sleepingbyday Posted October 3, 2010 Posted October 3, 2010 30.10.2010 -Mieszko w dt! po wielu perypetiach mieszko trafił dziś do domowego dt w Halinowie. Będzie zaszczepiony, wykąpany, będzie też uczył się życia wdomu, z człowiekiem. pomoże mu w tym blacky, kilkuletni pies od jakiegoś czasu już przebywający w tym domu na tymczasie. chłopaki troche na siebie poburczeli, zwłaszcza na tle miski, ale wydaje się, ze powinno być ok. jesteśmy w kontakcie z dt, blisko mieszka dif, która, jakby co, będzie tam wpadać. uwaga! Mieszko wrócił pod opiekę centrali fundacji viva, znów zmieniłam nr konta poniżej - na poprzedni.... Dokładnie takiego psa zabrałyśmy dziś z Abrakadabrą z ulicy w Markach. Abrakadabra namierzyła go tydzień temu, jak sunął noga za nogą środkiem ulicy. ponoć pies już 2 lata mieszka tam pod płotem. było dla niego miejsce, więc pojechałyśmy go poszukać i był. ale to masakra. szedł środkiem ulicy nie zważając na nic. okazało się, ze ucho to jedna wielka masakra, ropa z krwią się leje, oczy zapaćkane, na nodze rana, na karku rana... do hoteliku nie mógł pojechac bez pomocy lekarskiej. i znów moja wetka okazała się niezastąpiona. była 15, tam pracują do 14, ale poczekała na nas. dotarłyśmy przed 16, wyszłyśmy przed 19.00 pies musiał być lekko uśpiony, bo tego ucha nie dało się oczyścić inaczej. lekko, bo niemal 41 stopni gorączki, no i ta apatia.. ran naliczyliśmy ok 10, samo ucho to dramat, na wylot dziury jedna na drugiej. kawałek ucha trzeba było amputować. na karku jedna rana, na nodze 4, za uchem też. liczę te, gdzie była przecięta skóra i ropa, drobnych nie wymieniam. aha, jeszcze miał złamany kieł, też usunięty, a dziąsło zszyte. skorupa ze skóry na grzbiecie, bardzo twarda sierść, alergia po pchłach, same pchły, syf mogiła. a pies łagodny, podszedł do nas sam. fakt, do kontenerka po dobroci nie chciał, ale dałyśmy radę. pies dostał antybiotyki, także miejscowo do ucha, oczyszczone ma te dziury, dostał srodek na pchły, przemyliśmy gentamyzyna oczy, dostał tez antybiotyki na 10 dni, środki przeciwbólowe i przeciwzapalne na 5 dni. wszystko to kosztowało tylko 200zł. 2 rodzaje witamin dostał w prezencie. jak się domyślacie - musimy zapłacić rachunek. hotelik tez będzie swoje kosztował. zresztą jego tzreba wykąpać, ogarnąć życiowo. najlepszy byłby hotelik domowy, albo płatne dt domowe. teraz jest w boksie w stodole. powinien być w cieple, ale niestety awaryjnie cudów nie ma. nazwałyśmy piesa Mieszko. jest naprawdę łagodny i podejrzewamy, ze to nie tylko gorączka i zakażenie, bo niektórzy ponoć go dokarmiali tam, no i sam do nas podszedł, żadnych ansów nie miał. jest niski, a długi (waży 17,30), sierść ma jasnobrązową, łapy beżowe, głowa ma znaczenia jak u haszczaka no i te oczy - oczy ma haskie, jasne, jak duch... i zrezygnowane... prosze o pomoc niezastąpionych dogomaniaków. Mieszko jest pod opieka Vivy i na ich konto prosimy o wpłaty dla chłopaka 22 1370 1109 0000 1706 4838 7304 Fundacja Międzynarodowy Ruch Na Rzecz Zwierząt Viva! ul. Kopernika 6 m 8, 00-367 Warszawa Z DOPISKIEM "MIESZKO" trochę zdjęc, niektóre nieprzyjemne. niestety nie najlepszej jakośc, bo telefonem... Mieszko po sedacji: tutaj jest bardziej szary, ale zdjęcie na górze dobrze oddaje kolor jego sierści. choc nie wiadomo, jak będzie wyglądał, jak się odkuje zdrowotnie: potrójna rana na nodze: ułamany w walce kieł: masakra w uchu: MIESZKO W TRAKCIE LECZENIA: DIF - mamy też takiego małego, głowa niemal do kolana, zresztą widac na zdjęciu. z działek nadbużańskich. przyjazny do ludzi, nie ucieka, ale na tych działkach za niecały tydzień nie zostanie nikt, kto by go chciał karmić. lokalne aborygeny mają konkretną opinię o przyszłym losie psa. spytasz? ma sponsora, może nie na całość wydatków, ale na znakomitą większośc na pewno. sponsor zastrzega - tylko dobrą opieke opłaci. to jest albin, czyli binio: UWAGA!! A teraz gadnijcie, kto to ? Quote
