sleepingbyday Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 mejl o siuni rozesłany do znajomych znajomych znajomych, o rany, zeby cos wyszło z tego, przeciez to kurka pojutrze sobota! Quote
Betta Posted October 7, 2010 Author Posted October 7, 2010 dzieki dziewczyny..... zaraz robie ogłoszenia kolejne (pd piszcie że do godz. 10ej w sobote... oni jakos ta k chca przyjsc) kurde juz jest czwartek ..a mysląłam ze środa : ;/ Quote
auraa Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 Beznadzieja! Nawet przed wyjazdem nie będa mieli czasu popłakać. Nie uwierzę,że ta kobieta będzie w Szwecji myślała o losie suczki tu w Polsce. Dziewczyny, wysyłałyście PW. Ten stosunek do kotów, znacznie ogranicza ilość domów.:shake: Quote
Telma Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 Jak by nie było innego wyjscia, może u mnie troche pomieszkać w ostatecznosci. Quote
Nutusia Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 O matko, cudna wiadomość! Nie jestem mściwa i nikomu źle nie życzę, ale w przypadku właścicieli tej suni... niech mi to będzie wybaczone. Choć z drugiej strony, też kiedyś myślałam, że zastrzyk i odejście w objęciach właściciela lepsze niż schron, ale od kiedy jest dogo wiem, że można inaczej - tylko trzeba chcieć. Quote
sleepingbyday Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 a wiecie co? głęboko w kiszce stolcowej mam, czy będa mieli czas popłakac, czy nie. ja rozumiem, ze czasem bywa, że kopletna doopa, że nie stac ich nawet na wzięcie psa ze soba, naparwde ludziom zdarzaja sie tragedie. ale mogli inaczej szukać nowego domu, to raz, a jak sa nierozgarnięci, to - dwa: niech nie mnożą jakichś warunków, które my musimy spełnic, zeby sunia przezyła, jka rany. aha, sunia jest na twarzoksiążce: http://www.facebook.com/event.php?eid=157661230923213 Quote
sleepingbyday Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 sunia na miau: [FONT=Arial]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=21&t=118188[/FONT] aha, dostałam takiego mejla, ale nie wydaje mi się, żeby to zagrało: [FONT=Arial]"Mam ostateczną w ostateczności i braną zupełnie jako ostateczność ofertę domu tymczasowego dla suni ale na tydzień góra dwa. (12 letnie dziecko jest uczulone na psy, ale zniesie w razie potrzeby i są jeszcze dwie małe dziewczynki 2 i 4 lata, więc ten dom się zaoferował, ale pod warunkiem, że naprawdę już nic innego nie bedzie. Więc mimo to trzeba szukać dalej.)"[/FONT] Quote
Monday Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 Zawsze to odroczenie wyroku śmierci... Tak czy tak, nie łudźmy się. Znaleźć DS dla tej suni będzie trudno. Ludzie nie chcą dorosłych psów. Ale będziemy uparcie szukać. Póki co najważniejsze jest lokum na sobotę... Ale stronę wcześniej padła propozycja... Quote
Betta Posted October 7, 2010 Author Posted October 7, 2010 [quote name='Telma']Jak by nie było innego wyjscia, może u mnie troche pomieszkać w ostatecznosci.