phase Posted February 8, 2011 Posted February 8, 2011 Cholera... :(:( Boże, nie odwalalaj takich rzeczy dla Cioteczki !!! Zaciskam !!. Quote
Ingrid44 Posted February 8, 2011 Posted February 8, 2011 Dopiero udalo mi sie wejsc a tu takie niefajne newsy. Dobrze ze Lisek jest OK i tylko na zabku sie skonczylo. Musial biedaczek przezyc okropny szok . Wcale sie nie zdziwie jak nie bedzie nawet chcial byc w poblizu ruchliwej ulicy. Oj Biadaku,ty faktycznie masz pecha. Quote
Gosiara Posted February 8, 2011 Posted February 8, 2011 Marta łapiąc Go uratowała mu życie,a ten kto uratuje komuś życie jest mu pisany:) Quote
Gosiara Posted February 8, 2011 Posted February 8, 2011 Przepraszam ze zaśmiecam,ale sytuacja nie ciekawa:( http://www.dogomania.pl/threads/187574-Pomoc-%C5%BBywno%C5%9Bciowa-Dla-Psa-i-kot%C3%B3w!ZDJ%C4%98CIA-ZWIERZAK%C3%93W-STRONA-7-%29 Quote
marra Posted February 8, 2011 Author Posted February 8, 2011 Gosiara napisał(a):Jak będziesz potrzebowała pomocy pisz:) Dziękuję :) Gosiara napisał(a):Marta łapiąc Go uratowała mu życie,a ten kto uratuje komuś życie jest mu pisany:) Gdyby nie kury...;/ dlatego musi mieć najwspanialszy domek na świecie !! :) Lisek czuje się dobrzen nie widzę nic niepokojącego w jego zachowaniu. Mój szczerbaty lisek chytrusek ;) A ja się rozchorowałm :( chyba wszystko z tego stresu :( Gosiara możesz mi wysłać dane na PW żebym mogła przelać pieniążki dla tych ludzi ? Quote
Gosiara Posted February 8, 2011 Posted February 8, 2011 To moi przyjaciele,sytuacja faktycznie krytyczna:(Sama ma niewiele,ale w tamtym miesiącu wysłałam im karmę dla kotów i psa:) 22 2030 0045 1130 0000 0240 8480 ul.Siemiradzkiego 6/8 Poznań 60-764 Teresa Zagrodzka Te dane są w 1 poście ich wątku:) Z góry Ci dziękuję,w ich imieniu:loveu: Quote
Gosiara Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 Będzie dobrze tylko żeby się TEN domek znalazł;) Quote
marra Posted February 9, 2011 Author Posted February 9, 2011 Wieczorkiem przeleję parę groszy :) Lis wesolutki i jak zawsze głodny ;) wczoraj nawet chwilę pobiegał za Dżokiem, poobgryzał mu jak zawsze nogi, pograł ze mną w łapki :) więc narazie wygląda całkiem dobrze :) Quote
phase Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 Uff, to dobrze, że chłopak jest wesoły mimo wszystko. :) Podnoszę Lisia.... Quote
marra Posted February 9, 2011 Author Posted February 9, 2011 Zrobię mu dziś trochę fotek ;) Jak nas malutko na tym wątku :( coraz mniej :( Danielka zaglądasz czasem ? bo chciałam zapytac o ogłoszenia :( Quote
Ingrid44 Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 Ja tez odwiedzam Liska ale zaczelam nowa prace i strasznie malo czasu mi zostaje na normalne zycie :( Quote
marra Posted February 9, 2011 Author Posted February 9, 2011 wtatara napisał(a):oj Lisku to co szukamy domku Oj szukamy szukamy i coś szcześcia nie mamy :( nie zostawiajcie nas samych :( Quote
Szarotka Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 Heniowi tez narazie nie idzie ........Trzymam za to,zeby Chester znalazl domek. Quote
phase Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 Był czas, że z domami było ciężko, niech teraz to się zmieni... Eh. Ja też na wieczorek zaglądam do Rudziaka. :* Quote
