Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

diuna_wro napisał(a):
to ile do kogo jedzie?

Chyba szczęśliwie unikniesz tymczasowania szczylków , bo Akadiana zaznaczyła , że wszystkie albo żaden . Na taką propozycję odpowiadam " wszystkie " .
Dziękuję , że w tak dramatycznej sytuacji podałaś mi pomocna dłoń :lol::calus:

  • Replies 701
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ja osobiście jestem za oddaniem małej do domku we wtorek. Dom mi sie bardzo podoba, a akurat ojciec rodziny ma wtedy urlop i bedzie mógł wprowadzić małą w zycie domowe.
Nie należy oczywiscie nie doceniać wagi socjalizacji, ale moim zdaniem nie nalezy tez jej przeceniac, kosztem, być może utraty potencjalnie fajnego domu.
Akurat niestety "wprawę" w odchowywaniu i oddawaniu szczeniaków mam i tak naprawdę to, jakie z nich psy wyrosły, zalezało bardziej od indywidualnego charakteru psa, a nie od momentu jego oddania. Oczywiscie pomijam sytuacje szczególne, kiedy pieski na poczatku przeszły poważną traumę (powiedzmy szczenię z koszmarnych warunków, czy dziko odchowywane), ale normalnie to czy będzie to 6 czy 8 tydzień nie zaważało na dalszym zachowaniu szczenięcia.

Posted

Domów na szczenięta nie brakuje. Ja mam sama dwa w rezerwie na moje 4 i możliwe że również te im się spodobają. A tak apropos straconych domów to ta pani z którą się umawiałaś a potem nie odzywałaś odnośnie bernardynki jest właśnie stracona. A duzo trudniej znaleźć miejsce dla dużego, starszego psa. Ja uważam że 6 a 8 tygodni to wielka różnica u takich maluchów. Co do charakterów to oczywiście ma to znaczenie ale każdego problematycznego szczeniaka można wyprowadzić na prostą i każdego świetnego szczeniaka można zepsuć. I tego drugiego chcę uniknąć. Nie jest to mój wątek i jeśli jest więcej zwolenników tak wczesnego oddawania piesków do nowych nieznanych im miejsc to bardzo proszę ale ja tych które tak będą przekazywane nie biorę do siebie. Chciałam zauważyć że te pieski są z traumatycznych warunków. Najpierw pod śmietnikiem a potem w dobrych rękach ale jednak bez matki więc i tak będą miały braki. Pytanie tylko czy chcemy żeby miały jeszcze większe. Czekam na opinie.

Posted

Dwa razy nie odebrano ode mnie telefonu, nie oddzwoniła, przykro mi, ale dla mnie to nie jest poważny chętny na psa. Tym bardziej, ze kręciła czy pies ma mieć wstep do domu, czy nie i ile będzie sam itd.

Dobra rada, nie podchodź bezkrytycznie i niewolniczo poddańczo do wszelkich teorii behawiorystycznych.


Poza tym, z tego co Bianka mówi, to akurat jest najdelikatniesze szczenię, reszta go nieco maltretuje, moim zdaniem przydałaby mu sie właśnie indywidualna opieka.

I- tu będę wredna- najpierw Bianka została sama z problemem, nie dostała od ekostrazy ani karmy, ani wsparcia weterynaryjnego, wygladało na to, ze ma sama szukac domu, a kiedy sie angazujemy i jest dograny dom, to wyskakujesz jak Filip z konopi i stawiasz dziwne warunki.
Bo rozumiem z tego, że albo bierzesz wszystkie, albo żadne? Tak? Ślicznie i rzeczywiście odpowiedzialnie.
....chyba, że sie mylę?

Oczywiscie te szczeniaki, które beda u Ciebie z przyjemnoscia pozostawimy w Twojej gestii, ufając że znajdziesz dobre domy, ja naprawdę niekoniecznie lubię odbierac durne telefony z ogłoszeń i biegać na wizyty.

Posted

Zgadza się , szczenię dla którego jest dom , to ta sunieczka , która była tak bardzo chora . Jest najmniejsza , stale maltretowana przez resztę szczeniąt . Wiecznie piszczy podgryzana przez innych . Typowa ofiara , na której cała reszta ćwiczy się w gryzieniu . Bardzo mi jej szkoda .Do miski też jest ostatnia . Taka bidulka mała .

