GoniaP Posted July 4, 2006 Posted July 4, 2006 :-(:-(:-( Możecie liczyć na wsparcie finansowe z mojej strony. Trzymam kciuki. A tego co jej to zrobił niech trafi szlag :angryy: Quote
julia.zuzanna Posted July 4, 2006 Author Posted July 4, 2006 ona ma tak obwisłą skórę... :-( a co do spuchniętych warg sromowych, to właśnie też o tym myślałam... chyba że niedawno rodziła i rodziła już wiele razy, też jest możliwe co do zachowania - dzisiaj jej nie wyciągałam, bo schronisko teoretycznie do 16, a ja przyjechałam o wpół do (choć siedzieliśmy do 17.30), ale przyszłam odwiedzić ją w boksie suczka jest strasznie zagubiona i zdezorientowana siedzi sobie smutna w boksie, z łebkiem ku podłodze, a jak się przychodzi i wszystkie psy w boksie podnoszą alarm i zaczynają biegać, skakać, szczekać, ona jest totalnie zdezorientowana, zachowuje się jakby wrzucić kogoś ze środka snu na ruchliwą ulicę - totalnie nie wie co się dzieje, obija się o psy, stara się usunąć i wpada na następne, kręci dookoła główką przerażona w totalnym zdezorientowaniu dopiero jak zauważyła, że ktoś jest przy kratach, nawet chciała na chwilę podejść, ale inne psy tak się cisnęły do krat, że ona praktycznie od razu się wycofała i patrzyła z daleka taka strasznie zmęczona i smutna straszna bida :-( jutro będzie Hania w schronie, to ją z pewnością weźmiemy na spacerek Quote
malawaszka Posted July 4, 2006 Posted July 4, 2006 julia.zuzanna napisał(a):zachowuje się jakby wrzucić kogoś ze środka snu na ruchliwą ulicę - totalnie nie wie co się dzieje, obija się o psy, stara się usunąć i wpada na następne, kręci dookoła główką przerażona w totalnym zdezorientowaniu siedzę i płaczę :-( :-( :-( ona mogła być u jakiegoś rozmnażacza sk*******a - w jakim stanie są jej łapki? pazurki? są pościerane? widać, że spacerowała choć troszkę? boże jaka ona musi być przerażona :placz: Quote
Pianka Posted July 4, 2006 Posted July 4, 2006 Az mi się ryczeć chce:placz: Ona musi znaleźc domek! Quote
malawaszka Posted July 4, 2006 Posted July 4, 2006 malawaszka napisał(a):w jakim stanie są jej łapki? pazurki? są pościerane? widać, że spacerowała choć troszkę? cofam pytanie :-( dopiero teraz doczytałam w pierwszym poście, że ona nie chodziła normalnie na soacery oddawna :placz: pewnie siedziała w ciemnej piwnicy i rodziłą szczeniaki :angryy: :placz: może w ciemności i stąd to oczko chore :shake: dramat... cycusie tak bardzo powyciągane :-( a jak jej zęby? ile ona może mieć lat? Quote
aniac50 Posted July 4, 2006 Posted July 4, 2006 Czy to możliwe aby ta sunia odzyskała kescze kiedyś wiarę w CZŁOWIEKA? wstyd mi że zaliczam się do tego gatunku ,po prostu słów mi brak.....:placz: Quote
jnk Posted July 4, 2006 Posted July 4, 2006 Ręce opadają! I czym wtedy podnosić te wszystkie biedaki :roll: Quote
julia.zuzanna Posted July 4, 2006 Author Posted July 4, 2006 malawaszka napisał(a):a jak jej zęby? ile ona może mieć lat? zęby sprawdzę jutro (jak mi się uda i mnie nie zje) z tego co kojarzę, to chyba zęby nie były w najgorszym stanie, ale nie jestem pewna co do domu tymczasowego - to byłby dom pewnie na parę miesięcy, dobrze jakby się znalazł ktoś jak wtedy Irma wzięła biedaka Serwa... suczka jest kudłaczką w tym stylu, tylko trochę mniejsza (swoją drogą tego psiaka też czeka strzyżenie...) Quote
