Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 400
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

margaret napisał(a):
:)

a ja tak sobie zamarzyłam, żeby zinwentaryzowac jakoś te małe szczeniole
znaczy widze że imiona jakieś używacie, ale kto zacz...? a jeszcze jakby imię + fota była....



A proszę Cię bardzo.



od lewej:

1. Gansa - ta, która ma dom u Angeliki8, z brązowym grzbietem

2. Lodzia - DT u farmerki63 ( ochrzczona przez farmerkę, zeby nie było :evil_lol: ) - z łaciatym grzbietem

3. Fox - ten najbardziej gładkowłosy z całego towarzystwa, przytulony do Lodzi - DT u farmerki

zdjęcia pochodzą jeszcze z obory, na szczęście udało się znaleźć całe towarzystwo ocaleńców razem, bez oglądania tych, które nie przeżyły ( bo to ciągle jest bardzo smutne)

Posted

margaret napisał(a):
to zdjęcie które tak pieknie omówiłaś?
no albo ja mam haluny albo dopiero je dołozyłaś, przyznaj sie?!!!


masz haluny.
Niewątpliwie :-(

Posted

Zadzwoniła właśnie farmerka - mam złe wieści.

Lodzia w nocy odeszła.
Fox ma ewidentne objawy parwo, jest w tej chwili podłączony do kroplówki.
Ponadto osobista suka Beaty, szczepiona - też ma objawy parwo - i też jest podłączona do kroplówki.

Beata próbuje walczyć o Foxa - ale w tej chwili leczenie zaczyna być intensywne i kosztowne - jak farmerka wróci, umieści na wątku wydatki.
Ponadto wydatki zwiększają się jej z racji domowej suki...

Z całego miotu zostały nam ...dwa :-(, z których jeden też jest bardzo niepewny.
Ech.

Posted

cholera:( :(

wysyłam dziś pieniążki Beacie na razie 120 zł będzie

wciąż czekamy na więcej chętnych do małego sponsoringu, trzeba powalczyć o tego szczeniola Foxa i suczkę farmerki - koneicznie!!!!


trzymam kciuki, tyle na razie mogę...

Posted

Wróciliśmy przed chwilą do domu. Rokowania odnośnie Foxa niewiadome. Pani doktor nie chciała powiedzieć kompletnie NIC - za wcześnie na jakąkolwiek ocenę sytuacji. Mały został dobrze i fachowo zaopatrzony - kroplówka przez wenflon , leki wzmacniające, przeciwbiegunkowe, przeciwwymiotne, antybiotyk, glukoza , bomba witaminowa do dzioba . To samo nasza Spinka + dodatkowo surowica, bo u niej dopiero dzisiaj nad ranem wystąpiły pierwsze objawy - wymioty. Spinka raczej się wybroni - pukam w całe drewno w moim domu.

Nie zapłaciłam ani złotówy, bo nie miałam - leczymy się "na krechę" - jako stali klienci. Kosztów dzisiejszych też mi nie podano - pani doktor stwierdziła, że , cytuję " "pogadamy po robocie " .

To tyle na temat, drogie ciotki... Smutno mi jak diabli i ryczeć się chce...

Posted

Wczoraj wieczorem - z tej racji, że wymioty Foxa zostały zatrzymane , podałam młodzieńcowi o 20-tej malutką porcję ryżu. ZEŻARŁ . O północy kolejną - WCHŁONĄŁ. Noc minęła spokojnie - maluch spał na kocyku tuż przy naszym łóżku ( na podsłuchu czyli ). Dopiero o 6-tej rano coś chciał "zrewertować" , ale mu nie wyszło, bo ryż chyba już został strawiony. Spinka smutna - okupuje nasze łózko. Wczoraj miała dreszcze , ale żadnych innych niepokojących objawów. Zaraz startujemy do dr Moniki.

Posted

Jest lepiej - mały panią dr Monikę pozytywnie zaskoczył - może pokonamy tą parwo ? Dzisiaj znów kroplówka z dodatkami. Jutro także. Spinka natomiast dostała dzisiaj ostatnią - wyjęto jej wenflon. Jutro tylko antybiotyk domięśniowo. Nawiasem mówiąc raczyła mnie dzisiaj DWA RAZY użreć - raz przy wspomnianym zastrzyku, drugi - przy wyjmowaniu wenflona. Miała oberwać p. dr, ale była szybsza ;) , więc oberwałam ja...

