Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wszelkie wpłaty prosimy przesyłać na konto Fundacji:
FUNDACJA NIECHCIANE I ZAPOMNIANE - SOS DLA ZWIERZĄT
Konto Fundacji:
Bank PKO BP 22 1020 3408 0000 4902 0174 2246
Fundacja aktualnie nie posiada siedziby czy biura - podany adres służy wyłącznie do korespondencji:
ul. Naruszewicza 15/179
93-161 ŁÓDŹ

Z góry dziekujemy.

  • Replies 813
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jasny gwint.
Przeczytałam watek od dechy do dechy i o mało szlag mnie trafił.

Nosku, nie martw się pieseczku. Do trzech razy sztuka. Nadejdzie dzień, że znajdziesz swojego człowieka, przez duże "C"

Posted

Dziewczynki:) Pan Nochala po otrzymaniu listu ze schroniska, przyjechał po psiaka:) Noska oczywiście nie było ( i w sumie to dobrze), bo już w hoteliku siedzi, jutro jadę z Nochalem do Pana:) Psiak urwał się zapewne za jakaś suczką, Pani zeszła na spacer, rozmawiała z koleżanką a Nosek poczuł zew natury i czmychnął;) Teraz mam możliwość przekazując Nochala, namówić Pana na kstrację, oraz kontroli co się będzie z psiakiem dalej działo....a jakby co to wiecie:mad::mad::mad:

  • 1 month later...
Posted

TRAGEDIA!!!! WŁAŚNIE MIAŁAM TEL> ZE SCHRONU!!! NOSEK ZNOW W SCHRONIE!!! TRZEBA GO WYCIAGNAĆ!!!! PIES BYŁ BITY!!!! CO ROBIĆ??? CO ROBIĆ???:placz::placz::placz::placz:

Posted

nata od jadzi napisał(a):
był bity przez tych, co go adoptowali??????? no nie, to się już nie mieści w głowie... co robimy dziewczyny?


Wyciągamy cioteczko...tylko wsparcie będzie potrzebne...

Dzisiaj pojadę i pogadam z TOZem co zrobić...żeby dla Nochala się to dobrze skończyło.

Posted

basiagk napisał(a):
Jeśli bili go właściciele to schron ma namiary na nich i do prokuratury!!!!!!!


Dokłądnie nie zostawimy tego..problem polega tylko na tym, że jedynie reakcja psa wskazuje ,że był bity...nie ma śladów bicia...czy reakcja może być dowodem??

Posted

Moim zdaniem tez psiaka trzeba przebadać. Może nie mieć śladów zewnętrzych, ale kto wie co jest w środku? Z reszta sądzę, że w schronie wet już go obejrzał.
Nam jako psiarzom zachowanie psa wiele mówi, ale to niestety nie jest dowodem żeby faceta oskarżyć o znęcanie się nad zwierzętami. Chyba, że są świadkowie takiego zachowania.

Powiem tak, nie wierzę w kolejną ucieczkę psa od właściciela za suczkami. Już za pierwszym razem miałam wątpliwości.. Może i pies uciekł. ale nie bez powodu. Jeśli ucieka to może w sytuacji zagrożenia (bicie). Moja pannica właśnie tak się zachowuje. Jak wyniucha jakieś zagrożenie to ma jedno zakodowane w głowie- WIAĆ. Tak reaguje na widok niektórych mężczyzn,rowerzystów, na niektóre głosy, huki, parasolki a nawet ( co pewnie zdziwi niektórych) much . Na szczęście wiele lęków mamy już za sobą w tym widoku podniesionej reki.
Facet jest nieodpowiedzialny i tyle. Nie powierzyłabym mu pod opiekę nawet karalucha, a co dopiero psa.
Trzeba szybko szukać chłopakowi nowego, odpowiedzialnego domku.

Posted

dziewczyny, zawiozłyście go na jakieś usg czy coś? w takim przypadku to jak u człowieka, pies powinien być gruntownie zbadany, mieć rodzaj obdukcji... przecież ci ludzie którzy go wzięli nie tylko złamali ustawę o ochronie zwierząt, ale też warunki adopcji... nie mylę się?