jogolcia@pdx Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 Ja zawsze zaglądam, ale nie zawsze piszę ---- Quote
Gosiara Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 Ciocia Gosiara czyta i buziakuje Liska;* Quote
phase Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 A ja z rana przed szkołą zaglądam do Chesterka. Quote
marra Posted February 10, 2011 Author Posted February 10, 2011 Witajcie kochane Cioteczki ;) Wczoraj miałam zrobić zdjęcia chytruskowi ale zabrakło mi czasu :( postaram się dziś poprawić. Jagolcia padam ze śmiechu jak widzę Twoje emotki :D:D:D:D Lisek dostaje na odporność rutinoscorbin i cały czas ładnie go z jedzieniem zjadał (w całości) a tu dziś znajduję na dnie miseczki idealnie wylizaną na środeczku tableteczke ;) chytrusek jeden już wyczuł co je :P o czym to świadczy ? że już nie je tak łapczywie :) Dobra a teraz Wam napiszę że dostałam taką wiadomośc na PW :) "Witam. Pytam w imieniu znajomej, której niezwykle podoba się Chester. Jest wielką fanką lisów i kiedy pokazałam jej Pańskiego "liska".. wpadła. Jest dokumentnie zakochana. Ale... mieszka w Warszawie. Omijając fakt, że jej rodzina nie jest świadoma jej miłości do Chestera i jakiejkolwiek chęci adopcji psa, chciałaby się dowiedzieć czy istnieje w ogóle możliwość wyadoprowania psa tak daleko. Czy ma po co robić sobię nadzieję, czy wolałaby pani domek mieć "pod ręką"? Z góry dziękuję za odpowiedź, " ... Quote
Ajula Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 fajnie - wielbicielka lisów - taka właśnie jest potrzebna :) Quote
Gosiara Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 Marta ja dwa razy zawoziłam dwa psiaki do Poznania,jak trzeba będzie zawiozę tez do Wawy:)Dostawałam na bilet brałam fakturę i już;) Quote
wiga138 Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 marra napisał(a):Witajcie kochane Cioteczki ;) Wczoraj miałam zrobić zdjęcia chytruskowi ale zabrakło mi czasu :( postaram się dziś poprawić. Jagolcia padam ze śmiechu jak widzę Twoje emotki :D:D:D:D Lisek dostaje na odporność rutinoscorbin i cały czas ładnie go z jedzieniem zjadał (w całości) a tu dziś znajduję na dnie miseczki idealnie wylizaną na środeczku tableteczke ;) chytrusek jeden już wyczuł co je :P o czym to świadczy ? że już nie je tak łapczywie :) Dobra a teraz Wam napiszę że dostałam taką wiadomośc na PW :) "Witam. Pytam w imieniu znajomej, której niezwykle podoba się Chester. Jest wielką fanką lisów i kiedy pokazałam jej Pańskiego "liska".. wpadła. Jest dokumentnie zakochana. Ale... mieszka w Warszawie. Omijając fakt, że jej rodzina nie jest świadoma jej miłości do Chestera i jakiejkolwiek chęci adopcji psa, chciałaby się dowiedzieć czy istnieje w ogóle możliwość wyadoprowania psa tak daleko. Czy ma po co robić sobię nadzieję, czy wolałaby pani domek mieć "pod ręką"? Z góry dziękuję za odpowiedź, " ... TO REWELACJA !!!! ....no a jaki ciąg dalszy ??? Quote
Gosiara Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 Mam takie znizki na biletach że przewodnik moze jechać ze mna za grosze;) Quote
faith35 Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 to na co czekać ? Wizytę trzeba robić przedadopcyjną, potem transport (o ile wizyta dobrze wypadnie), podpisanie umowy i Lisek będzie miał nowy domek :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.