bea100 Posted November 11, 2006 Posted November 11, 2006 Olga132 napisał(a):w Węgrowie jest barakowóz - podłoga miała byc w nim naprawiona i szafki miały iśc do tego barakowozu. Miały byc tam trzymane witaminy i leki. Czyli jak widać jest sens i tych darów i tego transportu :p Drzwi są 3 i duże i bardzo przyzwoite bo z drewna (w niewielkiej częsci oszklone), myślę np że się bardzo przydadzą do osłonienia ogrodzenia by śnieg nie zawiewał na teren schroniska. Quote
gallegro Posted November 11, 2006 Posted November 11, 2006 bea100 napisał(a):...Mośka: napisz do mnie na [email protected] wyrażnie i po kolei co mam czynić w sprawie szczeniaka. Co zostało zrobione a co nie. Poproszę o dokładne info. Adres tych ludzi, tel i wszystko co powinnam i muszę wiedzieć (bo z tych powyższych wypowiedzi mało co rozumiem przyznam :shake: a pw od Gallegro mnie odesłał do Ciebie)....?!? Poza tym leżę zagrypiona i z gorączką...może dlatego nie kumam? Ja również nie wiem o co chodzi i w czym jest problem. Szczeniak jest w nowym domku i trzeba zrobić kontrolę poadopcyjną. Ponieważ wcześniej zadeklarowałaś chęć wykonania takowej, zostałaś wybrana na jednoosobową komisję ;). W kwestii namiarów na domek odesłałem Cię do Mośki w nadziei, że ma więcej danych jak np. adres. Jeśli go nie ma, to również ja mam telefon do nowej właścicielki dzikuska i moge Ci podać na PW. Dodatkowo wynikła kwestia opłaty adopcyjnej o czym pisałem kilka postów wcześniej. Najprościej byłoby pobrać kwotę wymienioną w umowie i przelać na konto, a które to trzeba jeszcze uzgodnić. W najgorszym wypadku ja zapłacę ze swojej kieszeni. Umowa ma zostać odesłana pocztą. Mam nadzieję, że teraz zrobiło się jaśniej ;). Quote
emir Posted November 11, 2006 Posted November 11, 2006 Olga132 napisał(a):w Węgrowie jest barakowóz - podłoga miała byc w nim naprawiona i szafki miały iśc do tego barakowozu. Miały byc tam trzymane witaminy i leki. barakowóż jak narazie nie nadaje sie do niczego; ew. naprawa będzie kosztować ; tam nie tylko podlopga jest do remontu; dach i sciany też; nie ma drzwi;czy nie szkoda wykładać pieniędzy na ten remont; szafki tez tam złapią wilgoć a leki tymbardziej; uważam ,że nie jest to najlepszy pomysł; za te pieniądze jak sądze lepiej byłoby kupioc kolejną porządną ocieplaną budę ale decyzja nalezy do Was pozdrawiam EMIR Quote
Folen Posted November 12, 2006 Posted November 12, 2006 Dostałam takiego maila od pewnej pani z ogłoszenia (chciała adoptować psiaka), do której pisałam , psiaka już ma, ale tak mi odpisała: "Tak że nie wezmę jak na razie psa od was:( Ale mam pytanie- czego potrzebujecie? Przyszedł mi do głowy pomysł zorganizowania imprezy charytatywnej; koncertu kilku zespołów (mam kilka zaprzyjaźnionych) solistów, pokazu tańca (tańczę w zespole tańca irlandzkiego i szkockiego i mam kontakt ze szkołą baletową) połączonych ze zbiórką pieniędzy na rzecz schroniska. Mam tylko pytanie czy bylibyście w stanie ewentualnie przyjechać w parę osób a najlepiej zabrać ze sobą kilka piesków? Wiem że na takich imprezach dużo łatwiej znajduje się im dom. To jak na razie moje wstępne pomysły, postaram się zorientować w najbliższym czasie gdzie i kiedy mogłabym coś takiego zorganizować, kogo udało by mi się ściągnąć na taką imprezę, Ty przemyśl to z waszej strony:) Pozdrawiam bardzo serdecznie -- Zuza" I teraz doradzcie mi co mam tej pani odpisać? Quote