Posted

Dziewczyny miałam chłopaka dzisiaj wyciągać ale nam się wrak foksika przypałętał i sprawy się trochę pokomplikowały. Ale jutro mam nadzieję że już nic nie znajdę i spokojnie Nosek wyląduje w hotelu...szkoda, że nie ma tymczasu:(

Posted

Kiedy Noskowi sie poszczęści tak naprawdę? Kiedy znajdzie się dla niego odpowiedzialny właściciel. Ktoś, kto pokocha go szczerze całym sercem. Ile ta psina jeszcze ma cierpieć w życiu przez człowieka?
I pomyslec, że my szczycimy sie tym, że jesteśmy krajem katolików. Do bani z tym wszystkim!

Domku zlituj sie nad tym stworzeniem!!! Błagam w imieniu tego pokrzywdzonego psiaka.

Posted

Wyciągamy Nochala w sobotę do hoteliku. Jeszcze przed będzie miał przeprowadzoną kastrację, żeby chłopaka potem nie wozić. Tylko błagam nie zapomnijmy o Nosku jak już będzie bezpieczny..wiem że będzie z nami dłuuuugo...ale to nie znaczy że nei ma szansy na normalny domek:)

Posted

Nosek już w hoteliku. Dzisiaj go zawiozłysmy:) Chłopak wczoraj miał uciachane jajeczka i już bezjajeczny pojechał do hotelu:) Jaka była radość:) Juz bezpieczny....teraz nie oddamy go byle komu...a już na pewno nie tam gdzie był. Szukamy najlepszego domku pod słońcem:)

  • 2 weeks later...
Posted

Nochalek jest przeszczęśliwy:)
Lata i się cieszy do wszystkich:)
Zdaje sobie sprawe , że to będzie ciężka adopcja, ale nie mogłam zostawic go w schronie..za dużo to psie przeszło:(

Szukamjmy mu domku..gdzie się da. Postaram sie cykną jakies ładne fotki jak sie pogoda poprawi.

  • 3 weeks later...
Posted

Był chętny na Noska...ale odmówiliśmy. Okazało się że facet potzrebuje stróża...ale niestety TYLKO stróża. Nochal cały dzień siedziałby w kojcu a na noc byłby wypuszczany..zero kontaktu z człowiekeim...to nie był właściwy dom dla tego pieszczoszka. Więc szukamy dalej...a wiecie...Nochal ma niesamowita maść...on jest taki srebrny...błękitny..jak mi się uda to spróbuję uwiecznić ten kolor na fotach:)

  • 2 weeks later...
Posted

Byliśmy dzisiaj u Noska i reszty naszych zwierzaków.Jaka z Noska przylepa wielka,tuli się do wszystkich(a najbardziej do Kai),cały czas domaga się głaskania i przytulania. Cudny jest pieseczek,tak bardzo lgnie do ludzi...

Posted

Szyszka napisał(a):
No :mad: , rozumiem, że to była ostatnia noc Noska w schronie :mad: , następna ma być już w domku, na mięciutkim posłanku, jasne?
CZłoweiku Noska odezwij się.


Nochalek nie jest już dłuuuuugo w schronie..przebywa w hoteliku pod Łodzią...ale tak czy siak pilnie potrzebuje domu:(

Posted

Cudeńko, Noseczek małutki poszukuje domku. Dobrzy ludzie zadbali o to, żeby piesek żył w godnych warunkach i fundują hotelik, ale piesek potrzebuje swojego człowieka, przyjaciela, który pokocha go wielką miłością. Nochal odwdzięczy się tym samym...

Posted

"PSIE ŁZY....
Smutny jest los porzuconego psa,
Wczoraj miałem rodzinę,
dziś jestem całkiem sam.
Byłem młody, kochałeś i tuliłeś mnie.
Z ufnością patrzyły na Ciebie moje oczy psie.
Dlaczego jesteś taki okrutny,
że zgotowałeś mi los tak smutny?
Dlaczego, pytam, ma wierność i miłość
Została zdeptana i wszystko się skończyło?
Gdzie moje posłanie i moja miseczka?
Gdzie ciepło, miłość i smakowite ciasteczka?
Czym zasłużyłem na takie traktowanie,
jaka to zapłata za moją wierność i oddanie?
Wyje z bólu serce psie.
Właścicielu mój, proszę, zabierz stąd mnie!"

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...