ARKA Posted July 4, 2006 Posted July 4, 2006 oktawia6 napisał(a):chciałabym jedno słowo napisać k.......wa:angryy: Weszłam na Twój banerek-myśląc, że to nowa bieda-to ta sama bieda w swojej całej krasie-oto pycha ludzkości oto człowieczeństwo 21 wieku-duma człowieka każda jej częśc ciała prosi o dożywocie dla zwyrodnialca, który ją tak urządził-szczególnie "tył" odkrywa zwyrodnienialca:angryy: Podpisuje sie pod tym, co napisalas, Oktawio. Cale zycie dla niej bylo zapewne jednym koszmarem, pewnie byla tylko 'maszynka do rodzenia szczeniat":angryy: A moze bidulka ma teraz ropomacicze, skoro cos z tym sromem nie tak:shake: Quote
julia.zuzanna Posted July 4, 2006 Author Posted July 4, 2006 nie wiem, jutro poproszę wetkę, żeby ją sprawdziła przy okazji czyszczenia oczek Quote
masienka Posted July 5, 2006 Posted July 5, 2006 Malenka! Jestes swiadectwem ludzkiego okrucienstwa:-( Quote
ewatr Posted July 5, 2006 Posted July 5, 2006 nie spadaj mi tu :shake: bo kto jak kto ale tobie nie wolno :-( Quote
Edi100 Posted July 5, 2006 Posted July 5, 2006 Rzucam klątwę na sprawce tego co uczynił z sunieczką. Mam nadzieje że rychło go trafi!:angryy: Kochani, W Łodzi jest niedrogi hotelik. 15 zł za dobę z wyzywieniem. Cudowni ludzie, znający sie na psach i kochający je. Może uda się zrobić zbiórke i ją tam umieścić. Kudłaś Antek tam był dość długo i przytył oraz zrobił się kochaniuśki. Poszukać namiarów? Quote
oktawia6 Posted July 5, 2006 Posted July 5, 2006 OO:-o ten hotelik na dobry początek by był i to z dobrą opinią co jest ważne-jeden dzień mnie nie było przy kompie i tęskniłam za nią:placz: Quote
ewatr Posted July 5, 2006 Posted July 5, 2006 Edi100 napisał(a):Rzucam klątwę na sprawce tego co uczynił z sunieczką. Mam nadzieje że rychło go trafi!:angryy: Kochani, W Łodzi jest niedrogi hotelik. 15 zł za dobę z wyzywieniem. Cudowni ludzie, znający sie na psach i kochający je. Może uda się zrobić zbiórke i ją tam umieścić. Kudłaś Antek tam był dość długo i przytył oraz zrobił się kochaniuśki. Poszukać namiarów? nie czuję się kompetentna do decydowania bo za daleko mam do suni fizycznie ale jak już pisałam finansowo jestem " za " myślę , że wiekszość z nas też :oops: bo to co jej zrobił ten sk.....iel to jakos trzeba jej wynagrodzić :-( Quote
supergoga Posted July 5, 2006 Posted July 5, 2006 Ja też za - jeśli dałoby się to przeprowadzić. Jak sunia odrośnie, uspokoi sie - nabierze zaufania łatwiej będzie poszukać domku.Można ja wstawić na sznaucerki, choc sądzę,że jużtam jest - nie zdążyłam przeczytać całego watku - w pracy mi komp chodzi jak zółw - anemik, więc to by trwało do wieczora. Postaram się pomóc finansowo w miarę możliwości. Trzeba suczynkę - pancerniaka ratować (na jednym zdjęciu, tym z pupcią i ogonkiem biedulka jak pancernik wygląda). Ale zobaczycie, jaka jeszcze będzie piękna, jeśli damy jej wspólnymi siłami szansę. Quote
Edi100 Posted July 5, 2006 Posted July 5, 2006 Kochani oto numer do Właścicielki Hotelu 605 669 889 ( nie pamietam adresu:( ) Najlepiej poprosić o aders i pojechać osobiście pogadać. Sprawa pilna! Trzymam kciuki!!! Quote
Edi100 Posted July 5, 2006 Posted July 5, 2006 Mam nadzieję że miejsce się Tam znajdzie! Kudłaś był tam bezpieczny i najedzony i co ważne nie pozostawiony samemu sobie, choć na początku wizyty w hotelu obsikał łóżko:diabloti: Na co właściciele hotelu, stwierdzili że musi sobie zaznaczyc teren :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.