katarzyna09 Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 No...to juz jestem spokojna....:p Quote
Czarodziejka Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 Rano odwiozłam córcię do szkółki. Wracam, przez sztafetki w brami widzę Portosa stojącego tyłem i machającego kitą. Podchodzę bliżej....a on siedzi na Aronie, trzyma go za uszami, łypie na mnie, czy doceniam chwyt i raduje się głupio. Aron biedak nie usłyszał, że już przyjechałam, bo głuchy, więc dopiero,kiedy mnie dojrzał okiem obklejonym uślinionymi kudłami zaczął "walczyć" - wywinął się, warknął i zmarszczył pysk ;) Teraz, kiedy nie ma Simby panowie uprawiają starcze zapasy dość regularnie i jaka radość, kiedy jeden drugiego przewróci :) Portos bardzo się ostatnio mizia, tak sie garnie do ukochania. Łapa daje radę. Quote
Basia1968 Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 Czarodziejko masz wesolutko, mozna naprawdę nieźle sie usmiać z tetryków. A tutaj zerknijcie na oneczkę - kupka nieszczęścia, a taka piękność http://www.dogomania.pl/threads/196435-Agusia-cudna-ONka-zal%C4%99kniona-zagubiona-ginie-w-schronisku.-Jedyny-ratunek-to-DT:-( Quote
Czarodziejka Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 Byłam na wątku Agusi....:( Portosek ma znó wyczesaną dupkę, ale i tak się wylinia i wciąż pojawiają się nowe kłębuszki. Przynajmniej skóra oddycha. Wczoraj tak go wymordowałam, że złapał z wściekłością szczotę i był gotów ją wykończyć na śmierć ;) W nagrodę dałam gnacik. Do wieczora miał robotę :D Quote
Basia1968 Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 oj Portosina sie nam rozbestwi u Ciebie Czarodziejko. Quote
Czarodziejka Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 To jest bestia, agresor, emerytowany psia mać dominator ;) Quote
katarzyna09 Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 Czarodziejka napisał(a):To jest bestia, agresor, emerytowany psia mać dominator ;)Ale za to jaki Kochany...:evil_lol::loveu: Quote
Basia1968 Posted November 19, 2010 Posted November 19, 2010 dziadeczku kochaniuśki jak tam i co tam słychać u ciebie? Quote
Czarodziejka Posted November 19, 2010 Posted November 19, 2010 Portosek ma się dobrze. Wciąż prześladuje Arona i łazi za mną, żeby swój wielki łeb przytulić. Quote
Basia1968 Posted November 19, 2010 Posted November 19, 2010 fajne takie przytulaczki staruszki. A powiedz Czarodziejko jak tam łapuńka Portoska? czy on dostaje jakis lek na stawy? Quote
katarzyna09 Posted November 21, 2010 Posted November 21, 2010 Zapraszamy serdecznie na bazarek dla Portosa:lol: http://www.dogomania.pl/threads/196779-Ciep%C5%82a-kamizelka-bluzki-sp%C3%B3dnice-i-ksi%C4%85zki-dla-Kuby-i-Portosa-do-1.12.br Quote
Czarodziejka Posted November 22, 2010 Posted November 22, 2010 Na Portosowej łapie jest niewielkie zgrubienie, chociaż nie jest opuchnięta. Prawdopodobnie jest to zwyrodnienie stawu. Portosek terrorysta nieubłagalnie łazi wciąż za Aronem i warczy na niego, a ten nie pozostaje mu dłużny o ile warczenie owo dosłyszy ;) W przypadku kłótni przed kolacją, kiedy to panowie uprawiają swoje dyskusje na werandzie, wystarczy zgasić światło na dworze ;) Portos wówczas Arona nie widzi, a Aron nie słyszy Portosowego warczenia. Genialne, sama sobie gratulowałam odkrycia tej metody :D Cyk i cisza :D Tu podczas pracy nad gnatem. Portos jest tu dopiero co wyczesany na tyle, na ile sobie pozwolił ;) A to Aron. Z pyskiem spuchniętym po ataku Simby. Zdjęcie sprzed 2 tygodni. Quote