[/QUOTE] dzieki... tylko nie wiem jak np sunia miaął by zostac z twoimi psiurami... chłopaka moze sie bac a oby ws do Tusi nie była agresywna , chocby z racji stersujacej sytuacji (a przypominam ze pani wspominałą ze sinia źle znosiła miesieczny pobyt w domu znajomych) ..... ona napewno potrzebowałaby na poczatku byc z kims non stop.... a juz na pewno nie ma mowy o zostawieniu jej samej w domu z innymi zwierzakami... pod kontem socjalizacji z innymi psami napewno by trzeba było troche popracowac, bo ona od zawsze była sama ...to tak logistycznie a jeszcze powiedzcie mi co z nia bedzie po tym chwilowym dt, po przemieszkaniu u kogos? hotel? ja tego nie widze z dwóch powodów... o jednym juz pisałam to moja ograniczona możliwosc/chec (nazwijcie to jak chcecie) pomocy, gdzie nie wezme za nia odpowiedzialnosci hotelowania jej z racji ograniczonego w najblizszych miesiacach cxzasu spedzanego na dogo a i faktu ze jest ona dla mnie pieskiem majacym właściciela i nie zamierzam sie wciagnac w łancuch odbierania spod igły wszystkich zwierzaków które przyniosą mi nieodpowiedzialni i wygodniccy własciciele do lecznicy.... bo równie dobrze mogłabym namawiac ich żeby nie usypiali zwierzaka kiedy jeszcze mozna go leczyc kiedy staduim choroby nie jest powazne.... a tego mi nie wolno robic.. dwa... ona może miec naprawde trudno w hotelu gdzie jest po kilkanascie psów....narazie jest zdrowa ale ma 11 lat wiec stres moze bardzo szybko zmienic jej status zdrowotny pogadam jeszcze z babką czy nie mogłaby ewentualnie zostawic suni u tych znajomych najakis tydzien zeby nam dac wiecej czasu.... wydaje mi sie jednak ze to nie przejdzie bo ona chyba chce miec spokój wyjezdzajac z kraju...i chybafaktycznie nawet jej to pasuje zeby nie miec czasu na płakanie... Quote
Betta Posted October 7, 2010 Author Posted October 7, 2010 [quote name='Monday']Zawsze to odroczenie wyroku śmierci... Tak czy tak, nie łudźmy się. Znaleźć DS dla tej suni będzie trudno. Ludzie nie chcą dorosłych psów. Ale będziemy uparcie szukać. Póki co najważniejsze jest lokum na sobotę... Ale stronę wcześniej padła propozycja...[/QUOTE] trudno nie trudno , rybnicka Tusi 8letnia, majaca guza znalazła cudowny domek u Telmy... chyba własnie na allegro została wypatrzona... takze gdyby nie fakt ze wiadomo ile ona ma to jest zdrowa i wyglada na góra 7 lat...zabki tez ładniutkie... w schronisku naszym tez sporo psów czeka na śmierć i co gorsza w meczarniach , bo maja guzy nie guzy a wet ma to gdzies , a i spróbuj takiego psa na dt wyciagnac... Quote
Telma Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 Własnie dlatego napisałam ze w ostateczności, jesli by juz nie było innego wyjscia. U mnie stprawa wyglada tak: Mam 2 psy w tym jeden samiec (niewielki) raczej by ją ignorował i byłby obrazony. Tusi -teraz Tosia zamieniła sie w małego terminatora, juz sie nie boi,zdominowała samca, jest mysle podobnej wielkości co ta suczka, mogą sie nie polubic ale krzywdy sobie nawzajem nie powinny zrobic, Tosia ma 2 ząbki na krzyz itp. Pewnie było by sporo zamieszania z zazdroscią. Po 2 pracuję teraz, co prawda na zmiane z TZtem, ale jednak i nie mogę poświęcic całego czasu. No i po 3 mieszkam na 35 metrach kwadratowych. W kwestii co dalej, jesli tak to widzisz to jedymyn wyjsciem jest szukac domu stałego bo hotele odpadaja podczas kiedy była by w dt. Ja ją moge przechować jakis czas , ale nie wezmę na klatę kosztów sterylizacji, nie wydolę. Co do socjalizacji trzeba by było przeprowadzic ostrozne zapoznanie z moimi psami i nie w domu tylko na terenie neutralnym i td. No i kwestia włascicieli.....ja niemam cierpliwosci do takich ludzi i nie zdzierzę spotkania z nimi ani nie będe ich zapewniac ze moga spac spokojne itp. Dlatego jestem wyjsciem ostatecznym, nie chcę zeby została uspiona. Quote
