Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

paros napisał(a):
Moi działkowi sąsiedzi mieli 2 żółwie i jeden z nich (taki wędrowniczek) ciągle przechodził pod siatką i gdzieś wędrował (nie mieliśmy wtedy pomurówek) i kiedyś pojawił się u mnie. Nie wiedziałabym o tym ale mój rottek był bardzo czujny i zauważył go i przyniósł do mnie (bardzo delikatnie w szczęce trzymał) :lol: Zawołałam do sąsiada, czy czegoś nie zgubił? Złapał się za kieszeń, portfel miał więc stwierdził, że nie:evil_lol: A ja pokazuję na mojego psiaka i mówię:" a Rambusiowi coś wystaje z pyska i nie wiem czyje to" :eviltong:
I żółwik dalej lubił wędrować, nic go nie zraziło :shake:

Jolu a widziałas tego rottka na kieleckim wątku gdzie Olga zdjęcia wstawiala???
Biedaczysko okropne,:-( Evita go wczoraj bardzo bardzo przeżywała ,że do jej Maksia taki podobny.........

  • Replies 6.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Olga132 napisał(a):
Ta pamiętam to...moja Hercia (św pamieci) na działce go sobie wzieła jako zabawke a Enia siedziała i się przygladała- i jeszcze mówi do mnie: Patrz jak ona się pieknie kamieniem bawi.
Nie będe juz tu pisała co sie działo jak odkryła, że to jej zółw...psa tylko zestresowała.
Nie mogłysmy Herci złapać bo uciekała a jak sie zorientowała, że za ogrodzenie nie wybiegnie to już mu dziurę kopała żeby go chociaż ukryć



:evil_lol: :evil_lol: sie obśmiałam

Posted

Zmysł napisał(a):
Waszyngtona

ale to raczej nie mokotów, poprosze coś po tej stronie wisły

ile tego jest? bo nie wiem czy musze organizować samochód czy nie - jak bez samochodu to moge podjechac na tego Waszyngtona

Posted

[quote name='enia']Jolu a widziałas tego rottka na kieleckim wątku gdzie Olga zdjęcia wstawiala???
Biedaczysko okropne,:-( Evita go wczoraj bardzo bardzo przeżywała ,że do jej Maksia taki podobny.........

Przepraszam za off topic, ale pozwolę sobie wkleić fotę tego rotteczka. Jest bardzo podobny do mojego Maxa.


A niestety okazało się, że ten kielecki schron to jedno wielkie bagno :shake: . I jak zwykle cierpią psy :-(
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=77059&page=28

Posted

[quote name='evita.']Przepraszam za off topic, ale pozwolę sobie wkleić fotę tego rotteczka. Jest bardzo podobny do mojego Maxa.


A niestety okazało się, że ten kielecki schron to jedno wielkie bagno :shake: . I jak zwykle cierpią psy :-(
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=77059&page=28

Evita coś wiesz o nim? Czy dawno tam jest? Może go ogłosimy, ale najlepiej byłoby go wydobyć stamtąd:-( Ten jego proszący wzrok, ciekawe czy dziewczyny od rottków wiedzą o nim??
Tyle pytań bo nie mam teraz czasu poczytać i tak wpadam "jednym okiem";)
Evita musimy wrócić do skype-konferencji :lol:

Posted

Olga132 napisał(a):
ale to raczej nie mokotów, poprosze coś po tej stronie wisły

ile tego jest? bo nie wiem czy musze organizować samochód czy nie - jak bez samochodu to moge podjechac na tego Waszyngtona

Niewiele tego:shake: . Jakieś zeszyty, przybory szkolne(ale mało), więcej jedzonka dla zwierzaków, a to może być ciężkawe.