Ania W Posted November 12, 2006 Posted November 12, 2006 Że jesteśmy bardzo za! To znaczy ja jestem ;-) Tylko gdzie miałby się ten koncert odbyć ( W-wa czy inne miejsce)? Quote
Olga132 Posted November 12, 2006 Posted November 12, 2006 wstawiam zdjęcia z sobotniego wyjazdu d schroniska. O ich opis poprosze autorke zdjęć Quote
wanda szostek Posted November 12, 2006 Posted November 12, 2006 Na zdjęciach wygląda to fajnie. Gdyby tak wszystkie psy dostały nowe ocieplane budy? No tak, konieczne jest inne miejsce z wodą, światłem i jakimś budynkiem. Do tego ogrodzone, zadrzewione. Podobało by sie Wam, bo mnie bardzo. Wracając do rzeczywistości, rozesłałam do tej pory około 200 plakatów z apelami w sprawie bud. Zastanawiam się co robić dalej . Czy jeszcze wysyłać, czy poczekać na jakąś reakcję. Przegadajmy to. Quote
emir Posted November 12, 2006 Posted November 12, 2006 Folen napisał(a):Dostałam takiego maila od pewnej pani z ogłoszenia (chciała adoptować psiaka), do której pisałam , psiaka już ma, ale tak mi odpisała: "Tak że nie wezmę jak na razie psa od was:( Ale mam pytanie- czego potrzebujecie? Przyszedł mi do głowy pomysł zorganizowania imprezy charytatywnej; koncertu kilku zespołów (mam kilka zaprzyjaźnionych) solistów, pokazu tańca (tańczę w zespole tańca irlandzkiego i szkockiego i mam kontakt ze szkołą baletową) połączonych ze zbiórką pieniędzy na rzecz schroniska. Mam tylko pytanie czy bylibyście w stanie ewentualnie przyjechać w parę osób a najlepiej zabrać ze sobą kilka piesków? Wiem że na takich imprezach dużo łatwiej znajduje się im dom. To jak na razie moje wstępne pomysły, postaram się zorientować w najbliższym czasie gdzie i kiedy mogłabym coś takiego zorganizować, kogo udało by mi się ściągnąć na taką imprezę, Ty przemyśl to z waszej strony:) Pozdrawiam bardzo serdecznie -- Zuza" I teraz doradzcie mi co mam tej pani odpisać? Jak najbardziej za; w sprawie dogrania calości dajcie kontakt na Emira Quote
pucka69 Posted November 12, 2006 Posted November 12, 2006 Budy wyglądają na ciepłe i porządne a psy na bardzo zadowolone. Gratulacje !!! Quote
enia Posted November 12, 2006 Posted November 12, 2006 Budy sa bardzo fajne, tylko to wstawianie i zbijanie palet idzie bardzo opieszale, poprosilam Tomka syna Joli żeby w końcu z chodnika od Gallegro zrobil te zaslonki nad wejściem do budy, nie wiem o co tam chodzi ale robota idzie im jak po grudzie, część podwójnych bud jest wstawiona do boksów oczywiście palety maja szpary, więc teraz muszą to poprawić, odnioslam wrażenie ,że albo nikt tam nie mysli, albo im nie zależy na niczym.Palety przed schroniskiem wdzialam są juz zbijane poprawnie, i te nowe budy z Międzylesia będą na nich staly. Zawiozlam 140 kg ryzu i 18 l oleju oraz puszki itp.Jola dostala pól samochodu ubrań . Jest nowa pani do pomocy od wtorku , póki co boi sie psów ale robi co może, ponoć też ma być na stale jakiś pan zatudniony przez burmistrza. Psy byly zmarzniete niektóre drżaly z zimna a byla 10 rano, boje sie mysleć co będzie przy niższej temp.Wydaje mi sie ,że tam brakuje dobrej organizacji pracy, no bo co może jedna mala Jola? nic, nawet budy sama nie wstawi przecież. Znowu mialy przyjechać jakieś szczeniaki wyrzucone pod cmentarzem , nic juz nie mówie nawet. Chcialam podziekować wszystkim darczyńcom dzieki którym mialam caly samochod darów dla Węgrowa. Jakas sloma jest , ale leży pod golym niebem......czyli psy dostaną mokrą slome do nowych bud...... Quote
