Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Słuchajcie było kilka telefonów i sprawa ma się tak w podsumowaniu....

są 2 tymczasowe dt :
- Telma (dwa psy)
- pod Wawa u Ani (Legionów, dwa psy)

sa 2 tymczasy z ewentualnym ds:
- Wawa - starsza kobitka z córką , ale sa koty dwa starsze - i to jest bardzo ostateczna alternatywa
- Wawa - w mieszkaniu u pary która czasem 24 h jest poza domem (czyt nizej)

ds (z małym znkaiem ?)
u mamy tej pani z Wawy- tu juz całodobowy nadzór , ale ! rodzina ta z swoim ostatnim pieskiem miałą perypetie zdrowotne które sporo kosztowały.... oni wiedząc z czym to się je pytają czy gdyby u suni wykryto chorobe przewlekła mieli by wsparcie finansowe ... ja mysle że to są świetni ludzie i tacy którzy wzieli by ją od reki (choc pytała pani czy jest mozliwosc zrobienia wyników zeby sie nie okazało ze u sunki cos BARDZO niedomaga) dlatego tez dla mnie to naturalne żeby im pomóc tylko mówiłam tu o statusie dt i ds a pani na to ze jak juz ją wezma to sie bardzo przyzwyczają i nie byłoby tu mowy o oddaniu jej (zreszta i dla suni by to niebyło najlepsze) - w kazdym razie ten dom jest bez psów i kotów , idealny dla niej tylko oni jasno mówia że na stałe (chyba zeby do 2 tygodni znalazł sie inny domek) tylko czy powiedzcie mi ja tu moge prosic o darowizny czy robic bazarki dla pieska który jako tako juz nie jest w dt ? nie wiem jak logistycznie to rozegrac

2 sms-y... odpisałam bo osoby zainteresowane nie mogły rozmawiac ...czekam na kontakt


zrzeczenie się psa.... jak to wygląda? chyba musza sie zrzec na kogos? jesli tak to na mnie...ja biore odpowiedzielnosc za losy tego pieska do momentu az nie trafi on do domu stałego w oparciu o umowe adopcyjna.... nie martwcie sie ja juz ich przekonam... a jak bedzie trzeba postrasze
ktoś ma wzór takiej umowy zrzeczenia sie psiura?

ps facebook robi furore jak dla mnie...

edit: to co szukamy transportu na Wawe ?

  • Replies 222
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

To swietnie ze są tacy ludzie i warto ich wesprzec w ewentualnym leczeniu jesli by mieli byc domem stałym , to sto razy lepsze niz tułaczka po tymczasach. Jak by sie zgodzili to sie sama dorzuce.

Posted

no właśnie bo tak ona sie bedzie tułać....

no ale jeszcze 2 osoby były zainteresowane nia wiec jeszcze dwie rozmowy beda ...conajmneij jedna... ale powiedzcie mi jak to realnie wyglada na dogo z tym zbieraniem... bo cos mi świta ze ktoś tu miał watek psa który był na ds i leczenia potrzebował a własciciele nie nieli na nie pieniedzy... ?? gorzej z bazarkami bo o ile mi wiadomo tylko na bezdomniaki <?>

takie punkty wystarcza w umowie???? zeby mi nie powiedzieli ze jest mało wiarygodna

2. Z chwilą podpisania umowy wszelkie prawa i obowiązki wynikające z tytułu opieki nad opisanym zwierzęciem przechodzą z Dotychczasowego Opiekuna na Obecnego Opiekuna Tymczasowego.
3. Obecny Opiekun Tymczasowy zobowiązuje się otoczyć w/w zwierzę odpowiednią opieką i w razie potrzeby zająć się jego leczeniem, równocześnie zastrzegając sobie prawo do możliwości podjęcia decyzji o eutanazji zwierzęcia, o ile jego stan nie będzie rokował na wyleczenie.
4. Obecny Opiekun Tymczasowy zobowiązuje się znaleźć dla zwierzęcia docelowy Dom Stały i pod żadnym pozorem nie odda go do schroniska.
5. Obecny Opiekun Tymczasowy zobowiązuje się do informowania Dotychczasowego Opiekuna, o ile wyrazi on taką prośbę, o stanie w/w zwierzęcia i dalszych jego losach.
6. Umowa została sporządzona w dwóch jednobrzmiących egzemplarzach – po jednym dla Obecnego opiekuna Tymczasowego i Dotychczasowego Opiekuna.

