Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Isadora7 napisał(a):
Z jamnisiem wg mnie jest bardzo niefajnie, wczoraj nie reagował na nic :(

... Czy możemy mu jakoś pomóc?... czy potrzebuje jakichś leków?... czy może... już się poddał?:-(...
wyć mi się chce!!!!!:-(

Posted

[quote name='sleepingbyday']niedobrze z tym jamnikiem...

[quote name='anetek100']ten jamniś mnie rozwala totalnie, jakbym dosłownie swego widziała:( ta niemoc jest okropna:(

[quote name='anica']... Czy możemy mu jakoś pomóc?... czy potrzebuje jakichś leków?... czy może... już się poddał?:-(...
wyć mi się chce!!!!!:-(

[quote name='anica']Zagladam........z nadzieją że jeszcze coś możemy dla staruszeczka zrobić!

[quote name='Beat2010']dom potrzebny, tylko tyle i aż tyle


Nie mogłam być na Paluchu przedwczoraj, ale była Marta z która byłam ostatnio u geriatyków. Marta będzie tez w niedzielę. Oto wieści od niej o jamnisiu. A ja też zajrzę w poniedziałek.

Tak jak pisałam w sms-ie - jamnik żyje i nie ma zdiagnozowanej żadnej choroby. Można go wyprowadzać na spacery, najlepiej wziąć na ręce i wynieść z boksu oraz przenieść przez strefę "szczękającą" do furtki, bo go to przytłacza. W trawie nabiera chęci do życia, drepcze sobie i wącha.

W jego boksie panują jakieś tajemnicze psie układy, nie wyczuwam jeszcze do końca, o co chodzi, ale toczą się geriatryczne burdy przy wspólnej misce z suchym jedzeniem. Jamnik szybko schodzi z pola rażenia i oddala się na bezpieczna odległość, ale może to jest przyczyna jego stresu: tam dwa dziadzie ustawiają sobie hierarchie, dochodzi do awantur a jamnik może niedojada? Trzeba go intensywnie dożywić i wyspacerowywać, może zaakceptuje jeszcze schroniskowe warunki. Na razie jego psychika i ciało mówi: nie;-( To łagodny jamniś, spokojny na spacerach, ale jest też bardzo słaby, wiec w sumie to nic nie wiadomo o jego prawdziwej naturze. Będę w niedziele, znów do dokarmię na maksa domowym, ale co z nim będzie dalej - nie mam pojęcia.
Podsyłam zdjęcia z dzisiejszego spaceru.








Posted

Biedny ten jamniś, wygląda jakby nie chciał żyć, bo nie ma po co.
Stracił człowieka, znalazł się w schronie, nie chce takiego strasznego życia.
Bardzo mi go szkoda. Bardzo.

Posted

[quote name='Awit']Biedny ten jamniś, wygląda jakby nie chciał żyć, bo nie ma po co.
Stracił człowieka, znalazł się w schronie, nie chce takiego strasznego życia.
Bardzo mi go szkoda. Bardzo..... ja myślę że jest tak jak mówisz:-(!... w tych oczach http://img819.imageshack.us/img819/4720/y2i7.jpg ... już nie ma rozpaczy!.... jest pusto.... takie oczy:-(!... mają ci co się poddali....
nie wiem co można zrobić..................................... ryczę jak głupua....................

Posted

:(:(:(
szukacie DT dla tego jamnika?? macie jakis na oku??
ja przylecialam z watku Kajka na prosbe anicy, moge mu zalozyc oddzielny watek i uzbierac deklaracje... latwo nie bedzie ale temu jamnikowi zostalo niewiele zycia.........

Posted

[quote name='Doda_']:(:(:(
szukacie DT dla tego jamnika?? macie jakis na oku??
ja przylecialam z watku Kajka na prosbe anicy, moge mu zalozyc oddzielny watek i uzbierac deklaracje... latwo nie bedzie ale temu jamnikowi zostalo niewiele zycia...........aaa. to.... bardzo,bardzo proszę :) może się uda....

