Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 400
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dla jednego smarkacza szykuje się Dom Stały, zresztą w Koszalinie :).
Dwa kolejne też powinny być dobrej myśli.

- ano, zobaczymy, jak to wszystko się wyklaruje...

Posted

margaret napisał(a):
o! jak dobrze mieć cię kinga w ekipie:)


Oj, kochana, czy aby Twe słowa nie były przedwczesne... :diabloti:

Oczekuj ode mnie pw bądź telefonu, skoro juz mnie MASZ w ekipie :evil_lol:.

Posted

hej, przepraszam was że dopiero pisze ale byłam chora i nie siedziałam nawet przed kompem:(
Szczeniaki trafiły do schroniska zostały tez ogłoszone w gazecie i ardzo duzo osó dzwoniło w sprawie adopcji, szczeniaki do adopcji będą za ok tygodnie choć myśle że teraz juz tez mozna je adoptować
niestety mama szczeniaków nie została odłowiona:( i bieda nadal błąka się po wsi:(

Posted

kinga napisał(a):
Oj, kochana, czy aby Twe słowa nie były przedwczesne... :diabloti:

Oczekuj ode mnie pw bądź telefonu, skoro juz mnie MASZ w ekipie :evil_lol:.


już się boję :nerwy:

marto fajnie że ludzie dzwonią -trzymam kciuki!!

Posted

Dwa są u nas - los suni był pod znakiem zapytania. Podane antybiotyki i kroplówki zatrzymały wreszcie biegunkę. Fatalnie - bo w wyniku uporczywego rozwolnienia wynicowała jej się prostnica - czyli końcowy odcinek jelita grubego. Oczywiście w czwartek wieczorem :( Pomocy nam udzielił litościwy technik weterynarii. Delikatnie umieścił jelito na swoim miejscu, szczeniaki nawodnił, potraktował antybiotykiem, zaordynował absolutną dietę. Niestety w nocy jelito wyłaziło nadal... W piątek założono małej dwa szwy stabilizujące prostnicę. Dzisiaj nad ranem zdjęliśmy je . Szczenięta dostały też pierwszy od czwartku stały pokarm - zmiksowany święty ryż z kurczakiem i marchwią. Karmimy jej małymi ilościami ( 2 łyżki stołowe) co trzy godziny. Kupki prześliczne, robali wreszcie brak, dupka małej jak na razie w porządku. Jestem siwa.....

Posted

martaipieski napisał(a):
mam bardzo złe wieści 4 szczeniaki zmarły na parwo:(:( 2 sa w DT i sa leczone, potrzebne wsparcie finansowe
jeden ze szczeniakow pojechał do DS gdzie tez jest otoczony opieka weterynaryją


Straszne wieści :shake:

Posted

tak mi przykro, że te 2 maluchy nie żyją:( :(

cieszę się że jeden z krasnali ma juz swój domek, gratulacje dziewczyny!

po wczesniejszych hmmm "negocjacjach" wstępnie założyliśmy że mogę zbierać kaskę, ale może bedzie farmerko lepiej jak bezpośrednio do ciebie wpłacać?

na dobry początek ode mnie 80 zł,

farmerka trzymaj się! dzielna kobito:)

Posted

Margaret - sprostowanie - z miotu 7-miu szczeniąt przy życiu się ostały zaledwie 3 :(

3 odeszły jeszcze w schronisku. Kolejny ( czwarty ) u nas w domu. Odbierałam ze schroniska czwórkę w miarę żwawą w środę w samo południe . Poinformowano mnie, że rozwolnienie, które ewidentnie trapiło szczeniaczki NIE JEST OBJAWEM CHOROBY WIRUSOWEJ A JEDYNIE ROBACZYCY PRZEWODU POKARMOWEGO. Psięta dnia poprzedniego podobno oglądał weterynarz. Uspokojona zatem zabrałam maluchy do domu - do ryżu dodawałam smectę w nadziei, że to wystarczy... No i guzik :( Gdybym nie zaufała , tylko pojechała prosto do weta - być może mała kudłata Tajga byłaby z nami .