Posted

[quote name='sleepingbyday']GIBUTKOWA, to ty tez wyedytuj swój post, bo nie wszyscy tacy umysłowo powolni, jak ja :-)[/QUOTE]
nie chce mi edytować - zawiesza się :( ale też nic takiego nie napisałam ;)

Posted

ja własnie nie mam fb ..... to sleepingbyday chyba zatrzasła portalem <bravo>

faktycznie jest dział "maja domki ale potzrebuja pomocy" ..heh ... no nic czekam na telefony moze do jutra jeszcze jakas ciekawa propozycja sie pojawi a póki co mysle mozemy szukac transportu do Wawy ...bo ja dziewczynki nie moge tu trzymac długo.... zreszta ide myslec gdzie ja umeiscic na kilka dni bo bladego pojecia nie mam... u mnie mogaby zostac na góra 3 dni bo mam koty na mieszkaniu, ale najgorszy jest jutrzejszy dzien bo o 12ej wyjezdzam z rybnika i wracam o północy...hmm... jak bedzie mi wyć to starsi ja wyrzuca albo mnie jak wróce... <myśli>

Posted

z tego co zrozumiałam nie byłoby problemu zeby od razu do nich jechała ale rzeczywiscie nie wiem czy pisałam babeczka prosiła o przebadanie - wiec w poniedziałek pobieram jej krew i we wtorek mam wyniki

!! jest kolejna szansa na ds... Pan i pani szukaja mieszkania... dzwonił do mnie Pan i pytał właśnie gdzie ona teraz by miała byc bo on tego miszkania szuka a narazie mieszka z rodzicami gdzie jest duzy pies wiec narazie nic napewno.... Pan znalazł moje ogłoszenie na rottce ... ma w planach wziac rotwailerra.... może nasza mała Pusia (tak ma na imie) nie zagryzła by rotka wiec nie ma sie co przejmowac tą kwestia... ale tu jest ten mały minusik ze sunia musiała by gdzies przesiedziec ok 2 tygodnie <gdzie?>... a tymczasy mamy raczej w wawie <telma?>....a pan jest z Nysy....

Posted

Telma, mój nr jest wszedzie dostepny ... 510 266 079

mam takie poczucie ze moze nie bedzie trzeba sunka rzucac z miejsca na miejsce.... pomóżcie mi zadecydowac ale dostałam taki sms od Pani z Wawy (tego ewent. ds):
"Pani Olu przesłałam rodzicom zdjęcie i bardzo sie im spodobała! Myśle że trzeba ja przywieźć jak najszybciej, żeby zwierzak miał jaknajmniej stresu. Mam nadzieje, że gdybycos sie działo dobrzy ludzie pomoga w leczeniu :)"
co wy na to bo ja do tego domku jestem w 100% przekonana... mówiła kobitka ze rodzice wczesniej mieli pieska chorował na watrobe to tysiace wydali na leczenie wiec są to ludzie odpowiedzialni (tyle tylko że w obecnej sytuacji nie stac ich na kosztowne leczenie)... ta kobita (córka) tez mówiła że jakby co to ona ja weźmie na dt, czyli rodzice wsparcie w niej beda mieli jakby co....
pan z nysy tez niczego sobie ale mieszkania jeszcze nie ma a i rotka chce adoptowac za jakis czas, a u Państwa z wawy ani koty ani psy nie będa sie Pusi pałętac pod nogami..bedzie miec warunki takie jak dotychczas tyle ze inni właściciele ....

mam ochote odpisac tej pani że juz szukam transportu i sunia w nast tygodniu sie u nich znajdzie.. o wy na to? przynajmneij 2 osoby juz proponowały wsparcie finansowe jakby co wiec chyba mozna zaryzykowac?

