Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='3 x']nie mogłaś tego wczesniej napisać?
a nie jak ja se już wakacje zorganizowalam
bynajmniej nie w tamtych rejonach ;)[/QUOTE]

to mozesz sobie tez zaplanowac na za rok :megagrin:

Posted (edited)

[quote name='Saththa']to mozesz sobie tez zaplanowac na za rok :megagrin:[/QUOTE]

tz by mnie utłukł
on ledwo co ogarnia moje propozycje planowe na ten rok a co mówić o przyszłym :evil_lol:

Edited by 3 x
Posted

[quote name='ania0112']a rozmawiałas z dianą o psiakach? jak się sprawowały jak ciebie nie było? oduczyła czegos ich? np fixa i koopania?[/QUOTE]


noo...przez dwa dni to się można oduczyć,że ho ho :evil_lol:

Posted

[quote name='3 x']tz by mni eutukł
on ledwo co ogarnia moje propozycje planowe na ten rok a co mówić o przyszłym :evil_lol:[/QUOTE]

Ale ja napisałam mozesz sobie :) po prostu z nim nie ustalaj jeszcze ;)

[quote name='ania0112']a rozmawiałas z dianą o psiakach? jak się sprawowały jak ciebie nie było? oduczyła czegos ich? np fixa i koopania?[/QUOTE]

nie rozmawiałam :splat: chwile tylk oprzez telefon. miałam być w środe na szkoleni ui pogadac ale sie tak nastawiłam na to ze jak wróciłam z pracy to mi sie zasneło... obudził mnie o 19 telefon... szkolenie na 18 było
[quote name='wilczy zew']noo...przez dwa dni to się można oduczyć,że ho ho :evil_lol:[/QUOTE]

Na bank :lol:
[quote name='AnkaG']oooo Sandra to będziesz mi doradzać jak będe organizowac wyjazd - ja na kanarach jeszcze nie byłam :)
I kciukamy za uszko fisiowe[/QUOTE]

w razie wu cośtam podpowiedzieć mogę ale za eksperta sie nie uważam :)
[quote name='malawaszka']a długo się tam leci samolotem???? :roll: matko jak ja bym chciała... ale teleportować sie jakoś...[/QUOTE]

około 5 godzin...
też nie lubię samolotów :razz:



idziemy do tego weta heh

Posted

[quote name='wilczy zew']bywa :evil_lol:[/QUOTE]

[quote name='zerduszko']Dobre :lol:[/QUOTE]

[quote name='AnkaG']Sandra specjalnie właczyłam kompa i spadłam z kanapy ... :)[/QUOTE]

No pod spodem niby jest otarcie, stan zapalny i cuda wianki... wizyta 50 zł plus 30 zł w aptece... drogi ten strupek... :splat:

Posted

[quote name='Saththa']
Nie wiem... ale jak wczoraj zaczełam sie rpzyglądac i chciałam rozmoczyć zeby mu oderwac troche tego strupa bo jest wielki i gruby to sie okazało ze to w ogóle nie ejst strup na wierzchu tylko taki czarny meszek z takimi malutkimi kulkami czarnymi...

pod spodem jest krew i strup...


to czym jest ten meszek z kulkami???? :lol:

Posted

wizyta 50 zł plus 30 zł w aptece

Najdroższy strupek świata chyba. :lol:

A ja się martwiłam wczoraj wieczór, że nie mam dostępu do dogo, włażę raniutko, szybko do was - i... strupek. :grin: Kontrast powalający. Padłam. :):) :) Ale to dobrze, że nic takiego.

Też jestem tylko ciekawa co Cię u weta tyle kosztowało...

Posted

To ja mam rewelacyjnego weta. Raz, że świetnie operuje, ma też wielką wiedzę i doświadczenie. Jak czegoś nie wie na pewno - wysyła do kogoś, kto to może zdiagnozować lepiej. Dwa, jest wetem z powołania, super człowiekiem, pełnym empatii. Trzy - wszystko tłumaczy (niestety nie wszystko zapamiętuję). Cztery - nie wykańcza finansowo.

