yumanji Posted September 9, 2011 Posted September 9, 2011 Wplace zaleglosc na dniach,jestem w czarnej doopie finansowej,ale sie postaram.Przepraszam. Quote
sleepingbyday Posted September 9, 2011 Author Posted September 9, 2011 yumanji, jeśli jesteś w czarnej doopie, to wpłać na raty, nie ma się co zabijać, a i tak to rurkowi pomoże. tylko plis, odpowiadaj na pw - mogłam się o tym dowiedziec kilak miesięcywczesniej i wiedziałabym, że musze cos przedsięwziąć. dwa zdania nie kosztują dużo... Quote
sleepingbyday Posted September 12, 2011 Author Posted September 12, 2011 rurek jest po kastracji, własnie się wybudza. ponoć wszystko gites. Quote
katarzyna09 Posted September 12, 2011 Posted September 12, 2011 Rurek już bez klejnotów ,wow... Dobrze,ze z nim wszystko w porządku. Quote
sleepingbyday Posted September 12, 2011 Author Posted September 12, 2011 a na cholerę mu klejnoty, majta się, przeszkadza.... Quote
sleepingbyday Posted September 16, 2011 Author Posted September 16, 2011 trzymac mocno kciuki, ale naprawdę mocno. jest osoba zainteresowana rurkiem. na razie tyle wiem, p. ewa dała znać..... Quote
sleepingbyday Posted September 16, 2011 Author Posted September 16, 2011 jutro rurek będzie miał wizytę.... kiepsko widzę mozliwość dojechania jutro do halinowa, ale jakoś się z ludźmi spróbuję umówić.... Quote
sleepingbyday Posted September 19, 2011 Author Posted September 19, 2011 edit: pomylił mi sie lisio, mój tymczas, z rurkiem. wizyta była. rurek nie ma domu. przestarszył się i zaczął na panią kłapać.. :-(. pani wybrała więc misię, docelowo dużego szczeniaka. spotkanie u pani, własciwa przedadopcyjna w sprawie misi - w najbliższy weekend. A rurek czeka dalej.... SŁUCHAJCIE, WAŻNA SPRAWA! OD 4 DO 13 PAŹDZIERNIKA MUSZĘ GDZIEŚ UPCHNĄĆ LISŁAWA, MOJE STAŁE TYMCZASY DLA NIEGO NIE MOGĄ AKURAT GO PRZYJĄĆ, A WYJEŻDŻAM W DELEGACJĘ! PLIS, POMOCY!!!! Quote
Szarotka Posted September 20, 2011 Posted September 20, 2011 Mam niezbyt wiadomosci. Wplacilam cala kase na wszystkie psy do Zuzki a biedna Zuzia umarla :(:( miala tez u siebie chyba 3 tymczasy:(:( i jednego swojego psa, to straszne, wierzyc sie nie chce ..............:placz::placz::placz::placz: Quote
Szarotka Posted September 21, 2011 Posted September 21, 2011 sleepingbyday napisał(a):nic nie rozumiem! Wplacalam zawsze kase do jednej z dogomaniaczek, ktora prowadzila domowy dt. i byla tez skarbniczka mojego Henia. Z poniedzialku na wtorek Zuzka umarla, zostaly pieski na dt.Jej dwa wlasne i moja kasa na psy u Niej na koncie. Czy teraz jest jasne. Straszne, ze umarla:(:( Quote
toyota Posted September 21, 2011 Posted September 21, 2011 Wątek ku pamięci zmarłej dogomaniaczki: http://www.dogomania.pl/threads/214940-Nasza-kole%C5%BCanka-zuzka-odesz%C5%82a....%28*%29-%28*%29-%28*%29 A to wątek DT Zuzki :( : http://www.dogomania.pl/threads/133563-Moje-hotelikowe-psi%C4%85tka I jeszcze: http://www.dogomania.pl/threads/200197-Oczka-pilnie-szuka-DT-DS.-Opiekunka-zmar%C5%82a..../page24 Strasznie to przykre :(. Quote
sleepingbyday Posted September 21, 2011 Author Posted September 21, 2011 o rany, przepraszam, pogubiłam się. Duża strata i żal, kiedy odchodzi ktoś z nas..:-( Czy potrzeba zorganizowac jakąs pomoc w związku z psami? u mnie na dt przez rok był jej były tymczasowicz - kajko, który też niedawno umarł... Quote
sleepingbyday Posted September 27, 2011 Author Posted September 27, 2011 ech, rurku rurku, nie masz ty farta w zyciu. Quote
kkasiiiar Posted September 27, 2011 Posted September 27, 2011 Witaj Rureczku:* Daje deklaracje stala 10 zl :) Poprosze nr konta :) Quote
sleepingbyday Posted September 27, 2011 Author Posted September 27, 2011 kasia - o kurczę, bardzo dziękuję - zaprawdę przyda się mu, bo jest na permanentnym dołku. niedużym, ale to się kumuluje. wysyłam ci na pw mój nr konta, ja to wszystko zbieram do kupy i jednym przelewem wysyłam opiekunce. ludziska - już sama nie wiem, co robić, żeby kogoś przekonać do tego kurczaka? czy ktoś ma może jakiś rewolucyjny pomysł adopcyjny...? nie widzę dla niego domu, bo trzeba przełamać jego strach do nowych osób,a komu by się chciało. wobec znanych ludzi zachowuje się słodko, domaga miziania i ze mną nawet się bawił,a przecież nie widuje mnie często. ale za serce nie chwyta od pierwszego razu, cudem natury nie jest, towarzyski też raczej nie jak golden, no i kilka latek ma. widzę jasno, że jeśli nie cud, to zostaniemy z nim do końca jego życia na karku.... a ja już nie mam pomysłów, jak go ogłaszać, gdzie i komu. to tak samo jak z moim tymczasem. siedzi u mnie rok, ładny nie jest i nikt go nie chce.... od roku były dwa mejle o niego, żaden nie wyszedł poza wstępne ustalenia. ja nie wiem, ja mam jakiś głupi magnes do nieadopcyjnych psów :-( Quote
