Ania W Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 Olga132 napisał(a):Enia czy możesz w swoim poście na pierwszej stronie wkleić uporządkowany spis ogłaszanych psiaków który wysłała do Ciebie Ania + dopisać te co ostatnio były ogłaszane i te które już maja własne domki:modla: Enia mogłabyś ? Bo ja też mam zapytania na ten temat...:p Tam nie ma Niki i Bobo... To oczywiście nie musi być "mój projekt" ;) Quote
enia Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 Może i bym mogła , ale to spis jeszcze raz poproszę. Quote
Ania W Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 No to niestety ja dopiero wieczorkiem mogę przesłać (przynajmiej to co ja zrobiłam) Quote
fona Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 Wlasnie mi wcielo caly post... Czytam, ze parasol nie jest dobrym fantem, a ja chcialam przekazac kilkadziesiat broszek. Broszka kłuje... Prosze o wiadomsc, czy je chcecie. W Żyarrdowie byly fantem w loetrii w podstawowkach, zrobily furore. Mam tez kilka (na pewno 10) nowych toreb z gazety. Kilkadziestat baloników. Kilkadziesiat kalendarzy ze szczeniakami (MP). Mam cienie do powiek, tez dodatek do gazety - chcecie? Jeszcze ze dwie bandanki Mojego Psa. To chyba wszystko. Czy ktos moglby podjechac? (pl. Bankowy). Nie mam samochodu, kalendzarze sa ciezkie, moze sie uda jakis transport zalatwic. Prosze o info, co z broszkami, cieniami, Możdżerów kilka dołożę. Pozdrawiam, fona Quote
Ania W Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 Dla mnie bomba!!! Biorę wszystko! :-) I dziękuję! Ja pracuję niedaleko Pl. Bankowego więc mogę podejść / podjechać (wolałabym podejść, więc mam pytanie czy się zabiorę z tym wszystkim? ;-)) Quote
fona Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 Może trochę przesadziłam z tym ciezarem, nosilam dzisiaj masy toreb z gazetami i juz myslalalm, ze peknie mi kregoslup. Ale przeciez tylko czesc tego to fanty, wiec nie powinno byc tak tragicznie. Jutro przywioze kalendarze do domu i bedziemy mogly sie umawiac. Napisz, prosze, na pw, gdzie dokladnie pracujesz. Moze podrzuce Ci pod pracealbo umowimy sie, gdzie bedzie nam obu najwygodniej. :) Quote
kasiaprodex Posted March 20, 2007 Author Posted March 20, 2007 Fona wyslałam prw bo teraz nie wiem do kogo ? Quote
fona Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 Wyslalas, ale zawiesilo mi sie odbieranie pw, teraz dopeiro odczytalam i odpisalam :) Quote
Mośka Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 A do mnie juz dotarl kolejny WÓR fantow ! TANITKO - dziekujemy :loveu: Quote
Ania W Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 Ja podliczyłam wczoraj te które mam w domu - 139. Dużo... i nie.Przypominam, że w październiku poszło ok 450 losów, a jeszcze Imanca chyba planuje w Pruszkowie... Dzisiaj liczenie fantów w szkole. Do końca tygodnia odbiorę jeszcze trochę ;-) Ja również dziękuję wszystkim zaangażowanym do tej pory! Muszę zrobić na spokojnie listę, żeby nikogo nie przeoczyć ;-) Quote
Mośka Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 Mysle,ze u mnie bedzie z 70 fantow (lekka reka) ;) To dary ROMASA i TANITKI Quote
paros Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 To zrobię ogłoszenia dla: Atena, Bobo i Nika :lol: Quote
Olga132 Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 paros napisał(a):To zrobię ogłoszenia dla: Atena, Bobo i Nika :lol: :sweetCyb: Quote
asiamm Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 W odpowiedzi na ogłoszenie napisała do mnie pani zainteresowana Zarą. Pisała dość sensownie i spytała o parę rzeczy. Odpowiedziałam na podstawie kartoteki Ani i dałam jej namiary na Emir. Quote
Olga132 Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 asiamm i Zara od 17 marca mieszka pod Olsztynem:lol: Quote
fona Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 No dobra, fanty spakowane - dwie reklamówki, ważą ok. 9 kg... Quote
asiamm Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 Olga132 napisał(a):asiamm i Zara od 17 marca mieszka pod Olsztynem:lol: to super :multi: (muszę zdjąć jej ogłoszeniA) Ale u Emir są chyba i inne bernardyny, może jakimś się ta pani zainteresuje... Quote
