kinga Posted November 8, 2010 Posted November 8, 2010 Dla jednego smarkacza szykuje się Dom Stały, zresztą w Koszalinie :). Dwa kolejne też powinny być dobrej myśli. - ano, zobaczymy, jak to wszystko się wyklaruje... Quote
margaret Posted November 8, 2010 Posted November 8, 2010 o! jak dobrze mieć cię kinga w ekipie:) tym razem dla odmiany znjadziesz psu z poslki dom w koszalinie:) bo zazwyczaj odwrotnie chyba? Quote
kinga Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 margaret napisał(a):o! jak dobrze mieć cię kinga w ekipie:) Oj, kochana, czy aby Twe słowa nie były przedwczesne... :diabloti: Oczekuj ode mnie pw bądź telefonu, skoro juz mnie MASZ w ekipie :evil_lol:. Quote
martaipieski Posted November 9, 2010 Author Posted November 9, 2010 hej, przepraszam was że dopiero pisze ale byłam chora i nie siedziałam nawet przed kompem:( Szczeniaki trafiły do schroniska zostały tez ogłoszone w gazecie i ardzo duzo osó dzwoniło w sprawie adopcji, szczeniaki do adopcji będą za ok tygodnie choć myśle że teraz juz tez mozna je adoptować niestety mama szczeniaków nie została odłowiona:( i bieda nadal błąka się po wsi:( Quote
margaret Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 kinga napisał(a):Oj, kochana, czy aby Twe słowa nie były przedwczesne... :diabloti: Oczekuj ode mnie pw bądź telefonu, skoro juz mnie MASZ w ekipie :evil_lol:. już się boję :nerwy: marto fajnie że ludzie dzwonią -trzymam kciuki!! Quote
Elka_Ka Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 [SIZE="3"]Zapraszamy na manifestację w sprawie mordowni w Dyminach. Przyłączcie się, pokażmy kieleckim urzędasom, ilu nas jest! http://www.dogomania.pl/threads/196014-Walka-o-schron-kielce-dyminy-organizujemy-manifestację-przyłącz-się-do-nas!!! [SIZE="2"]Wspomóż nas podpisując petycję http://www.petycje.pl/petycja/5853/petycja_w_sprawie_schroniska_dla_bezdomnych_zwierzĄt_w_kielcach_dyminy.html Quote
martaipieski Posted November 14, 2010 Author Posted November 14, 2010 mam bardzo złe wieści 4 szczeniaki zmarły na parwo:(:( 2 sa w DT i sa leczone, potrzebne wsparcie finansowe jeden ze szczeniakow pojechał do DS gdzie tez jest otoczony opieka weterynaryją Quote
farmerka63 Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 Dwa są u nas - los suni był pod znakiem zapytania. Podane antybiotyki i kroplówki zatrzymały wreszcie biegunkę. Fatalnie - bo w wyniku uporczywego rozwolnienia wynicowała jej się prostnica - czyli końcowy odcinek jelita grubego. Oczywiście w czwartek wieczorem :( Pomocy nam udzielił litościwy technik weterynarii. Delikatnie umieścił jelito na swoim miejscu, szczeniaki nawodnił, potraktował antybiotykiem, zaordynował absolutną dietę. Niestety w nocy jelito wyłaziło nadal... W piątek założono małej dwa szwy stabilizujące prostnicę. Dzisiaj nad ranem zdjęliśmy je . Szczenięta dostały też pierwszy od czwartku stały pokarm - zmiksowany święty ryż z kurczakiem i marchwią. Karmimy jej małymi ilościami ( 2 łyżki stołowe) co trzy godziny. Kupki prześliczne, robali wreszcie brak, dupka małej jak na razie w porządku. Jestem siwa..... Quote
skrzeli Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 martaipieski napisał(a):mam bardzo złe wieści 4 szczeniaki zmarły na parwo:(:( 2 sa w DT i sa leczone, potrzebne wsparcie finansowe jeden ze szczeniakow pojechał do DS gdzie tez jest otoczony opieka weterynaryją Straszne wieści :shake: Quote
martaipieski Posted November 14, 2010 Author Posted November 14, 2010 straszne to mało powiedziane:(:( Quote
margaret Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 tak mi przykro, że te 2 maluchy nie żyją:( :( cieszę się że jeden z krasnali ma juz swój domek, gratulacje dziewczyny! po wczesniejszych hmmm "negocjacjach" wstępnie założyliśmy że mogę zbierać kaskę, ale może bedzie farmerko lepiej jak bezpośrednio do ciebie wpłacać? na dobry początek ode mnie 80 zł, farmerka trzymaj się! dzielna kobito:) Quote