kkasiiiar Posted September 28, 2011 Posted September 28, 2011 do mnie Toyota wysłała maila z watkiem Rurka, bo wczesniej rozmawialysmy o tym ze szukam malego chlopaka dla towarzystwa dla Soni ktora zreszta od Toyoty adoptowałam, pytanie tylko jak Rurek do malych dzieci? Ale jak narazie i tak mam rece zwiazane bo zdeklarowalam sie wziasc psiaka na tymczas, zanim dostalam maila od Toyoty,(wiec majac wyrzuty ze wczesniej nie sprawdziam poczty daje deklaracje na te marne 10 zl -bo wiem ze to kropla w morzu potrzeb) mysle jednak ze tamten szybko znajdzie dom bo jest ladny mlody a ludzie takich szukaja, i wtedy obiecuje ze pomyslimy z Mezem nad Rurkiem :) Quote
sleepingbyday Posted September 28, 2011 Author Posted September 28, 2011 kasia, serio?!?!?! weź mi nadziei nie rób..... rurek nie miał, z tego, co wiem, styczności z dziećmi. na pewno musi dostać czas na przyzwyczajenie się do całej rodziny, to pies z przeszłością bojący się nowości, więc pierwszy etap polegałby na pomaganiu mu w zbudowaniu zaufania. czy dziecko "kapuje", jak się ze zwierzakiem zyje? tu dużo zależy od rodziców. wiadomo, ze jak przychodzi nowy pies to trzeba mieć oko na relacje pies-dziecko. jedno wiem na bank - rurek nie z tych, co atakują sami, on jeśli się boi w ten sposób, ze się chowa. ale tu mówimy o reakcji na obcych. swój to swój więc dziecko też swoje, byle rodzice wiedzieli, czego dziecku nie wolno i jak dziecko uczyć życia z psem. ja bym się w każdym razie nie bała, ze z definicji rurek się nie nadaje do dzieci, moim zdaniem spoko. oczywiście popytam, może dt coś wie lub widział rurka z dziećmi. ludzie trzymajcie kciuki! Quote
Kociabanda2 Posted September 28, 2011 Posted September 28, 2011 Mimo wszystkich trudności trzymam kciuki za domek dla Rurka :kciuki: Kasiu, gdyby wszystko się udało Ty i Twoja rodzina bylibyście cudem dla tego psa, bo takiemu dzikusowi naprawdę ciężko znaleźć dom :( Widzę to po naszym dzikim Ciapku (w podpisie). Wątpię czy ten pies kiedykolwiek będzie adopcyjny. Podobnie jak Rurek jest przekochany dla ludzi, których już poznał i trochę zaufał, ale obcych się boi jak ognia :( Dla takich psów potrzebne są domy szczególnie wyrozumiałe i rozumiejące, a o takie ciężko szukając przez ogłoszenia :( Quote
sleepingbyday Posted September 28, 2011 Author Posted September 28, 2011 ee tam, nie taki dziukus, od kastracji jakos sie odważniejszy zrobił i tylko duze zamieszanie wygania go do norki. ze ną się bawił już dawno temu, byłam z siebie dumna! Quote
Kociabanda2 Posted September 28, 2011 Posted September 28, 2011 no Ciapas też jak już kogoś zna to pięknie wita i głaskać się daje, ale nie aż tak by się bawił :) Na obcych jednak reaguje dość panicznie (ucieka do klatki i się trzęsie) i to jest raczej kłopot przy adopcji :( No ale z Ciapkiem to w ogóle jest jeszcze kilka kłopotów i do adopcji się jeszcze nie nadaje. Rurek za to z tego co widzę całkiem normalny już psiak tyle, że lękliwy i do adopcji jak najbardziej się nadaje. Żeby tylko jeszcze ktoś go pokochał mimo tego, że od drzwi w ramiona obcym nie wpada... Quote
kkasiiiar Posted September 28, 2011 Posted September 28, 2011 Od razu dam znac jak tymczasowicz znajdzie dom. Wiem i jestem swiadoma tego ze Rurek to nie bedzie taki latwy przypadek, ale mysle ze w towarzystwie Soni sie szybko otworzy ;) Sonia tez nie miala kontaktu z dziecmi nigdy a relacje z moja Corka sa wprost idealne. Mysle ze kazdy pies o ile ma szanse poznac "normalne" dziecko z czasem akceptuje je a nawet chroni. Mnie zawsze przerazal i strasznie denerwowal widok malego dziecka ciagnacego na sile za soba psa!!!! Ja juz mowilam ze moja Corka moze tupac nogami plakac ale musi wiedziec ze zwierze nie jest zabawka:) Chce wychowac ja w przekonaniu ze zwierzata maja uczucia i czuja tak samo jak my. No tak napewno ciezko znalesc dom dla psa ktory ma jakies swoje problemy, ludzie czesto ida na latwizne i szukaja psow bezproblemowych ladnych...takie szybko maja domy, gorzej wlasnie takie o "radiowej urodzie"- jak to mowi Toyota;) Jednak ludzie mimo wszystko sa prozni:shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.