Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ja nie wiem :hmmmm: , trafiłam na tak mało problemowy/bezproblemowy charakter psa ? czytając Twoje opowiadania cała się układam w ukłon w Twoją stronę. Tyle pracy tyle determinacji i wciaż pełne pokłady sił :) Ekianko jesteś naprawdę CUD kobietką - jestem bardzo szczęśliwa ze Misiak trafil w Twoje/Wasze ręce inaczej mógłby ze swoim "charakterkiem" mieć sie z pyszna :Rose:. Coś czuję ze niejedna osoba po drodze by zwyczajnie sie poddała :painting:

Oj Misiek Misiek takie cudowne ręce gryżć :mad:

  • Replies 608
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

"skomplikowany" w tym przypadku to synonim "upierdl.." ?:) Podpisałabym się pod tym obiema rękami.

Zapomniałam wspomnieć, że Miś boi się powiewów wiatru. Nie, nie burzy, która zdarza się stosunkowo rzadko, ale powiewów wiatru wynikających z pootwieranych okien kiedy jest gorąco.

Miś też zjada swoje kudełki, chętnie także cudze - ot jeśli ktoś wyczesze psa na dworze, a Miś znajdzie kłaczki - pyszności! :)

Ręce opadają :)

Posted

bros napisał(a):
ja nie wiem :hmmmm: , trafiłam na tak mało problemowy/bezproblemowy charakter psa ? czytając Twoje opowiadania cała się układam w ukłon w Twoją stronę. Tyle pracy tyle determinacji i wciaż pełne pokłady sił :) Ekianko jesteś naprawdę CUD kobietką - jestem bardzo szczęśliwa ze Misiak trafil w Twoje/Wasze ręce inaczej mógłby ze swoim "charakterkiem" mieć sie z pyszna :Rose:. Coś czuję ze niejedna osoba po drodze by zwyczajnie sie poddała :painting:

Oj Misiek Misiek takie cudowne ręce gryżć :mad:


Powiem szczerze, że naprawdę są chwile, że mam dosyć. No, ale widzę w nim zmiany na lepsze i co było dla mnie najważniejsze Miś na pewno nie jest agresywny. Jest bardzo przyjazny i zrównoważony.
Myślę, że słowa Marysi (która opiekowała się Stasią i z którą jako pierwszą konsultowałam kwestie Miśka) o tym, że trzeba być inteligentniejszym od psa są w tym przypadku wręcz prorocze.
My nadal nie jesteśmy od niego inteligentniejsi. Może to też kwestia braku doświadczenia.

Biorąc Misia na całe życie to liczyłam się z potencjalnymi problemami i chciałam mu oszczędzić niepewnego losu. Jednak nie przypuszczałam, że może być to wszystko aż tak męczące.

Ale dziwne jest to, że jak Miś jest u mnie w domu, w Legnicy to zachowuje się o wiele lepiej. Tzn. nie ma takich odpałów. Jak by mu zależało się prezentować :)

Posted

W Legnicy to jest "eksportowa wersja Misia" :) Mama dziewczyny mojego Syna zadzwoniła kiedyś do mnie i z przejęciem opowiadała jaki to Tomcio jest świetnie wychowany, a jaki porządnicki! Z tym pierwszym to się oczygwizdek zgadzam, ale druga teza była dla mnie absolutną nowością! Okazało się, że Tomek, będąc u Anki zmywa, a nawet się sam z siebie za odkurzanie łapie!!! W domu - założę się, że nawet nie wie gdzie szukać odkurzacza ani jak się go uruchamia :) Od dwóch lat mieszka poza domem. "Kontrole" wykazują, że funkcjonuje, sprząta, zmywa i pierze. W domu nadal do bieżącej obsługi "gościa" jest Mama :)

  • 4 weeks later...
  • 1 month later...
  • 3 weeks later...
Posted

oj dzieje się dzieje, jak napiszę to padniecie. Ale naprawdę jeszcze nie mogę. Z Misiem wszystko w najlepszym porządku.
Proszę o wyrozumiałość i cierpliwość, pzdr! :*