farmerka63 Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 Margaret - sprostowanie - z miotu 7-miu szczeniąt przy życiu się ostały zaledwie 3 :( 3 odeszły jeszcze w schronisku. Kolejny ( czwarty ) u nas w domu. Odbierałam ze schroniska czwórkę w miarę żwawą w środę w samo południe . Poinformowano mnie, że rozwolnienie, które ewidentnie trapiło szczeniaczki NIE JEST OBJAWEM CHOROBY WIRUSOWEJ A JEDYNIE ROBACZYCY PRZEWODU POKARMOWEGO. Psięta dnia poprzedniego podobno oglądał weterynarz. Uspokojona zatem zabrałam maluchy do domu - do ryżu dodawałam smectę w nadziei, że to wystarczy... No i guzik :( Gdybym nie zaufała , tylko pojechała prosto do weta - być może mała kudłata Tajga byłaby z nami . Pociesza mnie Hania z Fundacji Pomocy Bokserom , że w Przyborówku niedawno walczyła z wielkim poświęceniem pani Wanda wraz z wetem - również o miot siedmiorga szczeniąt. Przegrali z kretesem :( I znów była to parwowiroza albo inne podobne w działaniu wirusisko. Na leczenie Lodzi i Foxa wydaliśmy w sumie 90 zł Niskie koszty , bo nie było surowicy . Zostały także ponownie odrobaczone. Quote
margaret Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 ryczeć sie chce...:( zwłaszcza jak zajrzałam na te foty z 1szej strony... 3 krasnoludki... z takiego miotu.... szok, mama też musi być że chora :( wiesz wet i lekarz to jednak zawody które mają budzić zaufanie, nie sposób zawsze ich podejrzewać że coś nie gra.... ad koszty - apel do wszystkich (może dodac do tytułu./?) zbieramy na pokrycie dotychczasowych kosztów leczenia maluchów, na dalsze leczenie bo mozemy zakładać, że taka opieka będzie potrzebna i na utrzymanie w DT (jedzonko) ewentualne nadwyżki (oby były) na potencjalny transport do potencjalnych i mile widzianych domków SKARBONECZKA DLA MAŁYCH OCALEŃCÓW (pakiet na start w lepsze życie): margaret 80 kto następny? Quote
PaulinaT Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 margaret napisał(a):mama też musi być że chora :( nie sądzę - gdyby była chora maluszki nie przeżyłyby w ogóle zaraziły się w schronisku moim zdaniem, gdzie trafiły bez jakichkolwiek szczepień :( Quote
kinga Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 Ano, właśnie... najgorzej, jak już je "miałyśmy" w garści, wszystko było dograne, łącznie z odłowieniem i zabraniem na DT - i potem nastąpił ten splot samych niefartów. Z miotu przeżyły dwie "bernardyneczki" i jeden chłopak, brązowy (dobrze piszę o nim, Beata?), w sumie te, które wyglądały najmarniej. Jedna suńka znalazła dom u Angeliki8 :) (Angelika! zamelduj się na watku! :mad:) - też początkowo gibała się ze zdrowiem w te i we wte - Angelika relacjonowała, ze podczas pierwszej wizyty u weta - ten "o mały włos zakłuł ją na śmierć - zaczął jej aplikować tyyyle zastrzyków". Na szczęście chyba wyszła już na prostą, tfu tfu. Druga suńka przezyła tylko i wyłącznie dzięki siwiźnie farmerki i przytomności jej rodziny ( wielkie ukłony dla TZ :loveu: i Córki :loveu:, która mistrzowsko małą się opiekowała). Kryzys nastąpił oczywiście w czwartek 11 listopada, bo przecież nie moze nastąpić w normalny, powszedni dzień... Choć jeszcze do wczorajszego rana wszystko wskazywało, ze bez ingerencji chirurgicznej nie odbędzie się - oby jednak udało się bez... Pewnie, ze strasznie szkoda tamtych, kudłatej Tajgi, która odeszła u farmerki - szczególnie. I tego psiaka, który w schronisku lezał pod kroplówką, gdy farmerka zabierala szczeniaki - i jednak nie dostała zgody na zabranie malucha. Ale - dziewczyny - nie ma co teraz gdybać ( zwłaszcza Beata i Angelika - bo na nich ciążą podejmowane - lub nie - decyzje). Dzięki wam przeżyły te trzy maluchy - w schronie, jak mówiłyśmy - wszystkie poszłyby w piach. Trzy uratowane - to jest już bardzo dużo. Farmerka, nie martw sie siwizną :p. Złożymy się na jakąś porządną farbę :eviltong:. Quote
