Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 113
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Boże dlaczego?????????????????Brak słów.Jestem krótko na dogo,ale wiele psich istnień opłakiwałam z moimi cioteczkami.Gabuniu bądż szczęśliwa za Tęczowym Mostem i opiekuj się swoimi maleństwami.TO DLA CIEBIE ASIU; Zapłacz
Kiedy odejdzie,
Jeśli cię serce zaboli,
Że to o wiele za wcześnie
Choć może i z Bożej woli.

Zapłacz
Bo dla płaczących
Niebo bywa łaskawsze
Lecz niech uwierzą wierzący,
Że ona nie odszedł na zawsze.

Zapłacz
Kiedy odejdzie,
Uroń łzę jedną i drugą,
I - przestań
Nim słońce wzejdzie,
Bo ona nie odszła na długo.

Potem
Rozglądnij się w koło
Ale nie w górę
Patrz nisko
I - może wystarczy zawołać,
Ona może być już tu blisko...

A jeśli ktoś mi zarzuci,
Że świat widzę w krzywym lusterku,
To ja powtórzę:
Ona wróci
Choć może i w innym futerku...

Posted

Boże, jakie to straszne, taka piękna, wypieszczona sunia, i tak niespodziewanie jak grom z jasnego nieba - a miało być tak pięknie
[*]

oby choć pozostałe maluszki były zdrowe i silne, ale jak to się uda bez mamy?

Posted

agaga21 napisał(a):
sierotki kochane :(
przydała by sie mamka dla nich...tylko czy to realne znaleźć sunię, która mogłaby je wykarmić...


bardzo by się przydała...jednak psiaki lepiej się chowają gdy mają mamę:( sunie pewnie nie trudno byłoby znaleźć, pełno bezdomnych matek...tylko co potem z sunią:(

bardzo mi przykro:(

Posted

Asia niedawno znalazła w lesie, złapaną we wnyki sunię z małymi. Suni łapki nie udało się uratować, małe odchowała i znalazły wszystkie domki. Sunia nadal domku szuka, ale już pewnie mleka nie ma, bo dziewczyny szukały możliwości wykonania darmowej sterylki, bo wydały całą kasę na leczenie biednej suni i operację amputacji łapki :(

Mam nadzieję, że bullinki i bez mamusi dadzą jakoś radę, muszą dać!

Posted

Straszna tragedia! Bardzo,bardzo mi przykro! :(

Czy takie maluszki poradzą sobie bez mamy? Może rzeczywiście warto by było rozejrzeć się za mamą zastępczą? Przynajmniej na 4-5 tygodni.

Posted

Pojawilam sie na chwile wybaczcie ze nie bede dalej prowadzic pamietnika w stylu w jakim zostal rozpoczety ale .. ech. szkoda gadac. nie mialo tak byc.
Poza tym ze nasza psychika jest kompletnym wrakiem to pozostaje nam sie ciezyc ze maluszki maja sie puki co dobrze. Rosna jak na drozdzach, maja apetyt, przybieraja na wadze z nia na dzien ,. bialaski maja juz po 500g, Gabrys troszke mniej bo 400 ale urodzil sie mniejszy, podduszony i ma prawo . ale ostro nadrabia.
dziekuje wszytskim za checi pomocy, wsparcie. potrafo to podniesc na duchu w tych ciezkich dla nas chwilach. mamy awaryjne matki zastepcze ale male wcinaja pokarm jak glupie wiec puki co nie chce ryzykowac. Przy socjalizacji jedynie bedzie uczestniczyc ciocia Zuzia ktora juz sie szykuje powoli do przyjazdu. dajemy rade. maluszki takze.
jak tylko uda mi sie w koncu zalogowac na programie do zdjec to pare wkleje.
dziekuje wam wszystkim. powrot do rzeczywiostosci bedzie ciezki po takim kopniaku od zycia :((

Posted

bull-gang napisał(a):
powrot do rzeczywiostosci bedzie ciezki po takim kopniaku od zycia :((

na pewno...życie jest okrutne, los nieprzewidywalny :(

trzymajcie się...ucałowania dla kluseczek

Posted

P.Asiu ....:glaszcze: ...dacie radę ...musicie .....



wiem że wam ciężko i nie ma słów jakie by wypowiedziły współczucie dla zaistniałej sytuacji .... :glaszcze:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...