Pociesza mnie Hania z Fundacji Pomocy Bokserom , że w Przyborówku niedawno walczyła z wielkim poświęceniem pani Wanda wraz z wetem - również o miot siedmiorga szczeniąt. Przegrali z kretesem :( I znów była to parwowiroza albo inne podobne w działaniu wirusisko.

Na leczenie Lodzi i Foxa wydaliśmy w sumie 90 zł Niskie koszty , bo nie było surowicy . Zostały także ponownie odrobaczone.

Posted

ryczeć sie chce...:( zwłaszcza jak zajrzałam na te foty z 1szej strony...
3 krasnoludki... z takiego miotu.... szok,
mama też musi być że chora :(

wiesz wet i lekarz to jednak zawody które mają budzić zaufanie, nie sposób zawsze ich podejrzewać że coś nie gra....

ad koszty -

apel do wszystkich (może dodac do tytułu./?)
zbieramy na pokrycie dotychczasowych kosztów leczenia maluchów,
na dalsze leczenie bo mozemy zakładać, że taka opieka będzie potrzebna
i na utrzymanie w DT (jedzonko)
ewentualne nadwyżki (oby były) na potencjalny transport do potencjalnych i mile widzianych domków

SKARBONECZKA DLA MAŁYCH OCALEŃCÓW
(pakiet na start w lepsze życie):

margaret 80


kto następny?

Posted

margaret napisał(a):
mama też musi być że chora :(

nie sądzę - gdyby była chora maluszki nie przeżyłyby w ogóle
zaraziły się w schronisku moim zdaniem, gdzie trafiły bez jakichkolwiek szczepień :(

Posted

Ano, właśnie... najgorzej, jak już je "miałyśmy" w garści, wszystko było dograne, łącznie z odłowieniem i zabraniem na DT - i potem nastąpił ten splot samych niefartów.

Z miotu przeżyły dwie "bernardyneczki" i jeden chłopak, brązowy (dobrze piszę o nim, Beata?), w sumie te, które wyglądały najmarniej.
Jedna suńka znalazła dom u Angeliki8 :) (Angelika! zamelduj się na watku! :mad:) - też początkowo gibała się ze zdrowiem w te i we wte - Angelika relacjonowała, ze podczas pierwszej wizyty u weta - ten "o mały włos zakłuł ją na śmierć - zaczął jej aplikować tyyyle zastrzyków". Na szczęście chyba wyszła już na prostą, tfu tfu.

Druga suńka przezyła tylko i wyłącznie dzięki siwiźnie farmerki i przytomności jej rodziny ( wielkie ukłony dla TZ :loveu: i Córki :loveu:, która mistrzowsko małą się opiekowała). Kryzys nastąpił oczywiście w czwartek 11 listopada, bo przecież nie moze nastąpić w normalny, powszedni dzień... Choć jeszcze do wczorajszego rana wszystko wskazywało, ze bez ingerencji chirurgicznej nie odbędzie się - oby jednak udało się bez...

Pewnie, ze strasznie szkoda tamtych, kudłatej Tajgi, która odeszła u farmerki - szczególnie. I tego psiaka, który w schronisku lezał pod kroplówką, gdy farmerka zabierala szczeniaki - i jednak nie dostała zgody na zabranie malucha.
Ale - dziewczyny - nie ma co teraz gdybać ( zwłaszcza Beata i Angelika - bo na nich ciążą podejmowane - lub nie - decyzje).

Dzięki wam przeżyły te trzy maluchy - w schronie, jak mówiłyśmy - wszystkie poszłyby w piach. Trzy uratowane - to jest już bardzo dużo.

Farmerka, nie martw sie siwizną :p. Złożymy się na jakąś porządną farbę :eviltong:.

