malagos Posted August 30, 2007 Posted August 30, 2007 Olga132 napisał(a):mój też drży-szczególnie od momentu gdy na zdjeciach przysłąnych przez Ewę zobaczył swoje buty, które mu jakis czas temu 'Zginęły" Ale numer :cool3: moze ja jakoś podam rzeczy do Warszawy, może mąż będzie jechał 4.wrzesnia...to jakoś sie umówimy? Quote
Edyta_D_R Posted August 30, 2007 Posted August 30, 2007 Olga132 napisał(a):Rajbrot jest niedalek Bochni a Bochnia - pod Krakowem to moze skonatktwoac sie z dogomaniakami , ktorzy mieszkaja w tych okolicach , moze w jakis sposob dolacza sie do tej akcji? Znacie kogos ? Quote
Olga132 Posted August 30, 2007 Posted August 30, 2007 malagos napisał(a):Ale numer :cool3: moze ja jakoś podam rzeczy do Warszawy, może mąż będzie jechał 4.wrzesnia...to jakoś sie umówimy? mam nadzieje ze nam sie uda jakos umówić Quote
Zmysł Posted August 30, 2007 Posted August 30, 2007 Ja już mogę przekazać jakieś drobiazgi. Gdzie i komu? Quote
Olga132 Posted August 30, 2007 Posted August 30, 2007 [quote name='Zmysł']Ja już mogę przekazać jakieś drobiazgi. Gdzie i komu? zmysł - zmień sobie nick na BŁYSKAWICA !!! Quote
Zmysł Posted August 30, 2007 Posted August 30, 2007 [quote name='Olga132']zmysł - zmień sobie nick na BŁYSKAWICA !!! Jak mnie zbanują to następny będzie taki. Quote
zuzolandia Posted August 30, 2007 Posted August 30, 2007 sluchajcie ja mam do bochni jakies 100 120 km........moze zorganizuje sie w przyszlym tyg i podjade do tych ludzi....ewentualne rzeczy moge zabrac od innych mieszkajacych gdzies w okolicy slaska .......... Quote
enia Posted August 31, 2007 Posted August 31, 2007 zuzolandia napisał(a):sluchajcie ja mam do bochni jakies 100 120 km........moze zorganizuje sie w przyszlym tyg i podjade do tych ludzi....ewentualne rzeczy moge zabrac od innych mieszkajacych gdzies w okolicy slaska .......... Super! zbieraj co tam sie da! pościel, koce, ubrania itp. oni wszystkiego potrzebują. Dziekuje Ci.:loveu: Quote
enia Posted August 31, 2007 Posted August 31, 2007 Potrzebujemy - Używaną Sprawną Maszynę Walizkową Do Drobnych Poprawek Krawieckich Nikomu w piwnicy, na stryszku czy w komórce nie zawadza bezużyteczna maszyna? może ktoś ma na zbyciu i zechce podarować?:modla: Quote
Zmysł Posted August 31, 2007 Posted August 31, 2007 enia napisał(a):Super! zbieraj co tam sie da! pościel, koce, ubrania itp. oni wszystkiego potrzebują. Dziekuje Ci.:loveu: To gdzie dostarczyć to co mam? Quote
Olga132 Posted August 31, 2007 Posted August 31, 2007 a w jakich okolicach ci najlepiej sie umówić? Quote
Zmysł Posted August 31, 2007 Posted August 31, 2007 Olga132 napisał(a):a w jakich okolicach ci najlepiej sie umówić? Centrum, Praga, Ochota, Mokotów, albo Żoliborz, Wola Quote
Mośka Posted August 31, 2007 Posted August 31, 2007 Widzieliscie w dobrych wieściach? Odezwał sie domek BONI :loveu: Quote
Ania W Posted August 31, 2007 Posted August 31, 2007 Widzieliście ;-) Olga kazała mi wszystkie zdjęcia obejrzeć... ;-) Ale z Boni się maszyna zrobiła! Widać że ma dużo ruchu, bo nie jedna kobitka pewnie jej takiej zgrabnej pupy może pozazdrościć (jaj zazdroszczę!). Olga na stronie ocenzurowała ale tu chyba mogę napisać...Boni zjadła żółwia :-/ Quote