Abrakadabra Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 Jestem. Qrcze, jeszcze kilka dni i ten biedak dokonałby żywota pod jakimś płotem... Dobrze, że znalazło się miejsce w hoteliku i że vetka SBD na nas poczekała. W weekend porobimy mu lepsze zdjęcia. Ma niesamowite, całkiem białe oczy, dlatego kiedy pierwszy raz go zobaczyłam, byłam przekonana, że jest niewidomy. Quote
sleepingbyday Posted October 4, 2010 Author Posted October 4, 2010 jeszcze jedno - mieszko ma max 5 lat, choc wto wetka wątpi, nie zdziwiła by się, jakby miał 3, więc wypośrodkowałysmy na 4.... mieszkowi potrzeba przyjaciół.... Quote
sonikowa Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 Biedula, jestesm dramatycznie spłukana, ale może na bazarek coś znajdę? SBD, wystawiałabyś? Albo tez rzeczy co nam jeszcze zostały po poprzednich? Nie mam twojego telefonu znowu, prześlij mi, proszę... Quote
P78 Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 Jestem i ja Abra :)!!! Zaraz ciotkę Tymiankę zapędzę na wątek :) , jak Jej dogo odpali :) Niech zobaczy co Jej wcisnęłyśmy pod opiekę :) Bidaaaa na maxa! Super, że się udało!!! Quote
brzośka Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 Jestem i ja. Na razie stałej delaracji nie mogę, ale jednorazowo coś na koszty leczenia po południu prześlę... Biedny Mieszko :-( Może też coś na bazarek dla niego poszukam. Quote
ifciastu Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 Matko jaka bieda:-( Mam nadzieję, że się psinek wyliże... Niestety finansowo wesprzeć nie mogę, pod opieką mam 11 zwierząt... Ale przynajmniej kciuki za psisko potzrymam... Quote
sleepingbyday Posted October 4, 2010 Author Posted October 4, 2010 dziewczyny, kto może, to grosza wysle, ale na wątku bądźcie! myśmy wszyscy prawie na dziurach finansowych, łaska boska, ż ejest kilka kasiastych osób wśród nas i obysmy wszyscy sie dorobili, bo będzie leciej.bądźcie tu z mieszkiem, bo on w tej stodole w słomie, sam, zrezygowany... bardzo, bardzo mam nadzieje, że z podawaniem leków, antybiotyków, będzie ok. Quote
brzośka Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 SBD, sobie skopiuję ten link-opis z Twojej sygnatury, ok? Quote
uzona Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 Biedaczysko :shake: Prześlij nr konta, podeślę choć parę groszy Quote
uzona Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 .................przepraszam, już doczytałam konto, zaraz poślę jakieś pieniążki. Quote
olkatrolka Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 wysłałam ile mogłam - niewiele, ale ziarnko do ziarnka... mam nadzieje, że piesio wydobrzeje Quote
sleepingbyday Posted October 4, 2010 Author Posted October 4, 2010 brzoska, zgadza się. uzona, dzieki. prosze, bądźcie tu z mieszkiem i z nami. tu sie bardzo przyda wsparcie psychiczne w szukaniu miejsca, gdzie chłopak mógłby dojśc do zdrowia z ran, dojść do zdrowia skóry, poczuć się bezpiecznym i nauczyć życia domnego. on jest adopcyjny, jego oczy to jego wygrana, al etrzeba go doprowadzic do stanu używalności. bo na razie chłopak niewiele kapuje z otoczenia... Quote
ulka 1108 Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 Ola, będę z Tobą tu na wątku, na mieszka dzisiaj wpłacę na razie 20 zł, paczkę z fantami na bazarek przygotuję tylko przyślij mi na pw twój adres, bo mam tylko imię i nazwisko Quote
ulka 1108 Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 Ola, będę z Tobą tu na wątku, na mieszka dzisiaj wpłacę na razie 20 zł, paczkę z fantami na bazarek przygotuję tylko przyślij mi na pw twój adres, bo mam tylko imię i nazwisko Quote
sleepingbyday Posted October 4, 2010 Author Posted October 4, 2010 olkatrolka, dzieki! ulka, już wysyłam Quote
Neris Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 Przyszłam, ale mogę sobie tylko cicho postać w kącie... Quote
Abrakadabra Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 Monday - jest spora szansa, że Mieszko z tego wyjdzie. Sądzę, że farmaceutyki, które vetka SBD kazała mu aplikować przez kolejne 10 dni powinny załatwić sprawę. Neris - możesz nawet stać w kącie - dobrze, że jesteś :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.