Doginka Posted February 20, 2011 Posted February 20, 2011 Lotos za to wyrodek jest, bo drze japę na wszystko, co się rusza:roflt: Quote
jambi Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 Doginka napisał(a):Lotos za to wyrodek jest, bo drze japę na wszystko, co się rusza:roflt: ufff.... to mnie uspokoiłaś bo juz myślałam, że faktycznie masz jakąś "dobrą rękę" ... znaczy Lotos potwierdza regułe! :lol: tą, o której pisała Fides: małe sznupy najpierw słychac, potem widać ;) Quote
Fides79 Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 tą, o której pisała Fides: małe sznupy najpierw słychac, potem widać ;-) ha, ale Felutek sie juz uspokoił, i teraz najpierw nas widac a potem słychac :diabloti: chociaż jest w okolicy kilka sznupów ktore najpierw słychać, słychać i słychać a potem jak zaczna być widać to słychac je dalej, a potem jak znikają to nadal je słychać :evil_lol: Quote
Tekla64 Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 A wasze male tez maja tak okropnie piskliwy glos???? czy ino Nikus jest az tak wkurzajacy? co nie znaczy ze go nie kocham nie nie ale czasem mam naprade serdecznie dosc jego darcia zwlaszcza ze on prowokuje reszte a wtedy mam naprawde bardzo glosno hihihi Quote
Fides79 Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 ooooojjj Felutek to ma takiiiiii głosiiiiiik czasem piiiiiiskliiiiwy że aż uszy bolą :roll: szczególnie ja sie cieszy, że spotkał jakąś psią koleżankę, albo jak sie podjara że kota zobaczył ostatnio dał popis swoich wysokich tonów w sobote jak na zdjęcie szwów czekalismy Quote
jambi Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 Balbina nie ma aż tak piskliwego głosu, ma taki ... o ton niższy - nawet sie da wytrzymać ;) za to Mia - ta ma całą gamę dźwięków, i używa ich w zalezności od okazji, choć zasadniczo oscyluje w górnych granicach tonów wysokich, przez co czasem dźwięki przez nią wydawane staja się nie tyle nieprzyjemne dla ucha, co nawet groźne dla zdrowia... Quote
Fides79 Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 no Felek jak sie tak naszczeka na wysokich tonach to potem zaczyna troche pokasływac, człowiek to by powiedział ze odchrząknął wiec F tak własnie robi ;) Quote
Tekla64 Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 ja nie jestem w stanie opisac jak nadaje Niko napweno ile sie da i z calych sil Quote
Saththa Posted February 21, 2011 Author Posted February 21, 2011 Tazz zazwyczaj ma niski szczek :) Chociaz czasem na wybiegu jak podczas zabawy z innym psem się nakreci to jakis tai inny ma ten szczek i nie moge oduczyć coby tak nie bulkgotał przy zabawie heh ale słyszałam, że one tak maja :) Quote
Tekla64 Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 Dona jak sie wkurzy ma bardzo ladny szczek ale jak szczeka tak se na wioskowe psy to tyz piszczy maupiszon jeden albo jak jest bardzo pobudzona hihihi na poczatku to w wycie przechodzilo to byla makabra dopiero hihihi Quote
jambi Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 Aron miał szczek doskonały :) taki piękny, głęboki głos... nigdy nadmiernie go nie nadużywał - na komendę jedno krótkie szczeknięcie; na zajęciach z obrony seria krótkich, nerwowych szczeknięć - coś w stulu "hał! hał! hał! hał!" - jednostajnie i miarowo - a przy tym szczekał całym sobą, parskając na wszystkie strony, z sylwetką napiętą i wyprostowaną - tak własnie zawsze reagował na zagrożenie; gdy natomiast raczej sam się czegoś obawiał (z reguły gdy nie bardzo wiedział gdzie i w czym tkwi "zagrożenie" i jak powinien się zachować) szczekał bez przerwowym, jednogłośnym "łałałałałałałałałał" - to brzmiało jak jeden "wyraz" - głowe miał przy tym uniesioną, a całe ciało lekko wycofane... piszę "był" "miał" bo teraz niestety jego głos się bardzo zmienił, i praktycznie wogóle nie szczeka - no chyba, że chce żarcia :megagrin: nawet w głosie słychac juz wiek Quote
Mani2000 Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 Tazzman musze przyznać piekny:loveu: Quote