Olga132 Posted August 31, 2007 Posted August 31, 2007 zjadła mi żółwia małpa ): ale w sumie nie winię jej, bo to chyba u psów standard, że zjadajš żółwie.. Quote
Olga132 Posted August 31, 2007 Posted August 31, 2007 Zmysł napisał(a):Centrum, Praga, Ochota, Mokotów, albo Żoliborz, Wola nie mogłes w spisie jeszcze napisać Ursynów??? Quote
enia Posted August 31, 2007 Posted August 31, 2007 Olga132 napisał(a):zjadła mi żółwia małpa ): ale w sumie nie winię jej, bo to chyba u psów standard, że zjadajš żółwie.. Potwierdzam mój kiedyś też o mały włos by zginął...... albo zjedzony , albo zakopany żywcem albo nie wiem co...... w każdym razie śmierć nad nim już była.....;) ale przeżył. Quote
Olga132 Posted August 31, 2007 Posted August 31, 2007 Ta pamiętam to...moja Hercia (św pamieci) na działce go sobie wzieła jako zabawke a Enia siedziała i się przygladała- i jeszcze mówi do mnie: Patrz jak ona się pieknie kamieniem bawi. Nie będe juz tu pisała co sie działo jak odkryła, że to jej zółw...psa tylko zestresowała. Nie mogłysmy Herci złapać bo uciekała a jak sie zorientowała, że za ogrodzenie nie wybiegnie to już mu dziurę kopała żeby go chociaż ukryć Quote
Zmysł Posted August 31, 2007 Posted August 31, 2007 enia napisał(a):Potwierdzam mój kiedyś też o mały włos by zginął...... albo zjedzony , albo zakopany żywcem albo nie wiem co...... w każdym razie śmierć nad nim już była.....;) ale przeżył. Uciekł???? Quote
Zmysł Posted August 31, 2007 Posted August 31, 2007 Olga132 napisał(a):nie mogłes w spisie jeszcze napisać Ursynów??? Ja się boję Ursynowa:smhair2: Quote
enia Posted August 31, 2007 Posted August 31, 2007 Zmysł napisał(a):Ja się boję Ursynowa:smhair2: a Błonia?;) tam tak sielsko anielsko........:p ps. no chciał ucieć ale w dole siedział:lol: żółwiczek cały w stresie po tym przeżyciu ledwie doszedł do siebie . Ale wiecie jak ona sie nim bawiła? on był wielkości talerzyka deserowego , więc ta małpa brała go do pyska i nosiła jak kamień potem podrzucała do góry i łapała w paszczę i od nowa tak wiele razy , biedny musiało mu sie w łebku kręcić..... a mysmy sie przyglądały jak ona kamyczkiem sie zabawia..... no a potem dziki wrzask na pół wsi i za nią..... Quote
Olga132 Posted August 31, 2007 Posted August 31, 2007 Zmysł napisał(a):Ja się boję Ursynowa:smhair2: a np Mokotów ul Ksawerów? Quote
Ania W Posted August 31, 2007 Posted August 31, 2007 Historia Hery z żółwiem :megagrin: Tylko wiecie, znając Boni na podrzucaniu pewnie się nie skończyło... Quote
Zmysł Posted August 31, 2007 Posted August 31, 2007 Olga132 napisał(a):a np Mokotów ul Ksawerów? Pachnie mi to Ursynowem:nerwy: Quote
paros Posted August 31, 2007 Posted August 31, 2007 Moi działkowi sąsiedzi mieli 2 żółwie i jeden z nich (taki wędrowniczek) ciągle przechodził pod siatką i gdzieś wędrował (nie mieliśmy wtedy pomurówek) i kiedyś pojawił się u mnie. Nie wiedziałabym o tym ale mój rottek był bardzo czujny i zauważył go i przyniósł do mnie (bardzo delikatnie w szczęce trzymał) :lol: Zawołałam do sąsiada, czy czegoś nie zgubił? Złapał się za kieszeń, portfel miał więc stwierdził, że nie:evil_lol: A ja pokazuję na mojego psiaka i mówię:" a Rambusiowi coś wystaje z pyska i nie wiem czyje to" :eviltong: I żółwik dalej lubił wędrować, nic go nie zraziło :shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.