evita. Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 Cioteczki- Byłam ciekawa jak przedstawia się teraz problem bezdomnych psów w Węgrowie i zadzwoniłam wczoraj do węgrowskiego Urzędu Miasta. Wygląda na to, że Węgrów, który do tej pory jakoś nie umiał poradzić sobie z bezdomnymi psami nagle doznał „olśnienia” i „dał radę”. Kiedyś, bodajże w Kurierze Mazowieckim mówiono, że psy będę odwożone do Ostrowii Maz. itp. Chciałam się zapytać czy rzeczywiście tak się dzieje. Otóż okazało się, że Węgrów postanowił „nie bawić się” w żadne zawieranie umów z konkretnymi schroniskami itp., tylko załatwić „psi problem” w białych rękawiczkach. Otóż Urząd Miasta w Węgrowie podpisał umowę z firmą z Mińska, przy pomocy której będzie rozwiązywał teraz problem psiej bezdomności. Firma ta- to firma hycla, który zajmuje się wyłapywaniem psów też w Mińsku i innych miejscowościach. Owa firma proponuje kompleksowe usługi- czyli gmina zawiera z nią umowę- hycel wyłapuje psy i sam odwozi je do schronów, z którymi współpracuje. Gminę to nawet nie obchodzi jakie to są schrony i gdzie te wyłapane psy jadą. Urzędniczka w UM zakrywała się niewiedzą, odsyłała do naczelnika i twierdziła że zna tylko firmę, która się tym zajmuje, a nie wie gdzie psy wożą bo ich to nie obchodzi. Także pan ze Straży Miejskiej był bardzo zadowolony z działalności hycla, który wczoraj już rozpoczął odłów. Strażnik mówił, że hycel przyjechał, sam złapał psy, zapakował itp. i sam do schroniska wywiózł. Też zasłaniał się niewiedzą i róznież nie chciał powiedzieć do jakiego schronu. W końcu stwierdził że tak naprawdę to ich już nie interesuje. Powiedział tylko coś o jakiś dwóch schronach, i że „jeden to koło Warszawy podobno, a drugi gdzieś dalej”. Odesłał do UM a urzędniczka do naczelnika, czyli jak zwykle „zaklęty krąg”. Z naczelnikiem rozmawiałam dzisiaj. Również nie chciał powiedzieć do jakiego schronu psy jeżdżą. Zasłaniał się tylko tym, że wie z jaką firma ma podpisaną umowę i co się dzieje dalej go już nie interesuje. Powołałam się na reportaż w TVP3, w którym jakiś czas temu mówiono coś o schronie w Ostrowii Maz. Naczelnik zaprzeczył, że z żadną Ostrowią umowa nie została zawarta i że psy tam na pewno nie trafiają i trafiać nie będą. W końcu udało mi się dowiedzieć, że hycel wozi psy do Wołomina. Sam tak twierdzi. Podobno te wyłapane wczoraj już tam trafiły. Niestety schron w Wołominie ma fatalną opinię, co zresztą potwierdza raport Psiego Anioła i p. Wypycha http://www.psianiol.org.pl/boz/mz/wolomin/index.htm Parę „ciekawostek” o Wołominie znalazłam też tutaj: http://www.viva.org.pl/index.php?id=153 Dziwne jest to. że ten schron ma jakąś „niesłychaną” pojemność i „elastyczność”. Mimo iż ma podobno tylko 20 miejsc- przyjmuje masę psów. Okazało się, że psy z Mińska , które do niedawna były wożone do Krzyczek, jeżdżą teraz też do Wołomina (notabene wyłapuje i wozi je tam ten sam hycel, którego firma podpisała niedawno umowę z Węgrowem). Co ciekawe do tego malutkiego schronu w Wołominie trafiają też psy aż z Ełku. I też wozi je ten sam hycel (jego firma) http://www.wspolczesna.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20061116/REG30/61115015&nocache=1 To tylko kilka przykładów, a dokładnie przecież nie wiemy ile psów i skąd tam naprawdę trafia. To mi się delikatnie mówiąc nie mieści w głowie- jak tak malutki schron mieści aż tyle psów. Mogę sobie tylko wyobrażać jaka jest tam „rotacja” i co dzieje się z „nadwyżką”. Zresztą właśnie chyba z związku z tymi „nieścisłościami” i niemożliwością doliczenia się wielu psów Psi Anioł zawiadomił prokuraturę już chyba w 2006 roku. Podobno do chwili obecnej nic tam się nie zmieniło i interes „weterynarza”, który prowadzi ten schron kwitnie nadal. Czyli wiemy już na pewno, że teraz psy z Węgrowa jeżdżą do Wołomina. Obawiam się też, że część z nich trafia do Krzyczek. Wprawdzie nikt nie chciał tego potwierdzić, ale wiem że „miński” hycel od dłuższego już czasu woził i do Krzyczek i do Wołomina. Tylko teraz po całej aferze z Krzyczkami itp nikt nie chce się przyznać, że dalej psy jeżdżą do Krzyczek. Nie wiem tego na pewno, ale obawiam się, że część węgrowskich psów może tam teraz trafiać. Podreślam jednak, że są to już tylko moje domysły i przypuszczenia. Aha jeśli chodzi o psy, które przebywają obecnie w węgrowskim schronisku - naczelnik powiedział, że nie „zostały objęte tą umową z firmą z Mińska” tylko zostało zawarte porozumienie z kierowniczką schroniska i gmina „nie wtrąca się” teraz w to co dzieje się w schronisku i co stanie się z psami po całkowitej jego likwidacji. To takie mam niestety niezbyt wesołe wieści. Sorry, że nie są one optymistyczne, ale niestety rzeczywistość jest okrutna … :shake: P.S. Czy ktoś może wie bliżej jak wygląda teraz sytuacja w schronie w Wołominie ? P.S. 2. Sorry za chaos mojej wypowiedzi, ale pisałam wszystko „na świeżo”. Quote