Folen Posted November 12, 2006 Posted November 12, 2006 Budy piękne i widać, że psiakom w nich dobrze. Mokra słoma? No tak, zupełnie bez sensu ją wkładać do budy.. A co do tej pani od koncertu, to ona jest aż z Krakowa.. Quote
beka Posted November 12, 2006 Posted November 12, 2006 Budy piękne i widać że psaikom się podobają. Morki takie uśmiechnięta. Nie dobrae że ta słoma moknie. Mokra słoma ciepła nie da..:( Quote
enia Posted November 12, 2006 Posted November 12, 2006 bea100 napisał(a):Nie rozumiem...:shake: Pisałam. Budka w szkole stoi i czeka. Trzeba by (w tygodniu i najlepiej w godzinach urzędowania szkoły) umówić się z Jolą (ona jest upełnomocniona i tylko ona może odebrać ten dar). Jola nie ma samochodu (i oczekuje na pomoc). Jutro sobota. Ja mam grypę i Ticuś mi nawala i w trasę nie pojadę (nawet gdybym była zdrowa). Nie wiem jak to zorganizować na poniedziałek...:-o ...chyba, że masz jakiś plan własny? Do Joli wyslij smsa, na pewno oddzwoni. W piatek dzwonilam do Joli, niestety nie odbierala mojego tel.buda nadal w Godzisku pewnie stoi.Ja w godzinach urzędowania szkoly równiez pracuje wiec nie dam rady teraz .Zadnego planu wlasnego nie mam, chcialam w piątek odebrać ponieważ mój Tz byl gotów jechac do Grodziska, no ale nie dodzwonilismy sie .Przepadlo. Quote
gallegro Posted November 12, 2006 Posted November 12, 2006 Nie wiem od czego zacząć :shake:. Dzisiaj będąc w Węgrowie przeżyłem horror. Pierwsze co mi się rzuciło w oczy, to 5 lub 6 bud stojących przed schroniskiem, przynajmniej od tygodnia (albo i dłużej). Podczas ostatniej wizyty w schronisku, kiedy byłem z Emir, stały dokładnie w tym samym miejscu. Ktoś je zaczął nieudolnie docieplać i tak zostawił. O co tutaj chodzi :angryy:. To wszyscy dogomaniacy i dzieci ze szkół, robią co tylko w ich mocy, żeby psiakom pomóc, a ich zapał i pieniądze są marnotrawione. O drugiej sprawie nie chcę pisać publicznie, ale po głębokim zastanowieniu (ten fakt miał miejsce o godz 9-tej) podjąłem decyzję o zaprzestaniu udzielania się na rzecz węgrowskiego schroniska, do czasu jego "ucywilizowania". Mogę szukać domków, mogę pomagać finansowo, ale do schroniska funkcjonującego w obecnej formie już nigdy nie pojadę :shake:. Do tej pory nie mogę opanować emocji... Tak jak wspomniałem, cały czas szukam domków i na dzisiaj mam cudny domek z ogródkiem dla ostatniej suni Dzikuski. Niestety domek jest w Lublinie. Jeśli ktoś ma pomysł jak sunię tam dostarczyć (przynajmniej w pobliże) proszę o info. Jeśli nie, to poszukam szczeniaczka w okolicy domku (koło Lublina jest schronisko). Czekam za sugestie. Quote
beka Posted November 12, 2006 Posted November 12, 2006 To bardzo smutna wiadomośc Gallegro. Jestem pewna że masz ważne powody nie mniej :( Quote
Aga_Mazury Posted November 12, 2006 Posted November 12, 2006 gallegro...tzn, że budy stoją przed schroniskiem a psy pod gołym niebem?...:razz: Quote
gamoń Posted November 12, 2006 Posted November 12, 2006 Mysle ze czas przeprowadzic daleko idace zmiany. To skandal!!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.