Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 387
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

POMOCYYYY!!!!

Mieszko nawiał dzisiaj rano z nawego DS!!!! Założyłam wątek na zaginionych , ale nie umiem wkleić zdjęcia.
DIF jest na zakupach w Sulejówku i pojeździ po okolicy, dzwoniłam też do Astaroth.

Posted

Czy on podejdzie do psów, czy raczej ucieka? W którym miejscu w Halinowie zginął? Jak to się stało? Jest szansa, że sam wróci?
Mieszkam w Sulejówku, to może na niego trafię. Trzeba go koniecznie ogłosić w gazecie "Lokalnej" moja koleżanka tak kota znalazła. http://www.lokalna.pl/

Posted

złapany!
znów drań lazł środkiem jezdni, jakis facet ponoć próbował go przejechać! nie chciał się dać złapać, więc abrakadabra toczyła sie przy nim, podszedł dopeiro do p.ewy.
jutro do mieszka jedziemy.
mamy nadzieję, ze nowa właścicielka wystarczająco sie przestraszyła i uwierzy nam, że wiemy, co mówimy.... ech...

Posted

Znalazł się...
A dokładnie napatoczyliśmy się na siebie w Halinowie, niedaleko miejsca, skąd dał nogę. Zakrawa to niemalże na cud, bo zjeździłam spory teren.
Mru i Paweł :) dziękujemy za pomoc. jak zwykle jesteście niezastąpieni...

Łapanka odbyła się z pewnymi przeszkodami i przygodami, ale summa sumarum Miesio wylądował z powrotem w DS.
Jutro robimy chipowanie...
Po tym co dzisiaj zaobserwowałam, jestem niemal pewna, że gdyby nasz uciekinier się uparł - w ciągu kilku dni byłby w stanie dotrzeć do wschodniej granicy.
Haszczak z niego pełnym pyskiem :) Tylko nóżki ma trochę krótsze, co nie znaczy, że gorsze od rasowego syberiana :)

Edit: OOOOoooo Olcia - pisałysmy w tym samym czasie :)

Posted

[quote name='sleepingbyday']złapany!
znów drań lazł środkiem jezdni, jakis facet ponoć próbował go przejechać! nie chciał się dać złapać, więc abrakadabra toczyła sie przy nim, podszedł dopeiro do p.ewy.
jutro do mieszka jedziemy.
mamy nadzieję, ze nowa właścicielka wystarczająco sie przestraszyła i uwierzy nam, że wiemy, co mówimy.... ech...[/QUOTE]

Podszedł do mnie na dzień dobry, ale zwęszył chyba moje zamiary, i chęć zapakowania go do samochodu, więc uznał za stosowne obrać azymut na wschód. I tak sobie towarzyszyliśmy przez kilka ładnych kilometrów: ja na awaryjnych 3km/h po prawej stronie jezdni, a Miesio po lewej..., chociaż głównie środkiem.
2 razy jacyś debile specjalnie zjeżdżali na niego, żeby go celowo potrącić. Dobrze, że ślizgawka na jezdni nam sprzyjała, bo w normalnych warunkach nie wiem jak by się to skończyło...
Dopiero zawezwana p.Ewa natychmiast się znim uporała. Mało nie zeszłam na zawał....

Posted

Tak jak myślałam, on za długo był na wolności i szwędacz będzie mu się włączał chyba dość często. Już to przerabiałam i niestety źle się skończyło :(
Oby historia Mieszka zakończyła się inaczej niż mareckiego Dueciku sprzed kilku lat.

Posted

[quote name='Abrakadabra']
Mru i Paweł :) dziękujemy za pomoc. jak zwykle jesteście niezastąpieni...



hehe spoko, nic nie zrobiliśmy :) ale dobrze było usłyszeć, że Mieszko się odnalazł...

Posted

POMOCY !!!!

Dostałam taką wiadomość: W Woli Rasztowskiej na osiedlu koło garaży mieszka 5 małych psów ( 4 suki i 1 pies). dwie z tych suczek przed tygodniem się oszczeniły na śniegu.
4 z tych szczeniaczków już nie żyje. Reszta pewnie zakończy życie dzisiejszej nocy :placz::placz::placz: . Nikt z mieszkańców bloków nie zareagował oprócz starszego małżeństwa, które dokarmia te psy. Nic więcej zrobić nie mogą.

Ja też jestem bezsilna......................... :-(.Proszę może ktoś ma jakiś pomysł.

Posted

http://www.dogomania.pl/threads/198519-Mała-suńka-przywiązana-na-mrozie-czas-do-niedzieli!

zadzwoniła do mnie znajoma, kociara. jej znajoma znalazła sunię przywiązaną na mrozie i wzięła ją do domu, zeby sunia nie zamarzła. ale jej małe dziecko ma zaawansowaną astmę i zwyczajnie nie moga trzymac zwierząt. wyprosiłam o czas do niedzieli.
sunia jest w warszawie. ratunku! moja znajoma nie może suni przejąć. ma kilkadziesiąt kotów pod opieką, większość w domu i 3 psy, jest bardzo schorowana i mieszka sama.

pomóżcie!
nei mam zdjęć suni,ale ponoć jest wielkości jamnika, mała. może jutro uda mi się zodbyć fotkę.

Posted

sawe podrzuciłam p. beacie, a p. beata pani izabeli. ciekawa jestem, jak sawa i miesio z gryzelka i figą. to dwa światy :-).
o lisia tez nikt nie pyta i też adopcja będzie baardzo cieżka, rozumiem zgryzotę.
sawa chyba szybko podbija serca, więc pani powinna ja szybko polubić.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...