Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

tak chyba tak :) bo Sawa na żywo od razu podbija, znaczy np. mi podbiła... szczególnie, że wiedziałam, że w przytulisku była od lipca. no i że jest po tym zabiegu, taka gruba średnioduża nijaka bida.

ale faktycznie, Miesio to kombinator, ale stoik przynajmniej pozornie. Sawa to taka, że wszystko ją cieszy a dwie sunie same nie wiedzą na co i po co szczekają, ale zawsze lepiej szczekać na wszelki (na zimne)... dwa światy co najmniej.

wieści od pani Izy :)

[FONT=Arial Narrow]Sawa jest kochana. Tylko by się przytulała i całowała. Poczciwe psisko.
Noc minęła spokojnie. Zaprowadziłam ją na górę na jej nowe posłanie, tam gdzie śpią wszystkie psy.
Miesio czuje się już jak rezydent. Leży w moim gabinecie rozwalony na dry badzie i robi za panisko. Sawunia niestety nie została jeszcze do tego towarzystwa dopuszczona. Leży bidulka sama w przedpokoju. A jak chce wejść to Gryzelka szczeka w niebogłosy. Wszystkie cztery dostają jeść w tej samej chwili w kuchni. I jest OK.
Na dworze Sawa sobie biega a Figa z Gryzelką za nią, szczekając przy tym przeraźliwie. Mieszko chodzi na smyczy. Okrążą dom dwa razy i już chcą wracać do domu. Dzisiaj po drugim spacerze Sawa trochę kulała. Nie wiem czy z zimna, czy sobie nadwerężyła łapę.
Dzisiaj wyszłam z domu na ok. 4 godz. Jak wróciłam to wszystko było w porządku.
[/FONT]
[FONT=Arial Narrow]Trochę mnie tylko martwi, że Mieszko i Sawa trochę mi gonią koty. Ale mam nadzieję, że i to im minie. [/FONT]

  • Replies 387
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

mru napisał(a):
może od Sawy się uczy :P


Bosheee ...
Miesio, przyjaciel wszystkich żyjątek i stworzeń na ziemi, matkujący kotkowi w pani w Marysinie, ignorujący 7 mruczków Pani Izy dał się namówić do bezeceństw? Pies, który muszki, robaczka by nie skrzywdził...

O matko... Wystarczyło pojawienie się "kobiety z jajami" i facet przestał się hamować?
Mru? Czy Sawa ma jeszcze jakieś hmmmm.... pomysły, które mogą wpłynąć na Miesia?

  • 3 weeks later...
Posted

Sawa terapeutka :) Mieszka ja kocha! a i sam już nie ucieka :)

cytuję panią Izę.


[FONT=Arial]Zgodnie z wymogami umowy przekazuję informacje o Mieszku i Sawie. To, że wzięłam oba te psiaki było najlepszym posunięciem, jakiem zrobiłam. Mieszko ogromnie się przywiązał do Sawy. Bawi się z nią, naśladuje ją. Wygląda to prześmiesznie. Sawa kopie. Mieszko się przygląda i za chwilę on też kopie w śniegu. Sawa biegnie do domu, Mieszko za nią. Ale gdyby nie Sawa to Mieszko byłby osamotniony, bo Figa i Gryzelka są z sobą już od dawna. A tak on też ma bliską psinę. Oboje są kochani. Parę dni temu zrobiłam kolejny krok i zgodnie z sugestia pana Pawła zawiązałam na smyczy węzły a smycz puszczam luzem. I co się okazało? Mieszko wcale nie szaleje więcej niż wówczas, gdy ja za nim biegałam ze smyczą. Wręcz przeciwnie, co jakiś czas ogląda się czy jestem. Gdy to wołam to przybiega i podstawia łepetynę do głaskania. Ostatni przeżyłam stres. Otóż ktoś jeszcze wpadł na pomysł strzelania „noworocznego”. Miesio, gdy usłyszał strzały – w nogi, a ja za nim. Ale byłam przerażona, bo bałam się, żeby nie przelazł przez płot. Ale węzeł był. A Mieszko pognał do domu i zatrzymał się pod drzwiami. Tam, gdzie czuje się bezpieczny. Rozczulił mnie. Gdy pracuję leży w gabinecie razem z innymi psami i nawet, gdy one już pójdą spać na górę on jest ze mną.

A Sawunia to kochana psina. Straszliwie całuśna. Grzeczna. Gdy miałam w Święta gości wszyscy się dziwili dlaczego nikt nie chciał jej wziąć. Ale pewnie dlatego, że ona czekała na mnie. Sawunia i Mieszko już nie ganiają kotów. I tak sobie spokojnie wszyscy żyjemy. Teraz jest wieczór, psy najedzone śpią, koty też. Czasem Burasek pogoni Kicię i wtedy słychać jej dziki wrzask. Myślę, że Mieszko już nie będzie uciekał. Przekonało mnie to jak pędził przed siebie po tych wystrzałach i pognał prostu do domu.