  • 2 weeks later...
Posted

Cioteczki,
bardzo prosimy o pomoc w ogłaszaniu. Nasza sytuacja finansowa jest bardzo słaba, kończą się pieniądze na hotel i niedługo zostaniemy z psami pod bramą. Mam jakieś rzeczy na bazarek ale nie uzbieramy z tego miesięcznie ok 2 tysięcy, żeby wszystko poopłacać:-( BARDZO PROSIMY O WSZELKĄ POMOC: WPŁATY, BAZARKI, OGŁOSZENIA. Mamy 6 psów pod opieką. Dużo i niedużo ale trzeba sporo pieniędzy, żeby je utrzymać

  • 1 month later...
Posted

Oki, cisza, cisza...
No to streszczę...
28 czerwiec - spacer z Misiem, który wyrwał za motylkiem, a mnie splątała się smycz w dłoni i złamałam palec, pozostałe palce zwichnęłam. Pies mi nawiał, potem go jakoś złapałam przydeptując smycz. Ciągnę do domu, ale mokremu Misiowi (byliśmy nad rzeczką) zsunęła się obroża i znowu nawiał. Załamka.
Lipiec głównie zdychałam z palcem na blaszce - Miś uważał, ze noszę mu zabaweczkę, a nie gips...
Sierpień dalej gips (w sumie 2 miesiące) okazało się, że zrosło się źle, ale jednak nie ma sensu łamać, to palec serdeczny, ale prawej reki. Przy okazji odezwały się dolegliwości ze stawów.
Wrzesień oczekiwanie na rehabilitacje, powolne wychodzenie z psem na bardzo krótkie spacery.
Listopad - kończę pierwsza turę rehabilitacji, oszczędzam ręce, więc nie wypisuję się wiele.

A teraz o Misiu. Generalnie jest grzeczniejszy, ale daleko mu do Stasi. Generalnie i tak na dużego, zdrowego, młodego psa to jest ogarnięty i smycz napina od czasu do czasu, ale nie ciągnie jak niektóre psy. Natomiast wyrywa jak go najdzie ochota, czasem robi hołubce widząc osobę znajomą, albo jakiegoś psa, albo ptaka, albo... motylka... :)

No i tyle, co by za cicho nie było :)

Posted

heee moja koleżanka podobnie złamała palec pociągnięta przez psa ze schodów - oj nie chciałabym doswiadczyć :/


Ekianko pozdrawiam bardzo gorąco i Ciebie no i Miska też choć laobuziak z niego słodki :) a najsłodszy pewnie we śnie :)

a przy okazji polecę Wam na długie jesienne wieczory bardzo fajna książkę - "Życie z Merlem" naprawdę warto przeczytać :)

Posted

Tak, jak śpi jest słodki, ale tez jak jest śpiący z rana jest przerozkoszny taki hmm "ciepłe kluchy", siada okrakiem, wiesza język, przymyka oczy, albo patrzy mętnie w przestrzeń i tylko podaje łapy żeby go głaskać. I tak siada wszystko mu jedno na czym, szczególnie na kimś, na kolanach, na barkach, a czasem nawet na głowie leżącej osoby :)

Przy okazji chętnie zapoznam się z książką polecaną przez Bros - byle nie była smutna bo od czasu "Białego kła" i "psa, który jeździł koleją" jakoś takich nie mogę :)

A co do ćwiczeń z Miśkiem to ja nie mam do tego daru, niby próbuję, ale nie wychodzi mi. Łukasz natomiast ma "to coś", ale mu się często nie chce. No efekty są jakie są....

Posted

a ja dzisiaj z apteki przyniosłam sobie takie lakarstwo....






straszny ulepek

Ma jakieś 4-5 m-cy o szuka domu, bo moje dziecko go z miłości zagnębi
I właśnie ze mną pisze, bodzie mnie i liże
I jest chodzącym przewodem pokarmowym

Posted

Nutusia napisał(a):
Wygląda na baaaaaaaaardzo skuteczne lekarstwo! ;)


Baardzo:) I jak grzeje:)

Ekiana napisał(a):
ale słodziak!!! Zostaw go u siebie - przy okazji edukacja dla dziecięcia jak należy zachowywać się przy kotku :)


Mamy już jednego:) A poza tym Młody strasznie chce kotecka kochać...aż kotecek ucieka od tego nadmiaru miłości:)
Generalnie pewnie by został, gdyby nie to, że ulica niedaleko a toto młode, energiczne...to pmala by została tylko:(
Ekiana, wrzuciłabyś na naszą stronkę do adopcji:)
Tak dla odmiany;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...