Posted

[quote name='Betta']Telma, mój nr jest wszedzie dostepny ... 510 266 079

mam takie poczucie ze moze nie bedzie trzeba sunka rzucac z miejsca na miejsce.... pomóżcie mi zadecydowac ale dostałam taki sms od Pani z Wawy (tego ewent. ds):
"Pani Olu przesłałam rodzicom zdjęcie i bardzo sie im spodobała! Myśle że trzeba ja przywieźć jak najszybciej, żeby zwierzak miał jaknajmniej stresu. Mam nadzieje, że gdybycos sie działo dobrzy ludzie pomoga w leczeniu :)"
co wy na to bo ja do tego domku jestem w 100% przekonana... mówiła kobitka ze rodzice wczesniej mieli pieska chorował na watrobe to tysiace wydali na leczenie wiec są to ludzie odpowiedzialni (tyle tylko że w obecnej sytuacji nie stac ich na kosztowne leczenie)... ta kobita (córka) tez mówiła że jakby co to ona ja weźmie na dt, czyli rodzice wsparcie w niej beda mieli jakby co....
pan z nysy tez niczego sobie ale mieszkania jeszcze nie ma a i rotka chce adoptowac za jakis czas, a u Państwa z wawy ani koty ani psy nie będa sie Pusi pałętac pod nogami..bedzie miec warunki takie jak dotychczas tyle ze inni właściciele ....

mam ochote odpisac tej pani że juz szukam transportu i sunia w nast tygodniu sie u nich znajdzie.. o wy na to? przynajmneij 2 osoby juz proponowały wsparcie finansowe jakby co wiec chyba mozna zaryzykowac?[/QUOTE]
Jak dla mnie bomba!:happy1: A jaki to ma być transport? Zajrzę na miau do transportowego ale nie wiem skąd sunia jest, bo docelowo to Warszawa, tak?

Posted

rybnik k/gliwic,..

jak dla mnie to lepszy jest transport docelowy pociagiem niz łaćzony samochodami.... mój znajomy jedzie ciopagiem do wawy w nd w nocy chyba...moze by ja wziął tylko chciałam jej u mnei w przychodni zroobic morfologie i biochemie...jest teraz upust za 40 zł ... ale pobrac krew mozemy jej dopiero w poniedziałek

ps kontaktowałam sie z "Pańcią" .... jutro o 10ej mam odebrac sunie...nic nie pytała o ds a mówiłam ze mamy dwa i ze narazie sunia jest u mnei..ona że "dobrze"

Posted

[quote name='Betta']

mam takie poczucie ze moze nie bedzie trzeba sunka rzucac z miejsca na miejsce.... pomóżcie mi zadecydowac ale dostałam taki sms od Pani z Wawy (tego ewent. ds):
"Pani Olu przesłałam rodzicom zdjęcie i bardzo sie im spodobała! Myśle że trzeba ja przywieźć jak najszybciej, żeby zwierzak miał jaknajmniej stresu. Mam nadzieje, że gdybycos sie działo dobrzy ludzie pomoga w leczeniu :)"
co wy na to bo ja do tego domku jestem w 100% przekonana... mówiła kobitka ze rodzice wczesniej mieli pieska chorował na watrobe to tysiace wydali na leczenie wiec są to ludzie odpowiedzialni (tyle tylko że w obecnej sytuacji nie stac ich na kosztowne leczenie)... ta kobita (córka) tez mówiła że jakby co to ona ja weźmie na dt, czyli rodzice wsparcie w niej beda mieli jakby co....
pan z nysy tez niczego sobie ale mieszkania jeszcze nie ma a i rotka chce adoptowac za jakis czas, a u Państwa z wawy ani koty ani psy nie będa sie Pusi pałętac pod nogami..bedzie miec warunki takie jak dotychczas tyle ze inni właściciele ....