Wczoraj np. byłam na konsultacji w sprawie starego złamania wyrostka kości jarzmowej u mojej szczeniorki (zdjęcia robiłam na klinikach, bo akurat mój wet miała rentgen zepsuty), pokazałam też zdjęcia rtg złamanej łapy. Poświęcił mi ze 20 minut, wszystko tłumaczył, jak najprawdopodobniej będzie przebiegło przeorganizowanie tkanki w tym guzie u Małej. Odradził zabieg, przynajmniej na razie, bo może samoistnie zaniknąć lub znacznie się zmniejszyć, co często się zdarza. I nie wziął ani grosza. Zapłaciłam tylko za witaminy, które kupowałam (zawsze za tyle samo).
Jak trafiam czasem na kogoś innego, bo nie mogę wpasować się we właściwy dyżur (oprócz jeszcze jednego weta , do którego mam zaufanie i który też jest ludzki), to zostawiam o wiele więcej (za usługi z których nie do końca jestem czasem zadowolona).

Posted

[quote name='wilczy zew']Tez mnie to bardzo interesuje![/QUOTE]

strupek :)
[quote name='malawaszka']o matko :lol: to oglądałaś to pod jakimś mikroskopem elektronowym czy jak że taką strukturę widziałaś?[/QUOTE]

no bo on sie tak zbrylił a ja mam dobry wzrok :razz:

[quote name='wilczy zew']Co wet zrobił za te 50zł?[/QUOTE]

Oczyścił ranę, pościągał strupki, powycinał włochy, oczyscił ja do \czystej tkanki.


[quote name='ulana']Najdroższy strupek świata chyba. :lol:

A ja się martwiłam wczoraj wieczór, że nie mam dostępu do dogo, włażę raniutko, szybko do was - i... strupek. :grin: Kontrast powalający. Padłam. :):) :) Ale to dobrze, że nic takiego.

Też jestem tylko ciekawa co Cię u weta tyle kosztowało...[/QUOTE]

u góry napisałam;)
[quote name='marako']To ja mam rewelacyjnego weta. Raz, że świetnie operuje, ma też wielką wiedzę i doświadczenie. Jak czegoś nie wie na pewno - wysyła do kogoś, kto to może zdiagnozować lepiej. Dwa, jest wetem z powołania, super człowiekiem, pełnym empatii. Trzy - wszystko tłumaczy (niestety nie wszystko zapamiętuję). Cztery - nie wykańcza finansowo.

Wczoraj np. byłam na konsultacji w sprawie starego złamania wyrostka kości jarzmowej u mojej szczeniorki (zdjęcia robiłam na klinikach, bo akurat mój wet miała rentgen zepsuty), pokazałam też zdjęcia rtg złamanej łapy. Poświęcił mi ze 20 minut, wszystko tłumaczył, jak najprawdopodobniej będzie przebiegło przeorganizowanie tkanki w tym guzie u Małej. Odradził zabieg, przynajmniej na razie, bo może samoistnie zaniknąć lub znacznie się zmniejszyć, co często się zdarza. I nie wziął ani grosza. Zapłaciłam tylko za witaminy, które kupowałam (zawsze za tyle samo).
Jak trafiam czasem na kogoś innego, bo nie mogę wpasować się we właściwy dyżur (oprócz jeszcze jednego weta , do którego mam zaufanie i który też jest ludzki), to zostawiam o wiele więcej (za usługi z których nie do końca jestem czasem zadowolona).[/QUOTE]

tj to akurat nie był "nsz" wet ani jeden ani drugi tylko inny w tym samym miejscu bo do moich albo numerków nie było albo weta nie było...

zasadniczo troche mnie scieła cena ale tak mi ulżyło, ze... machnełam ręką :lol:

Posted

Kurde. co to znaczy przemywac Rivanolem?

Znaczy na wacik, nasaczyc i do ucha? czy mam polać rivanolem po uchu??


Bo jak robie na wacik to zasadniczo nic nie zostaje na tym uchu...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...