Zdjęci przyślę, ale muszę kupić film, potem wywołać i nagrać na dvd. Troche to potrwa. Ale pani Dorota była na inspekcji i pewnie potwierdziła, że wszystko jest OK.
[/FONT]

Posted

napisałam do p. izy, że skoro jesteśmy dość często u p. ewy, to kiedys przy okazji wdepniemy obfocic. więc dif, nie jest to najpilniejsza rzecz pod słońcem. jeś,li oczywiście masz wolną chwilę, to nie bedzie my stawiać tamy ludzkiej życzliwości :-).

aaa, dif, miałabyś miejsce dla suni na dt? rozchodzi sie o to, ze mamy u ani w brodnicy boguszycką kropkę/ciaputkę i rozmyślamy od jakiegoś czasu, czy by jej nie zmienić środowiska, żeby się więcej nauczyła. u ani ma super, podniosła się z naleciałości, ale ma też trochę felerów jeszcze i doszliśmy z anią do wniosku, z ebyć może zmiana by jej dobrze zrobiła?

Posted

sleepingbyday napisał(a):
napisałam do p. izy, że skoro jesteśmy dość często u p. ewy, to kiedys przy okazji wdepniemy obfocic. więc dif, nie jest to najpilniejsza rzecz pod słońcem. jeś,li oczywiście masz wolną chwilę, to nie bedzie my stawiać tamy ludzkiej życzliwości .

aaa, dif, miałabyś miejsce dla suni na dt? rozchodzi sie o to, ze mamy u ani w brodnicy boguszycką kropkę/ciaputkę i rozmyślamy od jakiegoś czasu, czy by jej nie zmienić środowiska, żeby się więcej nauczyła. u ani ma super, podniosła się z naleciałości, ale ma też trochę felerów jeszcze i doszliśmy z anią do wniosku, z ebyć może zmiana by jej dobrze zrobiła?


Zmiany prawie zawsze dobrze robią psiakom! :lol:
A co to za sunia? Ma wątek?

Posted

[quote name='mru']Sawa terapeutka :) Mieszka ja kocha! a i sam już nie ucieka :)

cytuję panią Izę.


[FONT=Arial]Zgodnie z wymogami umowy przekazuję informacje o Mieszku i Sawie. To, że wzięłam oba te psiaki było najlepszym posunięciem, jakiem zrobiłam. Mieszko ogromnie się przywiązał do Sawy. Bawi się z nią, naśladuje ją. Wygląda to prześmiesznie. Sawa kopie. Mieszko się przygląda i za chwilę on też kopie w śniegu. Sawa biegnie do domu, Mieszko za nią. Ale gdyby nie Sawa to Mieszko byłby osamotniony, bo Figa i Gryzelka są z sobą już od dawna. A tak on też ma bliską psinę. Oboje są kochani. Parę dni temu zrobiłam kolejny krok i zgodnie z sugestia pana Pawła zawiązałam na smyczy węzły a smycz puszczam luzem. I co się okazało? Mieszko wcale nie szaleje więcej niż wówczas, gdy ja za nim biegałam ze smyczą. Wręcz przeciwnie, co jakiś czas ogląda się czy jestem. Gdy to wołam to przybiega i podstawia łepetynę do głaskania. Ostatni przeżyłam stres. Otóż ktoś jeszcze wpadł na pomysł strzelania „noworocznego”. Miesio, gdy usłyszał strzały – w nogi, a ja za nim. Ale byłam przerażona, bo bałam się, żeby nie przelazł przez płot. Ale węzeł był. A Mieszko pognał do domu i zatrzymał się pod drzwiami. Tam, gdzie czuje się bezpieczny. Rozczulił mnie. Gdy pracuję leży w gabinecie razem z innymi psami i nawet, gdy one już pójdą spać na górę on jest ze mną.[/FONT]

[FONT=Arial]A Sawunia to kochana psina. Straszliwie całuśna. Grzeczna. Gdy miałam w Święta gości wszyscy się dziwili dlaczego nikt nie chciał jej wziąć. Ale pewnie dlatego, że ona czekała na mnie. Sawunia i Mieszko już nie ganiają kotów. I tak sobie spokojnie wszyscy żyjemy. Teraz jest wieczór, psy najedzone śpią, koty też. Czasem Burasek pogoni Kicię i wtedy słychać jej dziki wrzask. Myślę, że Mieszko już nie będzie uciekał. Przekonało mnie to jak pędził przed siebie po tych wystrzałach i pognał prostu do domu.[/FONT]

[FONT=Arial]Zdjęci przyślę, ale muszę kupić film, potem wywołać i nagrać na dvd. Troche to potrwa. Ale pani Dorota była na inspekcji i pewnie potwierdziła, że wszystko jest OK.[/FONT]

Byłam, byłam... :) i potwierdzam, że jest OK ::)

Stadko jest kochane przez Panią Izę, ma sporo swobody, a z drugiej strony nic nie umknie czujnemu oko Pani Dom u:)
Mieszko, tak jak pisze Pani Iza wpatrzony jest w Sawcię (a to bardzo dobrze rokuje w kwestii niwelowania jego uciekinierczych zapędów). Figa i Gryzelcia nie oponują, przyzwyczaiły sie do nowego towarzystwa :), kotki odetchnęły,,,, bo przestały być ganiane - pewnie na skutek swojego stanowczego NIE :)
Jak myślicie? Pani Iza powinna być już pewna Miesia jako rezydenta? Mam wrażenie, że wszystko cudownie się ułożyło i mamy wspaniałą zgraną kocio-psią gromadę:) z superprzywódczynią stada, Panią Izą :)

  • 1 month later...
Posted

Ahahaha :) Widziałam ten zawód na Twym licu :) Natomiast on miał tą samą minę co zawsze :) Starszego znudzonego pana :) Jest super :):):)!
Już wklejam zdjęcia :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...