mam ochote odpisac tej pani że juz szukam transportu i sunia w nast tygodniu sie u nich znajdzie.. o wy na to? przynajmneij 2 osoby juz proponowały wsparcie finansowe jakby co wiec chyba mozna zaryzykowac?

moge tej pani odpisac ???

ps poprosze linka do facebooka gdzie jest info o suni

Posted

W razie czego podaję najbardziejsze trasy z transportowego z miau:
1. co weekend Warszawa Wsch. - Sosnowiec (czasem czwartek godz. 15.31) piątek godz. 8.00, Sosnowiec - Warszawa Wsch. niedziela godz. 17:37 PKP, tel. 504116351 capricorna
2. dwa razy w miesiącu
Warszawa - Częstochowa - Warszawa (samochód) tel. 513771115 Miria
3. raz w miesiacu Warszawa - Kraków - Warszawa tel. 519516447 Keirzontko
4. raz w miesiącu
Tychy - Warszawa Renata [email protected] (osoba spoza forum)

Posted

ale super. ta wawa brzmi bardzo fajnie. no i mogę do nich wpaść po jakims czasie z wizytą ;-).
aha, a propos fejsbuka - nie mam tam konta, ja zapodałam jednej osobie, która\ wrzuciła i na fejsbuka i na miau (kociara) i jeszcze na kynologie bodaj. gdzieś w któryms moim poście jest link, może 3 strony temu jakoś.

Posted

oo super że ktoś jest na miejscu... przedadopcyjna to raczej konieczna nie jest bo naprawde kobita sensownie brzmi a i mówi wprost jak sprawa wyglada... juz jej mówiłam ze organizujemy transport ...szkoda tylko tych badan gdyby sunka miala w nd jechac bo w pon rano moge jej dopiero pobrac krew.... a moze jedzie ktoś w poniedziałek dopiero : P

jeszcze tylko musze pania od kotów powiadomic bo ona tez oferowała ewent ds i to na zasadzie zostawienia suni jesli nie bedzie masakry ... tez fajny domek ale moze nie próbujmy...stresowac zwierzaków

aa.... ja mysle żeby zrobic jakas zbiorke na dziewczyne już... bo czeka ja szczepienia p/wściekliźnie (jutro bo panstwo zaniedbali , pół roku po terminie) potem juz pani Joanna i mama beda szczepic wirusówki no i badania krwi i jesli wszystko ok to sterylizacja.... troche tego wyjdzie a ja bazarek bede mogła zrobic jakis dopiero w nast tygodniu.... kto rzuci grosza?>

podaje swoje konto :
80 1240 4403 1111 0010 1878 7967
Beata Bzdak
44-217 Rybnik

Posted

[quote name='Betta']oo super że ktoś jest na miejscu... przedadopcyjna to raczej konieczna nie jest bo naprawde kobita sensownie brzmi a i mówi wprost jak sprawa wyglada... juz jej mówiłam ze organizujemy transport ...szkoda tylko tych badan gdyby sunka miala w nd jechac bo w pon rano moge jej dopiero pobrac krew.... a moze jedzie ktoś w poniedziałek dopiero : P

jeszcze tylko musze pania od kotów powiadomic bo ona tez oferowała ewent ds i to na zasadzie zostawienia suni jesli nie bedzie masakry ... tez fajny domek ale moze nie próbujmy...stresowac zwierzaków

aa.... ja mysle żeby zrobic jakas zbiorke na dziewczyne już... bo czeka ja szczepienia p/wściekliźnie (jutro bo panstwo zaniedbali , pół roku po terminie) potem juz pani Joanna i mama beda szczepic wirusówki no i badania krwi i jesli wszystko ok to sterylizacja.... troche tego wyjdzie a ja bazarek bede mogła zrobic jakis dopiero w nast tygodniu.... kto rzuci grosza?>

podaje swoje konto :
80 1240 4403 1111 0010 1878 7967
Beata Bzdak
44-217 Rybnik

Wrzuciłam Twojego posta na miau :happy1:

Posted

przede wszytskim byli państwo niech rzucą, chyba, ze wola mandat. nie no, zła jestem, po prostu jasno im powiedzieć, jka juz się zrekną, zreczenie ich nie ratuje, bo jest z datą. 25 zł powinni przebolec, w końcu tak ja kochają....