Doda

Posted

napisałąm sms i Isadora oddzwoniła( też gdzieś pomaga w tej chwili, robi zdjęcia i na dogo będzie wieczorem) ... tak! jamniczek jest na Paluchu i nie ma opiekuna, jeśli uzbieramy deklaracje ,to Dorotka pomoże staruszeczka wyciągnąć, ja mogę już zadeklarować na sam początek 20zł stałej dla jamniczka... i zaczynam się modlić:modla:

Posted

czyli mam założyć mu wątek? Dorotka czyli Isadora?
Muszę wyjsc z domu, jak wroce to poszukam info o tym jamniczku i zakladam watek
jesli ktos moglby skopiowac info i podeslac na pw bede bardzo wdzieczna..

Posted

Doda_ napisał(a):
czyli mam założyć mu wątek? Dorotka czyli Isadora?
Muszę wyjsc z domu, jak wroce to poszukam info o tym jamniczku i zakladam watek
jesli ktos moglby skopiowac info i podeslac na pw bede bardzo wdzieczna..
... przepraszam :) wyrażam się nieprecyzyjnie... tak! zakładaj wątek! proszę:modla: ... a Isadora to Dorotka :lol:... ja niestety nie umiem skopiować info i podesłać na PW ale jeśli ktoś mi powie jak to się robi to oczywiście zrobię to :)

Posted

Doda_ napisał(a):
czyli mam założyć mu wątek? Dorotka czyli Isadora?
Muszę wyjsc z domu, jak wroce to poszukam info o tym jamniczku i zakladam watek
jesli ktos moglby skopiowac info i podeslac na pw bede bardzo wdzieczna..


anica napisał(a):
... przepraszam :) wyrażam się nieprecyzyjnie... tak! zakładaj wątek! proszę:modla: ... a Isadora to Dorotka :lol:... ja niestety nie umiem skopiować info i podesłać na PW ale jeśli ktoś mi powie jak to się robi to oczywiście zrobię to :)


Ja jestem jutro na Paluchu bo "dopinam" formalności z wyjazdem Gizma do Szwajcarii, to postaram się zerknąć do jamnisia i coś jeszcze dowiedzieć.

Posted (edited)

Wieści o jamniczku jakie dostałam na maila

Niedzielne wieści od jamnika: na spacerze już mocniej obwąchuje a nawet przejmuje inicjatywę gdzie chciałby iść. Jest tak dożywiany przez opiekunkę, że dziś moimi "daniami" właściwie to pogardził - już mu się nie mieściły: -) Możliwe też, że jutro zostanie przeniesiony do indywidualnego boksu, bo ślady na jego uchu wskazują, ze jednak w tym wspólnym dochodzi do spiec a to ostatnia rzecz, która jest
Teraz mu potrzebna.
Prawdopodobnie będzie umieszczony w tzw. Zielonym Domku lub, jeśli będzie ciepło, w domkach przy Biurze Adopcji. Będzie pod dobra opieka, zresztą już jest. Z indywidualnego boksu łatwiej też będzie zabrać go na spacer, o co gorąco proszę, bo w trawie pięknie wraca mu chęć do życia i ciekawość świata. Dom pilnie poszukiwany...
Dziękuje tez ogromnie za zwrócenie uwagi na tego psa. Możliwe, ze bez tego dalej leżałby tam zwinięty w kłębek i niewidoczny...


Serdecznie pozdrawiam,
Marta




Edited by Isadora7
Posted

Jesteście po prostu (Isadora, Doda)......... anielskie ciocie:loveu:... nie wiem co powiedzieć! poryczałam się.... jak zwykle!... tym razem z radości....
Lecę do jamniczka.........

Posted

Maksio, czyli jamniś jest chudy, bo nie chce jeść podawanej karmy. W sobotę dostal ode mnie prawie 0.5 kg miękkiego jedzenia, w niedziele od drugiej jego wolontariuszki ( nie od opiekunki) tyle samo, porcjami, żeby nie zaszkodzić, w tygodniu prosimy koleżanki o dokarmianie go, powinien dojśc do lepszej formy, bo na nic nie jest leczony. @-3 tyg temu, był grubiutki, pięknie biegał po wybiegu i się bawił

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...