weszka Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 Moje szare nie szczekają :) I chwała im za to! Vesper czasem burknie wieczorem pod drzwiami albo przez balkon jak się ktoś kręci. Dirki jak się bardzo nakręci w zabawie to podszczekuje ale nie mają zwyczaju drzeć się tak o - na dzwonek do drzwi, na to że coś gdzieś stuknie, że ktos idzie itd. Czego nie można powiedzieć o pyskatej Furli... Quote
Fides79 Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 och Weszko to ja Ci zazdroszcze ciutkę, bo albo tak dobrze wychowałaś swoje dziewczyny, albo trafiłaś na super ciche egzemplarze mój drze japę, ja pstryknie czajnik, jak cos stuknie, jak ktos sie kreci na podwórzu (a nie daj Boże z psem), jak usłyszy stukanie albo dzwonek do drzwi a jak usłyszy je w tv to drze sie pod drzwiami mieszkania jakby tam sie 10 osob dobijało :roll: Quote
jambi Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 Kinga, nie masz co zazdrościć weszce, no to inna skala ;) olbrzymy są z reguły bardziej powściągliwe w reakcjach, miniatury mają znacznie większy temperament i sa bardziej ekspresyjne... choć sa i wyjątki ;) na moim osiedlu mieszka czarny miniaturek, chłopak ma jakieś 6 lat, widujemy sie dość często - i ani razu jeszcze nie słyszałam, żeby ten pies szczeknął Quote
Tekla64 Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 ja tez niestety naleze do tych co zazdroszcza tych powsciagliwych ale jak sie nie ma co sie lubi..... jakos bedziemy z tym jego darciem japy zyc co prawda miedzy innymi dlatego bardzo chcialam by Niko byl sredniakiem ale jest jak jest i tez jest pieknie ino czasem mnie wkurza jego wylewnosc Quote
Fides79 Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 Jambi ja jakoś bardzo nie zazdroszczę Weszcze tylko ciutkę ;) u nas w okolicy tez wieksze dziamacze mieszkają niż Felek :roll: Quote
Doginka Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 Eee tam, ja od czasu do czasu sama muszę prowokować darcie japy, żeby nie zapomnieć, że mam psy, a nie koty:lol: Quote
Tekla64 Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 ja nie musze prowokowac , same maja tyle stymulatowrow ze az strach a najwiekszym to Nikus!!! Quote
Saththa Posted February 24, 2011 Author Posted February 24, 2011 Kurdee jakies "pacany" strzelają mi fajerwerkami pod domem :( Mam psa na kolanach właściwie wrr:( Quote
Tekla64 Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 malo przyjemne zwlaszcza jak sie pies boi ale ale o tym juz gadalysmy kiedys i moze powinnas powoli zaczac go wzwyczajac by az takiej paniki nie bylo? nie ze wszystkimi sie to da ale wiele mozna wypracowac pomiziaj bidaka Quote
Saththa Posted February 24, 2011 Author Posted February 24, 2011 Gadałysmy gadałysmy owszem. Wylazłam przed dom i pogonilam towarzystwo. Oni mi centralnie pod domem stali idioci... Rozmawialam tez z e szkoleniowcem naszym. Tylko, ze tak powiem czkam na bardziej sprzyjajace warunki pogodowe heh Quote
Tekla64 Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 no to moze bedzie z nim lepiej jak juz se troche popracujecie a i wam bedzie lepiej. a pogoda rzeczywiscie malo sprzyjajaca jest do szkolenia a nawet zabaw na zewnatrz no to poczekamy az bedzie przyjazniej na dworze Quote
Saththa Posted February 24, 2011 Author Posted February 24, 2011 Tekla64 napisał(a):no to moze bedzie z nim lepiej jak juz se troche popracujecie a i wam bedzie lepiej. a pogoda rzeczywiscie malo sprzyjajaca jest do szkolenia a nawet zabaw na zewnatrz no to poczekamy az bedzie przyjazniej na dworze Ja przy tych mrozach szkolenie grupowe odpusciłam, niejestem w stanie godzinę wystać bez rękawiczek ;/ Na wybiegu w pełni ubrana 50 warstw a itak zamarzam :( Na TVN o wioleccie willas leci. Pomijajac ją reporterka zauwazyła, ze na działce obok jest 5 psów młodych i mówi" głodne te psy" Po czym karmi je marchewką... się zdziwilam trochę... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.