bela51 Posted November 22, 2010 Posted November 22, 2010 Twoje opowiesci o dwoch tetrykach są niesamowite.:lol: Quote
Czarodziejka Posted November 22, 2010 Posted November 22, 2010 Muszę jeszcze uchwycić moment strategiczny. Wówczas obaj panowie mają do bólu obnażone kły - żólte i kłapią pyskami przed swoimi nosami dosłownie w odległości milimetrów. A jednak jeszcze nie zdarzyło się ugryzienie. Raczej jeden drugiego przewróci i stoi nad nim w pozycji dominatora warcząc z dumą, a drugi marszczy pysk leżąc sromotnie pokonany. Portos w dodatku zawsze macha ogonem. Aron ostatnio prowokuje i rozpoczyna kłótnie. I tak sobie, panie, dzień w dzień gęsiego, łapa za łapą, kuśtykają marudząc i strasząc się nawzajem. I zawsze to Portos idzie za Aronem i warczy marszcząc pysk. Nieświadomy niczego głuchy Aron natomiast wącha ostanie tegoroczne kwiatki. Zabawa się zaczyna, kiedy przystanie w zamyśleniu, a ślepawy Portos nie wyhamuje na czas i rypnie w jego zadek :D :diabloti: Quote
minia913 Posted November 22, 2010 Author Posted November 22, 2010 :roflt::roflt::roflt::roflt::roflt::roflt: Quote
Czarodziejka Posted November 23, 2010 Posted November 23, 2010 Wczoraj w nocy przyjechał do nas nowy tymczasowicz Rafi. Onkowaty szczylek z zawiniętą łapą, któą miał mieć amputowaną. Poobserwuję go tu, może łapka się cudem rozprostuje i Rafi ją zachowa. Tymczasem podpiera się na kolanie. Portos, kiedy zobaczył konkurencję odmłodniał o lat 10 i pędem warknąć, popchnąć i szczypnąć malucha ;) Quote
katarzyna09 Posted November 23, 2010 Posted November 23, 2010 Łobuz z tego Portosa,oj łobuz...:evil_lol: Quote
Basia1968 Posted November 23, 2010 Posted November 23, 2010 Powtórze po raz setny - kocham Twoje opowieści Czarodziejko! Quote
Luzia Posted November 24, 2010 Posted November 24, 2010 Wpłaty dla Portoska: Rencia42 - 40 zł Bela51 - 10 zł Łącznie na kącie Portosa na dzień dzisiejszy jest 50 zł. Quote
bela51 Posted November 24, 2010 Posted November 24, 2010 Strasznie ten bidulek ma mało kasy. I pewnie dlugi jeszcze ? Quote
Cantadorra Posted November 24, 2010 Posted November 24, 2010 Arona opuchlizna wygląda poważnie. Czy już mu zeszła? Portos, trzymaj się staruszku. Quote
Czarodziejka Posted November 24, 2010 Posted November 24, 2010 bela51 napisał(a):Strasznie ten bidulek ma mało kasy. I pewnie dlugi jeszcze ? A kto miał go wspierać z zagranicy? Quote
Czarodziejka Posted November 24, 2010 Posted November 24, 2010 Cantadorra napisał(a):Arona opuchlizna wygląda poważnie. Czy już mu zeszła? Portos, trzymaj się staruszku. Jest lekkie zgrubienie w miejscu opuchlizny, jest w miejscu stawu. Tak więc niestety będzie Portosek miał bóla wraz ze zmianą pogody. Obecnie jest dobrze. Dużo chodzi, bo trzeba przecież Arona monitować i jest nowy konkurent dekadę młodszy i trzeba mu warczeć w ucho, żeby się tak nie migdalił ;) Rafi z miłości umył Portosowi uszy, dziadzio warczał, gderał, marszczył pysk ale łeb z zadowoleniem podawał. Ups...EDIT: Nie zauważyłam, że o Arona pytasz. Już jest dobrze, ale nad okiem ma wyrwany kawał ciała, na ryjku sznyty, a wszystko to zębami Simby. Teraz ma strupy, ale ryjek wąski, jak u collie przystało. Quote
minia913 Posted November 25, 2010 Author Posted November 25, 2010 Czarodziejka napisał(a):A kto miał go wspierać z zagranicy? ja wspieram z zagranicy do końca miesiąca wpłyną pieniądze (wypłata dopiero w poniedziałek):placz: Quote
Czarodziejka Posted November 25, 2010 Posted November 25, 2010 Minia, nie płakaj. Dziękujemy pięknie z Portoskiem na czele ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.