Posted

Zmysł napisał(a):
Niewiele tego:shake: . Jakieś zeszyty, przybory szkolne(ale mało), więcej jedzonka dla zwierzaków, a to może być ciężkawe.

no to pomyśle jak się tu ustawić

Posted

paros napisał(a):
Evita coś wiesz o nim? Czy dawno tam jest? Może go ogłosimy, ale najlepiej byłoby go wydobyć stamtąd:-( Ten jego proszący wzrok, ciekawe czy dziewczyny od rottków wiedzą o nim??
Tyle pytań bo nie mam teraz czasu poczytać i tak wpadam "jednym okiem";)
Evita musimy wrócić do skype-konferencji :lol:

Jolu, nic więcej niestety nie wiem. Przypadkiem sie na niego natknęłam przeglądając wątek spaniela z kieleckiego schronu. Ze zdjeć wynika że jest w boksie nr 18. Emir napisała że sprawiał wrażenie zrównoważonego. Może założyć mu wątek na forum rottkowym ? Tylko kompletnie nic o nim nie wiem :shake:

Posted

evita. napisał(a):
Jolu, nic więcej niestety nie wiem. Przypadkiem sie na niego natknęłam przeglądając wątek spaniela z kieleckiego schronu. Ze zdjeć wynika że jest w boksie nr 18. Emir napisała że sprawiał wrażenie zrównoważonego. Może założyć mu wątek na forum rottkowym ? Tylko kompletnie nic o nim nie wiem :shake:

może na tamtym watku sa wolontariusze z tego schronu i by pomogli uzyskać jakieś info o nim
zapytaj!

Posted

paros napisał(a):
Evita coś wiesz o nim? Czy dawno tam jest? Może go ogłosimy, ale najlepiej byłoby go wydobyć stamtąd:-( Ten jego proszący wzrok, ciekawe czy dziewczyny od rottków wiedzą o nim??
Tyle pytań bo nie mam teraz czasu poczytać i tak wpadam "jednym okiem";)
Evita musimy wrócić do skype-konferencji :lol:

Byłam 29.08 w schronie w Kielcach i zrobiłam mu/ jej to zdj. warunki są tam FATALNE; wiele psów chorych; będę w przyszlym tyg. tam po raz drugi, ALBOWIEM PRZYSZŁA PORA KOLEJNYM ŁOBUZOM, KTÓRZY ZBIJAJą KASĘ KOSZTEM TRAGEDII ZWIERZĄT- DOBRAĆ SIĘ DO DUPY!
Teraz jest ten czas!! Fundacja nasza podjęła interwencję
EMIR

Posted

Olga132 napisał(a):
no to pomyśle jak się tu ustawić



Moge dać karmę dla psów i troszkę dla kotów. Oraz dla ludzi konserwy rybne z datą przydatności do spożycia 2010 r. ok. 50 puszek.
W pon. ok 12.00 jestem na SGGW - moge tam przywieżć
emir

Posted

emir napisał(a):
Moge dać karmę dla psów i troszkę dla kotów. Oraz dla ludzi konserwy rybne z datą przydatności do spożycia 2010 r. ok. 50 puszek.
W pon. ok 12.00 jestem na SGGW - moge tam przywieżć
emir

Krysia - DZIĘKI !!!
napisze do Ciebie maila w sprawie odbioru.