Posted

no .. zamierzam im wspomniec o darowiznie na własnego psa ale to tylko z racji zeby im głupio było przed samymi soba bo prosiuc ich sie o pieniadze dla niej to mi nie wartko ....

Gibutkowa, znalazłam wątek na miau ...wczesniej nie zauwazyłam linka...sie rozpisałyscie.... jutro po "akcji" napisze tam tez słów pare

na dogo powinnam byc dostepna ok 11ej ....

sunia pewnie nie podejrzewa ze spędza ostatnia noc z swoimi ukochanymi ludźmi..... bo ona bardzo ich kocha...szczególnie wpatrzona jest w swoją Panią : (

dobrej nocy Pusi i Wam życzę dobre duszki

Posted

znów włożę kij w mrowisko - nie dla siebie sie prosisz, tylko dla innych psów, którym mogłabys przekazać tę kasę, którą wyłożysz na sunię. dlaczego my zawsze ułatwiamy burakom?
proszę cię, niech ta sugeracja będzie mocna :cool3:.

nie raz takie historie się zdarzały na dogo, ale ta mnie wyjątkowo jakoś wnerwiła i drażni.


jak sunia ma na imię? dlaczego u nas ona taka bezimienna jest???

trzymaj sie rano i powodzenia!

Posted

Czyli Pusia idzie do kogo???
Nie do tych co szukają domu i mają rottka czy tam chcą mieć???
Bo z przechwaniem małej nie byłoby problemu. wiking rozmawiał z jedną dobrą duszyczką :) W kozienicach byłoby dla niej miejsce na te 2 tyg...

Posted

kurde... post mi nie wskoczył a napisałam go 3 h temu... Pusia jest u mnie... mam z nia mały problem a raczej z rodzicami .... jak wychodze z pokoju ona szczeka...takze musi z nia ktos byc a ze ja własnie wyjezdzam ktoś musi mi ja przetrzymac do wieczora.......dzieki Agucha !

tak jedzie do wawy ...państwo juz na nia czekaja ....wiele ludzi oferowało wsparcie fianansowe..zobaczymy jak bedzie... jak mam nadzieje ze gdyby co to nie zostawimy ich w potzrebie...

wstepnie jak wszystko wyjdzie mała jutro pojedzie pociagiem z kato o 17,45 ...ale to nie jest jeszcze na 100 % .... prosze poszukajcie jeszcze czy ktos nie jedzie w poniedziałek... byłoby rewelacyjnie./.. : P

sleepingby day ... chyba bede miałą do ciebie sprawe... moze sz na mój nr 510 266 079 przysłac mi eska z twoim nr ...

Posted

Pusia od godz. 14 u mnie :)
Śliczna, spokojna i przerażona nową sytuacją sunieczka.

Jak na moje oko - nie dałabym jej 11 lat... Na pewno nie jest młódką, ale i nie taką starowinką... Śpi pod drzwiami na swoim kocyku. Dzieci raczej nie zna, ale nie jest agresywna - schodzi im z drogi, od moich suczydeł również ucieka.

W ogóle jej nie słychać ani nie widać... nie wiem Betka dlaczemu u Ciebie szczekała :eviltong:

Najfajniejszy dla niej byłby dom bez małych dzieci i innych psów... a jeżeli już to ze staruszkiem jakimś nie nachalnym ;)

Nowi właściciele będą mieli pociechę z niej :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...