w dzisiejszych czasach gatunki ostały się jeszcze w bliskim sąsiedztwie dużych miast, aglomeracji.Aczkolwiek brałabym na to małą poprawkę bo właściwie do końca ich obecność nie została udowodniona;)
A propos "wilczych" tropów...myślicie, że faktycznie wilk europejski jest aż tak mocnej budowy, aby pozostawiać ponad 10-centymetrowe ślady?:lol:
Ciekawy temat, nie powiem!
Tu jest ciekawy komunikat, niesty nie do końca aktualny..
[URL]http://www.zbs.bialowieza.pl/wilkrys/wilkrys_news.html[/URL]

Link to post
Share on other sites

Blow przednie łapy wilka pozostawiają trop nawet do 14 cm długoście i ok. 7-9 szerokości.

Ja osobiście z gatunków żyjących, miałam przyjemność oglądać w środowisku naturalnym - wilka eurazjatyckiego,arabskiego i rudego.

a z bliższa to wilki prehistoryczne, było mi dane oglądać.


z tego co wiem, wilki mają bardzo rozległe tereny łowieckie - szukajcie a znajdziecie. Wrażenia są nie do opisania.:loveu:

Link to post
Share on other sites

wiedza od ludzi zajmujacych sie wilkami (nt. tych zyjących gatunków), spotykanych w rożnych malowniczych miejscach przy okazji pracy oczywiscie:evil_lol:

a o prehistorycznych to już zwiazane z pracą.


Dla pasjonata psowatych nie ma piekniejszego widoku jak wilk na wolnosci.

Link to post
Share on other sites

[quote name='Blow']Tak samo jak notka na wikipedii i doniesienie znajomej, która napotkała w naszym lesie uwaga, uwaga: łosia:crazyeye: Jestem zszokowana, że tak niszowe w dzisiejszych czasach gatunki ostały się jeszcze w bliskim sąsiedztwie dużych miast, aglomeracji.Aczkolwiek brałabym na to małą poprawkę bo właściwie do końca ich obecność nie została udowodniona;)[/quote]


Niestety,łoś odbudował swoją populację już na tyle,że mają znowu na nie polować - obecnie łoś jest objęty moratorium.

A co do wilka,to znalazłem coś takiego: [url]http://img352.imageshack.us/img352/3848/obraz108ui9.jpg[/url]

Link to post
Share on other sites

[quote name='lis']
A co do wilka,to znalazłem coś takiego: [URL]http://img352.imageshack.us/img352/3848/obraz108ui9.jpg[/URL][/quote]

Hmmm:hmmmm: w niektórych miejscach są bardzo duże rozbieżności między liczbą wyliczoną a rzeczywistą np 185 : 6. Czy ktoś się orientuje jak się to wylicza i dlaczego są takie różnice?

Link to post
Share on other sites

[quote name='Bamboo ®']Hmmm:hmmmm: w niektórych miejscach są bardzo duże rozbieżności między liczbą wyliczoną a rzeczywistą np 185 : 6. Czy ktoś się orientuje jak się to wylicza i dlaczego są takie różnice?[/QUOTE]

z tego co ja wiem , to wilki maja rozlegle terytoria - i można "wyliczyć" jednego osobnika kilka razy. Ale to zależy od metody liczenie - nie mam pojęcia jaka jest stosowana w Polsce.

Link to post
Share on other sites

[quote name='Blow']Jakiś czas temu odsłuchałam rozmowę moich profesorów na temat rzekomo odnotowanej populacji wilków w trójmiejskich lasach...Zaintrygowało mnie to-nie powiem:lol:Tak samo jak notka na wikipedii i doniesienie znajomej, która napotkała w naszym lesie uwaga, uwaga: łosia:crazyeye: Jestem zszokowana, że tak niszowe w dzisiejszych czasach gatunki ostały się jeszcze w bliskim sąsiedztwie dużych miast, aglomeracji.Aczkolwiek brałabym na to małą poprawkę bo właściwie do końca ich obecność nie została udowodniona;)
[/quote]
Co do tych łosi to chyba prawda... Ze dwa lata temu mój tata jechał z wujkiem samochodem i nagle z mijanych ogródków działkowych, przez płot wyskoczył przed auto łoś! Bydle udało się następnie do naszego parku, a potem zapewnie do niedalekiego lasu :lol:
A co do wilków w Trójmieście - to przybywa tu wilczaków - może stąd 'populacja wilka'? ;)

Link to post
Share on other sites

a co do wilczaków cz. to ostatnio zastanawiałam się czy one pozostawiają ślady w jednej lini tak jak wilki.


A w Polsce przypadkiem nie hoduje się już łosi jako zwierzeta gospodarcze ? Kiedyś chyba trafiłam w internecie na ogloszenie o sprzedaży.

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Announcements


×
×
  • Create New...