Posted

[quote name='Olga132']Drodzy psiarze- prośba o pomoc nie dotyczy psów lecz ludzi, pomagamy od kilku lat (ja z Enią) bardzo bardzo biednej rodzinie z Bochni , dowiedzielismy sie kiedys o nich zupelnie przypadkowo, Ewa - wychowanka z domu dziecka ,Michal jej mąż i ich czworo dzieci, założyli rodzinę i byli w miarę szczęśliwi, ale biednemu zawsze wiatr w oczy i od kilku lat maja dramatyczna sytuacje materialna. Nie będę sie rozpisywać o bezrobociu, chorobie Ewy i szpitalu, biedzie do granic wytrzymałości psychicznej.Na wiosnę ludzie ci mieli pożar- kolejne nieszczęście- dzięki apelowi i pomocy obcych ludzi(także dogomaniaków) jakoś udalo sie odremontować część starego domu, sami na jagodach i grzybach tez cos tam uzbierali na farby, ale teraz mamy inny problem, jak co roku pod koniec sierpnia.Poniewaz chcemy się do nich wybrać bardzo bardzo prosimy o pomoc w zakupie materialow szkolnych dla dzieciakow, albo podarowanie paru zeszytów, dlugopisów itp.moze plecak uzywany ale sprawny, książki do poczytania dla dzieciaków,dresy używane,: bedziemy organizowaly transport darów-po raz kolejny , i chcemy wykorzystać każdy skrawek miejsca w samochodzie, potrzebujemy pilnie jak najwiecej wykladziny gumowej na podlogę, teraz chodzą po betonie,także błagamy o jakąkolwiek pomoc!!!!!!!! zeszyt. dłuopis, książka, ew. ubrania (rozmiary znamy ) Prosimy, bo same juz nie damy rady finansować kolejny raz tej akcji.Możecie nam ufać, zanim rozpoczęłyśmy pomoc tej rodzinie, stan faktyczny został sprawdzony w ośrodku pomocy spolecznej oraz u miejscowego ksiedza:)Dzieki wspanialym osobom które nam pomagly (Beka, Pucka69, Ania W i inni), dzieciaki miały święta, obchodzą urodziny, i mają sie w co ubrać a czasami słodycz tez sie trafi.

Poszperajcie w szafach: może macie niepotrzebną a w dobrym stanie pościel, ręczniki- może jakieś firanki do kuchni czy innych pokoi.
Chętnie przyjmiemy też karmę dla ich psów i kota (wszystko przybłędy), proszki na odrobaczenia czy obroże dla psów średniej wielkości.

też chciałabym pomóc... napewno coś znajdę. a czy sytuacja z ich zwierzakami jest straszna? czy nie starcza im na jedzenie dla psiaków? jeśli tak podaruję więcej karmy...

Posted

podlukałam że Olga i Zmysł planują spotkanie w sprawie przekazania tych darów, więc morze mogłabym się spotkać razem z wami bo mieszkam w Warszawie... dokładniej to Mokotów

Posted

baffi2 napisał(a):
podlukałam że Olga i Zmysł planują spotkanie w sprawie przekazania tych darów, więc morze mogłabym się spotkać razem z wami bo mieszkam w Warszawie... dokładniej to Mokotów

Ale nie Ursynów:smhair2: ? Ja jestem w miarę dyspozycyjny, czekam na odzew od Olgi

Posted

Mój znajomy na chorego rottka. Potrzebuje pilnie lekarstwo o nazwie "tarantula cubensin" - zastrzyki. Podobne w Polsce obecnie o to trudno, są jedynie dostępne pastylki do ssania.
Jest to lek homeopatyczny pomagający w chorobach nowotworowych.
Czy ktoś może pomóc?

Posted

przepraszam - nie miałam dostepu do netu.
Zmysł juz sie umówił z Anią, że zawiezie jej te rzeczy do szkoły ale my jak najbardziej możemy sie umówić na ten odbiór.
Na jakiej ulicy mieszkasz?

Posted

Olga132 napisał(a):
przepraszam - nie miałam dostepu do netu.
Zmysł juz sie umówił z Anią, że zawiezie jej te rzeczy do szkoły ale my jak najbardziej możemy sie umówić na ten odbiór.
Na jakiej ulicy mieszkasz?


Olga przepraszam ale dziś już się spotkałam z eląinfo i oddałam jej prawie wszystko co miałam dla zwierząt, a 'dla ludzi' musiałabym dopiero przywieźć i niewiem kiedy tam pojadę moze za tydzień moze za dwa... Więc teraz mam tych rzeczy do odania tak mało że nie opłaca się narazie umawiać...
Kiedy już przywiozę dam znać;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...