Posted

A dzisiaj - dzień jak co dzień - i kolejna wycieczka do Trzcianki :)

Spinka już praktycznie zdrowa - tu kapitalne znaczenie miało tempo działania i surowica...no i wcześniejsze szczepienie . Jakąś odporność jednak nasza Spineczka posiadała...

Foxik też nieźle - dzisiaj już nie chciał spać podczas kroplówki, tylko za wszelką cenę chciał eksplorować poczekalnię - z wenflonem , wężykiem i flaszką było trudno. No to memląc uparcie, spacyfikowany w koszyku , chociaż ten wężyk przegryzł :D:D:D Zuch chłopak! Usiłowałam ogarnąc towarzystwo - bo Spinka uparcie wydzierała się na każdego nowego czworonożnego pacjenta wchodzącego do poczekalni . "Spinka - siad ! Spinka - cicho ! " . Zajęta poskramianiem małej złośnicy nie zauważyłam podejrzanej kałuży kapiącej spod koszyka.... a to synuś mój malutki "rozpracował" wężyk ( "Wężykiem, Jasiu! Wężykiem!") Pani doktor wyraziła dzisiaj ostrożny optymizm. Jedziemy jutro po raz kolejny...i w poniedziałek na kontrolę też. Wolne stolce, które mnie ciągle niepokoją, mogą się utrzymać nawet do 4 tygodni. Apetycik mamy. Wymiotów brak. Może się uda ?

Z Koszalina dochodzą niepokojące wieści - Angelika i jej mała Ganza walczą dzielnie. Jednak parwo nie oszczędziła żadnego ze szczeniąt - żeby chociaż ta urocza parka uciekła spod kosy !

Posted

Dziewczyny, co prawda został nam jeden krasnoludek XL na tymczasie - ale to nie znaczy, ze problemu finansowego nie ma.

Angelika, której mała ma nawrót parwo, dzielnie zadeklarowała, ze z finansami sobie poradzi.

Ale trzeba pomóc farmerce, która codziennie dojeżdża po 40 km w jedną (przez lasy :-o) do weta, i tam odsiaduje d***godziny przy kroplówce małego.
40 km x tam i spowrotem = 80 km. Kierowcy wyliczą bez trudu, ile - bagatela - samo paliwo wynosi farmerkę :razz:.
Foxowi przyplątał się na dodatek kaszek kennelowy :shake:. Czyli leczenie będzie niestety dłuższe.

margaret - zestaw proszę, wydatki farmerki, żebyśmy miały jasność.
I wpływy, poniżej.
I bilans ogólny - ile jesteśmy na minusie (bo chyba niestety będzie ujemny).

farmerka - proszę przesłać do margaret zestawienie wydatków, ew. umieścić je na wątku, a margaret później jakoś to usystematyzuje.

kinga - czyli ja :p - przesyłam farmerce 100 zł. Ponieważ nie ma sensu podwójnie płacić za operację, poproszę od farmerki bezpośrednio nr konta, najlepiej na maila.

reszta :loveu: - będzie nadal pięknie i namolnie proszona o pomoc finansową.

Tyle dyspozycji na dzisiejszy wieczór. Proszę je niezwłocznie wykonać :nono:.

Posted

Wedle rozkazu !

Wczoraj zakończyłam leczenie Spinki. Dzisiaj zapłaciłam za całość jej leczenia - dokładnie 148 zł. W tym 30 zł stanowiły krople do ucha - kompletnie niezwiązane z infekcją przewodu pokarmowego.

Mały według opinii pani doktor - wylazł z parwowirozy ! I to jest super wiadomość! Wczoraj nawet zaczął interesować się Eukanubą - kupki pociemniały i stają się konkretne :) Dzisiaj wyjęto mu także wenflon !

Do negatywów zaliczyć możemy - PODEJRZENIE kaszlu kenelowego. Mamy nowy antybiotyk - niestety mocniejszy. Żeby już jutro nie jeździć do Trzcianki, dostałam receptę na Keflex ( substancja czynna Cefalexinum) . Zrealizowałam - 17,81 zł. Jutro rano robię zawiesinę i podaję małemu co 8 godzin. W poniedziałek jedziemy na osłuch i najprawdopodobniej na odrobaczenie. Kolejne, bo to z ubiegłego tygodnia pani doktor zalicza do chybionych ( Foxverm ponoć działa bardzo słabo) . W poniedziałek zobowiązałam się także do uregulowania długu za Foxika - mamy się zamknąć w 200 zł.

Spocznij !

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...