kaja555 Posted December 8, 2010 Author Posted December 8, 2010 [quote name='kakadu']kajka, widzialas ja dzisiaj?[/QUOTE] widzieć to nie :), ale była i trochę zjadła (jak jest tak mokro to od razu czuć "psa" że był no i wcieła makaron z mięsem) a wczęsniej to ktoś mi autem po postawionych kartonach z miskami przejechał :(, ale zdąrzyłam to odprostować a teraz jeden karton wymieniłam na nowy bo już przemokły jakby była ta klatka - to może by wlazła, jutro będę dzwonić Quote
tu_ania_tu Posted December 8, 2010 Posted December 8, 2010 przepraszam za offa, ale w Katowicach-Piotrowicach zaginął IBO. [quote name='Glutofia']oto Ibo którego szukamy: [IMG]http://lh6.ggpht.com/_5IKJ3cgHUAA/TOlSjSFDYvI/AAAAAAAACi0/fHopu-zkR5g/PICT0022.jpg[/IMG] tel kontaktowy: [SIZE=4][B]722 394 983 lub 504 292 591 [/B][/SIZE][/QUOTE] Quote
kaja555 Posted December 9, 2010 Author Posted December 9, 2010 wczoraj jednak ją widziałam, o 15.00 idę na busa a ona wcina w najlepsze znowu znieruchomiała i się na mnie patrzyła, a jak więcej ludzi wyszło z firmy to kawałek się odddaliła potem pewnie wróciła i zjadła reszte jak pojechaliśmy, bo dzisiaj jest zjedzone, ale znowu ktoś mi po kartonach z miskami przejechał autem! :( a dopiero kartony wymieniłam na nowe, dobrze że Lenka zdąrzyła zjeść... Quote
JOMA Posted December 9, 2010 Posted December 9, 2010 Najbardziej się obawiałam, że komuś zacznie przeszkadzać - na razie jedzenie a za chwile mogą zacząć przeganiać psa a może już ktoś przegania i dlatego ona ciągle taka nieufna. Może trzeba puścić tekst na halach, że jakiemuś kastratowi padło na oczy i nie widzi misek z żarciem - faceci jak wiedzą kto to robi - może się chwali - będą się z niego nabijać. Chociaż z drugiej strony: nie ruszaj g.... bo się ............ Quote
kaja555 Posted December 9, 2010 Author Posted December 9, 2010 to raczej nie było złośliwe tylko ktoś jechał i nie zauważył bo w śniegu nie widać poza tym to jest ktoś z kopalni a nie od nas ale przesunęłam miski o 3 metry dalej - tam już nie ma prawa nikt jechać autem i postawiłam nowe kartony i miski w środku co do przeganiania to wątpię, bo wszyscy wiedzą że ma być złapana, ona taka nieufna jest - gmina też mówiła, że nie dało się do psa podejść Quote
JOMA Posted December 9, 2010 Posted December 9, 2010 Czyli wszystko pod kontrolą :lol: - niepotrzebnie się nakręcam od rana :mad: Quote
kaja555 Posted December 9, 2010 Author Posted December 9, 2010 [quote name='JOMA']Czyli wszystko pod kontrolą :lol: - niepotrzebnie się nakręcam od rana :mad:[/QUOTE] możesz się nakręcać :) i tak to nie zmienia faktu, że jest jak jest i Lenka nas dalej robi w konia... Quote
Jasza Posted December 9, 2010 Posted December 9, 2010 Zapiszę wątek Lenki. Jak słyszę o łapaniu psa to mi się z powodu Miśki lampka czerwona załącza. W sensie -że kibicuję i mocno, mocno trzymam kciuki. Bo wiem ile to nerwów kosztuje. Kaju - dzielna jesteś... Quote
anita_happy Posted December 9, 2010 Posted December 9, 2010 kaja...jak ją spotkasz następnym razem - powiedz jej w tajemnicy przed kotam, że domek na nią czeka...święta..choinka... może zrozumie... Quote
kaja555 Posted December 9, 2010 Author Posted December 9, 2010 [quote name='Jasza']Zapiszę wątek Lenki. Jak słyszę o łapaniu psa to mi się z powodu Miśki lampka czerwona załącza. W sensie -że kibicuję i mocno, mocno trzymam kciuki. Bo wiem ile to nerwów kosztuje. Kaju - dzielna jesteś...[/QUOTE] wiem, czytałam wątek Miśki jak ją łapałaś, przynajmniej można było do budy albo budynku zagonić a tutaj to wiatr w polu! Quote