Ania W Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 fona - masz zapchaną skrzynke pw! Czas na wiosenne porządku- je już jestem po :-) Asiamm - w razie czego z bernardynów jest Medar i Barney ale to faceciki ;-) Enia ja nie naniosłam na listę ogłoszeń paros...pewnie kilku ostatnich też nie... Poza tym bardzo proszę wszystkie pomocne dłonie - ogłaszające osoby, aby zajrzały na pierwszą stronę i wysłały może eni pw o tym co ewentualnie należałoby jeszcze uzupełnić. Może tak być? Quote
Olga132 Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 Evita -ale mi ciśnienie podniosłaś!!! Normalnie aż mi sie ręce trzęsą. DZiewczyny - my nie możemy tego tak zostawić. Przygotuję pismo - które będziemy musiały wysłać do burmistrza - może uda namówic sie kilka organizacji pro społecznych aby także wysłały takie pismo z zapytaniem co dzieje się z psami z Węgrowa po opuszczeniu przez ne tego miasta. Nie może być tak, że burmistrza to nic nie obchodzi!!! Na razie mam totalny chaos w głowie....ale MUSIMY coś zrobić !!!! Quote
Ania W Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 Jak wpisywałam mojego wcześniejszczego posta to jeszcze nie widziałam posta evity... Evita, zrobiłaś naprawdę kawał świetnej roboty. Gdyby nie ty, żyłybyśmy w błogiej nieświadomości... Matko, ja już nie mam siły...Mam wrażenie, że gdzie by nie pisać , skutek jest taki sam - żaden! Ale wiem, że jak nic nie zrobimy to będziemy miały te psy na sumieniu... Sama papierologia do urzędów nie wystarczy...Media.... Quote
Mośka Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 Łubudu! No to mnie znokałtował post Evity, az mnie scisnelo w dolku... Sluchajcie, to trzeba zaczac po kolei. Musimy wiedziec na czym stoimy. Ja bym zaczela od hycla. Po pierwsze- byloby swietnie rozgryzc zasade jego dzialalnosci. Bo rozumiem, ze najpierw gmina (z ktora ma umowe) mu placi za kazdego wylapanego psa- a potem on placi schronisku ilestam za kazdego przyjetego przez nich psa. Roznica jest jego zyskiem. Kiepskie to to, kokosow zadnych, gmina duzo nie zaplaci, a z drugiej strony schron chce jak najwiecej. Na czym polega ten "intratny biznes"? Pomyslmy :roll: Quote
enia Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 A jak spradzić takiego hycla??? czy jest nad nim jakaś kontrola??? gmina płaci mu za odłowienie wywóz np. 10 bezpańskich psów , hycel je łapie wsadza do swojego samochodu robi iles tam km. i spokojnie może psy wypuścić....(to wersja optymistyczna, nawet na tych samych psach może zarobić wiele razy, jeśli wypusci je w nastepnej gminie z którą ma podpisana umowe) wersja najgorsza to wywóz do "słynnych" schronisk Wołomin, Krzyczki, Chrcynno..... na jakiej zasadzie schronisko przyjmuje od hycla psy???? Quote
Mośka Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 No wlasnie, czy on ma dowod przyjecia psow do schroniska? Ale to sie da zalatwic przeciez z kolega weterynarzem schroniskowym... Cytuje P. Wypycha: "Hycel, gdy złapie psa, powinien oddać go do schroniska. Płaci za to gmina na podstawie rozliczeń dostarczonych przez hycla. Część tych pieniędzy trafia do schronisk, którym gminy płacą za utrzymanie wyłapanych zwierząt. Czasami wszystkie pieniądze trafiają do tej samej osoby, bo wyłapuje ona zwierzęta i jednocześnie prowadzi schronisko. W interesie takich osób jest, aby mieć podpisanych jak najwięcej umów z gminami, a u siebie możliwie duży „przerób”. - Rekordzista jest w Krzyczkach. Ma podpisane umowy z 15 gminami w województwie mazowieckim, choć mi przyznał się tylko do siedmiu - mówi Wypych. - Za to w schronisku w Wołominie jest miejsce dla 20 psów, a według danych inspekcji weterynaryjnej w 2003 roku przyjął tam 379. Właściciel tłumaczy się, że wydał do adopcji 291, padło 49, uśpił 37, a dwa mu uciekły. Ale w te 291 adopcji nigdy nie uwierzę." Quote
Mośka Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 O BOSHE! Dokopalysmy sie bagna!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.