Posted

Po pierwsze to nie jest nasza interwencja tylko próbujemy pomóc jak możemy bo go-ja nam wiele pomogła. Po drugie Bernardyn nie musi być w domu. Pni już jej praktycznie zamawiała nowiutką budę. Po trzecie ja zawsze dodzwaniałam sie bez problemu więc dla chcącego nic trudnego. Ulv ja nie muszę tego robić. Mogę mieć w nosie bo już trzecia tura szczeniaków będzie u mnie bez odpoczynku. Robię to bo przede wszystkim szanuję i bardzo doceniam pracę Bianki i chcę jej pomóc. Dziwi mnie że oczekujesz że będę to robiła na czyichś warunkach. Na własnych warunkach to możesz sobie wziąć szczeniaki do siebie. Nie powiedziałam że nie wezmę żadnych szczeniąt jeśli jakieś będą oddane wcześniej tylko że nie wezmę tych KTÓRE mają być oddane przed ósmym tygodniem. Chcę pomóc a tu okazuje się że albo będę robić to na czyichś zasadach albo jestem intruzem. Od razu mnie oświeciło dlaczego tu tak rzadko zaglądam :) Tak więc moja propozycja jest jak najbardziej aktualna. Żeby była jasność. Biorę wszystkie te pieski które mogą u mnie być do ósmego tyg. życia. Przepraszam ale ja nie mam ochoty ani czasu na kłótnie. Naprawdę mam co robić.

Posted

A, no ja zrozumiałam, że albo bierzesz wszystkie wogóle, albo sie wypinasz ;)

Bernardyn nie musi byc w domu, ale do domu powinien mieć wstęp. Pies powinien sobie sam wybrać, co woli- benki maja różne "gusta", niektóre wolą byc w domu. Poza tym Bertusia jest psem mocno związanym emocjonalnie z ludźmi i pozostawianie jej samej na wiele godzin i izolowanie od ludzi nie byłoby w porządku. Bernardyny zreszta wogóle to nie są psy czy to do kojca, czy do puszczania samopas bez stałego kontaktu z człowiekiem. Tak OT.

Ja własnie tez mam niestety co robić i moge reagować niezbyt sympatycznie ostatnio. Przepraszam ;)

Posted

Przepisałam z GG do Bianki

[FONT=MS Shell Dlg 2]ja już nie wychodze z domu , bo sie pakuję do wyjazdu.Ale mąż może sam kupić w pawilonie ZACISZE na Kochanowskiego.Jest czynny do 21.
[/FONT]
[FONT=MS Shell Dlg 2]14:15:01
[/FONT]
[FONT=MS Shell Dlg 2]Mam NAN 2R. mogę dać .będę w domu do 21
[/FONT]
[FONT=MS Shell Dlg 2]
[/FONT]

Posted

A nam dopiero prąd włączyli .
Skoro wszystko jest już dogadane , to chyba nie ma sensu wieść dzisiaj malutkiej . Ja albo maż odwiezie w poniedziałek psiaki 5 do Akadiany , i malutką do Ulv . Może tak być ? Bo jeśli nie , to jutro malutka do Ulv z przeznaczeniem do Diuny do wtorku , a piątka pozostałych nie wiem kiedy do Akadiany .

Posted

Cześć Cioteczki :) Cieszę się, że już tam powyjaśniane i poprzepraszne. Nie kłóćcie się, proszę :). Wszyscy mamy co robić, kolejne zwierzaki czekają na pomoc. Ogromnie się cieszę, że Akadiane akurat będzie miała luźniej w domu i może wziąć pieski do siebie na DT.
Muszę się jeszcze rozpisać trochę, żeby była jasność.
Cała sytuacja jest dla mnie nie szczęśliwa i wypadła mi w życiu, gdy mam bardzo mało czasu na wszystko i mam ogromne wyrzuty sumienia wobec pani Bianki, że wszystko na jej głowie! Jeśli nie wszyscy wiedzą to wszystko potoczyło się mega szybko. Wieczorem dostałam telefon od mojej kochanej pani wetki, że są te szczeniaki i nie wiadomo co z nimi zrobić.... :( :( :( Wiedziałam, że u Ekostraży nie ma miejsca. Ponad 20 jeży, sunia z szczeniakami, dzień wcześniej znaleziony w lesie piesek podczas grzybobrania i inne... Rozmawiałam wtedy z Akadiane i nie dało się u niej... Za dużo zwierzaków... Wtedy u niej było jeszcze kilka całkiem innych szczeniaków (wszystkie już w domach i są te kolejne z sunią). Bardzo chciałam ratować te Kluski, dlatego zaczęłam telefonować do zupełnie obcych mi ludzi z dogo. Jedni odsyłali mnie do drugich i w końcu Pani Bianka się zgodziła. Postawiła warunek, ze pieski musza zostać potem zabrane jak zaczną jeść. Nie miałam pewności, że w którymś Ekostrażowym DT będzie miejsce, ale stwierdziłam, że będę się o to martwić później. I martwię się teraz ;)
Od razu pisałam do Pani Bianki maila z zapytaniem, które mleko mam kupić itd, potem zrobiłam przelew i nadal jestem gotowa pomóc finansowo. Zbierać dla nich kasę, prosić ludzi o przeniesienie deklaracji z szczeniaków, które są u Akadiane i idą teraz do domków. Wyrzuty mam o tyle, że to Pani Bianka je karmiła tak długo i tak bardzo dbała, a ja nie mogłam w żaden sposób brać w tym udziału. Dzwoniąc do niej, działając szybko, nawet nie miałam pojęcia z czym to się wiąże... No, że często trzeba karmić to wiedziałam, ale nikt nie mógł przewidzieć, że będą chore itd.
Dlatego dziękuję Bogu, że są takie Anioły jak Pani Bianka :) :) :) I mam nadzieję, że będzie Pani Bianka miło to wszystko z czasem wspominać i mnie nie znielubi ;).