Betta Posted October 7, 2010 Author Posted October 7, 2010 Telma, koszty sterylizacji i ewentualnego leczenia (a kiedys takowe napewno sie pojawi) ja biore na siebie...zn napewno nie zostawie tymczasowego opiekuna z takim bagazem i jezeli miala by sie zasiedziec to dozywotnio bede robic jej bazarki.... tylko kwestia kosztow za utrzymanie czyli karma.... to jednak tez troche jest dodatkowego kosztu jest.... jesli w sobote przyjda i bedzie decyzja o jej oddaniu to od razu mozna jej pobrac krew do diagnostyki Quote
Telma Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 Z karma to ja sobie jakoś poradze, sęk w tym ,że ona nie może u mnie zostac na stałe, bo mnie wspólnota mieszkaniowa w koncu ukamieniuje:P I to napewno zdezorganizuje bardziej zycie codzienne. Quote
Gibutkowa Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 Ustawa o Ochronie zwierząt się kłania! Kara grzywny bądź nawet pozbawiania wolności za uśpienie zdrowego psa!!! Jak mantrę to już powtarzam :angryy: Quote
Telma Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 Betta a ty masz numer do tych ludzi? Bo może byc trak, że sie pospieszą i ,,załatwią sprawę '' szybciej po cichu w jakiejs innej lecznicy. Quote
Gibutkowa Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 [quote name='Telma']Betta a ty masz numer do tych ludzi? Bo może byc trak, że sie pospieszą i ,,załatwią sprawę '' szybciej po cichu w jakiejs innej lecznicy.[/QUOTE] Wtedy nie miałabym żadnych skrupułów żeby ich podać na policję! Do duuupy pojada a nie do szwecji. Quote
Monday Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 Mam nr do pani, która chce starszego psa - ale betta ma tel wyłączony:( Quote
wiking042 Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 Monday, cudownie, że się włączyłaś w tę akcję! Slipingbyday, Tobie również dziękuję za odzew i działanie! Wszystkie dziewczyny jesteście wspaniałe! Telma, nie mam słów uznania za Twoją deklarację! Betta, nie wolno zmarnować takiej szansy! Przede wszystkim trzeba zabrać psa od tych bezdusznych prostaków, przechować ją gdzieś przez chwilę. Znajdziemy jej domek, tylko musimy mieć więcej czasu. dziewczyny już nad tym ogromnie pracują. Patrz post Monday! Odezwij się, a w sobotę dopilnuj, żeby "państwo" ...tfu! zrzekli się prawa do psa. Potem zabieraj psa gdziekolwiek, jeśli nie da się inaczej - do Telmy. Jeśli masz z nimi kontakt skontaktuj się z nimi już, żeby rzeczywiście wcześniej psu czegoś nie zrobili! I działaj, szkoda czasu, zobacz, jaki na wątku jest odzew! Edit: [SIZE="3"]Dziewczyny z Rybnika! Jeśli macie kontakt do Betty powiadomcie ją jak najszybciej, niech zajrzy na swój wątek dotyczący uśpienia w sobotę 11-letniej suni! Jest domek, ludzie na wątku czekają na możliwość kontaktu z Bettą! Quote
anhata Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 Po takich ,,osobach`` można się wszystkiego spodziewać..Każdy dzieńę liczy.. Quote
Betta Posted October 7, 2010 Author Posted October 7, 2010 wróciłam z pracy dopiero..... tel był właczony...moze zasiego nie było wiec tak starsza Pani ...bardzo miła ma niestety 2 koty i mogłoby byc róznie.... psy małe i dzieci ok ale z kotami moze byc nieciekawie, no i pani wspomniała ze jej mąż też juz jest w trakcie załatwiania pieska od znajomych (bo wzieli ze schorniska jakiegos a nie moze sie zgodzic z ich dotychczasowym) wiec chyba nic z tego...ale zdjecia posłałam na maila utrzymuje z nimi kontakt ....dzwoniłam dzis dopytywałam o to czy ugryzła dziecko kiedys i o ten stan zdrowia....mówili ze nic jej nigdy