Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 323
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 2 weeks later...
Posted

Dziękuję za przeniesienie wątku.
Znalazłam parę fajnych fotek, na tym koniec na razie.
Potrzebuję czasu żeby je wkleić.
To jest takie trudne.
Nie ma chwili żebym o niej nie myślała.
Wniosła w nasze życie tyle radości, mieliśmy dużo planów, właśnie zaczęła chodzić do szkoły, chciałam brać udział w szkoleniu agility tak dla nas.
Czekała na nas trzecia lekcja. Trufla bardzo szybko się uczyła.
Niestety ktoś miał inne plany.
Cieszę się że była u nas chociaż te niecałe dwa lata.

Posted

Na 99 procent przewlekła niewydolność nerek, potwierdzona przez 3 weterynarzy, jak daje objawy to niestety...
Weszłam tu bo nie mogę się pozbierać, dzisiaj mijają 3 tygodnie jak odeszła na moich rękach.

Posted

izabella_k napisał(a):
Na 99 procent przewlekła niewydolność nerek, potwierdzona przez 3 weterynarzy, jak daje objawy to niestety...
Weszłam tu bo nie mogę się pozbierać, dzisiaj mijają 3 tygodnie jak odeszła na moich rękach.

straszne :( była taka młoda, ech, jakie to smutne :(
....nie wiem czy nie za wcześnie ale może nowy psiak pomoże ukoić ból choć w pewnym stopniu...?

Posted

Nie chcę innego psiaka, trochę nam się zmieniła sytuacja w domu i nie miałby kto się nim zająć. Nie zostawię starszej osoby w domu z amstaffem i dwoma kotami na kilka ładnych godzin. Trufla była uczona do pozostania w domku, z resztą ona bardzo kochała babcię, dostawała od niej jeść.

Mam nadzieję że powoli przestanie boleć

Posted

izabella_k napisał(a):
Nie chcę innego psiaka, trochę nam się zmieniła sytuacja w domu i nie miałby kto się nim zająć. Nie zostawię starszej osoby w domu z amstaffem i dwoma kotami na kilka ładnych godzin. Trufla była uczona do pozostania w domku, z resztą ona bardzo kochała babcię, dostawała od niej jeść.


rozumiem...trzymajcie się jakoś....

Posted

Ciężko mi tu cokolwiek pisac,jakbym chciała zaklinac rzeczywistość i nie przyjąć do wiadomości,że tej wesołej,rozbrykanej astusi juz nie ma. Gdy tu zaglądałam,myslałam,że sa nowe fotki z wakacji...

Nie potrafię Was pocieszyć,bo wiem,że sie nie da,tylko czas jakoś tam goi rany,ale tylko trochę i potrzeba na to wiele lat :(

Byliście wymarzonym domem dla niej, każdy pies jaki do Was trafi będzie szcześciarzem.

Posted

weszlam bo myslalam ze beda nowe fotki, troche mnie nie bylo na dogo.... nie wiem co mam napisac bo becze jak wol, widac bylo ze byliscie dla siebie stworzeni, tak strasznie mi przykro i bardzo mocno Wam wspolczuje...:(

Trufelko...:( (*)

  • 1 month later...
  • 4 weeks later...
  • 2 months later...
Posted

Dla wszystkich dogomaniaków i ich psiaków Zdrowych Spokojnych pełnych miłości Świąt Bożego Narodzenia
a tym psiaczkom bez domków aby jak najszybciej grzały tyłeczki w ciepełku, i żeby trafił im się najlepszy na świecie domek

Trufelka chyba taki miała
tęsknimy za nią bardzo :-(

  • 6 months later...
  • 2 weeks later...
Posted

Trusina była naszym małym słoneczkiem, każdy kocha swojego psiaka ponad wszystkie inne. Idąc za głosem serca, bo ja psia babka jestem, wzięłam do domku kolejnego psiaka tym razem padło na pit bullkę red nosą, akurat ta potrzebowała domku. Rodzina wściekła, bo żadnego psa, mają suczkę ;)
Żeby tego było mało doświadczeni przeżyciami zrobiliśmy komplet badań i od marca bujamy się z dysplazją nerek. Póki co cieszymy się życiem i jako takim zdrówkiem.
Ale i tak wspominamy co dzień, że Trufla to i tamto a Zuzka to już inaczej itd.

  • 2 weeks later...
Posted

Podaję linka do galerii Zuzki Rozrabiarki :)[URL="https://www.facebook.com/iza.kozikowska/media_set?set=a.618554558173107.1073741828.100000557060616&type=3"]

https://www.facebook.com/iza.kozikowska/media_set?set=a.618554558173107.1073741828.100000557060616&type=3[/URL]

  • 1 year later...
Posted

Jak mnie tu dawno nie było. Nie ma dnia żebyśmy nie wspomnieli o Trufli, nawet dzisiaj rozmawiałam z wetem o niej, dochodzimy do wniosku że ktoś ją otruł.

Możecie wierzyć lub nie ale po jej odejściu nie mogłam spać przez pół roku, cały czas miałam przed sobą jej agonię. Dopiero od niedawna mogę o tym mówić.

Zuzka nie zajęła jej miejsca, PNN to wstrętna choroba ale my sobie radzimy.

Zuzia jest inna, większa wariatka ;) dzisiaj wyprowadziła mnie trzy razy na spacer (ok 30-40 min biegania skakania i inne takie) mam nadzieję że padła na pysk ;) poszła do babci bo tam cicho i może coś się skapnie koło kuchni.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...