margaret Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 fochu napisał(a):ja za odbiór osobisty gotówki dorzucę 10 zł ;) o proszę i to sie nazywa gest:) ślicznie pani dziękujemy! Quote
kinga Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 margaret napisał(a)::) a ja tak sobie zamarzyłam, żeby zinwentaryzowac jakoś te małe szczeniole znaczy widze że imiona jakieś używacie, ale kto zacz...? a jeszcze jakby imię + fota była.... A proszę Cię bardzo. od lewej: 1. Gansa - ta, która ma dom u Angeliki8, z brązowym grzbietem 2. Lodzia - DT u farmerki63 ( ochrzczona przez farmerkę, zeby nie było :evil_lol: ) - z łaciatym grzbietem 3. Fox - ten najbardziej gładkowłosy z całego towarzystwa, przytulony do Lodzi - DT u farmerki zdjęcia pochodzą jeszcze z obory, na szczęście udało się znaleźć całe towarzystwo ocaleńców razem, bez oglądania tych, które nie przeżyły ( bo to ciągle jest bardzo smutne) Quote
kinga Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 margaret napisał(a):y??? ale gdzie? ale CO GDZIE?????? Quote
margaret Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 to zdjęcie które tak pieknie omówiłaś? no albo ja mam haluny albo dopiero je dołozyłaś, przyznaj sie?!!! Quote
kinga Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 margaret napisał(a):to zdjęcie które tak pieknie omówiłaś? no albo ja mam haluny albo dopiero je dołozyłaś, przyznaj sie?!!! masz haluny. Niewątpliwie :-( Quote
kinga Posted November 17, 2010 Posted November 17, 2010 Zadzwoniła właśnie farmerka - mam złe wieści. Lodzia w nocy odeszła. Fox ma ewidentne objawy parwo, jest w tej chwili podłączony do kroplówki. Ponadto osobista suka Beaty, szczepiona - też ma objawy parwo - i też jest podłączona do kroplówki. Beata próbuje walczyć o Foxa - ale w tej chwili leczenie zaczyna być intensywne i kosztowne - jak farmerka wróci, umieści na wątku wydatki. Ponadto wydatki zwiększają się jej z racji domowej suki... Z całego miotu zostały nam ...dwa :-(, z których jeden też jest bardzo niepewny. Ech. Quote
margaret Posted November 17, 2010 Posted November 17, 2010 cholera:( :( wysyłam dziś pieniążki Beacie na razie 120 zł będzie wciąż czekamy na więcej chętnych do małego sponsoringu, trzeba powalczyć o tego szczeniola Foxa i suczkę farmerki - koneicznie!!!! trzymam kciuki, tyle na razie mogę... Quote
farmerka63 Posted November 17, 2010 Posted November 17, 2010 Wróciliśmy przed chwilą do domu. Rokowania odnośnie Foxa niewiadome. Pani doktor nie chciała powiedzieć kompletnie NIC - za wcześnie na jakąkolwiek ocenę sytuacji. Mały został dobrze i fachowo zaopatrzony - kroplówka przez wenflon , leki wzmacniające, przeciwbiegunkowe, przeciwwymiotne, antybiotyk, glukoza , bomba witaminowa do dzioba . To samo nasza Spinka + dodatkowo surowica, bo u niej dopiero dzisiaj nad ranem wystąpiły pierwsze objawy - wymioty. Spinka raczej się wybroni - pukam w całe drewno w moim domu. Nie zapłaciłam ani złotówy, bo nie miałam - leczymy się "na krechę" - jako stali klienci. Kosztów dzisiejszych też mi nie podano - pani doktor stwierdziła, że , cytuję " "pogadamy po robocie " . To tyle na temat, drogie ciotki... Smutno mi jak diabli i ryczeć się chce... Quote
malawaszka Posted November 17, 2010 Posted November 17, 2010 o matko :( dziewczyny tak mi przykro, że maluszki odeszły ['] Farmerko trzymam za Was :kciuki: nieustająco! za maluszka i za Spinkę!!! Quote
farmerka63 Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 Wczoraj wieczorem - z tej racji, że wymioty Foxa zostały zatrzymane , podałam młodzieńcowi o 20-tej malutką porcję ryżu. ZEŻARŁ . O północy kolejną - WCHŁONĄŁ. Noc minęła spokojnie - maluch spał na kocyku tuż przy naszym łóżku ( na podsłuchu czyli ). Dopiero o 6-tej rano coś chciał "zrewertować" , ale mu nie wyszło, bo ryż chyba już został strawiony. Spinka smutna - okupuje nasze łózko. Wczoraj miała dreszcze , ale żadnych innych niepokojących objawów. Zaraz startujemy do dr Moniki. Quote
farmerka63 Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 Margaret - doszła kasa - zatankuję autko , bo na oparach wczoraj wracałam ;) DZIĘKUJĘ BARDZO :loveu: Quote
malawaszka Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 trzymam :kciuki: żeby już było tylko lepiej!!!! Quote
farmerka63 Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 Jest lepiej - mały panią dr Monikę pozytywnie zaskoczył - może pokonamy tą parwo ? Dzisiaj znów kroplówka z dodatkami. Jutro także. Spinka natomiast dostała dzisiaj ostatnią - wyjęto jej wenflon. Jutro tylko antybiotyk domięśniowo. Nawiasem mówiąc raczyła mnie dzisiaj DWA RAZY użreć - raz przy wspomnianym zastrzyku, drugi - przy wyjmowaniu wenflona. Miała oberwać p. dr, ale była szybsza ;) , więc oberwałam ja... Quote