Nie złośćcie się też proszę na Ekostraż. To nie jest jakaś potężna organizacja. To zaledwie kilka osób i oni też nie mają pieniędzy, brakuje DT, dlatego m.in. bardzo chce im pomagać. Oddałam im pod opiekę jeża, kotkę z krzaków wyłowioną i wiem, że Klusie będą w dobrych rękach.
Bardzo jestem wdzięczna Pani Biance za pomoc. Przepraszam, jeśli za mało się zaangażowałam. Chciałam jak najlepiej, a doświadczenie mam małe, mimo, ze w domu pies i 4 koty :).

Też jestem za tym, żeby Klusie wszystkie szły do Akadiane i żeby od teraz ona decydowała co dalej. Jeśli jedna osoba będzie wszystkiego pilnować będzie łatwiej podejmować decyzje. Niczego im nie zabraknie, postaram się uzbierać dla nich więcej, niż 150 zł, które mogę wpłacić od zaraz. A jeśli chodzi o tę sunie najbardziej chorą, co domek dla niej jest to same zdecydujcie. Nie wiem jak będzie lepiej. Może niech będzie jak zdecyduje Akadiane co? Może Ci Państwo mogliby poczekać na nią do 8go tyg.?
Nie wiem. Bardzo bym chciała by już było stabilnie, chociaż myślę, że schronu już unikniemy :)
Ciepło pozdrawiam i błagam nie kłóćmy się i nie licytujmy, współpracujmy - może jeszcze razem nie jednego zwierzyla poratujemy :).

Posted

a czy ten chętny domek nie może poczekać na sunieczkę tych dwóch tygodni? Wtedy mamy i zaklepaną chatkę dla małej i Pani Bianka nie ma nerwówki z dwoma transportami do Wr.

Ulv, zapytaj ich

Posted

go-ja, przepraszam - teraz doczytałam, że już o to zapytałaś.

Pani Bianko, proszę mi wybaczyć, że ja tak po imieniu w PW sobie pozwalam. Czekamy na decyzję... chaotyczne teraz te chwile, ale wierzę, że wszystko się ułoży

Posted

Go-ja , piękny tekst , ale jest kilka nieścisłości .
Zadzwoniłas do mnie jako Ekostraż . Szczeniaków miało byc 5 , i miały widzieć . P Doktor dzwoniąc do mnie powiedziała , że jeśli ich nie wezme , to je uspi . Typowy szantaż emocjonalny . Po przywiezieniu ich okazało sie , że jest 6 szczeniat , a widza czysto teoretycznie . U 2 były ledwie szparki w oczkach . Ale to sprawa nieistotna zupełnie . Ważna była nasza umowa , że jak będa samodzielne , to Ekostraż je przejmie .Dzięki gronu osób zaangażowanych na wątku , szczeniaki miały co jesć , miały na leczenie , a ja mogłam się nimi fizycznie zająć . Dr Karolina liczyła nas po hurcie i za leki , bo chyba każdy kto ma w domy chorego zwierzaka wie , że leczenie 6 szczeniaków to normalnie kosztuje majątek . One żyją nie dzięki mnie , ale dzięki tym wszystkim , którzy nas wspierali . Ja jestem tylko narzędziem .
Spodziewałam się jednak spełnienia warunku , że zostaną przejete przez organizację zlecającą . I tu bardzo dziękuje Akadianie , że chce je przejąć i zaopiekować sie nimi .
Jednak szczeniątko , które zostało już obiecane , pójdzie do domku we wtorek , gdyż jesteśmy ludżmi biorącymi odpowiedzialność za swoje obietnice . Domek czeka i ma już wszystko przygotowane na przyjęcie malutkiej .
Ja również jestem za tym , żeby zakończyć dalsze dyskusje w tym temacie . Nigdy nie wiadomo kto komu kiedy będzie potrzebny .:cool3:

Posted

Wszystko w sumie prawda. Tłumaczyć bym się mogła bez końca, bo pamiętam w jakim amoku działałam... Pod nogami biegał mi mój 2-letni bratanek, jechała do mnie właśnie kotka do adopcji,... Działo się ogromnie dużo i pierwszy raz byłam w takiej sytuacji. Nie jestem jakimś oficjalnym członkiem Ekostraży, ale po rozmowie z Akadiane pozwoliłam sobie zaproponować, że Ekostraż obejmie opieką Kluseczki, że będziemy się starać zabrać je do innego DT i spełnimy teraz ten warunek. Od razu napisałam/powiedziałam też potem o tej mojej propozycji Akadiane i Dawidowi z Ekostraży.
Prawdą jest, że nie zapamiętałam ile jest szczeniaków, a z tym czy widzą to już sama nie pamiętam... Przepraszam jeszcze raz za wszelkie moje przekręcone informacje. Nie zastanawiałam się wtedy zupełnie nad tym, co jest ważne. Mam tylko nadzieję, że pani wetka nie czyta wątku, bo nie chciałabym, żeby przeczytała o tym, że kogoś szantażowała emocjonalnie :(. Co miała z nimi zrobić? Ja jak zadzwoniłam do Akadiane też jej powiedziałam to samo, że jeśli czegoś nie wymyślimy to będzie trzeba je uśpić chyba... czyli też ją szantażowałam :D OK! Mój tekst nie miał być piękny - miał tylko pokazać pełniejszy obraz całej sytuacji. Wcześniej się nie wychylałam, bo nie ja zakładałam wątek i nie chciałam mieszać. Cieszę się w każdym razie, że wyszły różne sprawy na światło dzienne, bo oczyści to atmosferę :). Wszystko już chyba jasne :). Możemy dalej zająć się ratowaniem Kluseczek :D. Jeszcze raz przepraszam za wszelkie nieścisłości. Uczymy się na błędach :)

Posted

przepraszam, że tak wskoczę off-em, ale.. jeżeli ustałby się jakiś dt... to może ktoś dałby radę przejąć jakiegoś szczeniora/szczeniory na domowy dt??? szczeniaki są intensywnie ogłaszane, ale miały babeszjozę i mają kiepską odporność.. trzymane są we względnym ciepełku w altanie, ale to dla nich za zimno i zaczynają łapać infekcje... mają ok 10 tyg, można je adoptować, ale przydałoby się je poobserwować przez parę dni...

BŁAGAM... są u Slaya na Śląsku całą 5 (jednego straciliśmy :( zanim zdiagnozowano babeszjozę) ...tak czy inaczej chłopak nic nie robi poza kursami do weta.. i sytuacja domowo-rodzinna mu się zmieniła... potrzebne inne tymczasy! ratunku...
myślę, że dowóz jakoś dałoby się zorganizować...
zapraszam na wątek:
http://www.dogomania.pl/threads/193615-POMOCY-BABESZJA!!-5-maluszk%C3%B3w-choruje-POTRZEBNE-domowe-TYMCZASY-jeden-za-TM-%28/page53

Posted

Diuna , masz pełna skrzynkę .

Magdalenka , wiem o tych szczeniakach , ale dla mnie są za duże . Zresztą teraz mam pogotowie świnkowe i czekam na rozwój wypadków .

Posted

Jak dla mnie poniedziałek może byc jak najbardziej. Tylko wolała bym żeby to było do 14.00 Potem mam sporo spraw i ciężko będzie sie zgrać ale jak nie będzie innego wyjścia to coś wykombinuję :)

Posted

akadiana napisał(a):
Jak dla mnie poniedziałek może byc jak najbardziej. Tylko wolała bym żeby to było do 14.00 Potem mam sporo spraw i ciężko będzie sie zgrać ale jak nie będzie innego wyjścia to coś wykombinuję :)
Ok , ja też wolę przed południem , bo potem to męka jechac w tych korkach po piątce z powodu modernizacji .Napisz mi tylko na pw adres .

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...