nie było... apropo zdrowia ... juz sobie pomyślałam żeby jutro jej krew zbadac by było wiadomo na czym stoimi ... to by wyszło chyba 40 zł za profil podstawowy no ale to sa nerki watroba i serce .... jak myslicie jest sens to robic (pod warunkiem ze wyniki bedziemy miec w sobote rano)... jesli tak to jutro z rana by z nia ktos przyszedł ...zn sąsiadka bo Państwo są na słowacji cały ten tydzien (yhym...) myslałam juz o tym zeby jutro jakby z nia przyszli na badanie to wezme swojakicie i zobaczymy czy ona nieznosi kotów czy po prostu ich nie zna i traktuje jako niebezpieczny obiekt do profilaktycznego obszczekania....nie wiem czy sie w to bawic Quote
Betta Posted October 7, 2010 Author Posted October 7, 2010 i co myslicie czy jest sens sprawdzac ja na kota?> kurde... o co ja pytam...przeciez ona i tak do kota doskoczy skoro tak zawsze robiła i teraz tylko kwestia tego co zrobi kot.... jak da jej po mordzie albo zacznie uciekac to kicha... Quote
wiking042 Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 Betta! Nie baw się w żadne badania, tylko zabieraj psa od tych cymbałów! Tu nie ma czasu na kombinowanie! Pies wygląda zdrowo, tamci mówią, że nic jej nigdy nie było - czego tu szukać!? Psa trzeba ratować JUŻ, a nie za tydzień, dwa i w zależności od wyników badań czy usposobienia do kotów! Zobacz, ludzie Ci pomagają i później też samej Cię nie zostawią! Nie wygłupiaj się, tylko zabieraj psa! Teraz skup się na szukaniu kogoś na DT dla takiego psa, jaki jest, gdyby trzeba było psa zabierać po paru dniach od Telmy. Ludzie na wątku też robią wszystko właśnie w tym kierunku. A badania, koty, psy - to później się będzie sprawdzać, JEŚLI W OGÓLE BĘDZIE TO KOMUŚ DO CZEGOŚ POTRZEBNE! :shake: [SIZE="3"]SKONTAKTUJ SIĘ KONIECZNIE Z MONDAY! Edit: Rozumiem, że się już kontaktowałaś z tymi ludźmi od Monday... Ale to nic, są jeszcze inni... A może ci jednak zechcą? Quote
Betta Posted October 7, 2010 Author Posted October 7, 2010 [quote name='wiking042']Betta! Nie baw się w żadne badania, tylko zabieraj psa od tych cymbałów! Tu nie ma czasu na kombinowanie! Pies wygląda zdrowo, tamci mówią, że nic jej nigdy nie było - czego tu szukać!? Psa trzeba ratować JUŻ, a nie za tydzień, dwa i w zależności od wyników badań czy usposobienia do kotów! Zobacz, ludzie Ci pomagają i później też samej Cię nie zostawią! Nie wygłupiaj się, tylko zabieraj psa! Teraz skup się na szukaniu kogoś na DT dla takiego psa, jaki jest, gdyby trzeba było psa zabierać po paru dniach od Telmy. Ludzie na wątku też robią wszystko właśnie w tym kierunku. A badania, koty, psy - to później się będzie sprawdzać, JEŚLI W OGÓLE BĘDZIE TO KOMUŚ DO CZEGOŚ POTRZEBNE! :shake: [SIZE="3"]SKONTAKTUJ SIĘ KONIECZNIE Z MONDAY! tak pani od Monday mi napisała ze oni juz sa w trakcie załatwiania pieska i że tej suni nie wezma... ludzie nie mi pomagaja a suni..... Edit: Rozumiem, że się już kontaktowałaś z tymi ludźmi od Monday... Ale to nic, są jeszcze inni... A może ci jednak zechcą? kontaktowałam sie ...nic z tego : ( ludzie nie mnie pomagaja a suni.... Quote
wiking042 Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 [quote name='Betta'](...) ludzie nie mnie pomagaja a suni....[/QUOTE] To niech sunia sama opisze, jaka jest, jakiego potrzebuje domku, a najlepiej, czy jeszcze chce żyć, gdyby okazało się, że ma chorą wątrobę, zjada koty i bije dzieci... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.