Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

przepraszam, ciotki, ale jak ona ma ten świerzb, to umieszczanie jej gdziekolwiek jest troch risky... niezależnie od tego czy to bedzie hotel od myszy czy od Feli.

Przeciez nikt jej w komórce / izolatce nie zamknie, z dala od innych zwierząt- niezaleznie od tego gdzie trafi :(

nie lepiej jechać do schronu, wziąc zeskrobinę i szybko zbadać?
ot, prostu kawałek skóry nozykiem trzeba zeskrobać... i nie będzie niedomówień ;)

  • Replies 555
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

idusiek napisał(a):
przepraszam, ciotki, ale jak ona ma ten świerzb, to umieszczanie jej gdziekolwiek jest troch risky... niezależnie od tego czy to bedzie hotel od myszy czy od Feli.

Przeciez nikt jej w komórce / izolatce nie zamknie, z dala od innych zwierząt- niezaleznie od tego gdzie trafi :(

nie lepiej jechać do schronu, wziąc zeskrobinę i szybko zbadać?
ot, prostu kawałek skóry nozykiem trzeba zeskrobać... i nie będzie niedomówień ;)

I jak ma świerzba to zostawić ją w schronie? Tam ją wyleczą?
Są miejsca, w których można takiego psa przetrzymać, my miałyśmy u Ronji sunię ze świerzbem i nikt się nie zaraził.
Poza tym są lecznice jeszcze, pomyślimy.

Posted

a no chyba, że w lecznicy.

wiesz, ja nie mówię, że ona wszystkich wokól zarazi - bo najczęsniej tak.
Tylko o kosztach pomyślcie...cioteczki, 2 tygodnie w lecznicy to drożej niż w jakimkolwiek hotelu :(

Moze by była szansa- że jakby były leki to schron by podawał?
Przecież był boks po Leonie- w ktorym on siedział sam....

Posted

Zostawienie jej w schronie w takim stanie psychicznym, to najgorsze rozwiązanie. jak ona ma dojść do siebie w takim stresie. Jeśłi będzie trzeba zbierać pieniądze na lecznicę, to zrobimy to. Dla niej każdy dzień tam, to masakra:-(

Posted

eve-w napisał(a):
a ja bym ją w szpitalu jakimś zamknęła na tydzień i zdiagnozowała, żeby "czysta" mogła jechać do DT.


Też tak myśle. Skóra Czoko (z banerka eve-w) pogarszała się w schronisku z dnia na dzień. Różne były podejrzenia, motyw świerzba chyba też się pojawił.
Przed przyjechaniem do mnie na DT trafił na tydzień do kliniki, gdzie go przebadano i obserwowano. Tydzień pobytu w klinice kosztował nas to ok.250zł, ale przynajmniej nie bałam się, że przyniesie do domu coś czym mógłby zarazić moją Nelkę i inne psy z którymi się spotykamy.

Posted

Azja u nas. Przestraszona, schowana za budę.
Tragicznie nie jest - nie lezy skulona, obserwuje otoczenie. Zjadla mi z reki, ale musiałam bardzo ją motywować do tego. Dziś dajemy jej święty spokój.

Posted

Azja jest u Ronji przejściowo, docelowo ma trafić do DT u Gusi:loveu:

Jest wystraszona, mam nadzieję że dojdzie do siebie bo naprawdę żal patrzeć na to jej przerażenie:shake: Dobrze że zjadła choć troszkę....

Relację z dzisiejszego dnia zostawiam Myszy:)

Posted

Sunia była w lecznicy, wykąpana 3 razy, do lecznicy została zaniesiona w kontenerze, z którego nie chciała wyjść.
W kąpieli spokojna, leżała. Po kąpieli nie chciała się ruszyć więc ją wyniosłyśmy (że musiałam tak daleko zaparkować:evil_lol:), ciężko się niosło, bo była sztywna, nie chciała współpracować.
Świerzb wykluczono, ma lekkie zmiany na przednich łapach, coś jakby wygryzienia ale wg weterynarzy nie zaraźliwe a raczej na tle nerwowym.
W samochodzie spokojna, ucieszyła się z towarzystwa małego psiaka, który też przyjechał z Ostrowi. Jechała grzecznie, obserwowała otoczenie, patrzyła na nas.
Z samochodu już wyjść nie chciała, Bartek ją zaniósł na rękach.
W tej chwili mieszka u Ronji, myślę, że to dobrze, bo nabierze trochę zaufania do ludzi, jest ogródek, do którego będzie mogła pójść, bo potem u Gusi to już spacery a ona na razie nie chodzi a trzeba ją nosić. W mieszkaniu to by była katorga.

Za 2 tygodnie planowane są przenosiny do Gusi.

Myślę, ze przy podejściu Marty czyli Ronji i Jej Męża, Azja szybko zrozumie, że jest bezpieczna a człowiek nie jest zły.;)
Mam słabe fotki, Azja w rzeczywistości jest biała i piękna, ma śliczne oczy.


Posted

Dzisiaj poznałyśmy z Torą&Faro jeszcze tego jegomościa, ale fajny:loveu:
Wyskoczył z transportera, świetnie chodzi na smyczy, wskoczył do samochodu, biegał po calutkim, znalazł smaczki dla psów i trochę wędlinki ;) Przytulał się do ramienia Gosi, przysypiał taki przytulony. Świetny jest:loveu: Zamieszkał w hotelu. Prawie jamnior ;)
Zdjęcia mam okropne, nieostre :(




Posted

Bo jemu strasznie ciężko zrobić zdjęcia ostre. Ja schroniskowe też mam do niczego. Jest prawie jamnik (z naciskiem na prawie), nazywa się Pik i ma mniej niż rok, poza tym kręci salta w powietrzu

Posted

Dziewczyny, nie wiem jak Wam dziękować... :Rose:
Azja przepiękna :loveu: Jamnikowaty kolega też :lol:

mysza 1 napisał(a):
Myślę, ze przy podejściu Marty czyli Ronji i Jej Męża, Azja szybko zrozumie, że jest bezpieczna a człowiek nie jest zły.;)

Zrozumie, przecież mądrość, aż bije z jej pięknych oczu :)

Posted

Mantis napisał(a):
Dziewczyny, nie wiem jak Wam dziękować... :Rose:
Azja przepiękna :loveu: Jamnikowaty kolega też :lol:


Zrozumie, przecież mądrość, aż bije z jej pięknych oczu :)

Absolutnie nie ma za co ;) Jak zobaczyłam zdjęcia Azji na ostrowskim wątku pierwszy raz, od razu zaczęłam szukać dla niej miejsca ale nie było to proste ;) Teraz Gusię wzruszyła i dzięki temu mogła przyjechać teraz.
Kochana jest bardzo:loveu::loveu::loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...