Posted

No to zrobimy barter - ja Ci mleczko do demakijażu - Ty mi balejaż ;)

Dzisiaj kurier mi przywiezie karmę dla szczeniorów - http://www.krakvet.pl/eukanuba-intestinal-formula-puppies-szczeniat-p-621.html

Kupki nadal są luźne, ale gdzież im do rozpaczliwych czwartkowych kałuż z domieszką krwi. Karmę podam jako dodatek do gotowanego - żeby zwłaszcza małej Belissimy zbytnio nie zatwardziło . Ona nadal jest smutnawa - dużo leży i wcale się nie bawi. Ożywia się w momencie karmienia i swoją dawkę zmiksowanego papu wciąga szybciorem . Fox ( operatywny braciszek w skarpetkach) WCHŁANIA zawartość michy z szybkością ponaddźwiękową i za chwilkę trzeba go trzymać bo gotów połknąć siostrę razem z miską :)

Acha! No i z prób ograniczenia wolności wyszły nici - kojec możemy spokojnie wynieść na strych . Szczeniory zapakowane za kraty zaczynają go zgodnie tarmosić i demontować . SOCJALIZACJA, KURDE, MIAŁA BYĆ A NIE WIĘZIENIE ! - chyba to mi chcą powiedzieć :D

Posted

farmerka63 napisał(a):


Acha! No i z prób ograniczenia wolności wyszły nici - kojec możemy spokojnie wynieść na strych . Szczeniory zapakowane za kraty zaczynają go zgodnie tarmosić i demontować . SOCJALIZACJA, KURDE, MIAŁA BYĆ A NIE WIĘZIENIE ! - chyba to mi chcą powiedzieć :D


No a ja głupia- zamiast poczekać na efekty wychowawcze Kojca-Dla-Szczeniaków u Ciebie - też go szybciutko zamówiłam - i dziś rano dostałam.

No i siedzę i drapię się w głowę.
Kojec jest.
Szczeniaków nie ma.
A jakby były - to i tak by w nim nie siedziały.
Chyba że te farmerkowe takie niewychowane i go demolują i rozbrajają.
Czyli wina farmerki, że nie wychowała.
Podwójna wina farmerki - bo entuzjastycznie podesłała mi linka do świetnego, taniego kojca na allegro.
Który ja głupia entuzjastycznie kupiłam, i teraz siedzę i drapię się w głowę... :hmmmm:

ps: UPRZEDZAM - nie mam jakiegoś strasznego ciśnienia na zaludnianie tegoż kojca szczeniętami - gdyby ktoś chciał wyciągnąc pochopne wnioski...:diabloti:

Posted

No, moja deroga, na efekty pracy pedagogicznej czeka się latami ! Toż to wiochmeny małe ze stodoły - nie możemy oczekiwać lordowskim manier ;)

p.s. Zawsze możemy Cię jeszcze wpuścić.... W KRÓLIKI :evil_lol:

Posted

margaret napisał(a):




SKARBONECZKA DLA MAŁYCH OCALEŃCÓW
(pakiet na start w lepsze życie):

margaret 80


kto następny?


wracam po długiej nieobecności i takie smutne wieści czytam :(
ja dorzucę 30 zł
na czyje konto?

Posted

uzgodnilysmy ze na moje konto - bede podawac na PW

dzięki Fochu - dobra kobieto! chyba odbiorę tą kasę od ciebie w gotówce jak w końcu ci dostarczę kupione książki:))

reasumując:

SKARBONECZKA DLA MAŁYCH OCALEŃCÓW
(pakiet na start w lepsze życie):


margaret 80
fochu 30

kto następny????

Posted

To w ramach weselszych wieści:
dostałam dziś smsa od Angeliki, dumnej jak paw.
Mała została zważona - waży CAŁE 2,5 kg.

...zapowiada się z niej... bernardyn, że hej :evil_lol:

Posted

margaret napisał(a):
uzgodnilysmy ze na moje konto - bede podawac na PW

dzięki Fochu - dobra kobieto! chyba odbiorę tą kasę od ciebie w gotówce jak w końcu ci dostarczę kupione książki:))

reasumując:

SKARBONECZKA DLA MAŁYCH OCALEŃCÓW
(pakiet na start w lepsze życie):


margaret 80
fochu 30

kto następny????

ja za odbiór osobisty gotówki dorzucę 10 zł ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...