kaja555 Posted December 9, 2010 Author Posted December 9, 2010 [quote name='anita_happy']kaja...jak ją spotkasz następnym razem - powiedz jej w tajemnicy przed kotam, że domek na nią czeka...święta..choinka... może zrozumie...[/QUOTE] no właśnie odzywać się do panny nie można, bo to powoduje panikę, ale może jej maila wyślę.. :) póki nic nie mówię to wlepia we mnie oczy, a jak coś pisnę to ogon pod brzuch i w nogi Quote
Jasza Posted December 9, 2010 Posted December 9, 2010 Dokładnie..a i tak z Miśką trwało ponad miesiąc... A Lenka duuuuża.... Quote
Jasza Posted December 9, 2010 Posted December 9, 2010 [quote name='kaja555']no właśnie odzywać się do panny nie można, bo to powoduje panikę, ale może jej maila wyślę.. :) póki nic nie mówię to wlepia we mnie oczy, a jak coś pisnę to ogon pod brzuch i w nogi[/QUOTE] Dałoby radę przyjść z psem do niej?? Może by się ośmieliła... Quote
kaja555 Posted December 9, 2010 Author Posted December 9, 2010 [quote name='Jasza']Dałoby radę przyjść z psem do niej?? Może by się ośmieliła...[/QUOTE] nie, na psa jest jeszcze większa panika niż na człowieka tutaj jest owczarek z ochrony i jak go widzi kilometr dalej to już ucieka - a pies wcale nie reaguje bo idzie grzecznie z panem na smyczy i w kagańcu tylko klatka albo znowu próba z Palmerem Quote
kaja555 Posted December 9, 2010 Author Posted December 9, 2010 [quote name='Livka']a jest jakaś szansa na tą klatkę ?[/QUOTE] dzwoniłam i niestety nie, nie ma takiej dużej albo trzeba komuś zapłacić żeby zrobił, albo muszę jakoś połatać dziury w płocie i próbować ją wabić na ten mały ogrodzony teren :( jakoś ciężko widzę, żeby udało się ją złapać przed Sylwestrem, a boję się, żeby wystrzały jej nie przegoniły Quote
Jasza Posted December 9, 2010 Posted December 9, 2010 A może nie klatka, tylko duża buda? Jakby jedzonko zapakować do środka za każdym razem...to może by tam zaczęła sypiać.. Tylko co potem...tak głośno myślę... Quote
kaja555 Posted December 9, 2010 Author Posted December 9, 2010 budy też nie ma skąd wziąć, poza tym to wątpię żeby do niej wlazła Quote
Becia66 Posted December 9, 2010 Posted December 9, 2010 [quote name='kaja555'] tylko klatka albo znowu próba z Palmerem[/QUOTE] to może jeszcze z tym palmerem spróbować.... Quote
Evelynkaa Posted December 9, 2010 Posted December 9, 2010 Cioteczki szukam pomocy dla Westki z pseudo z chorobą skórną!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! [url]http://www.dogomania.pl/threads/197719-WESTIE-sunia-po-przej%C5%9Bciach-z-chorob%C4%85-sk%C3%B3rn%C4%85!!!?p=15875161#post15875161[/url] Quote
kaja555 Posted December 9, 2010 Author Posted December 9, 2010 wet powiedział, że jak ją zagonię na mały teren to przyjedzie z Palmerem, ale tak to nie będzie jej cały dzień gonił więc chwilowo koło się zamyka i żadna firma od klatek nie chce mi takiej zrobić Quote
AlfaLS Posted December 9, 2010 Posted December 9, 2010 [quote name='kaja555']wet powiedział, że jak ją zagonię na mały teren to przyjedzie z Palmerem, ale tak to nie będzie jej cały dzień gonił więc chwilowo koło się zamyka i żadna firma od klatek nie chce mi takiej zrobić[/QUOTE] Kaja a nie dałoby rady zrobić jakiegoś nawet prowizorycznego ogrodzenia z tych elementów co tam są na kopalni? Z klatką kłopot bo jej nie ma, zresztą i tak niestety nie ma pewności że ona tam wejdzie....... a taki spory boks - to może by i wlazała..... I wtedy ten człowiek z tym Palmerem mógłby przyjechać........ Quote
kaja555 Posted December 10, 2010 Author Posted December 10, 2010 problem w tym, że ja sobie sama tego nie zrobię poza tym, nie dobiegnę zamknąć bramki bo zdąrzy uciec - już nad tym wszystkim myślałam i wymyśliłam, że kupię gotowy kojec/klatkę na dużego psa a mechanizm pułapki zrobią mi jakoś w firmie - bo ja nie mogę cały dzień stać przecież i sie czaić na psa, a jak mnie zobaczy to i tak za ogrodzenie nie wejdzie - to musi być mechanizm samozamykający Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.