Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 323
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

W raju to chyba nie bo Pan rozpycha się w nocy a Pani zabrania chowania resztek ucha lub kości w łóżku i tak dziwnie reagują na nowe pomysły Trufci :evil_lol: A po za tym to wszystko ok :lol:

Posted

Tak sobie myslę, ze jeżeli przejszła przez ten cały horror, aby potem ,w nagrode od losu, trafic do Was,to istnieje jakas sprawiedliwośc na świecie.
Jest slicznie tłusciutka :)

Posted

Znasz pewnie to: "Biorąc psa ze schroniska nie zmienimy świata, ale świat zmieni się dla tego jednego psa"

A co do tłuściutkiej to staramy się nie dopuścić do otyłości (dzięki Trufli ja też zrzuciłem od września kilka kilogramów) przez długie spacery, bieganie i jazdę na rowerze - oczywiście Felka nie jedzie tylko biegnie. Nasza poprzednia psa trochę się spasła, ale trudno odchudzić 18to letniego psa - teraz nie chcemy do tego dopuścić. Myślę, że nie jest gruba - waży 18,3kg, ma ładnie zarysowane mięśnie i wcięcie w "talii" :lol: Oczywiście w porównaniu z tym jak wyglądała na początku to przybrała dużo (ważyła 11kg).

  • 4 weeks later...
Posted

Moja słodycz nie zmieściła się więc doklejam





W ogóle to wszystko ok. Trufla rozrabia jak mały diabeł, nie lubi psów szczekających, kocha wszystkie dzieci (leży kołami do góry i pozwala się głaskać) no i rośnie na szerokość :eviltong:

Posted

Już mogę pisać, Trufelka miała ropomacicze. Wykryte w ciągu dwóch dni i już jest po sterylizacji, dzisiaj była operowana. Czuje się dobrze, obrzygała samochód, mnie, dywan w pokoju. Siku było dwa razy bez krewki. Uszy stoją i ona też. Jeszcze sobie trochę śpi ale nie za dużo.

Posted

Dzisiaj już jest lepiej, nie wymiotuje, pije trochę wody i w nagrodę dostała łyżeczkę mokrej karmy, na razie śpi. Będzie dobrze bo wczoraj wychodząc z kliniki obszczekała czekające psy a dzisiaj jak przyszli znajomi to nawet obwarczała :eviltong:
No i najważniejsze do chorej przyszli w odwiedziny osiedlowy Kubuś i najlepszy kolega Ramzesik. To są koledzy :lol:

Dalsze relacje później

Posted

Druga łyżeczka karmy zjedzona- niestety dzisiaj ostatnia. Ramzesik powąchany, "do domu nie pójdę :angryy: chcę na dworze".
Jak na razie to wszystko dobrze. W piątek jedziemy do weterynarza na kontrole. Mam nadzieję, że dzisiejsza noc będzie przespana, padam na pysk :sleeping:

Posted

Ramzes vel Lisek całą noc dzisiaj siedział u nas po domem. Poszedł dopiero koło południa - pewnie zgłodniał. Kubuś był tylko raz na początku, więc widać kto jest lepszym kolegą.
Trufelka odsypia. Dzisiaj zjadła już więcej, czuje się dobrze, tylko chodzi jeszcze dosyć wolno i ostrożnie. Będzie dobrze :multi:

Posted

Jak na razie to Truliś śpi dużą część dnia. Wet dał jej antybiotyk, ranka jest sucha i nic z niej nie leci. Zaczyna jeść więcej, schudła bardzo ale odbijemy to sobie. :cool3:
Czekamy i obserwujemy, będzie dobrze. Ramzes idzie do domku tylko na jedzenie i wraca do nas. Wierny przyjaciel :lol:

Posted

Już jest dobrze, mała bawi się, biega po dworze i wreszcie jest normalną Truflą.
Monitoruje podwórko z okna, psoci i w ogóle jest ok :multi:
Jutro jedziemy znowu na wizytę zobaczyć szewki itd.

  • 4 weeks later...
Posted

Trochę zaniedbaliśmy wątek ale jakoś nie ma czasu odkąd zrobiło się ciepło i Trufla wydobrzała po operacji, nadrabiam (niestety robione komórką)

:loveu:


:loveu::loveu::loveu:


nowy kolega :eviltong:

Posted

I jeszcze wybryki we wodzie

:evil_lol:


Ma swoją wanienkę w której się kąpie, parę razy próbowała w basenie ale coś nie wychodzi, boi się go. Basen nie jest głęboki i potrafi sama wyjść.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...