farmerka63 Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 No to zrobimy barter - ja Ci mleczko do demakijażu - Ty mi balejaż ;) Dzisiaj kurier mi przywiezie karmę dla szczeniorów - http://www.krakvet.pl/eukanuba-intestinal-formula-puppies-szczeniat-p-621.html Kupki nadal są luźne, ale gdzież im do rozpaczliwych czwartkowych kałuż z domieszką krwi. Karmę podam jako dodatek do gotowanego - żeby zwłaszcza małej Belissimy zbytnio nie zatwardziło . Ona nadal jest smutnawa - dużo leży i wcale się nie bawi. Ożywia się w momencie karmienia i swoją dawkę zmiksowanego papu wciąga szybciorem . Fox ( operatywny braciszek w skarpetkach) WCHŁANIA zawartość michy z szybkością ponaddźwiękową i za chwilkę trzeba go trzymać bo gotów połknąć siostrę razem z miską :) Acha! No i z prób ograniczenia wolności wyszły nici - kojec możemy spokojnie wynieść na strych . Szczeniory zapakowane za kraty zaczynają go zgodnie tarmosić i demontować . SOCJALIZACJA, KURDE, MIAŁA BYĆ A NIE WIĘZIENIE ! - chyba to mi chcą powiedzieć :D Quote
kinga Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 farmerka63 napisał(a): Acha! No i z prób ograniczenia wolności wyszły nici - kojec możemy spokojnie wynieść na strych . Szczeniory zapakowane za kraty zaczynają go zgodnie tarmosić i demontować . SOCJALIZACJA, KURDE, MIAŁA BYĆ A NIE WIĘZIENIE ! - chyba to mi chcą powiedzieć :D No a ja głupia- zamiast poczekać na efekty wychowawcze Kojca-Dla-Szczeniaków u Ciebie - też go szybciutko zamówiłam - i dziś rano dostałam. No i siedzę i drapię się w głowę. Kojec jest. Szczeniaków nie ma. A jakby były - to i tak by w nim nie siedziały. Chyba że te farmerkowe takie niewychowane i go demolują i rozbrajają. Czyli wina farmerki, że nie wychowała. Podwójna wina farmerki - bo entuzjastycznie podesłała mi linka do świetnego, taniego kojca na allegro. Który ja głupia entuzjastycznie kupiłam, i teraz siedzę i drapię się w głowę... :hmmmm: ps: UPRZEDZAM - nie mam jakiegoś strasznego ciśnienia na zaludnianie tegoż kojca szczeniętami - gdyby ktoś chciał wyciągnąc pochopne wnioski...:diabloti: Quote
farmerka63 Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 No, moja deroga, na efekty pracy pedagogicznej czeka się latami ! Toż to wiochmeny małe ze stodoły - nie możemy oczekiwać lordowskim manier ;) p.s. Zawsze możemy Cię jeszcze wpuścić.... W KRÓLIKI :evil_lol: Quote
fochu Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 margaret napisał(a): SKARBONECZKA DLA MAŁYCH OCALEŃCÓW (pakiet na start w lepsze życie): margaret 80 kto następny? wracam po długiej nieobecności i takie smutne wieści czytam :( ja dorzucę 30 zł na czyje konto? Quote
kinga Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 fochu napisał(a):wracam po długiej nieobecności i takie smutne wieści czytam :( ja dorzucę 30 zł na czyje konto? chyba farmerki?- margaret, zadysponuj Quote
margaret Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 uzgodnilysmy ze na moje konto - bede podawac na PW dzięki Fochu - dobra kobieto! chyba odbiorę tą kasę od ciebie w gotówce jak w końcu ci dostarczę kupione książki:)) reasumując: SKARBONECZKA DLA MAŁYCH OCALEŃCÓW (pakiet na start w lepsze życie): margaret 80 fochu 30 kto następny???? Quote
kinga Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 To w ramach weselszych wieści: dostałam dziś smsa od Angeliki, dumnej jak paw. Mała została zważona - waży CAŁE 2,5 kg. ...zapowiada się z niej... bernardyn, że hej :evil_lol: Quote
margaret Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 :) a ja tak sobie zamarzyłam, żeby zinwentaryzowac jakoś te małe szczeniole znaczy widze że imiona jakieś używacie, ale kto zacz...? a jeszcze jakby imię + fota była.... Quote
fochu Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 margaret napisał(a):uzgodnilysmy ze na moje konto - bede podawac na PW dzięki Fochu - dobra kobieto! chyba odbiorę tą kasę od ciebie w gotówce jak w końcu ci dostarczę kupione książki:)) reasumując: SKARBONECZKA DLA MAŁYCH OCALEŃCÓW (pakiet na start w lepsze życie): margaret 80 fochu 30 kto następny???? ja za odbiór osobisty gotówki dorzucę 10 zł ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.