PaulinaT Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 Super! Oczywiście że lepiej nie żeś użarta... ;-) Quote
margaret Posted November 19, 2010 Posted November 19, 2010 ja wziąż w napięciu i myslami z tobą farmerko i psiakami, trzymcie się! Quote
farmerka63 Posted November 19, 2010 Posted November 19, 2010 A dzisiaj - dzień jak co dzień - i kolejna wycieczka do Trzcianki :) Spinka już praktycznie zdrowa - tu kapitalne znaczenie miało tempo działania i surowica...no i wcześniejsze szczepienie . Jakąś odporność jednak nasza Spineczka posiadała... Foxik też nieźle - dzisiaj już nie chciał spać podczas kroplówki, tylko za wszelką cenę chciał eksplorować poczekalnię - z wenflonem , wężykiem i flaszką było trudno. No to memląc uparcie, spacyfikowany w koszyku , chociaż ten wężyk przegryzł :D:D:D Zuch chłopak! Usiłowałam ogarnąc towarzystwo - bo Spinka uparcie wydzierała się na każdego nowego czworonożnego pacjenta wchodzącego do poczekalni . "Spinka - siad ! Spinka - cicho ! " . Zajęta poskramianiem małej złośnicy nie zauważyłam podejrzanej kałuży kapiącej spod koszyka.... a to synuś mój malutki "rozpracował" wężyk ( "Wężykiem, Jasiu! Wężykiem!") Pani doktor wyraziła dzisiaj ostrożny optymizm. Jedziemy jutro po raz kolejny...i w poniedziałek na kontrolę też. Wolne stolce, które mnie ciągle niepokoją, mogą się utrzymać nawet do 4 tygodni. Apetycik mamy. Wymiotów brak. Może się uda ? Z Koszalina dochodzą niepokojące wieści - Angelika i jej mała Ganza walczą dzielnie. Jednak parwo nie oszczędziła żadnego ze szczeniąt - żeby chociaż ta urocza parka uciekła spod kosy ! Quote
malawaszka Posted November 19, 2010 Posted November 19, 2010 nieustająco trzymam za Was :kciuki: Quote
farmerka63 Posted November 19, 2010 Posted November 19, 2010 Wasiu - dzięki Ci, dobra kobieto ! Już Ci wysyłam mailem namiary na trzcianeckiego olbrzyma do przygarnięcia! Quote
PaulinaT Posted November 19, 2010 Posted November 19, 2010 malawaszka napisał(a):nieustająco trzymam za Was :kciuki: ja też! ... i uprzejmie proszę o nieprzysyłanie niczego ;-) Quote
farmerka63 Posted November 19, 2010 Posted November 19, 2010 Paulinka - no so Ty ? Nie chcesz pieska ???? ;) Quote
PaulinaT Posted November 19, 2010 Posted November 19, 2010 Jak by ci to... nie? dość, dość, dość - ile tych darmozjadów można utrzymywać? ;-) a nie chce ktoś mikro-szczeniaczka? mam na zbyciu... Quote
kinga Posted November 20, 2010 Posted November 20, 2010 Dziewczyny, co prawda został nam jeden krasnoludek XL na tymczasie - ale to nie znaczy, ze problemu finansowego nie ma. Angelika, której mała ma nawrót parwo, dzielnie zadeklarowała, ze z finansami sobie poradzi. Ale trzeba pomóc farmerce, która codziennie dojeżdża po 40 km w jedną (przez lasy :-o) do weta, i tam odsiaduje d***godziny przy kroplówce małego. 40 km x tam i spowrotem = 80 km. Kierowcy wyliczą bez trudu, ile - bagatela - samo paliwo wynosi farmerkę :razz:. Foxowi przyplątał się na dodatek kaszek kennelowy :shake:. Czyli leczenie będzie niestety dłuższe. margaret - zestaw proszę, wydatki farmerki, żebyśmy miały jasność. I wpływy, poniżej. I bilans ogólny - ile jesteśmy na minusie (bo chyba niestety będzie ujemny). farmerka - proszę przesłać do margaret zestawienie wydatków, ew. umieścić je na wątku, a margaret później jakoś to usystematyzuje. kinga - czyli ja :p - przesyłam farmerce 100 zł. Ponieważ nie ma sensu podwójnie płacić za operację, poproszę od farmerki bezpośrednio nr konta, najlepiej na maila. reszta :loveu: - będzie nadal pięknie i namolnie proszona o pomoc finansową. Tyle dyspozycji na dzisiejszy wieczór. Proszę je niezwłocznie wykonać :nono:. Quote
farmerka63 Posted November 20, 2010 Posted November 20, 2010 Wedle rozkazu ! Wczoraj zakończyłam leczenie Spinki. Dzisiaj zapłaciłam za całość jej leczenia - dokładnie 148 zł. W tym 30 zł stanowiły krople do ucha - kompletnie niezwiązane z infekcją przewodu pokarmowego. Mały według opinii pani doktor - wylazł z parwowirozy ! I to jest super wiadomość! Wczoraj nawet zaczął interesować się Eukanubą - kupki pociemniały i stają się konkretne :) Dzisiaj wyjęto mu także wenflon ! Do negatywów zaliczyć możemy - PODEJRZENIE kaszlu kenelowego. Mamy nowy antybiotyk - niestety mocniejszy. Żeby już jutro nie jeździć do Trzcianki, dostałam receptę na Keflex ( substancja czynna Cefalexinum) . Zrealizowałam - 17,81 zł. Jutro rano robię zawiesinę i podaję małemu co 8 godzin. W poniedziałek jedziemy na osłuch i najprawdopodobniej na odrobaczenie. Kolejne, bo to z ubiegłego tygodnia pani doktor zalicza do chybionych ( Foxverm ponoć działa bardzo słabo) . W poniedziałek zobowiązałam się także do uregulowania długu za Foxika - mamy się zamknąć w 200 zł. Spocznij ! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.